Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 102 z 977

korel

Jezu, poszukałem jakichś zdjęć i opisów tego aparatu Ilizarowa. To masakra jakaś jest ...

Przeczytałem też trochę opinni ludzi, którzy to nosili. Głównie stosowali na wydłużanie kończyn, ktoś też na zrosty, ale nie zawsze skutkowało.

Dowodem jest to co jedna z internautek napisała, bo w aparacie się nie zrastała przez kilka miesięcy:

Może Wy znacie jakieś SPRAWDZONE sposoby, metody, mikstury cokolwiek co przyspieszy zlewanie się kości. Słyszałam, że ludzie starsi przy złamaniach robią jakieś mikstury z jajek moczonych w soku cytrynowym, i zalewają to potem koniakiem albo bimbrem????????

Krzysiek

korel napisał(a):

Jezu, poszukałem jakichś zdjęć i opisów tego aparatu Ilizarowa. To masakra jakaś jest ...
Przeczytałem też trochę opinni ludzi, którzy to nosili. Głównie stosowali na wydłużanie kończyn, ktoś też na zrosty, ale nie zawsze skutkowało.
Dowodem jest to co jedna z internautek napisała, bo w aparacie się nie zrastała przez kilka miesięcy:
Może Wy znacie jakieś SPRAWDZONE sposoby, metody, mikstury cokolwiek co przyspieszy zlewanie się kości. Słyszałam, że ludzie starsi przy złamaniach robią jakieś mikstury z jajek moczonych w soku cytrynowym, i zalewają to potem koniakiem albo bimbrem????????

Tego patentu nie znałem! Nigdy by mi nie przyszło do głowy żeby moczyć swoje jajka w soku z cytryny i zalewać bimbrem.... 😛

Pol27 - zdjecia mam i zaraz wrzuce na stronke 🙂
anita

korel napisał(a):

Jezu, poszukałem jakichś zdjęć i opisów tego aparatu Ilizarowa. To masakra jakaś jest ...
Przeczytałem też trochę opinni ludzi, którzy to nosili. Głównie stosowali na wydłużanie kończyn, ktoś też na zrosty, ale nie zawsze skutkowało.
Dowodem jest to co jedna z internautek napisała, bo w aparacie się nie zrastała przez kilka miesięcy:
Może Wy znacie jakieś SPRAWDZONE sposoby, metody, mikstury cokolwiek co przyspieszy zlewanie się kości. Słyszałam, że ludzie starsi przy złamaniach robią jakieś mikstury z jajek moczonych w soku cytrynowym, i zalewają to potem koniakiem albo bimbrem????????

a co ty sie tak tym aparatem stresujesz!!!!przeciez ci nie grozi:)...mi juz wszystko jedno jest...dopadła mnie obojętność. nawet juz sie nie przejełam tym ze wciaz ne moge nogi obciązac bo mi sie śruby powiginaja...jakby mi ktos po operacji powiedział ze tyle to potrwa to bym chyba popadła w depreche...a tak...juz jestem tak przyzwyczajona do kul ze traktuje je jak cos normalnego...niestety
Agnieszka

anita napisał(a):

maczek napisał(a):

anita napisał(a):

zgadnijcie czym mi sie odbiło!!!

oranżadą z komunii?

USTAMI - hahahahahahahah, każdys ie nabiera:P

a ja myślałam, że danonkiem 🙂

korel

anita napisał(a):

korel napisał(a):

Jezu, poszukałem jakichś zdjęć i opisów tego aparatu Ilizarowa. To masakra jakaś jest ...
Przeczytałem też trochę opinni ludzi, którzy to nosili. Głównie stosowali na wydłużanie kończyn, ktoś też na zrosty, ale nie zawsze skutkowało.
Dowodem jest to co jedna z internautek napisała, bo w aparacie się nie zrastała przez kilka miesięcy:
Może Wy znacie jakieś SPRAWDZONE sposoby, metody, mikstury cokolwiek co przyspieszy zlewanie się kości. Słyszałam, że ludzie starsi przy złamaniach robią jakieś mikstury z jajek moczonych w soku cytrynowym, i zalewają to potem koniakiem albo bimbrem????????

a co ty sie tak tym aparatem stresujesz!!!!przeciez ci nie grozi:)...mi juz wszystko jedno jest...dopadła mnie obojętność. nawet juz sie nie przejełam tym ze wciaz ne moge nogi obciązac bo mi sie śruby powiginaja...jakby mi ktos po operacji powiedział ze tyle to potrwa to bym chyba popadła w depreche...a tak...juz jestem tak przyzwyczajona do kul ze traktuje je jak cos normalnego...niestety
To Maczek tak stresuje tym Ilizarowem, o ile pamiętam nie po raz pierwszy na tym forum. Chyba z tego stresu trezba zamoczyć jajka w soku z cytryny i zalać bimbrem, albo koniakiem
Piter
Mnie ostatnio kumpel tez chcial postraszyc i powiedzial ze jego kolezanki matka miala zlamanie piszczela i nie miala zrostu ponad rok.Potem sie okazalo ze lekarze cos spieprzyli zakladajac gis zamiast robic zabieg, ona z tym gipsem bardzo dlugo lazila. W koncu niestety musieli jej zrobic zabieg... amputacji nogi 😠 . Ale mam nadzieje ze są to rzadkie przypadki i żadnej osobie z tego forum nic poza zrostem sie nie stanie.
anita

lisiu napisał(a):

anita napisał(a):

maczek napisał(a):

oranżadą z komunii?

USTAMI - hahahahahahahah, każdys ie nabiera:P

a ja myślałam, że danonkiem 🙂

😉

Agnieszka

anita napisał(a):

korel napisał(a):

Jezu, poszukałem jakichś zdjęć i opisów tego aparatu Ilizarowa. To masakra jakaś jest ...
Przeczytałem też trochę opinni ludzi, którzy to nosili. Głównie stosowali na wydłużanie kończyn, ktoś też na zrosty, ale nie zawsze skutkowało.
Dowodem jest to co jedna z internautek napisała, bo w aparacie się nie zrastała przez kilka miesięcy:
Może Wy znacie jakieś SPRAWDZONE sposoby, metody, mikstury cokolwiek co przyspieszy zlewanie się kości. Słyszałam, że ludzie starsi przy złamaniach robią jakieś mikstury z jajek moczonych w soku cytrynowym, i zalewają to potem koniakiem albo bimbrem????????

a co ty sie tak tym aparatem stresujesz!!!!przeciez ci nie grozi:)...mi juz wszystko jedno jest...dopadła mnie obojętność. nawet juz sie nie przejełam tym ze wciaz ne moge nogi obciązac bo mi sie śruby powiginaja...jakby mi ktos po operacji powiedział ze tyle to potrwa to bym chyba popadła w depreche...a tak...juz jestem tak przyzwyczajona do kul ze traktuje je jak cos normalnego...niestety
No właśnie, ja mam iść na zdjęcie gipsu we wtorek i jak pomyślę, że już go nie będzie to jakoś dziwnie mi się robi - trochę się obawiam, jak ja bez niego będę żyć. Zaprzyjaźniłam się już z nim przez te 4 miechy 🙂 Szczególnie teraz jak jest obcięty pod kolanem i mam swobodne ruchy nogą to on już nie taki zły. Anita, to nie jest chyba normalne, a my po prostu odbieramy to jak "nasze normalne życie" Trzeba będzie uczyć się niedługo, jak żyć bez kul - czego Tobie, sobie i innym też życzę. 🙂
anita

pgb1979 napisał(a):

Mnie ostatnio kumpel tez chcial postraszyc i powiedzial ze jego kolezanki matka miala zlamanie piszczela i nie miala zrostu ponad rok.Potem sie okazalo ze lekarze cos spieprzyli zakladajac gis zamiast robic zabieg, ona z tym gipsem bardzo dlugo lazila. W koncu niestety musieli jej zrobic zabieg... amputacji nogi 😠 . Ale mam nadzieje ze są to rzadkie przypadki i żadnej osobie z tego forum nic poza zrostem sie nie stanie.

no teraz to pojechałeś po bandzie!!! mogłeś nam oszczędzić tego:P

Agnieszka

anita napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

Mnie ostatnio kumpel tez chcial postraszyc i powiedzial ze jego kolezanki matka miala zlamanie piszczela i nie miala zrostu ponad rok.Potem sie okazalo ze lekarze cos spieprzyli zakladajac gis zamiast robic zabieg, ona z tym gipsem bardzo dlugo lazila. W koncu niestety musieli jej zrobic zabieg... amputacji nogi 😠 . Ale mam nadzieje ze są to rzadkie przypadki i żadnej osobie z tego forum nic poza zrostem sie nie stanie.

no teraz to pojechałeś po bandzie!!! mogłeś nam oszczędzić tego:P

Piotrze, zostaw te opowieści na noc horrorów, ale na innym forum, please.

Krzysiek

pgb1979 napisał(a):

Mnie ostatnio kumpel tez chcial postraszyc i powiedzial ze jego kolezanki matka miala zlamanie piszczela i nie miala zrostu ponad rok.Potem sie okazalo ze lekarze cos spieprzyli zakladajac gis zamiast robic zabieg, ona z tym gipsem bardzo dlugo lazila. W koncu niestety musieli jej zrobic zabieg... amputacji nogi 😠 . Ale mam nadzieje ze są to rzadkie przypadki i żadnej osobie z tego forum nic poza zrostem sie nie stanie.

Pierdolenie... takie opowiesci sa przewaznie wyrwane z kontekstu, zeby nadac odrobiny pikanterii 😛 Sluchajcie - nikomu z was nie grozi cos takiego! Amputuje sie kiedy robi sie martwica albo jak zaczyna gnic i nie ma zadnych szans na uratowanie nogi. Mi sie noga nie zrastala przez prawie 2 lata i zapewniam, ze niczego mi nie amputowali 😉

korel

anita napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

Mnie ostatnio kumpel tez chcial postraszyc i powiedzial ze jego kolezanki matka miala zlamanie piszczela i nie miala zrostu ponad rok.Potem sie okazalo ze lekarze cos spieprzyli zakladajac gis zamiast robic zabieg, ona z tym gipsem bardzo dlugo lazila. W koncu niestety musieli jej zrobic zabieg... amputacji nogi 😠 . Ale mam nadzieje ze są to rzadkie przypadki i żadnej osobie z tego forum nic poza zrostem sie nie stanie.

no teraz to pojechałeś po bandzie!!! mogłeś nam oszczędzić tego:P
Mój kumpel tak samo przywalił jak gołąb na parapet.
Zaraz po moim wypadku opowiedział jak to właśnie widział w TV że jeden austiacki narciarz wypadł z trasy i rozbił się tak, że mu zaraz amputowali nogę ...Masakra
korel
O ! strona 102. Zupełnie jak Rudy 🙂
Piter
Sorry, nie chciałem wprowadzać zamieszania. Jeśli juz tak było to napewno wdało się babce jakieś dziadostwo. I zapewne nie ma zbyt wiele takich przypadków. Oczywiście od braku zrostu nie ucięliby nogi. To byłoby przegięcie. Zresztą my jesteśmy twardzi i nie damy sobie uciąć kulosy.
Krzysiek

pgb1979 napisał(a):

Sorry, nie chciałem wprowadzać zamieszania. Jeśli juz tak było to napewno wdało się babce jakieś dziadostwo. I zapewne nie ma zbyt wiele takich przypadków. Oczywiście od braku zrostu nie ucięliby nogi. To byłoby przegięcie. Zresztą my jesteśmy twardzi i nie damy sobie uciąć kulosy.

Luzik, mnie kolezanka zajebiscie pocieszyla na drugi dzien po operacji. Powiedziala, ze uczyla sie o tych zelastwach na zajeciach na biotechnologii i ze one sa rakotworcze jesli ma sie je w ciele dluzej niz pol roku 😛

Paweł

maczek napisał(a):

korel napisał(a):

Jezu, poszukałem jakichś zdjęć i opisów tego aparatu Ilizarowa. To masakra jakaś jest ...
Przeczytałem też trochę opinni ludzi, którzy to nosili. Głównie stosowali na wydłużanie kończyn, ktoś też na zrosty, ale nie zawsze skutkowało.
Dowodem jest to co jedna z internautek napisała, bo w aparacie się nie zrastała przez kilka miesięcy:
Może Wy znacie jakieś SPRAWDZONE sposoby, metody, mikstury cokolwiek co przyspieszy zlewanie się kości. Słyszałam, że ludzie starsi przy złamaniach robią jakieś mikstury z jajek moczonych w soku cytrynowym, i zalewają to potem koniakiem albo bimbrem????????

Tego patentu nie znałem! Nigdy by mi nie przyszło do głowy żeby moczyć swoje jajka w soku z cytryny i zalewać bimbrem.... 😛

Pol27 - zdjecia mam i zaraz wrzuce na stronke 🙂
rozumiem ze czasu z braklo na moj seans pol rodzinki zjechalo sie na moj debiut ...RTg w sieci hehehe
Krzysiek

pol27 napisał(a):

maczek napisał(a):

korel napisał(a):

Jezu, poszukałem jakichś zdjęć i opisów tego aparatu Ilizarowa. To masakra jakaś jest ...
Przeczytałem też trochę opinni ludzi, którzy to nosili. Głównie stosowali na wydłużanie kończyn, ktoś też na zrosty, ale nie zawsze skutkowało.
Dowodem jest to co jedna z internautek napisała, bo w aparacie się nie zrastała przez kilka miesięcy:
Może Wy znacie jakieś SPRAWDZONE sposoby, metody, mikstury cokolwiek co przyspieszy zlewanie się kości. Słyszałam, że ludzie starsi przy złamaniach robią jakieś mikstury z jajek moczonych w soku cytrynowym, i zalewają to potem koniakiem albo bimbrem????????

Tego patentu nie znałem! Nigdy by mi nie przyszło do głowy żeby moczyć swoje jajka w soku z cytryny i zalewać bimbrem.... 😛

Pol27 - zdjecia mam i zaraz wrzuce na stronke 🙂
rozumiem ze czasu z braklo na moj seans pol rodzinki zjechalo sie na moj debiut ...RTg w sieci hehehe
Miałem niespodziewaną robotę i dlatego się to tak przedłużyło. Fotki już są 🙂 Wylądowałeś na samym dole, bo układam to alfabetycznie 🙂

Przy okazji - fajny masz monitorek LG 😉
Paweł

maczek napisał(a):

pol27 napisał(a):

maczek napisał(a):

Tego patentu nie znałem! Nigdy by mi nie przyszło do głowy żeby moczyć swoje jajka w soku z cytryny i zalewać bimbrem.... 😛

Pol27 - zdjecia mam i zaraz wrzuce na stronke 🙂

rozumiem ze czasu z braklo na moj seans pol rodzinki zjechalo sie na moj debiut ...RTg w sieci hehehe
Miałem niespodziewaną robotę i dlatego się to tak przedłużyło. Fotki już są 🙂 Wylądowałeś na samym dole, bo układam to alfabetycznie 🙂

Przy okazji - fajny masz monitorek LG 😉
no tak chyba widac go hehehe ma juz roczek ten moj monitorek musiałem kupić taki bo mam male biureczko pod kompa a Krowa monitor musiałem sprzedac...
Paweł

pol27 napisał(a):

maczek napisał(a):

pol27 napisał(a):

rozumiem ze czasu z braklo na moj seans pol rodzinki zjechalo sie na moj debiut ...RTg w sieci hehehe

Miałem niespodziewaną robotę i dlatego się to tak przedłużyło. Fotki już są 🙂 Wylądowałeś na samym dole, bo układam to alfabetycznie 🙂

Przy okazji - fajny masz monitorek LG 😉
no tak chyba widac go hehehe ma juz roczek ten moj monitorek musiałem kupić taki bo mam male biureczko pod kompa a Krowa monitor musiałem sprzedac...
Dziekuję za umieszczenie mnie na galeri a powiedz co sadzisz o moim zlamaniu jest lzejsze niz innych mam jeszcze na gorze zlamana kosc strzalkowa ale nie umiescilem bo jakos nie zmiescilo sie
Paweł
a Tak propo mam mała propozycje MY wszczyscy mielisbysmy okazje pogadac na skeypie ...tworzy sie prywatny pokoj i moze bysmy kiedys sobie tam pogadali?????
Krzysiek

pol27 napisał(a):

a Tak propo mam mała propozycje MY wszczyscy mielisbysmy okazje pogadac na skeypie ...tworzy sie prywatny pokoj i moze bysmy kiedys sobie tam pogadali?????

Fajny pomysł 🙂 Kto jest za? :]

A co do złamania to calkiem dobrze to wyglada jak na moje "znachorskie" oko :lol:
Krzysiek

korel napisał(a):

anita napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

Mnie ostatnio kumpel tez chcial postraszyc i powiedzial ze jego kolezanki matka miala zlamanie piszczela i nie miala zrostu ponad rok.Potem sie okazalo ze lekarze cos spieprzyli zakladajac gis zamiast robic zabieg, ona z tym gipsem bardzo dlugo lazila. W koncu niestety musieli jej zrobic zabieg... amputacji nogi 😠 . Ale mam nadzieje ze są to rzadkie przypadki i żadnej osobie z tego forum nic poza zrostem sie nie stanie.

no teraz to pojechałeś po bandzie!!! mogłeś nam oszczędzić tego:P
Mój kumpel tak samo przywalił jak gołąb na parapet.
Zaraz po moim wypadku opowiedział jak to właśnie widział w TV że jeden austiacki narciarz wypadł z trasy i rozbił się tak, że mu zaraz amputowali nogę ...Masakra
A ja jak lezalem po wypadku na izbie przyjec to slyszalem za mna jak kazali jakiejs babci podpisac papierek na zgode na amputowanie obu nog... Nie widzialem w jakim byla stanie, ale po glosie mozna bylo poznac, ze nie bardzo wiedziala co sie dzieje... Podpisala.
anita

maczek napisał(a):

korel napisał(a):

anita napisał(a):

no teraz to pojechałeś po bandzie!!! mogłeś nam oszczędzić tego:P

Mój kumpel tak samo przywalił jak gołąb na parapet.
Zaraz po moim wypadku opowiedział jak to właśnie widział w TV że jeden austiacki narciarz wypadł z trasy i rozbił się tak, że mu zaraz amputowali nogę ...Masakra
A ja jak lezalem po wypadku na izbie przyjec to slyszalem za mna jak kazali jakiejs babci podpisac papierek na zgode na amputowanie obu nog... Nie widzialem w jakim byla stanie, ale po glosie mozna bylo poznac, ze nie bardzo wiedziala co sie dzieje... Podpisala.
następny
Piter
Dobranoc, pchły na noc wszystkim 😉
agula

pgb1979 napisał(a):

Dobranoc, pchły na noc wszystkim 😉

karaluchy pod poduchy
WSTAWAć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!śpiochy.
najpierw gadają o amputacjach, w nocy spać nie mogą a teraz z łóżka się podnieść nie chcą...
wystarczy WAs na chwilunię zostawić i już = jakieś czarne widoki malują...zamiast słoneczek i kwiatuszków 🙂 rosnących na łączkach po których pląsamy tuż po zroście....
agula

maczek napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

Mnie ostatnio kumpel tez chcial postraszyc i powiedzial ze jego kolezanki matka miala zlamanie piszczela i nie miala zrostu ponad rok.Potem sie okazalo ze lekarze cos spieprzyli zakladajac gis zamiast robic zabieg, ona z tym gipsem bardzo dlugo lazila. W koncu niestety musieli jej zrobic zabieg... amputacji nogi 😠 . Ale mam nadzieje ze są to rzadkie przypadki i żadnej osobie z tego forum nic poza zrostem sie nie stanie.

Pierdolenie... takie opowiesci sa przewaznie wyrwane z kontekstu, zeby nadac odrobiny pikanterii 😛 Sluchajcie - nikomu z was nie grozi cos takiego! Amputuje sie kiedy robi sie martwica albo jak zaczyna gnic i nie ma zadnych szans na uratowanie nogi. Mi sie noga nie zrastala przez prawie 2 lata i zapewniam, ze niczego mi nie amputowali 😉

dosadne stwierdzenie ale jak najbardziej właściwe 🙂

agula

maczek napisał(a):

anita napisał(a):

maku moze pojdziesz do niego ze mna!!!powiesz ze jestem twoją siostrą i ze u nas łajzostwo jest rodzinne i zeby mnie ratował!!!

ok, ale obiecaj, że pojedziemy twoim meśkiem i bez męża :lol:
ja mam meśka i nie mam męża...mogę się z Wami zabrać????
we trójkę raźniej będzie 🙂
agula

korel napisał(a):

anita napisał(a):

korel napisał(a):

No widzisz, co dopiero coś fajnego, a tak marudzisz że Ci źle ... 🙂

🙂 tak sobie patrze na te nasze szczeliny:) cos strasznego!!!jak nas mogli tak poskładac???i wypuścić??!!
Od początku wiedziałem że spartolili. Po wyjściu ze szpitala od razu też szukałem ludzi którzy założyli sprawę lekarzowi za jego partactwo. Szukałem zresztą na tym forum. Ale to co znalazłem ostudziło mnie, bo nikomu nie udało się nic wywalczyć. Więc ja też odpuściłem 🙁
No ale wtedy jeszcze nie znałem Aguli 😉
mam zacząć zbierać haki????nowe zlecenie mi szykujesz???nawet w łykend spokoju nie ma...jak nie zasiłki, to błędy w sztuce...sztuką to będzie wygranie z nimi ...
agula

maczek napisał(a):

korel napisał(a):

anita napisał(a):

no teraz to pojechałeś po bandzie!!! mogłeś nam oszczędzić tego:P

Mój kumpel tak samo przywalił jak gołąb na parapet.
Zaraz po moim wypadku opowiedział jak to właśnie widział w TV że jeden austiacki narciarz wypadł z trasy i rozbił się tak, że mu zaraz amputowali nogę ...Masakra
A ja jak lezalem po wypadku na izbie przyjec to slyszalem za mna jak kazali jakiejs babci podpisac papierek na zgode na amputowanie obu nog... Nie widzialem w jakim byla stanie, ale po glosie mozna bylo poznac, ze nie bardzo wiedziala co sie dzieje... Podpisala.
a jak mi kazali podpisać te świstki że niby jak umrę to nie ich wina będzie to oświadczyłam że muszę skonsultować to ze swoim prawnikiem bo nie podoba mi się słowo "śmierć" skoro to taka bułka z masłem ta moja operacja....że mnie nawet przenieść nie chcą do tego szpitala w Leśnej Górze *vide na dobre i na złe 🙂
Iwona
Witam. 2 maja złamałam sobie kość strzałkową podczas zabaw z piłką. Poślizgnełam się i niefortunnie upadłam na prawą nogę bardzo mnie bolało więc odrazu pojechaliśmy do szpitala żeby zrobili zdjęcie i zobaczyli czy coś się stało czy to może tylko skręcenie. W szpitalu w opocznie zrobili zdjęcia i okazało się ze złamana jest kość strzałkowa założyli gips (włożyli całąnoge) i lekarz kazał mi brać zastrzyki (CLEXANE) i powiedział że 6 tygodni gipsu. Niestety gips mi się złamał i po 4 tygodniach pojechałam w Łodzi na pogotowie żeby zmienili mi gips. A tam zdjeli gips zrobili zdjecia i lekarz stwierdził że już sie zagoilo i mam teraz odrzucić kule i zacząć chodzic i jeżdzic na rowerze. Gips mi zdjeli dwa dni temu ale martwie sie bo mam spuchnietą kostke i jak sie lekko uderzylam w tą stope to mnie poznije tak bolało ze nawet nie mogłam polozyc jej na ziemi. Mocze sobie noge w szarym mydle i robie oklady z altacetu ale kostka i tak jest spuchnieta nie wiem czy to normlane i ni ewiem tez jak ja rozchodzic ?? Bardzo prosze napiszcie czy taka opuchlizna to normalne po zdjeciu gipsu.A i jeszcze jedno jak leze sobie noge trzymajac na poduszkach i pozniej jak wstaje i zaczynam ruszac to tak czuje jak by mnie kosc bolała czy to normalne ?? Prosze napiszcie coś. Z góry dziękuje