Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 13 z 977

anita
u mnie też ładnie ale trzeba pisac mgr;/
Piter
Magisterka nie zając, nie ucieknie... 😉
agula
hmmm to najpierw grilek u Piotrka,potem spalanie u Korela a później zajrzymy do pracy mgr Anity I CO WY NA TO...???zaplanowałam NAM sobotę..tylko Maczek gdzieś sie zagubił dzisiaj...
anita
mi pasi:)
Paweł
Witajcie az glupio sie przyznac niby poslizgnac sie a tu prosze wieloodlamowe zlamanie kosci podudzia i zamontowany gwóżdż sródszpikowy oraz dwie śrubeczki.Miałem wypadek przy pracy obecnie jestem juz 4 tydzien po zabiegu.Więc mam pytanie czy ktoś dostał odszkodowanie z Zusu>???Ciekawy jestem jakie może byc odszkodowanie,chociasz chciałbym aby wogole taknie było jak jest...Pozdrawiam wszystkim i chce sie zapytac rehabilitanta ze Szczecina gdzie jest ośrodek który proponował.
anita
o prosze witamy w gronie:) a na czym to sie pośliznąłeś??bo jak chodzialm na zabiegi to mi jedna z pacjentek się pochwaliła ,że wyszła z psem na spacer i sie pośliznęła na ...psiej kupie!!!! i pół roku z życia wyjete:/,
agula

Anita pieskie jest te życie...

pol27 jest taka ustawa o dźwięcznej nazwie O UBEZPIECZENIU SPOŁECZNYM Z TYTUŁU WYPADKÓW PRZY PRACY I CHORÓB ZAWODOWYCH Z 30 PAŹDZIERNIKA 2002 (Dz.U z 2002 Nr 199 poz 1673 z późn zm) i w art. 11 mowa jest o jednorazowym odzkodowaniu dla ubezpieczonego który wskutek wypadku przy pracy doznał uszczerbku - stałego lub długotrwałego.nie wiem czy o to Ci chodzi -ale tam jest w miare jasno to wyłożone.

Paweł
Mianowicie w pracy ,maszyna ktora myje sie posadzke nie zbiera dokladnie wodyi poszedłem na obchód czy wszystko zostalo wykonane.I zanim swiatło sie zapaliło na magazynie ja juz lezalem na posadzce.Mam stwierdzony wypadek przy pracy na protokole powypadkowym i własnie tak sobie rozkminiam z tym wszystkim jak to jest.Czemu mi sie to musialo przydazyc.
Paweł
No o to mi chodzilo wlaśnie jest jasno napisane ze wychodzi byc moze 15% ale to może stwierdzic tylko zus jak słyszałem....
agula
uszczerbek ocenia lekarz orzecznik lub komisja lekarska - stosuje się tu odpowiednio przepisy ustawy o emeryturach i rentach z FUS *art 16 ustawy o ubezpieczeniu społecznym....a przyznaje ZUS w formie decyzji,wiesz chyba jest na tej stronce forum poświęcone stricte tematyce odszkodowań może tam się dowiesz jak to wszystko wygląda
Paweł
zastanawiam sie bo kazdy pisze ze mial noge w gipsie itp a ja mam w szynie gipsowej sciagna ja 19 maja .Czy dobrze ze mam w szynie>Noga byla strasznie opuchnieta moze dlatego gipsu nie zalozyli.Spedzilem w szpitalu 8 dni przykuty do lóżka.
anita
ja mam tylko gwóźdź. gipsu nie zakładali mi.
Paweł

wiec kazdy ma inaczej

hmm ...duzo pytan mam ale nie chce przynudzac jak np ze czuje srubke w nodze to chyba normalne...

korel
Agula widze że na zajęciach z prawa pracy nie przysypiałaś. A swoją drogą jak radzicie sobie ze schodami. Aaaa ....rozumiem znoszą Was i wnoszą, bo każdego gdzieś nosi, np. Anitę na lody. O Maczku nie wspomnę, bo on juz całkiem zdrowy, pewnie dziś zalicza jakiś maraton.
Krzysiek

agula napisał(a):

hmmm to najpierw grilek u Piotrka,potem spalanie u Korela a później zajrzymy do pracy mgr Anity I CO WY NA TO...???zaplanowałam NAM sobotę..tylko Maczek gdzieś sie zagubił dzisiaj...

Ja dzisiaj spacerowałem z koleżanką po Parku Szczytnickim i Ogrodzie Japońskim we Wrocku, i robiłem jej fotki 🙂 I korzystałem ze słoneczka rzecz jasna 🙂

Krzysiek

korel napisał(a):

Agula widze że na zajęciach z prawa pracy nie przysypiałaś. A swoją drogą jak radzicie sobie ze schodami. Aaaa ....rozumiem znoszą Was i wnoszą, bo każdego gdzieś nosi, np. Anitę na lody. O Maczku nie wspomnę, bo on juz całkiem zdrowy, pewnie dziś zalicza jakiś maraton.

A'propos lodów to widziałem dzisiaj w parku niezłą akcję, aż mi się niedobrze zrobiło ;P Ale nie będę tutaj opowiadał szczegółów, domyślcie się sami 😉 (wskazówka: nagle dwóch kolesi zniknęło w krzakach...)

Calkiem zdrowy jeszcze nie jestem, ale jakoś się trzymam 😉

Co do schodów to ja sobie jakoś musiałem radzić. O kulach z gwoździem w nodze wchodziło i schodziło się elegancko, gorzej jak miałem całą nogę w gipsie - wtedy musiałem się nieźle nagimnastykować, żeby wdrapać się na 4 piętro (nie ma u mnie windy) 😛 Generalnie wchodzenie zawsze mi lepiej wychodziło niż schodzenie, nawet jak już odstawiłem kule.
agula

Pol - mów co Ci leży na..nodzę - mnie nie przebijesz w przynudzaniu - zobacz to po ilości moich postów...132 🙂

MACZEK SIĘ ZAKOCHAŁ MACZEK SIĘ ZAKOCHAŁ - Maczek a nie kręci Ci się w głowie?????...co do Twojej akcji w parku - w imieniu Wszystkich dziękuję że udało Ci się powstrzymać od rozwijania wątku.

Korel mnie nikt nie chciał nosić po schodach..bo już mnie w domu chyba nie znoszą....najszybciej nauczyłam się wchodzić ale ze schodzeniem było gorzej...

korel

No, kolesie albo naraz dostali jednocześnie jakiegos zatwardzenia ... albo szukali stokrotek pod krzakami ... albo sam już nie wiem co im się moglo przydarzyć.

Dzisiaj oglądałem i przymierzałem rowerki treningowe, ale żaden nie zmuszał mnie do zgięcia w stawie skokowym, a o to mi chodziło. Muszę pomyśleć o czyms innym, może lepiej taki stepper eliptyczny, ale jak na tym stanąć z naszymi niezrośniętymi nogami ?

Krzysiek

pol27 napisał(a):

zastanawiam sie bo kazdy pisze ze mial noge w gipsie itp a ja mam w szynie gipsowej sciagna ja 19 maja .Czy dobrze ze mam w szynie>Noga byla strasznie opuchnieta moze dlatego gipsu nie zalozyli.Spedzilem w szpitalu 8 dni przykuty do lóżka.

Dobrze, że gipsu nie założyli - to częsty błąd. A tymi 8 dniami się nie przejmuj, ja byłem za pierwszym razem 20 dni (a w sumie 58 dni przeleżałem w szpitalach).

agula

korel napisał(a):

No, kolesie albo naraz dostali jednocześnie jakiegos zatwardzenia ... albo szukali stokrotek pod krzakami ... albo sam już nie wiem co im się moglo przydarzyć.

Dzisiaj oglądałem i przymierzałem rowerki treningowe, ale żaden nie zmuszał mnie do zgięcia w stawie skokowym, a o to mi chodziło. Muszę pomyśleć o czyms innym, może lepiej taki stepper eliptyczny, ale jak na tym stanąć z naszymi niezrośniętymi nogami ?

STOKROTEK??????Ach ta wiosna....
korel
Ja przy wchodzeniu i schodzeniu próbuję lekko stwiać chorą nogę, ale za bardzo jej nie obciążać. Czy powinienem stawiać ją tak twardo aż zaboli ? To wszystko jak zwykle o 2 kulach. Oczywiście nie muszę mówić że od każdego lekarza usłyszałem inna wersję. Jakie są Wasze doświadczenia ? Noga w powietrzu jak u bociana czy twardo na stopniach ?
agula
korel właśnie przeżywam podobne dylematy.ja kładę ją tak aby utrzmać równowagę i nie bujac się we wszystkie strony.ale nie mam jakoś odwagi jej docisnąć...na wadzę dam radę 10 kg ale nie czuję bólu tylko takie nieprzyjemne łaskotki...ale przy wchodzeniu czy schodzeniu to jestem daleko daleko za Tobą..po prostu ją zginam i wchodzę na jednej ...
agula
zawsze mogę powiedzieć że żabek szukam...
Krzysiek

agula napisał(a):

korel napisał(a):

No, kolesie albo naraz dostali jednocześnie jakiegos zatwardzenia ... albo szukali stokrotek pod krzakami ... albo sam już nie wiem co im się moglo przydarzyć.

Dzisiaj oglądałem i przymierzałem rowerki treningowe, ale żaden nie zmuszał mnie do zgięcia w stawie skokowym, a o to mi chodziło. Muszę pomyśleć o czyms innym, może lepiej taki stepper eliptyczny, ale jak na tym stanąć z naszymi niezrośniętymi nogami ?

STOKROTEK??????Ach ta wiosna....
Nie wiem czego szukali ale jeden koles chyba sie modlil, bo kleczal... 😛
Krzysiek

agula napisał(a):

korel właśnie przeżywam podobne dylematy.ja kładę ją tak aby utrzmać równowagę i nie bujac się we wszystkie strony.ale nie mam jakoś odwagi jej docisnąć...na wadzę dam radę 10 kg ale nie czuję bólu tylko takie nieprzyjemne łaskotki...ale przy wchodzeniu czy schodzeniu to jestem daleko daleko za Tobą..po prostu ją zginam i wchodzę na jednej ...

Mozecie stawiac noge tylko tak, zeby nie bolalo. Jesli boli to znaczy, ze obciazenie jest za duze...

agula

maczek napisał(a):

agula napisał(a):

korel napisał(a):

No, kolesie albo naraz dostali jednocześnie jakiegos zatwardzenia ... albo szukali stokrotek pod krzakami ... albo sam już nie wiem co im się moglo przydarzyć.

Dzisiaj oglądałem i przymierzałem rowerki treningowe, ale żaden nie zmuszał mnie do zgięcia w stawie skokowym, a o to mi chodziło. Muszę pomyśleć o czyms innym, może lepiej taki stepper eliptyczny, ale jak na tym stanąć z naszymi niezrośniętymi nogami ?

STOKROTEK??????Ach ta wiosna....
Nie wiem czego szukali ale jeden koles chyba sie modlil, bo kleczal... 😛
Maczek litości,,,,,,
Krzysiek
Korel - na zgiecia w stawie skokowym najlepsze sa "pompki" przy scianie. Tzn. stajesz przodem krok od sciany, opierasz dlonie o sciane i robisz takie jakby pompki. To polecal mi lekarz i rehabilitantka na rozcwiczenie stawu skokowego. Mialem z tym problem, bo po wypadku zmniejszyly mi sie zakresy ruchu w tym stawie, co utrudnialo chodzenie.
agula

pytałam się doktorka czy tam w nodze nic nie gruchnie jak sobie tak będę pomykać...

popatrzył jak na blondynkę (mam obecnie rude włosy) i pokiwał głową na znak że mam wypaczony pogląd w przedmiotowej materii

agula

maczek napisał(a):

Korel - na zgiecia w stawie skokowym najlepsze sa "pompki" przy scianie. Tzn. stajesz przodem krok od sciany, opierasz dlonie o sciane i robisz takie jakby pompki. To polecal mi lekarz i rehabilitantka na rozcwiczenie stawu skokowego. Mialem z tym problem, bo po wypadku zmniejszyly mi sie zakresy ruchu w tym stawie, co utrudnialo chodzenie.

Maczek, czy ja Ci nie wspominałam, że jesteś nieocenionym źródłem wiedzy w kwestii nas tutaj intrygującej??? 🙂

korel
Dzięki Maczek, o to właśnie mi chodziło.