Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 219 z 977
Cześć wszystkim po świętach!
nie zdążyłam Wam złożyć życzeń świątecznych, bo robię to zwykle w wigilię, a tym razem miałam głowę nabitą czymś innym... Ledwo ja się pozbyłam gipsu, a tu właśnie w wigilię mój 6,5-letni synek złamał kość przy małym paluszku u lewej nogi ;( Zamiast wyjeżdżać do rodziny na święta mój mąż spędził ponad 3 godz. w szpitalu 🙁 Założyli młodemu gips na całą stopę i do połowy łydki. Czy ktoś z was słyszał może coś na temat takiego złamania? Czy taki duży gips rzeczywiście jest potrzebny? Dodam jako ciekawostkę, że lekarz chciał nastawić kość w znieczuleniu ogólnym!?! Nie zgodził się na to mój małżonek i dobrze.
Chyba już dość pecha w tym roku, nieprawdaż?
o kurcze stara gwardia wróciła:),pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę w Nowym Roku
dużo zrostów,prostych nóżek i zdrówka.🙂🙂🙂
lisiu napisał(a):
Cześć wszystkim po świętach!
nie zdążyłam Wam złożyć życzeń świątecznych, bo robię to zwykle w wigilię, a tym razem miałam głowę nabitą czymś innym... Ledwo ja się pozbyłam gipsu, a tu właśnie w wigilię mój 6,5-letni synek złamał kość przy małym paluszku u lewej nogi ;( Zamiast wyjeżdżać do rodziny na święta mój mąż spędził ponad 3 godz. w szpitalu 🙁 Założyli młodemu gips na całą stopę i do połowy łydki. Czy ktoś z was słyszał może coś na temat takiego złamania? Czy taki duży gips rzeczywiście jest potrzebny? Dodam jako ciekawostkę, że lekarz chciał nastawić kość w znieczuleniu ogólnym!?! Nie zgodził się na to mój małżonek i dobrze.
Chyba już dość pecha w tym roku, nieprawdaż?
Mam Pytanie: dostałem juz nowa decyzje z zusu ze zakwalifikowali mi jako wypadek przy pracy.Dali mi jeszcze jakis formularz zus z10
co mam zrobic? Czy go sie składa jesli umowa o prace by rozwiazli? Bo nie rozumiem
Witam ... wybiera się ktoś z Was do uzdrowiska w Wieńcu-Zdroju koło Włocławka ?
Mnie własnie tam ZUS kieruje - i to już zaraz po nowym roku 🙂
pol27 napisał(a):
Mam Pytanie: dostałem juz nowa decyzje z zusu ze zakwalifikowali mi jako wypadek przy pracy.Dali mi jeszcze jakis formularz zus z10
co mam zrobic? Czy go sie składa jesli umowa o prace by rozwiazli? Bo nie rozumiem
pod spodem wszystko pisze ,są gwiazdki (niepotrzebne skreślić ) jak będziesz miał problem co skreślić napisz 🙂
Połamaniec napisał(a):
Witam ... wybiera się ktoś z Was do uzdrowiska w Wieńcu-Zdroju koło Włocławka ?
Mnie własnie tam ZUS kieruje - i to już zaraz po nowym roku 🙂
w każdym sanatorium dokonują cudów ,po turnusie będziesz jak młody bóg ,a tak serio na pewno troszkę ci pomoże ,co dzień zabiegi ,systematycznie to coś da 🙂 poznasz miłych chłopaków jak to w sanatorium ,mnie jakoś nie kierują i na miejscu muszę się rehabilitować
Belka napisał(a):
ten druk z10 to formalność ,musisz go wypełnić aby mógł płacić ci ZUS ,wypełnij go i sam zanieś do zuspol27 napisał(a):
Mam Pytanie: dostałem juz nowa decyzje z zusu ze zakwalifikowali mi jako wypadek przy pracy.Dali mi jeszcze jakis formularz zus z10
co mam zrobic? Czy go sie składa jesli umowa o prace by rozwiazli? Bo nie rozumiem
pod spodem wszystko pisze ,są gwiazdki (niepotrzebne skreślić ) jak będziesz miał problem co skreślić napisz 🙂
Witam, dwa tygodnie temu złamałam piszczel i strzałkę bez przemieszczeń. W Zakopanem założyli mi szynę i tak trwa to do dziś. Chociaż zwiedziłam kilku lekarzy, żaden nie chce mi założyć pełnego gipsu, mimo, że uważają, że w sumie przydałaby się operacja.
Dziś znowu byłam na rtg i mam się modlić, żeby mi się nie przemieściło, bo "to unieruchomienie słabe jest".
Myślicie, że jest jakiś poważny lekarz w okolicach stolicy?
Belka napisał(a):
to byłaś już na komisji ? dostałaś świadczenie reh ?Połamaniec napisał(a):
Witam ... wybiera się ktoś z Was do uzdrowiska w Wieńcu-Zdroju koło Włocławka ?
Mnie własnie tam ZUS kieruje - i to już zaraz po nowym roku 🙂
w każdym sanatorium dokonują cudów ,po turnusie będziesz jak młody bóg ,a tak serio na pewno troszkę ci pomoże ,co dzień zabiegi ,systematycznie to coś da 🙂 poznasz miłych chłopaków jak to w sanatorium ,mnie jakoś nie kierują i na miejscu muszę się rehabilitować
Belka napisał(a):
to byłaś już na komisji ? dostałaś świadczenie reh ?Połamaniec napisał(a):
Witam ... wybiera się ktoś z Was do uzdrowiska w Wieńcu-Zdroju koło Włocławka ?
Mnie własnie tam ZUS kieruje - i to już zaraz po nowym roku 🙂
w każdym sanatorium dokonują cudów ,po turnusie będziesz jak młody bóg ,a tak serio na pewno troszkę ci pomoże ,co dzień zabiegi ,systematycznie to coś da 🙂 poznasz miłych chłopaków jak to w sanatorium ,mnie jakoś nie kierują i na miejscu muszę się rehabilitować
alakali napisał(a):
Witaj, nie byłam w uzdrowisku Wieniec ale przejeżdżałam kilka razy gdyż mieszkam niedaleko 60 km.Ze słyszenia wiem, że fajnie tam jest,koleżanka tam była. Masz wielką szansę,że cię tam uzdrowią tak jak mnie w październiku w Dżwirzynie.Po sanatorium dostałam aż 1 m-c rehabilitacyjnego i dalej do roboty.Z tego co słyszałam od kuracjuszy to większość wyjechała uzdrowiona a co niektórzy byli po operacjach kręgosłupa.Ci z nogami mieli małą szansę na dalsze chorowanie.Ciesz się chwilą i odpoczywaj.Do Włocławka jeżdżą busy.Brzydkie miasto.Napisz po powrocie jak było.Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.🙂Belka napisał(a):
to byłaś już na komisji ? dostałaś świadczenie reh ?Połamaniec napisał(a):
Witam ... wybiera się ktoś z Was do uzdrowiska w Wieńcu-Zdroju koło Włocławka ?
Mnie własnie tam ZUS kieruje - i to już zaraz po nowym roku 🙂
w każdym sanatorium dokonują cudów ,po turnusie będziesz jak młody bóg ,a tak serio na pewno troszkę ci pomoże ,co dzień zabiegi ,systematycznie to coś da 🙂 poznasz miłych chłopaków jak to w sanatorium ,mnie jakoś nie kierują i na miejscu muszę się rehabilitować
Połamaniec napisał(a):
A tak w ogóle to ile taki pobyt trwa bo nawet mi nie napisali do kiedy - tylko od kiedy
Uważaj Połamaniec, bo ja wróciłam "przećwiczona" i czuję się gorzej "po" niż "przed".
Ale fajnie było w Polanicy! Figurę poprawiłam przy okazji 😉
Najlepszego w przyszłym Nowym Roku! Dla wszystkich! Oby był lepszy od tego, który się kończy!
Jagna napisał(a):
Witam, dwa tygodnie temu złamałam piszczel i strzałkę bez przemieszczeń. W Zakopanem założyli mi szynę i tak trwa to do dziś. Chociaż zwiedziłam kilku lekarzy, żaden nie chce mi założyć pełnego gipsu, mimo, że uważają, że w sumie przydałaby się operacja.
Dziś znowu byłam na rtg i mam się modlić, żeby mi się nie przemieściło, bo "to unieruchomienie słabe jest".
Myślicie, że jest jakiś poważny lekarz w okolicach stolicy?
lisiu napisał(a):
Nasz kolega Korel nie ma dobrych doświadczeń ze szpitala w Zakopanem, więc lepiej szybciutko znajdź dobrego ortopedę. Ja też miałam złamaną piszczel i nosiłam ggips przez 4 miesiące. Szyna przy takim złamaniu wydaje mi się za mało, ale nikogo nie mogę Ci polecić z okolic Warszawy, bo jestem z pd-zach Polski. Agula, Ty pewnie kogoś znasz??
Dobrze, że nie dobrali mi się do kości w tym Zakopcu.
Połamaniec napisał(a):
Beleczka ... komisje miałam 17 października i dostałam świadczenie rehabilitacyjne na 3 miesiące i te trzy miesiące konczy mi się dokladnie 23 stycznia-pani doktor powiedziała że wyślą mnie najpóźniej w listopadzie ale jednak trochę poślizgu ZUS miał i dopiero teraz tzn dziś czyli 30 dostałam pismo że kierują mnie do uzdrowiska WIENIEC-ZDRÓJ na turnus rehabilitacyjny który zaczyna się ... UWAGA ... 2.01.2009 ... szkoda że na sylwestra mnie tam nie wysłali bo bym od razu w kiecce balowej pojechała 🙂 Zabiegi to ja w swoim szpitalu też mam CODZIENNIE. Ciekawe jakie te zabiegi będę miała - no ale zobaczymy ... 🙂 hehehehe miłych chłopaków poznam powiadasz ? 🙂) takich po 70-tce zapewne heheehe. Już wolałabym sie na miejscu rehabilitować bo przeraża mnie dojazd. Ale jakoś sobie dam rade- będę bynajmniej musiała 🙂Belka napisał(a):
to byłaś już na komisji ? dostałaś świadczenie reh ?Połamaniec napisał(a):
Witam ... wybiera się ktoś z Was do uzdrowiska w Wieńcu-Zdroju koło Włocławka ?
Mnie własnie tam ZUS kieruje - i to już zaraz po nowym roku 🙂
w każdym sanatorium dokonują cudów ,po turnusie będziesz jak młody bóg ,a tak serio na pewno troszkę ci pomoże ,co dzień zabiegi ,systematycznie to coś da 🙂 poznasz miłych chłopaków jak to w sanatorium ,mnie jakoś nie kierują i na miejscu muszę się rehabilitować
pol27 napisał(a):
a wiec z mojego punktu widzenia dalimi ten druk w razie wygasniecia umowy o pracy ,jest napisane ze jesli by ustało ubezpieczenie mam poinformowac zaklad Zus i i nic wiecej.Jak narazie nie poinformowal mnie zakald pracy czymnie zwalniaja z powodu dlugotrwalego leczenia i rehabilitacji wiec jak narazie daje sobie spokoj.Pozdra
ten druk oznacza ze nie masz żadnych dochodów prócz tych z ZUS ,nie prowadzisz działalności gospodarczej itd.... lepiej dla świętego spokoju wypełnij ,zanieś i będziesz miał czyste sumienie
Połamaniec napisał(a):
Beleczka ... komisje miałam 17 października i dostałam świadczenie rehabilitacyjne na 3 miesiące i te trzy miesiące konczy mi się dokladnie 23 stycznia-pani doktor powiedziała że wyślą mnie najpóźniej w listopadzie ale jednak trochę poślizgu ZUS miał i dopiero teraz tzn dziś czyli 30 dostałam pismo że kierują mnie do uzdrowiska WIENIEC-ZDRÓJ na turnus rehabilitacyjny który zaczyna się ... UWAGA ... 2.01.2009 ... szkoda że na sylwestra mnie tam nie wysłali bo bym od razu w kiecce balowej pojechała 🙂 Zabiegi to ja w swoim szpitalu też mam CODZIENNIE. Ciekawe jakie te zabiegi będę miała - no ale zobaczymy ... 🙂 hehehehe miłych chłopaków poznam powiadasz ? 🙂) takich po 70-tce zapewne heheehe. Już wolałabym sie na miejscu rehabilitować bo przeraża mnie dojazd. Ale jakoś sobie dam rade- będę bynajmniej musiała 🙂Belka napisał(a):
to byłaś już na komisji ? dostałaś świadczenie reh ?Połamaniec napisał(a):
Witam ... wybiera się ktoś z Was do uzdrowiska w Wieńcu-Zdroju koło Włocławka ?
Mnie własnie tam ZUS kieruje - i to już zaraz po nowym roku 🙂
w każdym sanatorium dokonują cudów ,po turnusie będziesz jak młody bóg ,a tak serio na pewno troszkę ci pomoże ,co dzień zabiegi ,systematycznie to coś da 🙂 poznasz miłych chłopaków jak to w sanatorium ,mnie jakoś nie kierują i na miejscu muszę się rehabilitować
Witam!
Chciałem dołączyć do grona połamańców... ba .. już dołączyłem
Rozpoznanie: otwarte złamanie trójkostkowe podudzia lewego z rozerwaniem więzozrostu piszczelowo-strzałkowego i zwichnięcie tylnoboczne stopy
Leczenie: Opracowanie chirurgiczne rany, zespolenie kości strzałkowej grotem K, krawędzi przedniej piszczeli śrubą gąbczastą i masywu kostki przyśrodkową śróbą kostkową , stabilizacja stawu skokowego aparatem ilizarowa...
Zabieg wykonano w Warszawie, w szpitalu na ul Lindlya.
Wykonanie podobno fachowe... poskladali mnie 4 h po wypadku - pechowy upadek z metrowej drabinki w trakcie pracy. Po dwóch dniach kazali wstawać bez obciążania nogi, po dwóch tygodniach chodzenie z obciążeniem 20 kg na nogę.
alakali napisał(a):
Na moim turnusie było sporo młodych ludzi i facetów 60:40.Znowu uda ci się,ponieważ zasiłek reh.kończy ci sie w trakcie sanatorium,ja własnie tak miałam ale po chorobowym i dostałam 1 m-c rehab.Powinnas już złozyc o zasiłek reh. i na pewno ci przedłużą chocby o m-c.🙂Połamaniec napisał(a):
Beleczka ... komisje miałam 17 października i dostałam świadczenie rehabilitacyjne na 3 miesiące i te trzy miesiące konczy mi się dokladnie 23 stycznia-pani doktor powiedziała że wyślą mnie najpóźniej w listopadzie ale jednak trochę poślizgu ZUS miał i dopiero teraz tzn dziś czyli 30 dostałam pismo że kierują mnie do uzdrowiska WIENIEC-ZDRÓJ na turnus rehabilitacyjny który zaczyna się ... UWAGA ... 2.01.2009 ... szkoda że na sylwestra mnie tam nie wysłali bo bym od razu w kiecce balowej pojechała 🙂 Zabiegi to ja w swoim szpitalu też mam CODZIENNIE. Ciekawe jakie te zabiegi będę miała - no ale zobaczymy ... 🙂 hehehehe miłych chłopaków poznam powiadasz ? 🙂) takich po 70-tce zapewne heheehe. Już wolałabym sie na miejscu rehabilitować bo przeraża mnie dojazd. Ale jakoś sobie dam rade- będę bynajmniej musiała 🙂Belka napisał(a):
to byłaś już na komisji ? dostałaś świadczenie reh ?
w każdym sanatorium dokonują cudów ,po turnusie będziesz jak młody bóg ,a tak serio na pewno troszkę ci pomoże ,co dzień zabiegi ,systematycznie to coś da 🙂 poznasz miłych chłopaków jak to w sanatorium ,mnie jakoś nie kierują i na miejscu muszę się rehabilitować
grzenio79 napisał(a):
Witam!
Chciałem dołączyć do grona połamańców... ba .. już dołączyłem
Rozpoznanie: otwarte złamanie trójkostkowe podudzia lewego z rozerwaniem więzozrostu piszczelowo-strzałkowego i zwichnięcie tylnoboczne stopy
Leczenie: Opracowanie chirurgiczne rany, zespolenie kości strzałkowej grotem K, krawędzi przedniej piszczeli śrubą gąbczastą i masywu kostki przyśrodkową śróbą kostkową , stabilizacja stawu skokowego aparatem ilizarowa...
Zabieg wykonano w Warszawie, w szpitalu na ul Lindlya.
Wykonanie podobno fachowe... poskladali mnie 4 h po wypadku - pechowy upadek z metrowej drabinki w trakcie pracy. Po dwóch dniach kazali wstawać bez obciążania nogi, po dwóch tygodniach chodzenie z obciążeniem 20 kg na nogę.
Operacje miałem 7 listopada (przez około 10 dni leżałem w szpitalu bez chodzenia o kulach nawet, a do teraz (prawie 2 miesiące po operacji) jeszcze chodzę bez obciążania nogi. Dopiero w połowie stycznia na prześwietlenie.
Coś szybko skoro po dwóch tygodniach już Ci każą nogę obciążać..
sportowiec17 napisał(a):
Hmmm, ja nie miałem otwartego złamania, ale dosyć poważne złamanie podudzia lewego.grzenio79 napisał(a):
Witam!
Chciałem dołączyć do grona połamańców... ba .. już dołączyłem
Rozpoznanie: otwarte złamanie trójkostkowe podudzia lewego z rozerwaniem więzozrostu piszczelowo-strzałkowego i zwichnięcie tylnoboczne stopy
Leczenie: Opracowanie chirurgiczne rany, zespolenie kości strzałkowej grotem K, krawędzi przedniej piszczeli śrubą gąbczastą i masywu kostki przyśrodkową śróbą kostkową , stabilizacja stawu skokowego aparatem ilizarowa...
Zabieg wykonano w Warszawie, w szpitalu na ul Lindlya.
Wykonanie podobno fachowe... poskladali mnie 4 h po wypadku - pechowy upadek z metrowej drabinki w trakcie pracy. Po dwóch dniach kazali wstawać bez obciążania nogi, po dwóch tygodniach chodzenie z obciążeniem 20 kg na nogę.
Operacje miałem 7 listopada (przez około 10 dni leżałem w szpitalu bez chodzenia o kulach nawet, a do teraz (prawie 2 miesiące po operacji) jeszcze chodzę bez obciążania nogi. Dopiero w połowie stycznia na prześwietlenie.
Coś szybko skoro po dwóch tygodniach już Ci każą nogę obciążać..