Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 217 z 977

Radek K

Dziś cały dzień mnie bolało ( w sumie to szczypało) w miejscu szycia 🙂 Ale jeśli chodzi o "bóle kości" to ich nie odczó(u)wam 🙂 Może dlatego, ze jeszcze nie obciążam nogi za bardzo.

Można sobie samemu wyciągnąć szwa? CZy będe musial się pofatygować do lekarza? ;p

alakali
Dzisiaj dostałam orzeczenie z pzu i "kasę".Orzecznik przyznał mi 6% za złamanie kostki.Nie wiem czy to dużo czy mało.Wiem ,ze pieniędzy mało bo nisko byłam ubezpieczona, ale zawsze cos,chociaż zwróciło się się za wizyty lekarskie bo chodziłam prywatnie.Zebym wiedziała,że przewróce się to bym się położyła i wyżej ubezpieczyła.Teraz czekam na zus ale oni jak mają coś dać to maja czas.🙂
anita
alakali a to byl wypadek przy pracy???
Belka

Radek K napisał(a):

Dziś cały dzień mnie bolało ( w sumie to szczypało) w miejscu szycia 🙂 Ale jeśli chodzi o "bóle kości" to ich nie odczó(u)wam 🙂 Może dlatego, ze jeszcze nie obciążam nogi za bardzo.

Można sobie samemu wyciągnąć szwa? CZy będe musial się pofatygować do lekarza? ;p

oj sam chyba nie ,no chyba ze poprosisz sprytna koleżankę ,tak poważnie lepiej sam nic nie grzeb bo się rozejdzie i będzie brzydka blizna 🙂
Belka

anita napisał(a):

Belka napisał(a):

anita napisał(a):

a jak to jest, jezeli zostało przyznane mi świadczenie na poł roku, to jaka jest procedura pzedłuzenia?

Na decyzji z ZUS będzie data kiedy świadczenie się kończy ,jeśli nadal będziesz się czuła nie zdolna do pracy to na 6 tygodni przed tą datą składasz wniosek z drukiem N9 do zusu ,wystarczy powiedzieć ze to jest kontynuacja ,one już same wpiszą (bo jako takiego wniosku o przedłużenie nie ma ) wtedy czekasz na komisje,powiadomią listownie tak jak za pierwszym razem
Nie ma co liczyć na zakład pracy lepiej samemu to zanieść i mieć pewność ze wszystko gra i jest ciągłość 🙂
świadczenie skonczylo mi sie 5.12 a N-9 zloze dopiero we wtorek o ile ZUS nie bedzie robil sobie "wigilijnego spotkania"😉, jak skladalam o świadczenie po chorobowym to zlozylam miesiac po terminie a komisje mialam 3 miesiace po terminie( po okresie urlopowym;)), w sumie wazne by przyznali;) taka jestem rozgarnieta ze wszystko na ostatnią chwile:(
uuuuuu to niezłe jesteś zaganiana ze zapominasz o zusie (smiech)
u nas w zusie jest boskoooo ,wszystko o czasie 🙂 na wyznaczenie daty na komisje czeka się tylko 2 tygodnie 🙂 ,Panie są mile i uczynne 🙂
anita

Belka napisał(a):

anita napisał(a):

Belka napisał(a):

Na decyzji z ZUS będzie data kiedy świadczenie się kończy ,jeśli nadal będziesz się czuła nie zdolna do pracy to na 6 tygodni przed tą datą składasz wniosek z drukiem N9 do zusu ,wystarczy powiedzieć ze to jest kontynuacja ,one już same wpiszą (bo jako takiego wniosku o przedłużenie nie ma ) wtedy czekasz na komisje,powiadomią listownie tak jak za pierwszym razem
Nie ma co liczyć na zakład pracy lepiej samemu to zanieść i mieć pewność ze wszystko gra i jest ciągłość 🙂

świadczenie skonczylo mi sie 5.12 a N-9 zloze dopiero we wtorek o ile ZUS nie bedzie robil sobie "wigilijnego spotkania"😉, jak skladalam o świadczenie po chorobowym to zlozylam miesiac po terminie a komisje mialam 3 miesiace po terminie( po okresie urlopowym;)), w sumie wazne by przyznali;) taka jestem rozgarnieta ze wszystko na ostatnią chwile:(
uuuuuu to niezłe jesteś zaganiana ze zapominasz o zusie (smiech)
u nas w zusie jest boskoooo ,wszystko o czasie 🙂 na wyznaczenie daty na komisje czeka się tylko 2 tygodnie 🙂 ,Panie są mile i uczynne 🙂
sama nie wiem o czym myślę 🙂 o świetach chyba:)
Paweł
To ciekawi mnie Belka gdzie mieszkasz bo u mnie sie czeka okolo 30 dni i sa Panie tak n ie mile ze ma sie dosyc zusu .
anita
belka a u ciebie wypadek przy pracy?
Belka

alakali napisał(a):

Dzisiaj dostałam orzeczenie z pzu i "kasę".Orzecznik przyznał mi 6% za złamanie kostki.Nie wiem czy to dużo czy mało.Wiem ,ze pieniędzy mało bo nisko byłam ubezpieczona, ale zawsze cos,chociaż zwróciło się się za wizyty lekarskie bo chodziłam prywatnie.Zebym wiedziała,że przewróce się to bym się położyła i wyżej ubezpieczyła.Teraz czekam na zus ale oni jak mają coś dać to maja czas.🙂

Wydaje mi się ze to w sam raz ,jeśli chodzi o orzeczników ,są przypadki ze nic nie dają twierdząc ze ładnie się zrosło ,ale jeszcze masz zus a tam nigdy nic nie wiadomo ,przeważnie pzu daje większy procent
Jaką płaciłaś składkę miesięczną ? w pzu
anita
zus wyplaca kase tylko przy wypadku przy pracy??
Belka

anita napisał(a):

belka a u ciebie wypadek przy pracy?

tak ,rok i 2 miesiące temu
i do dziś się mecze ,zastanowię się jeszcze ,wszystko będzie zależało od tego ile zus mi przyzna uszczerbku ale raczej wchodzę na drogę sądową o odszkodowanie i zadośćuczynienie
anita
jezeli moj wypadek nie dotyczył pracy to nie mam co liczyc na odszkodowanie z zus...🙁
Belka

anita napisał(a):

zus wyplaca kase tylko przy wypadku przy pracy??

tak

anita
ja 1.12.2008 mialam rocznice zllamania, ciągnie sie...niestety
Belka

anita napisał(a):

jezeli moj wypadek nie dotyczył pracy to nie mam co liczyc na odszkodowanie z zus...🙁

tylko tam gdzie byłaś ubezpieczona ,teraz każdy mądry mógł się ubezpieczać gdzie się da 🙂

anita

no

ja bylam w commercial union dostalam10%, plus za rok mam stanąć u nich przed komisją i ewentualnie mi doliczą jeszcze cos

anita
ponoc za takie złamanie bezspornie tyle zawsze przyznają( 10%) a pozniej w zaleznosci od przypadku doliczają jeszcze
Belka

anita napisał(a):

ja 1.12.2008 mialam rocznice zllamania, ciągnie sie...niestety

ale za rok już na pewno będzie dobrze ,u mnie już 2 sylwester w domu ,w tamtym roku w gipsie a w tym kuleje jak Karino

anita
no to ja tak samo, tyle ze ja gipsu nie mialam tylko druty świeże i rany, a w tym roku jestem dopiero co po dynamizacji i tez noga boli i kuleje:(
Belka

anita napisał(a):

no
ja bylam w commercial union dostalam10%, plus za rok mam stanąć u nich przed komisją i ewentualnie mi doliczą jeszcze cos

Ja tylko w pzu ,ale po moim wypadku zaraz ubezpieczyłam córkę tez w commercial union ,za procent będzie miała 200 zl ja już się nie ubezpieczałam bo mam nadzieje się więcej nie złamać
anita
ide spac , dobranoc belka
Belka

anita napisał(a):

no to ja tak samo, tyle ze ja gipsu nie mialam tylko druty świeże i rany, a w tym roku jestem dopiero co po dynamizacji i tez noga boli i kuleje:(

może i dobrze ze nie mam tych gwoździ co wy a złamanie tez było paskudne skośno spiralne ,ale zespolili mi 2 gwoździami blisko skosu złamania a drugi deczko wyżej ,ściągnęli do kości byłam u kilku lekarzy i każdy chwalił ze tak ładnie nózia jest złożona
a wy się tak meczycie z tymi gwoździkami coś wam tam usuwają ,później dopiero ten dru
t ,ból kolana ...
Belka

anita napisał(a):

ide spac , dobranoc belka

wzajemnie ,żeby było bardziej świątecznie jak chcesz mogę podać ci przepis na gotowana szyneczkę ,akurat dla nas ,mało roboty a naprawdę jest pyszna
chyba nikt nie zbanuje za przepis kulinarny na forum o rehabilitacji (smiech)
Belka

pol27 napisał(a):

To ciekawi mnie Belka gdzie mieszkasz bo u mnie sie czeka okolo 30 dni i sa Panie tak n ie mile ze ma sie dosyc zusu .

zachodnio pomorskie 🙂 ale nie Szczecin 🙂

Piter

Belka napisał(a):

anita napisał(a):

no to ja tak samo, tyle ze ja gipsu nie mialam tylko druty świeże i rany, a w tym roku jestem dopiero co po dynamizacji i tez noga boli i kuleje:(

może i dobrze ze nie mam tych gwoździ co wy a złamanie tez było paskudne skośno spiralne ,ale zespolili mi 2 gwoździami blisko skosu złamania a drugi deczko wyżej ,ściągnęli do kości byłam u kilku lekarzy i każdy chwalił ze tak ładnie nózia jest złożona
a wy się tak meczycie z tymi gwoździkami coś wam tam usuwają ,później dopiero ten dru
t ,ból kolana ...
Ja tam sie ciesz ze taką metodą mi robili, natomiast co do męczenia to pamiętaj, nikt nie odkryje kart do konca, bo moze po forum kęcą się wysłannicy ZUSowscy albo z PZU 😉
A tak na powaznie to po nie całych 4 miesiącach od złamania zatańczyłem u przyjaciół na weselu, więc sama widzisz, że to zalezy od organizmu i od tego jak złozyli lekarze.
anita

pgb1979 napisał(a):

Belka napisał(a):

anita napisał(a):

no to ja tak samo, tyle ze ja gipsu nie mialam tylko druty świeże i rany, a w tym roku jestem dopiero co po dynamizacji i tez noga boli i kuleje:(

może i dobrze ze nie mam tych gwoździ co wy a złamanie tez było paskudne skośno spiralne ,ale zespolili mi 2 gwoździami blisko skosu złamania a drugi deczko wyżej ,ściągnęli do kości byłam u kilku lekarzy i każdy chwalił ze tak ładnie nózia jest złożona
a wy się tak meczycie z tymi gwoździkami coś wam tam usuwają ,później dopiero ten dru
t ,ból kolana ...
Ja tam sie ciesz ze taką metodą mi robili, natomiast co do męczenia to pamiętaj, nikt nie odkryje kart do konca, bo moze po forum kęcą się wysłannicy ZUSowscy albo z PZU 😉
A tak na powaznie to po nie całych 4 miesiącach od złamania zatańczyłem u przyjaciół na weselu, więc sama widzisz, że to zalezy od organizmu i od tego jak złozyli lekarze.
tylk pozazdrościć ja jestem rok po operacji i chyba nie odważylabym sie jeszcze zatańczyć, boje sie i koszmary mam ze nie zdołam nawet w lipcu na weselu...swoim:(
sportowiec17

Witam,

Od kilku dnia zaglądam tu na foum i przepatrzałem kilkadziesiąt stron tego tematu.

Z tego co czytam to niektórzy po 3-4 miesiącach już w miarę normalnie funkcjonują a inni już ponad rok się leczą.

To ja teraz przedstawię moją sytuację:

"Złamanie podudzia lewego, ogromny krwiak z podudzia z narastającym się zcpp."

A oto informacji z karty informacyjnej leczenia:

Pacjent lat 17 przyjęty do oddziału z powodu złamania podudzia lewego (6 listopad). Uraz podczas gry w piłkę nożną.

Po urazie szybkie narastanie krwiaka podudzia i objawy rozpoczynającego się zespołu komorowego. Ze względu na zachowanie krążenia krwi i brak niedowładu nerwów leczony zachowawczo - zwiększone dawki leków p/ zakrzepowych, detralex, aescin, zimne okłady, elewacja kończyny.

Po uzyskaniu poprawy stanu miejscowego operowany w dniu 7 listopad - krwawa repozycja i stabilizacja złamania m.Polfix

Leczenie pooperacyjne niepowikłane. Stopniowa poprawa stanu miejscowego.

Zalecenia lekarskie:

1 ostrożne chodzenie przy pomocy kul łokciowych bez obciążania operowanej kończyny

2 kontrola w oddziale za tydzień celem wykonania opatrunku i ściągnięciu szwów.

3 Clexane 40mg 1 dziennie, Detralex 2x1tab.

No więc tak.. uprawiam sport i nie mam zamiaru go przerywać..

złamanie 6 listopad, operacja 7 listopad, wypisany 24 listopada

Na dzisiejszy dzień czuję poprawę, ćwiczę cały czas nogę, noga nie boli i przynajmniej w końcu śpię po nocach.

Jednak cały czas mam spuchnięty staw skokowy i stopą do siebie naciągam tylko gdzieś około 30%.

9 grudnia byłem w poradni celem kolejnego opatrunku i lekarz zlecił prześwietlenie 3 miesiące po operacji (czyli około 7 lutego..). Lekarza, który mnie przyjmował pierwszy raz na oczy widziałem.. Dzień później pojechałem do lekarza który się mną opiekował i mnie operował w prywatnej przychodni. Stwierdził, że nogą się dobrze goi i powiedział że w połowie stycznia zrobimy prześwietlenie i jeśli będzie dobrze to wyglądało to powoli próbujemy obciążać nogę, a stabilizator będzie usuwany 4-6 miesięcy po operacji.

No i taka moja historia 🙂

Teraz kilka pytań do Was:

1. Czy miał ktoś podobny problem i ile Wam schodziło z leczeniem takiego złamania?

2. Jak długo może być spuchnięty staw skokowy? Nie da jakoś przyśpieszyć się gojenia opuchlizny? W jednym z postów przeczytałem, że z biegiem ćwiczeń będzie schodził.

3. Ile czasu dochodzi się do siebie po usunięciu wszelakich śrub? Na drugi dzień można normalnie chodzić już?

Czekam na Wasze odpowiedzi 😉

Paweł

sportowiec17 napisał(a):

Witam,

Od kilku dnia zaglądam tu na foum i przepatrzałem kilkadziesiąt stron tego tematu.

Z tego co czytam to niektórzy po 3-4 miesiącach już w miarę normalnie funkcjonują a inni już ponad rok się leczą.

To ja teraz przedstawię moją sytuację:
"Złamanie podudzia lewego, ogromny krwiak z podudzia z narastającym się zcpp."

A oto informacji z karty informacyjnej leczenia:
Pacjent lat 17 przyjęty do oddziału z powodu złamania podudzia lewego (6 listopad). Uraz podczas gry w piłkę nożną.
Po urazie szybkie narastanie krwiaka podudzia i objawy rozpoczynającego się zespołu komorowego. Ze względu na zachowanie krążenia krwi i brak niedowładu nerwów leczony zachowawczo - zwiększone dawki leków p/ zakrzepowych, detralex, aescin, zimne okłady, elewacja kończyny.
Po uzyskaniu poprawy stanu miejscowego operowany w dniu 7 listopad - krwawa repozycja i stabilizacja złamania m.Polfix
Leczenie pooperacyjne niepowikłane. Stopniowa poprawa stanu miejscowego.
Zalecenia lekarskie:
1 ostrożne chodzenie przy pomocy kul łokciowych bez obciążania operowanej kończyny
2 kontrola w oddziale za tydzień celem wykonania opatrunku i ściągnięciu szwów.
3 Clexane 40mg 1 dziennie, Detralex 2x1tab.

No więc tak.. uprawiam sport i nie mam zamiaru go przerywać..
złamanie 6 listopad, operacja 7 listopad, wypisany 24 listopada

Na dzisiejszy dzień czuję poprawę, ćwiczę cały czas nogę, noga nie boli i przynajmniej w końcu śpię po nocach.
Jednak cały czas mam spuchnięty staw skokowy i stopą do siebie naciągam tylko gdzieś około 30%.
9 grudnia byłem w poradni celem kolejnego opatrunku i lekarz zlecił prześwietlenie 3 miesiące po operacji (czyli około 7 lutego..). Lekarza, który mnie przyjmował pierwszy raz na oczy widziałem.. Dzień później pojechałem do lekarza który się mną opiekował i mnie operował w prywatnej przychodni. Stwierdził, że nogą się dobrze goi i powiedział że w połowie stycznia zrobimy prześwietlenie i jeśli będzie dobrze to wyglądało to powoli próbujemy obciążać nogę, a stabilizator będzie usuwany 4-6 miesięcy po operacji.

No i taka moja historia 🙂

Teraz kilka pytań do Was:
1. Czy miał ktoś podobny problem i ile Wam schodziło z leczeniem takiego złamania?
2. Jak długo może być spuchnięty staw skokowy? Nie da jakoś przyśpieszyć się gojenia opuchlizny? W jednym z postów przeczytałem, że z biegiem ćwiczeń będzie schodził.
3. Ile czasu dochodzi się do siebie po usunięciu wszelakich śrub? Na drugi dzień można normalnie chodzić już?

Czekam na Wasze odpowiedzi 😉

Zalecam Przeczytanie całego forum ,ponieważ pytania powielane nie beda komentowane na nowo bo nikt sie nie chce powtarzac 100 razy wkółko to samo...wiec zajmie Tobie to klika dni jak poczytasz całe nasze forum nasze rady ,porady,przebieg połamania...pozdrawiam
anita

sportowiec 17, podstawa to cierpliwosc, wiem ze dla świeżego połamańca to dramat jakis jest ale z perspektywy czasu inaczej na to spojrzysz, ja rok po operacji jestem i dopiero usuneli mi tylko 2 srubki, bylo to ok 3 tyg temu a noga mnie dalej boli.( ok 8 miesiecy chodzilam o kulach) co do stopy to tez tak mialam, ale w miarę cwiczeń bedzie coraz lepiej, ja do tej pory nie naciągam w 100%;/, grunt to trafic od razu na dobrego lekarza co w miare szybko bedzie kazał obciażac, . czytaj forum i ogladaj zdjecia na link zewnętrzny zablokowany teraz i tak masz duzo czasu wolnego:) pozdrawiam i nie martw sie:)

sportowiec, skad jesteś??

sportowiec17

anita napisał(a):

sportowiec, skad jesteś??

woj. Świętokrzyskie 😉