Dzięki dziewczyny za informacje. Podłamałam się. Myślałam, że to formalność a to powazna nowa operacja. Jak pomysle o kulach to robi mi się słabo. Oczywiście nie będę się wygłupiać i zostanę w domu ile trzeba - może i dłużej bo w tym czasie prawdopodobnie wyrzucą mnie z pracy. Wybieram się w tej sprawie na konsultacje do prywatmego ortopedy. Napiszę jak czegoś się dowiem.
Trzymajcie się "starzy połamańcy".