Dzięki za ten link.
Ja sobie wymyśliłem to tak:
23 grudnia zaczynam rehabilitację w Warszawie u siebie.
13 stycznia kontrola ( tam gdzie byłem na ostrym dyżurze)
2 tygodnie jeszcze l4.
1 lutego wrócić już do pracy.
Gdybym jechał to pewnie 12 stycznia ( patrzyłem na turnusy w Busko Zdroju) i teraz się kłania pytanie co z tą kontrolą 13 stycznia i przede wszystkim co z L4?
Coś mi się wydaje, że bardziej na tą chwilę opłaca mi się nie jechać, pozostaje jeszcze kwestia tego listu kierującego do sanatorium ( czy przyjdzie dzień wcześniej, tydzień czy dwa tygodnie...)