Marcin_ napisał(a):
Ja już chyba zapomniałem o mojej kostce 😛 czasami tylko puchnie, jak ja obciaze, ale generalnie jest b.dobrze, choc w 100% zdrowa nie jest 🙂 Kulec juz nie kuleje 🙂 Mam nadzieje ze Ty jak najszybciej powrocisz do siebie, a badanie pewnie wykluczy zwezenie 🙂
Ale ci zazdroszczę, ja chodzę z tą kulą jak paralityk.Czasem tak zakołyszę dupskiem ,ze strach się bac. Liczę na to ,że tego cholerstwa w stawie nie mam ,bo już nie dam rady z tym się jeszcze boksowac.Straszą operacją lub w serią bolesnych zastrzykow w tą upartą szparę. Zawsze coś........ Pozdrawiam 😉)