Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 181 z 977

agula

korel napisał(a):

anita napisał(a):

korel napisał(a):

A w Krakowie na Brackiej pada deszcz 🙁

A jutro jadę do Piekar w poszukiwaniu jakiegokolwiek zrostu 🙂 Anita, pozdrowię ich od Ciebie 😉

heheh, pozdrów!😉
rozumiem, że jak dorwę jakiegoś wolnego gwoździa to mam im go wsadzić bynajmniej nie śródszpikowo ... 😉
hahahahahahahahaha dooooooooooobre :lol:
anita
bynajmniej;), moje zdjecie ogladał jeszcze inny lekarz i tez powiedzial ze zaden przeszczep poniewaz sie wypełnia,chyba za bardzo szarżowalam bez kul, czuje ze cos jest nei tak;/
agula
to zakrawa na naruszenie ...nietykalności 😉
anita
chcialam kupic sobie pieska...i nie moge sie zdecydowac;/, nie wiem czy podołam w jego wychowaniu.
agula

anita napisał(a):

bynajmniej;), moje zdjecie ogladał jeszcze inny lekarz i tez powiedzial ze zaden przeszczep poniewaz sie wypełnia,chyba za bardzo szarżowalam bez kul, czuje ze cos jest nei tak;/

jak to coś jest nie tak? opisz mi swoje odczucia...
jak zaczęłam łazić z jedną kulą to też towarzyszyło mi wrażenie że mam inną nogę-boli inaczej, wygląda inaczej...mało brakowało a zaczynałabym nią potrząsać czy oby śrubki powyłamywane już nie dzwonią 😉
korel

anita napisał(a):

chcialam kupic sobie pieska...i nie moge sie zdecydowac;/, nie wiem czy podołam w jego wychowaniu.

Uważaj bo jak trafisz na jakiegoś narwańca, to lepiej już nadążać za nim na wózku inwalidzkim, niż o kulach. Lepiej poczekaj jeszcze chwilę 🙂

agula

anita napisał(a):

chcialam kupic sobie pieska...i nie moge sie zdecydowac;/, nie wiem czy podołam w jego wychowaniu.

tzn że co = boisz sie że kością Ci stanie?

anita
🙂 więc, jak chodzialal o jednej kuli to by,ł ok, tylko staw był sztywny i troche bolalo jak stawialam kroki, gorzej się zrobilo jak odrzucilam kule całkowicie i soobie po domu chodzilam bez. teraz mnie boli w miejscu złamania i przy kostce czuje pieczenie.srubki mnie uwieraja w stzrałkę ale to swoję drogą.wyjmą juz mi je razem z całym zelastwem
anita

agula napisał(a):

anita napisał(a):

chcialam kupic sobie pieska...i nie moge sie zdecydowac;/, nie wiem czy podołam w jego wychowaniu.

tzn że co = boisz sie że kością Ci stanie?

boje sie troche odpowiedzialności:) w końcu to nowy członek rodziny, buldożka angielskiego chcę🙂

anita
korel wałsnie wybrałam totalnego leniwca:), który tylko dużo spi:Di nie lubi spacerów
agula

anita napisał(a):

🙂 więc, jak chodzialal o jednej kuli to by,ł ok, tylko staw był sztywny i troche bolalo jak stawialam kroki, gorzej się zrobilo jak odrzucilam kule całkowicie i soobie po domu chodzilam bez. teraz mnie boli w miejscu złamania i przy kostce czuje pieczenie.srubki mnie uwieraja w stzrałkę ale to swoję drogą.wyjmą juz mi je razem z całym zelastwem

hmmm dla mnie Twoje doznania nie są jakieś...anormalne.
wiesz, chodzenie bez kul to już wyższa szkoła jazdy, kolejny etap wtajemniczenia, droga ku końcowi.no i nie oszukujmy się kości tym stanem rzeczy też są zadziwione - kilka miechów biegasz z podpórkami a tu nagle BUM - lecisz już z nimi nie w kulki a bez kulek 🙂
anita

agula napisał(a):

anita napisał(a):

🙂 więc, jak chodzialal o jednej kuli to by,ł ok, tylko staw był sztywny i troche bolalo jak stawialam kroki, gorzej się zrobilo jak odrzucilam kule całkowicie i soobie po domu chodzilam bez. teraz mnie boli w miejscu złamania i przy kostce czuje pieczenie.srubki mnie uwieraja w stzrałkę ale to swoję drogą.wyjmą juz mi je razem z całym zelastwem

hmmm dla mnie Twoje doznania nie są jakieś...anormalne.
wiesz, chodzenie bez kul to już wyższa szkoła jazdy, kolejny etap wtajemniczenia, droga ku końcowi.no i nie oszukujmy się kości tym stanem rzeczy też są zadziwione - kilka miechów biegasz z podpórkami a tu nagle BUM - lecisz już z nimi nie w kulki a bez kulek 🙂
🙂, moze jeszzce nie bylo zbyt dobrego zrosta zeby sobie bez kulek pomykac.oby srubki były na miejscu, za dwa tyg kolejne rtg do kolekcji
agula

anita napisał(a):

korel wałsnie wybrałam totalnego leniwca:), który tylko dużo spi:Di nie lubi spacerów

to oby na pewno pies? 😉 może lepiej kup rybki...one nie pociągną Cię za smycz

agula

anita napisał(a):

agula napisał(a):

anita napisał(a):

🙂 więc, jak chodzialal o jednej kuli to by,ł ok, tylko staw był sztywny i troche bolalo jak stawialam kroki, gorzej się zrobilo jak odrzucilam kule całkowicie i soobie po domu chodzilam bez. teraz mnie boli w miejscu złamania i przy kostce czuje pieczenie.srubki mnie uwieraja w stzrałkę ale to swoję drogą.wyjmą juz mi je razem z całym zelastwem

hmmm dla mnie Twoje doznania nie są jakieś...anormalne.
wiesz, chodzenie bez kul to już wyższa szkoła jazdy, kolejny etap wtajemniczenia, droga ku końcowi.no i nie oszukujmy się kości tym stanem rzeczy też są zadziwione - kilka miechów biegasz z podpórkami a tu nagle BUM - lecisz już z nimi nie w kulki a bez kulek 🙂
🙂, moze jeszzce nie bylo zbyt dobrego zrosta zeby sobie bez kulek pomykac.oby srubki były na miejscu, za dwa tyg kolejne rtg do kolekcji
jak nie trzeszczysz przy chodzeniu to jest ok 😉
anita
pies...podobno strasznie chrapie:)ale zakochałam sie, przynajmniej mialabym kompana na spacerki, link zewnętrzny zablokowany
anita
nie trzeszcze:P,ale znow przytyłam...kurde!
korel

anita napisał(a):

korel wałsnie wybrałam totalnego leniwca:), który tylko dużo spi:Di nie lubi spacerów

A jak do tego lubi zimne piwo, to swój "człowiek", albo lepiej "pies na przyjemności"

agula

anita napisał(a):

pies...podobno strasznie chrapie:)ale zakochałam sie, przynajmniej mialabym kompana na spacerki, link zewnętrzny zablokowany

ale pięęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęekny

anita
zdjecie nr 5:) tego mialam zamowionego ale sie jeszcze waham;/
agula

korel napisał(a):

anita napisał(a):

korel wałsnie wybrałam totalnego leniwca:), który tylko dużo spi:Di nie lubi spacerów

A jak do tego lubi zimne piwo, to swój "człowiek", albo lepiej "pies na przyjemności"

i jeszcze chrapie...opisałaś takie ludzkie cechy że aż trudno uwierzyć że to zwierze 🙂

anita
gruba kochana świnka, która nie chodzi tylko sie toczy:)dużo śpi i chrapie.jest uroczy!!!
korel
A po chodzeniu bez kulek (w łokciach 😉 ), to przynajmniej wieszasz tę nogę na kołku, a przynajmniej kładziesz na stole ?
anita

korel napisał(a):

A po chodzeniu bez kulek (w łokciach 😉 ), to przynajmniej wieszasz tę nogę na kołku, a przynajmniej kładziesz na stole ?

nie! nie cackam się z nia:) nawet jak czasem spuchnie.ostatnio duzo łaże...robimy sobie w weekendy wycieczki krajoznawcze:)

korel

anita napisał(a):

gruba kochana świnka, która nie chodzi tylko sie toczy:)dużo śpi i chrapie.jest uroczy!!!

przyjemne, i do tego z ozdobnymi marszczeniami 🙂

anita
agula jak bedziesz ogladałą to podgłosnij:) link zewnętrzny zablokowany
agula

anita napisał(a):

korel napisał(a):

A po chodzeniu bez kulek (w łokciach 😉 ), to przynajmniej wieszasz tę nogę na kołku, a przynajmniej kładziesz na stole ?

nie! nie cackam się z nia:) nawet jak czasem spuchnie.ostatnio duzo łaże...robimy sobie w weekendy wycieczki krajoznawcze:)

no nie dziwi nic że boli...ale na te wycieczki to w towarzystwie kulek?

korel

anita napisał(a):

gruba kochana świnka, która nie chodzi tylko sie toczy:)dużo śpi i chrapie.jest uroczy!!!

No to lepiej, bo zamiast go wyprowadzać, będziesz go wytaczać 😉

anita

korel napisał(a):

anita napisał(a):

gruba kochana świnka, która nie chodzi tylko sie toczy:)dużo śpi i chrapie.jest uroczy!!!

przyjemne, i do tego z ozdobnymi marszczeniami 🙂

cudownymi...szaleje na jego punkcie!!!juz zarazilam milością wszystkich domowników:)

agula

anita napisał(a):

agula jak bedziesz ogladałą to podgłosnij 🙂 link zewnętrzny zablokowany

buahahahahahaha jakbym słyszała tatę podczas niedzielnej drzemki 🙂 🙂

anita
🙂 nienawidze chrapania ale jemu jestem w stanie wszystko wybaczyć🙂