Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 188 z 977

agula
korel widzę że znieczulica CIę złapała po tym operacjone,,,, 🙂
agula

co do żółtaczki - to na urazówce nikt nikogo nie pyta po wypadku czy jest się szczepionym - nie ma na to czasu, ale jeśli już operacja jest planowana to lekarze radzą się szczepić.władze szpitali nie chcą potem włóczyć się po sądach o zakażenie tym wirusem.moja operacja wyjmowania śrubki była planowana pod szczepionkę.

Piotrek maku miał chyba bardziej wysunięty gwóźdź i wspominał że ma problem z kolanem.musisz o tym pogadać ze swoim ortopedą co z dynamizacją.

korel

agula napisał(a):

korel widzę że znieczulica CIę złapała po tym operacjone,,,, 🙂

Mówisz o tym gościu co to go z kolanka ... Wiesz to takie drobne męskie przyjemności. Facet czasem tak musi 🙂
A jeśli mówisz o haczyku Piotrka (nie wiem czy się nie obrazi 😉 ), to naprawdę można znaleźć dla tego wiele bardzo praktycznych zastosowań, np. pod prysznicem można na tym zawiesić gąbkę na sznureczku jeśli gąbka ma sznureczek, można zawiesić na tym kluczyki od auta albo od piwnicy, można zawiesić torebkę z chipsami i częstowac gości ... itd.
Niezwykle praktyczne.
agula

korel napisał(a):

agula napisał(a):

korel widzę że znieczulica CIę złapała po tym operacjone,,,, 🙂

Mówisz o tym gościu co to go z kolanka ... Wiesz to takie drobne męskie przyjemności. Facet czasem tak musi 🙂
A jeśli mówisz o haczyku Piotrka (nie wiem czy się nie obrazi 😉 ), to naprawdę można znaleźć dla tego wiele bardzo praktycznych zastosowań, np. pod prysznicem można na tym zawiesić gąbkę na sznureczku jeśli gąbka ma sznureczek, można zawiesić na tym kluczyki od auta albo od piwnicy, można zawiesić torebkę z chipsami i częstowac gości ... itd.
Niezwykle praktyczne.
Mareczku oni Ci oby na pewno dali znieczulenie miejscowe???????
agula

torebkę z chipsami???chyba Cię poniosło - może jeszcze służyć jako hak do holowania :lol:

ale to chyba bardziej rola dla Pudziana

korel

agula napisał(a):

korel napisał(a):

agula napisał(a):

korel widzę że znieczulica CIę złapała po tym operacjone,,,, 🙂

Mówisz o tym gościu co to go z kolanka ... Wiesz to takie drobne męskie przyjemności. Facet czasem tak musi 🙂
A jeśli mówisz o haczyku Piotrka (nie wiem czy się nie obrazi 😉 ), to naprawdę można znaleźć dla tego wiele bardzo praktycznych zastosowań, np. pod prysznicem można na tym zawiesić gąbkę na sznureczku jeśli gąbka ma sznureczek, można zawiesić na tym kluczyki od auta albo od piwnicy, można zawiesić torebkę z chipsami i częstowac gości ... itd.
Niezwykle praktyczne.
Mareczku oni Ci oby na pewno dali znieczulenie miejscowe???????
:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol: ... 😠
korel

agula napisał(a):

torebkę z chipsami???chyba Cię poniosło - może jeszcze służyć jako hak do holowania :lol:
ale to chyba bardziej rola dla Pudziana

Do holowania ? Ale chyba Piotrka.
Bo jakby on miał holować, to musiałby chodzić tyłem. Też będzie mu ładnie 🙂
agula

korel napisał(a):

agula napisał(a):

torebkę z chipsami???chyba Cię poniosło - może jeszcze służyć jako hak do holowania :lol:
ale to chyba bardziej rola dla Pudziana

Do holowania ? Ale chyba Piotrka.
Bo jakby on miał holować, to musiałby chodzić tyłem. Też będzie mu ładnie 🙂
noooo Piotruś nawet w wersji "z kulami" się dobrze prezentuje :cool:
korel

agula napisał(a):

korel napisał(a):

agula napisał(a):

torebkę z chipsami???chyba Cię poniosło - może jeszcze służyć jako hak do holowania :lol:
ale to chyba bardziej rola dla Pudziana

Do holowania ? Ale chyba Piotrka.
Bo jakby on miał holować, to musiałby chodzić tyłem. Też będzie mu ładnie 🙂
noooo Piotruś nawet w wersji "z kulami" się dobrze prezentuje :cool:
A gdyby do tego jeszcze był masażystą, przysłanym DHLem ... coś dla Ciebie 🙂
agula

korel napisał(a):

agula napisał(a):

korel napisał(a):

Do holowania ? Ale chyba Piotrka.
Bo jakby on miał holować, to musiałby chodzić tyłem. Też będzie mu ładnie 🙂

noooo Piotruś nawet w wersji "z kulami" się dobrze prezentuje :cool:
A gdyby do tego jeszcze był masażystą, przysłanym DHLem ... coś dla Ciebie 🙂
😛
korel

agula napisał(a):

korel napisał(a):

agula napisał(a):

noooo Piotruś nawet w wersji "z kulami" się dobrze prezentuje :cool:

A gdyby do tego jeszcze był masażystą, przysłanym DHLem ... coś dla Ciebie 🙂
😛
No i co ja mam powiedzieć ? Nic.

Skupię się na swoim zroście 🙂
mariusz87

korel napisał(a):

sawa-z-wawa napisał(a):

mariusz87 napisał(a):

A czy ktoś miał robioną artroskopię bez szczepienia przeciw żółtaczce? Rozmawiałem dziś z lekarzem to powiedział, że jak bez szczepienia to zabieg byłby 13 sierpnia, a jak ze szczepieniem to dużo później, bo szczepionki przyjmuje się w ciągu 6 tygodni. Nie wiem co robić czy bez szczepienia czy z, trochę te późne terminy mnie martwią...

Z tego co wiem artroskopie wykonuje się na sali operacyjnej w znieczuleniu miejscowym. Większość z nas miała operacje i nikt - przynajmniejmnie - nie pytal o szczepienia. Dlaczego mieli by cię zarazić żółtaczką. Jest to oczywiście mozliwe, ale takie niebezpieczeństwo grozi każdemu w szpitalu przy kazdym zabiegu. Uważam, nie nie nalezy panikować.
Mnie przed każdym zabiegiem pytali o szczepienie, na szczeście mam, więc w ogóle z nimi nie dyskutuję. Jednak gdyby np. zwieźli Cię ze stoku - jak mnie - i od razu położyli na stół, bo stan jest dosyć poważny, to nikt Ci tego zabegu nie będzie przesuwał na później bo nie masz szczepień. Poza tym częśc osób którzy są operowani w nagłych przypadkach to w ogóle jest nietomna i pytanie ich o szczepienia nie ma sensu.
Myślę że pytanie Twojego lekarza to zapobiegliwość, że nie mieć z Tobą przypadkiem problemu. Ale jestem z kolei pewien, że możesz z lekarzem się dogadać co do terminu ... 😉 tylko nie wiem czy próbowałeś 😉
Ja bym się zgodził na szczepienie tylko tyle, że wolne terminy są dopiero pod koniec września, a przez ten czas z kolanem może się zrobić gorzej dlatego nie bardzo chcę czekać, bo i kolano jest ważną sprawą i żółtaczka też, więc musiałem coś wybrać. Trudno ja będę ryzykował...
Piter

Hehehe... Ale na mnie usiedliście. Tez siedząc na basenie dziś myślałem ze opaliły mi się uszy, a to jednak wy ze mnie śmichy chichy robiliscie 😉 . No pięknie. Mareczku, to wiesz co, ja będę z kolanka ładował gości a Ty odłamkowym przyatakujesz 😉 . Aga, to ja sie jutro wysyłam DHLem (płatnosć przy odbiorze) 🙂 .

Marek, jak tam rodzinka na Rodos, bo ostatnio nie czytalem czy tam sie jeszcze pali czy juz się uspokoiło i Ty równiez ?

agula

pgb1979 napisał(a):

Hehehe... Ale na mnie usiedliście. Tez siedząc na basenie dziś myślałem ze opaliły mi się uszy, a to jednak wy ze mnie śmichy chichy robiliscie 😉 . No pięknie. Mareczku, to wiesz co, ja będę z kolanka ładował gości a Ty odłamkowym przyatakujesz 😉 . Aga, to ja sie jutro wysyłam DHLem (płatnosć przy odbiorze) 🙂 .
Marek, jak tam rodzinka na Rodos, bo ostatnio nie czytalem czy tam sie jeszcze pali czy juz się uspokoiło i Ty równiez ?

czekam na przesyłkę... 😉 wyślij priorytetem... 🙂 i owiń tą bąbelkową folią żebyś się nie poobijał w podróży :lol:
agula

mariusz87 napisał(a):

korel napisał(a):

sawa-z-wawa napisał(a):

Z tego co wiem artroskopie wykonuje się na sali operacyjnej w znieczuleniu miejscowym. Większość z nas miała operacje i nikt - przynajmniejmnie - nie pytal o szczepienia. Dlaczego mieli by cię zarazić żółtaczką. Jest to oczywiście mozliwe, ale takie niebezpieczeństwo grozi każdemu w szpitalu przy kazdym zabiegu. Uważam, nie nie nalezy panikować.

Mnie przed każdym zabiegiem pytali o szczepienie, na szczeście mam, więc w ogóle z nimi nie dyskutuję. Jednak gdyby np. zwieźli Cię ze stoku - jak mnie - i od razu położyli na stół, bo stan jest dosyć poważny, to nikt Ci tego zabegu nie będzie przesuwał na później bo nie masz szczepień. Poza tym częśc osób którzy są operowani w nagłych przypadkach to w ogóle jest nietomna i pytanie ich o szczepienia nie ma sensu.
Myślę że pytanie Twojego lekarza to zapobiegliwość, że nie mieć z Tobą przypadkiem problemu. Ale jestem z kolei pewien, że możesz z lekarzem się dogadać co do terminu ... 😉 tylko nie wiem czy próbowałeś 😉
Ja bym się zgodził na szczepienie tylko tyle, że wolne terminy są dopiero pod koniec września, a przez ten czas z kolanem może się zrobić gorzej dlatego nie bardzo chcę czekać, bo i kolano jest ważną sprawą i żółtaczka też, więc musiałem coś wybrać. Trudno ja będę ryzykował...
Mariusz a chodzisz na rehabilitacje tego kolana?to na pewno pomaga na staw, rozgrzewa i rozciąga - po takiej serii ćwiczeń łatwiej zgina się kolano.
mariusz87

Na razie nie chodzę, lekarz nic mi o tym nie wspominał, żeby przed operacją chodzić na rehabilitację. Ćwiczenia wykonuję sam w domu, głównie na mięsień czterogłowy, którego jeszcze wczoraj nie mogłem napiąć. Dopiero wieczorem ten mięsień ruszył, a i zauważyłem, że opuchlizna troszkę zmalała. Na jutro jestem umówiony prywatnie z ortopedą może on coś zaleci...

Moje kolano zgina się do około 90 stopni, potem już jest dość duży ból i jakby taki opór, że dalej nie mogę go zgiąć.

Na razie wykonuję takie ćwiczenia:

- Leżenie na plecach. Pod kolanem woreczek lub zwinięty ręcznik. Starać się wcisnąć ręcznik w podłoże.

- Leżenie na plecach. Stopy oparte grzbietowo o ścianę. Wykonywać stopami silny nacisk na ścianę,jednocześnie dociskając kolana do podłoża.

Tego jeszcze nie mogę wykonać bo boli trochę w kolanie jak tak robię:

Leżenie na plecach. Unoszenie wyprostowanej kończyny lekko nad podłoże-wytrzymać ok.10 sekund,opuścić.

Jak ćwiczenia jeszcze wykonywać na to kolano?

anita
nie martw się mariusz! bedzie ok! nic sie nie stanie!!!ja tez pojdę na operację wyjecia gwoździa bez tej szczepionki.
agula
mariusz na mięsień czworogłowy - przy prostej leżącej nodze spróbuj oderwać piętę od podłoża - w tym ćwiczeniu nie jest najważniejsze owe oderwanie ale napinanie mięśni, ja jeszcze na kolano miałam - 10 -20 zginań nogi - w pozycji siedzącej na łóżku - szurasz sobie piętką po podłożu. albo pozycja siedząca - stopy na podłożu i prostujesz chorą nogę. pozdrawiam i jak najszybciej się rehabilituj 🙂 na to nie jest nigdy za wcześnie :cool:
mariusz87
To szuranie stopą po podłodze też robię🙂 Dzięki za pomoc!
Paweł
Sluchajcie wrocilem ze szpitala po dynamizacji opisze wieczorem bo jestem zmeczony spedzilem w szpitalu 3 dni.Teraz musialem wyslac do ZUSU faxem ze nie moglem stawic sie na komisje ,bo sprawdzaja czy faktycznie choruje.DO wieczorka OPisze ze Szczegolami jak to bylo...POzdrawiam
Paweł

mariusz87 napisał(a):

sawa-z-wawa napisał(a):

mariusz87 napisał(a):

A czy ktoś miał robioną artroskopię bez szczepienia przeciw żółtaczce? Rozmawiałem dziś z lekarzem to powiedział, że jak bez szczepienia to zabieg byłby 13 sierpnia, a jak ze szczepieniem to dużo później, bo szczepionki przyjmuje się w ciągu 6 tygodni. Nie wiem co robić czy bez szczepienia czy z, trochę te późne terminy mnie martwią...

Z tego co wiem artroskopie wykonuje się na sali operacyjnej w znieczuleniu miejscowym. Większość z nas miała operacje i nikt - przynajmniejmnie - nie pytal o szczepienia. Dlaczego mieli by cię zarazić żółtaczką. Jest to oczywiście mozliwe, ale takie niebezpieczeństwo grozi każdemu w szpitalu przy kazdym zabiegu. Uważam, nie nie nalezy panikować.
Dzięki trochę się uspokoiłem. Pytałem się w ośrodku zdrowia kiedy byłem szczepiony, znajoma pielęgniarka sprawdziła w kartotece i powiedziała, że byłem szczepiony w 2001 roku, i że teraz tych szczepionek się nie powtarza. Powiedziała też, że dla uspokojenia mogę wziąć jeszcze jedną dawkę ale to nie jest konieczne. Boję się zabiegu... ale bardziej tego że w przyszłości nie będę mógł normalnie chodzić. Myślałem, że po tych 3. tygodniach stanę na nogi i wrócę do domu w miarę o własnych siłach, no ale jeszcze muszę poczekać...
Dzięki jeszcze raz 🙂
Hejka nie musisz martwic sie zabiegu nic nie bedziesz czul zapewnie spedzisz w szpitalu 1-2 dni.Ten zabieg polega na tym ze nacinaja Tobie skurke i wprowadzaja laser rozkruszaja odlamek i bedziesz mial tylko dziurke.Znieczulenie ogolne znaczy w kregoslup,a zoltaczka wszedzie mozna sie zarazic wiec zarazenie tego typu zabiegu jest znikome POzdrawiam ,...Wieczorkiem napisze o dynamizacji..
korel

pol27 napisał(a):

Sluchajcie wrocilem ze szpitala po dynamizacji opisze wieczorem bo jestem zmeczony spedzilem w szpitalu 3 dni.Teraz musialem wyslac do ZUSU faxem ze nie moglem stawic sie na komisje ,bo sprawdzaja czy faktycznie choruje.DO wieczorka OPisze ze Szczegolami jak to bylo...POzdrawiam

A co Ty robiłeś tak długo w tym szpitalu przy dynamizacji ?
Ja dynamizację przeżyłem wczoraj w Piekarach 🙂
Trwało to max 2 minuty, znieczulenie miejscowe - zastrzyk pod kolanko, małe nacięcie i wykręcenie śrubki. Wszystko oglądałem, niewielki ból kiedy śrubka wychodziła z kości. Nawet głupiego Jasia nie trzeba było. Zaraz po zaszyciu do domu. Co prawda na sali operacyjnej i w "gustownej" białej sukience, ale zabieg żaden. Jedyne zalecenie żeby nieco uważać i nie skręcić nogą za bardzo w najbliższym czasie bo stabilizacja jest teraz słabsza, a przez 2-3 najbliższe dni odpuścić prowadzenie auta. Teraz rzeczywiście noga w miejscu po śrubce boli i nie moge jej obciążać jak dotąd, ale tak ma być. Przeżyjemy 🙂
Chyba, że w ramach dynamizacji Tobie Pol powyciągali więcej żelastwa, albo pielęgniarki Ci podeszły, dlatego siedziałes tam aż 3 dni 🙂
korel

pgb1979 napisał(a):

Hehehe... Ale na mnie usiedliście. Tez siedząc na basenie dziś myślałem ze opaliły mi się uszy, a to jednak wy ze mnie śmichy chichy robiliscie 😉 . No pięknie. Mareczku, to wiesz co, ja będę z kolanka ładował gości a Ty odłamkowym przyatakujesz 😉 . Aga, to ja sie jutro wysyłam DHLem (płatnosć przy odbiorze) 🙂 .
Marek, jak tam rodzinka na Rodos, bo ostatnio nie czytalem czy tam sie jeszcze pali czy juz się uspokoiło i Ty równiez ?

Dzisiaj wrócili b.zadowoleni, pożary przysporzyły im więcej atrakcji niż strachu. Nawet jak siedzieli w nocy na walizkach przed hotelem. Udzielił im się grecki spokój, który przewiduje parę pożarów w sezonie 🙂 Ten był silniejszy, ale kilkanaście samolotów gaśniczych, które przyleciały na pomoc załatwiło sprawę.
Mnie może też gwóźdź wyleźć kolanem, bo od wczoraj po wykręceniu jednej śrubki teraz trzyma go u góry tylko druga śrubka w eliptycznym otworze, więc to może się poruszyć, bo jeszcze nie mam zrostu. Na szczeście może się ruszyć tylko parę milimetrów 🙂 Ale mam zadanie coraz mocniej obciążąć nogę (jak za parę dni minie ból po samym wykręcaniu śruby), jednak ciągle mam chodzić o 2 kulach. U mnie jest jeszcze ryzyko, że te kości się nie zrosną tak szybko, więc mam zakaz poruszania się o jednej kuli. Za parę dni minie 6 miesięcy od wypadku i chodzenia z 2 laskami jednocześnie 😉 🙁
Mam nadzieję że sierpień będzie dla mnie miesiącem zrostu 🙂
Paweł
witajcie a wiec dynamizacja nic nie bolala jedynie zastrzyk miejscowy ,czulem jakby mi kolano mialo rozsadzic pozniej czulem ze srubka zaczyna bardziej przeszkadzac do tego dostalem zastrzyk jakis dozylnie wiec nic nie czulem, nie wspominajac ze nie wiedzialem kiedy zaszyli.A co porabilame to nie wiem robili mi badania ale ordynator kazal zostac dluzej.Wlasnie przeytalem z wypisu ze cel rozpoznania to bylo zlamanie kosci podudzia nogi prawej w trakcie ,leczenia a przeciesz mowili ze tylko chca srubke odkrecic bo kosc sie nie zalala i to owinno zalatwic sprawe, a pozniej napisano ze podjeto denamizacje nic nie rozumiem ,moze blad lekrza ukrywaja hmm...Kolejna niespodzianka byla ze ZUS przeslal mi zawiadomienie ze mam dzis stanac na komisji,ale juz to zalatwilem zadzwonilem i faxem kazali przeslal wypis aby bylo potwierdzenie,jak natrazie tyle pozdrawiam...noga bardziej boli oraz bardziej znow kuleje ma minac.Mam uwazac na noge bardziej nie schodzic schodami,nie kucac nie robic przysiadow i chodzic o kuli tylko jak dalej jade czy ide.
Agnieszka

HEJO!

podglądam nasze forum, ale dopiero dziś mam chwilę, żeby się odezwać. Zaliczyłam dołka na komisji ZUS-owskiej. Trafiłam na bardzo "optymistycznego" lekarza, który oglądając moje ostatnie zdjęcie powiedział: no tak, będzie miała pani krótszą nogę! Nie muszę wam chyba opowiadać co przeżyłam... Czekam na decyzję kiedy i gdzie wyślą mnie do sanatorium. Na rehabilitacji ruchowej dowiaduję się codziennie o kolejnym "czymś", którego albo nie ma albo żle pracuje albo jest krzywe 🙁 Daleka droga jeszcze przede mną...

korel

lisiu napisał(a):

HEJO!

podglądam nasze forum, ale dopiero dziś mam chwilę, żeby się odezwać. Zaliczyłam dołka na komisji ZUS-owskiej. Trafiłam na bardzo "optymistycznego" lekarza, który oglądając moje ostatnie zdjęcie powiedział: no tak, będzie miała pani krótszą nogę! Nie muszę wam chyba opowiadać co przeżyłam... Czekam na decyzję kiedy i gdzie wyślą mnie do sanatorium. Na rehabilitacji ruchowej dowiaduję się codziennie o kolejnym "czymś", którego albo nie ma albo żle pracuje albo jest krzywe 🙁 Daleka droga jeszcze przede mną...

Wiesz, lekarze i rehabilitanci szukają nowych zleceń i klientów 😉 Dla nich każdy ma coś nie tak i pacjent już złapany 😠
mariusz87

agula napisał(a):

mariusz na mięsień czworogłowy - przy prostej leżącej nodze spróbuj oderwać piętę od podłoża - w tym ćwiczeniu nie jest najważniejsze owe oderwanie ale napinanie mięśni, ja jeszcze na kolano miałam - 10 -20 zginań nogi - w pozycji siedzącej na łóżku - szurasz sobie piętką po podłożu. albo pozycja siedząca - stopy na podłożu i prostujesz chorą nogę. pozdrawiam i jak najszybciej się rehabilituj 🙂 na to nie jest nigdy za wcześnie :cool:

Te ćwiczenia działają i to w bardzo szybkim tempie. Jeszcze wczoraj nie mogłem oderwać nogi od podłoża jak leżałem na łóżku. Dziś już jest dużo lepiej. Trochę poćwiczyłem, w sumie jakieś półtorej godziny w ciągu dnia z dużymi przerwami, żeby za bardzo nie wysilać nogi, ale poprawa jest i to znaczna.
Czytając Wasze posty odnośnie artroskopii, trochę się uspokoiłem, może nie będzie tak źle, a chciałbym, żeby tylko na jednej operacji się skończyło.
agula

POl ja też mam w wypisie przy rozpoznaniu - złamanie trzonu kości piszczelowej i strzałkowej prawej w trakcie leczenia a przy leczeniu mam napisane - dynamizacja górna więc nie masz się czym martwić.ale faktycznie coś strasznie długo Cię trzymali w tym szpitalu. ja byłam 2 dni ale tylko dlatego że nie było sali, anestezjologa i odważnego kto będzie mnie wysłuchiwał przez bite 20 minut 🙂 🙂 🙂

Lisiu gdzieś czytałam że człowiek po złamaniu może nawet nie odczuć tych kilku mm różnicy w długości nogi...

Mariusz ja te ćwiczenia wykonywałam co godzinę :cool:

agula

korel napisał(a):

lisiu napisał(a):

HEJO!

podglądam nasze forum, ale dopiero dziś mam chwilę, żeby się odezwać. Zaliczyłam dołka na komisji ZUS-owskiej. Trafiłam na bardzo "optymistycznego" lekarza, który oglądając moje ostatnie zdjęcie powiedział: no tak, będzie miała pani krótszą nogę! Nie muszę wam chyba opowiadać co przeżyłam... Czekam na decyzję kiedy i gdzie wyślą mnie do sanatorium. Na rehabilitacji ruchowej dowiaduję się codziennie o kolejnym "czymś", którego albo nie ma albo żle pracuje albo jest krzywe 🙁 Daleka droga jeszcze przede mną...

Wiesz, lekarze i rehabilitanci szukają nowych zleceń i klientów 😉 Dla nich każdy ma coś nie tak i pacjent już złapany 😠
to brzmi jak łowcy.... połamańców :lol:
Paweł

agula napisał(a):

POl ja też mam w wypisie przy rozpoznaniu - złamanie trzonu kości piszczelowej i strzałkowej prawej w trakcie leczenia a przy leczeniu mam napisane - dynamizacja górna więc nie masz się czym martwić.ale faktycznie coś strasznie długo Cię trzymali w tym szpitalu. ja byłam 2 dni ale tylko dlatego że nie było sali, anestezjologa i odważnego kto będzie mnie wysłuchiwał przez bite 20 minut 🙂 🙂 🙂
Lisiu gdzieś czytałam że człowiek po złamaniu może nawet nie odczuć tych kilku mm różnicy w długości nogi...
Mariusz ja te ćwiczenia wykonywałam co godzinę :cool:

aha a juz myslalem ze cos nie jest tak...a trzymali bo badania robili do zabiegu i nie było sali wolnej aby wyciagnac mi srubeczke wiec lekarz postanowił ze zostane troszke dluzej .Wogole to mi jakos dziwnie sie chodzi a na sama mysl ze znow musze w kolejce stac do lekarza jako nie zarejestrowny ale w czasie leczenia to mnie szlak trafi teraz bedzie inny lekarz ale sadze ze On wszystko wie o moim leczeniu bo Oni wszyscy pracuja razem ,ciekawi mnie jaka decyzja leczenia bedzie dalej.