alakali napisał(a):
Właśnie wróciłam z Warszawy,nigdy więcej,przecież tam nie da się żyć.Kiedyś wyczytałam że powinno się poskakiwać ,bo wtedy wytrąca się wapń w kościach.Myślę ,że po tej podróży mam już zrosta i tak będę podskakiwac do niedzieli.Fajna jest ta terapia ale jako pasażer z nogą na pulpicie, a i tak mi spuchła.Po Warszawie trochę polatałam z dwoma kulami a mimo to odczuwałam ból.Zaraz ją wymoczę i przygotuję na wizytę u lekarza orzecznika.Zanim dojadę tyle kilometrów to znowu mi spuchnie jak bania,tym bardziej,że jutro niestety będę robić za kierowcę. 🙂:D:D:D:D:D:D
trzymam kciuki za pomyślne orzeczenie 🙂