Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 241 z 977
jacki64 napisał(a):
To chyba żart z tą kliniką " od kolan". W jakim świecie żyjesz? W Polanicy, gdzie mnie skręcali robili wszystko ( łokcie, kolana, ręce, nogi, kręgosłupy, miednice, itp, itd. Ktoś tu kręci.
Wiesz dlaczego Polska to taki kraj do dupy? Bo tutaj dziś jestes sprzedawcą butów, a jutro jesteś specjalistą architektem wykańczania wnętrz, a jak dobrze pójdzie to jak Ci zaproponują lepszą kasę to pojutrze będziesz ekspertem bankowym.
agula napisał(a):
BLACK PANTER świetny pomysł z tym polecam/odradzam 🙂 🙂 🙂
myślę, że wszyscy na tym skorzystamy
ale, ale.... agula...baaaaardzo Cię proszę o uzupełnienie wpisu :lol: :lol: :lol:
blackpanther napisał(a):
ależ bardzo dziękuję 🙂 czuję się pochwalona 😛agula napisał(a):
BLACK PANTER świetny pomysł z tym polecam/odradzam 🙂 🙂 🙂
myślę, że wszyscy na tym skorzystamy
ale, ale.... agula...baaaaardzo Cię proszę o uzupełnienie wpisu :lol: :lol: :lol:
Pomóżmy sobie raz jeszcze 🙂
link zewnętrzny zablokowany
agula, a mozesz tak jakos delikatnie powiedziec w jakim szpitalu w wawie brakuje sprzętu?
bo mam francuskie śruby i zaczynam się obawiać, że wspólna europa wspólną europą, ale może te nasze śrubokręty nie pasują ..😉?
marchewka napisał(a):
agula, a mozesz tak jakos delikatnie powiedziec w jakim szpitalu w wawie brakuje sprzętu?
bo mam francuskie śruby i zaczynam się obawiać, że wspólna europa wspólną europą, ale może te nasze śrubokręty nie pasują ..😉?
chaber, myślę, że trochę nie miał racji rehabilitant z Twoim skokowym, jak nie będziesz ruszał od początku to Ci zwapnieje staw i będziesz miał potem bardzo ciężko, powinni Ci po trochu go próbować rozruszać, u mnie trwało to ze cztery miesiące /rehabilitant po masażu zgina na siłę ile możesz bez bólu wytrzymać/ idzie powoli ale do przodu. po roku mam myślę 90% zakresu i teraz mi powiedzieli, że to co się dotąd nie udało to na siłę po zroście kości. ale cały czas od zdjęcia gipsu ćwiczę.
jeszcze o strzałkowej, ona jest m.in.do ochrony nerwu strzalkowego i nikt tego nie składa, ja mam takie rozjechane V bo nawet nie za bardzo mi zbliżyli końce po złamaniu, ale jakoś oprócz braku wrażeń estetycznych na rtg nie widzę problemu, nic nie przeszkadza.
pozdrowienia dla wszystkich 😉
marchewka napisał(a):
agula, a mozesz tak jakos delikatnie powiedziec w jakim szpitalu w wawie brakuje sprzętu?
bo mam francuskie śruby i zaczynam się obawiać, że wspólna europa wspólną europą, ale może te nasze śrubokręty nie pasują ..😉?
zdjecie na link zewnętrzny zablokowany "IVY" chociaz z perspektywy czasu ciesze sie, ze mialam gips moze i 17tyg, ale normalnie chodzic zaczelam pol roku po zlamaniu, teraz po 8 miesiacach nie ma sladu 🙂 a zlamanie bylo ciezkie obu kosci podudzia, wieloodlamowe, spiralne
pgb1979 napisał(a):
no cóż, mogę Ci jedynie powiedziec tak: tam gdzie robią wszystko nie robią nic, wez to sobie do serca. Tak jest w kazdej dziedzinie zycia, gdy masz specjalistów od wszystkiego to zazwyczaj są do dupy. A jak chcesz poszukac sobie w necie na temat mojego lekarza to wpisz sobie dr M.Krochmalski, zobaczysz wówczas dlaczego poszedłem do kliniki ktora specjalizuje się głównie w kolanach i własnie do tego lekarza.jacki64 napisał(a):
To chyba żart z tą kliniką " od kolan". W jakim świecie żyjesz? W Polanicy, gdzie mnie skręcali robili wszystko ( łokcie, kolana, ręce, nogi, kręgosłupy, miednice, itp, itd. Ktoś tu kręci.
Wiesz dlaczego Polska to taki kraj do dupy? Bo tutaj dziś jestes sprzedawcą butów, a jutro jesteś specjalistą architektem wykańczania wnętrz, a jak dobrze pójdzie to jak Ci zaproponują lepszą kasę to pojutrze będziesz ekspertem bankowym.
->marchewka, pgb1979
Sorki może źle się wyraziłem, rehabilitant oczywiście każe mi ćwiczyć cały czas. Ale staw jest na tyle zdegenerowany, że bez sporego obciążenia dalej nie pójdzie. Oczywiście obecnie już 1,5 mies rehabilitacji trochę pomogło.
ps. to był chyba błąd lekarza który trzymał mi złamaną nogę ze skręconym stawem skokowym 3 mies. w szynie, inny lekarz złapał się za głowę jak to usłyszał powiedział że jak jest gwóźdź w nodze to szyna powinna być zdjęta jak najszybciej
jacki64 napisał(a):
Chyba nie do końca się rozumiemy. Czy leczy cię chirurg-ortopeda, czy chirurg kolanowiec. Wyobraź sobie że dostaniesz zawału, karetka zawiezie Cię do szpitala a tam "pan" doktor powie że on jest specjalistą od wyrostków i bardzo mu przykro ale nie pomoże Ci. Ortopedia to specjalizacja, nie rozdziela się na kolanopedię, rękopędię czy kręgosłupopedię. To wygodne nauczyć sie skręcać jedną kość i udawac że inne przypadki mnie nie dotyczą. Może twój doktor spał na wykładach o leczeniu innych przypadków niz kolana. Po co aż 5 lat nauki. Składania rzepki mógł sie nauczyć w 5 miesięcy z praktyką. Nie wymagam żeby ortopeda znał się na ginekologii, okulistyce itp, ale podstawy medycyny powinien mieć opanowane w zakresie dobrym a ortopedię(całą) bardzo dobrym ( przecież to jego działka, którą studiował kilka lat).pgb1979 napisał(a):
no cóż, mogę Ci jedynie powiedziec tak: tam gdzie robią wszystko nie robią nic, wez to sobie do serca. Tak jest w kazdej dziedzinie zycia, gdy masz specjalistów od wszystkiego to zazwyczaj są do dupy. A jak chcesz poszukac sobie w necie na temat mojego lekarza to wpisz sobie dr M.Krochmalski, zobaczysz wówczas dlaczego poszedłem do kliniki ktora specjalizuje się głównie w kolanach i własnie do tego lekarza.jacki64 napisał(a):
To chyba żart z tą kliniką " od kolan". W jakim świecie żyjesz? W Polanicy, gdzie mnie skręcali robili wszystko ( łokcie, kolana, ręce, nogi, kręgosłupy, miednice, itp, itd. Ktoś tu kręci.
Wiesz dlaczego Polska to taki kraj do dupy? Bo tutaj dziś jestes sprzedawcą butów, a jutro jesteś specjalistą architektem wykańczania wnętrz, a jak dobrze pójdzie to jak Ci zaproponują lepszą kasę to pojutrze będziesz ekspertem bankowym.
Ivy napisał(a):
napewno na solcu, moje zlamanie w 100% kwalifikowalo sie do gwozdzia srodszpikowegomarchewka napisał(a):
agula, a mozesz tak jakos delikatnie powiedziec w jakim szpitalu w wawie brakuje sprzętu?
bo mam francuskie śruby i zaczynam się obawiać, że wspólna europa wspólną europą, ale może te nasze śrubokręty nie pasują ..😉?
zdjecie na link zewnętrzny zablokowany "IVY" chociaz z perspektywy czasu ciesze sie, ze mialam gips moze i 17tyg, ale normalnie chodzic zaczelam pol roku po zlamaniu, teraz po 8 miesiacach nie ma sladu 🙂 a zlamanie bylo ciezkie obu kosci podudzia, wieloodlamowe, spiralne
LillaKorn napisał(a):
pgb1979 napisał(a):
Ehhh, jak to w naszych instytucjach bywa czegoś zabrakło. Tym razem zabrakło narzędzi... Klinika w której się lecze specjalizuje się głównie w operacjach kolan, nie robią piszczeli, ja jestem wyjątkiem. Ale ponoć sposobów zespalania piszceli jest około 10, więc nie opłaca im się kupować tego sprzętu, skoro robią takie zabiegi sporadycznie. Ktos im odmówił wypozyczenia sprzętu i szukają dalej... 😠
No to główka do góry. Wypożyczą ten sprzęcior i Cię pokroją. Inaczej nie podejmowaliby się tego. Oczywstym jest, że cała sytuacja jest wkurzająca a ten Twój Alfred mocno Cię uwiera!
A ja wierze ja z Jeleniej Góry jechałem do Torunia bo mieli jakiś stół popsuty i dopiero za pięć dni miałem mieć operacje a w Toruniu miałem zaraz po przyjeździe.
hejka polamancom.
mialam wczoraj te wizyte.zawiezli mnie karetka na wozeczku:)ale wracalam juz taksowka i wchodzilam po schodach z pomoca cory...nawiasem piszac, nie wiem jak i kiedy mam zaczac wychodzic z domu, bo schody w moim domu sa masakryczne. Nawet normalnie poruszajacy ise boja sie nimi chodzic, a co dopiero ja mam powiedziec?No i okolica cala w kocich lbach, a prostego chodnika nie uswiadczysz.
No, ale wracajmy do wizyty. W przychodni wyseidzialam ponad godzine czekajac na swoja kolej-po co te godziny, jesli i tak nie przyjmuja wg.nich?Myslalam, zetam zwiedne.Pozniej, po zdjeciu opatrunku, w ktroym lezalam miesiac! - lekarz stwierdzil, ze rana ladnie sie zrosla, moglam sie kapac juz od dwu tygodni..hehe... kazal obciazac noge polowa swojej wagi:) i skierowal na rehabilitacje.No i adjatko to bede miala robione dopiero z poczatkiem kwietnia.Nawet juz stalam wczoraj na tej operowanej miesiac temu nodze - tzn. na jednej, tej operowanej nodze.Jak wrocilam do domu - maskra.Noga spuchnieta, bolaca,2 srodki przeciwbolowe i zero reakcji.No i znow tylko na mieisiac zwolnienie.Nie wiem, jak mialabym 8u godzin w pracy wytrzymac, jesli godzina to dla mnie czas na maxa?Przeisal nadal zastrzyki w brzuszek, ktore znosze dzielnie i sama je codziennie grzecznie robie i nadal chodzenie w ponczoszkach.
Napiszcie mi prosze, co teraz?Tzn. gdzie z tym skierowaniem mam isc, bo nawet nie zapytalam, a nie wiem co mam robic.No i o jakim czasie zaczeliscie w miare tak normalnie zyc. Chcoby wtwac z lozka i zajmowac sie domem,np.czy caly czas lezycie w lozkach??Jakie buty najlepiej sobie teraz kupic?Nc nie wiem i nie mam pojecia o niczym...pozdrawiam polamancow!
agula napisał(a):
przepraszam że wtrącam się w miłą i budującą konwersację o naszych krajowych realiach ale tu nie chodzi o lekarza który ma wiedzę bądź mu jej brak a wyposażenie danej kliniki,szpitala.to ma się nijak do umiejętności personalu tam pracującego.to że jest oddział ortopedii nie znaczy wcale że musi mieć pełną gamę produktów - typu śrubokręt, gwóźdź i inne złomy.a że jest kilka rodzajów śrubek gwoździ to nie jest powiedziane że mają je na stanie wszystkie.jacki64 napisał(a):
Chyba nie do końca się rozumiemy. Czy leczy cię chirurg-ortopeda, czy chirurg kolanowiec. Wyobraź sobie że dostaniesz zawału, karetka zawiezie Cię do szpitala a tam "pan" doktor powie że on jest specjalistą od wyrostków i bardzo mu przykro ale nie pomoże Ci. Ortopedia to specjalizacja, nie rozdziela się na kolanopedię, rękopędię czy kręgosłupopedię. To wygodne nauczyć sie skręcać jedną kość i udawac że inne przypadki mnie nie dotyczą. Może twój doktor spał na wykładach o leczeniu innych przypadków niz kolana. Po co aż 5 lat nauki. Składania rzepki mógł sie nauczyć w 5 miesięcy z praktyką. Nie wymagam żeby ortopeda znał się na ginekologii, okulistyce itp, ale podstawy medycyny powinien mieć opanowane w zakresie dobrym a ortopedię(całą) bardzo dobrym ( przecież to jego działka, którą studiował kilka lat).pgb1979 napisał(a):
no cóż, mogę Ci jedynie powiedziec tak: tam gdzie robią wszystko nie robią nic, wez to sobie do serca. Tak jest w kazdej dziedzinie zycia, gdy masz specjalistów od wszystkiego to zazwyczaj są do dupy. A jak chcesz poszukac sobie w necie na temat mojego lekarza to wpisz sobie dr M.Krochmalski, zobaczysz wówczas dlaczego poszedłem do kliniki ktora specjalizuje się głównie w kolanach i własnie do tego lekarza.
Wiesz dlaczego Polska to taki kraj do dupy? Bo tutaj dziś jestes sprzedawcą butów, a jutro jesteś specjalistą architektem wykańczania wnętrz, a jak dobrze pójdzie to jak Ci zaproponują lepszą kasę to pojutrze będziesz ekspertem bankowym.
Pomimo iż ortopedia to rozległa specjalizacja sama w sobie to w niej są (pod)specjaliści od:, i tu wymienić można, kręgosłupy, kości kończyn, stawy. Dobry ortopeda potrafi zrobić wszystko, ale może najlepiej robić np artroskopie kolana i jest w tym profesjonalistą. Ja nie widzę w tym nic dziwnego. Poza tym przykład dotyczący składania rzepki kiepski bo kolano to naprawdę najbardziej skomplikowany staw w organizmie człowieka i jak jakiś ortopeda specjalizuje się w kolanie to znaczy że jest dobry we całej ortopedii.
LillaKorn napisał(a):
Droga Ivy jestem analogicznym przypadkiem do Twojego tj spiralne złamanie obu kości podudzia (piszczel w 1/3 dolnej, strzałka w 1/3 górnej). Również kwalifikowana do zespolenia operacyjnego, które się nie odbyło (dwa podejścia : jedno bezpośrednio po urazie, drugie po 4 tygodniach). Powiedz proszę ile czasu tkwiłaś w długim gipsie, ile w krótkim i kiedy przestałaś chodzić o kulach, no i po jakim czasie pojawił się u Ciebie konkretny zrost. U mnie na wczorajszej kontroli (6 tygodni po złamaniu) orzeczono, że nie widać szalonego zrostu(?!0, pozdrawiamIvy napisał(a):
napewno na solcu, moje zlamanie w 100% kwalifikowalo sie do gwozdzia srodszpikowegomarchewka napisał(a):
agula, a mozesz tak jakos delikatnie powiedziec w jakim szpitalu w wawie brakuje sprzętu?
bo mam francuskie śruby i zaczynam się obawiać, że wspólna europa wspólną europą, ale może te nasze śrubokręty nie pasują ..😉?
zdjecie na link zewnętrzny zablokowany "IVY" chociaz z perspektywy czasu ciesze sie, ze mialam gips moze i 17tyg, ale normalnie chodzic zaczelam pol roku po zlamaniu, teraz po 8 miesiacach nie ma sladu 🙂 a zlamanie bylo ciezkie obu kosci podudzia, wieloodlamowe, spiralne
LillaKorn...ja to dlatego tak szybko, ze te noge mialam operowana, a nie do gipsu wsadzona...ale wcale Ci nie zazdroszcze siedzenia w tym super dodatku.Choc moja cora byla na przyklad zawiedziona, ze nie mam gispu, bo nie mogla mi nic na nodze namalowac:)
Czy ktos kto tez mial operacje, ma po obu stronach piety operowaenj nogi jakies bolesne miejsca?
Ja mam i wyglada to jak odlamki czegos, moze kamyczkow, ale lekarz mi wczoraj powiedzial, ze jak wkladaja sruby, to musza noge naciagac i za piete jakims narzedziem lapia..ktos wie o tym?Z innej paki.Jakie buty sobie kupic???Nie mam pojecia, a niebawem musze sie ruszyc na te rehabilitacje...w czym najlepiej chodzic?Core wysle na zakupy:)
mago69 napisał(a):
LillaKorn...ja to dlatego tak szybko, ze te noge mialam operowana, a nie do gipsu wsadzona...ale wcale Ci nie zazdroszcze siedzenia w tym super dodatku.Choc moja cora byla na przyklad zawiedziona, ze nie mam gispu, bo nie mogla mi nic na nodze namalowac:)
Czy ktos kto tez mial operacje, ma po obu stronach piety operowaenj nogi jakies bolesne miejsca?
Ja mam i wyglada to jak odlamki czegos, moze kamyczkow, ale lekarz mi wczoraj powiedzial, ze jak wkladaja sruby, to musza noge naciagac i za piete jakims narzedziem lapia..ktos wie o tym?Z innej paki.Jakie buty sobie kupic???Nie mam pojecia, a niebawem musze sie ruszyc na te rehabilitacje...w czym najlepiej chodzic?Core wysle na zakupy:)
Buty najlepsze dla mnie to sportowe, adidasy najlepiej.
LillaKorn napisał(a):
Ivo - dziękuję za błyskawiczną odpowiedź. Pocieszającym jest fakt, że siedzenie przez Ciebie w tym gipsowym pancerzyku nie poszło na marne i doszłaś do pełnej sprawności. Co do gipsu syntetycznego to wczoraj na kontroli po wyjęciu nogi z gipsu Doktor orzekł, że jest ruchomość w kości i w tym stanie to nie ma mowy o lżejszym gipsie po czym mnie nieszczęsną zagipsował na kolejne 4 tygodnie ( oczywiście w długim gipsie). A na zdjęciu RTG wyszło, że zrost jest do d....y.
postaraj sie podeslac Maczkowi zdjecia swoich zdjec rtg to On wrzuci je na link zewnętrzny zablokowany
agula, widzę, że forum odjechało od tego watku, ale wracając do wyposażenia w szpitalach to ja delikatnie 😉 mówiąc leczę się tam gdzie sławny doktor na jedną literę 😉, mam nadzieję, że Ty mówiłaś o innym 😉?
pozdrawiam
jacki64 napisał(a):
Chyba nie do końca się rozumiemy. Czy leczy cię chirurg-ortopeda, czy chirurg kolanowiec. Wyobraź sobie że dostaniesz zawału, karetka zawiezie Cię do szpitala a tam "pan" doktor powie że on jest specjalistą od wyrostków i bardzo mu przykro ale nie pomoże Ci. Ortopedia to specjalizacja, nie rozdziela się na kolanopedię, rękopędię czy kręgosłupopedię. To wygodne nauczyć sie skręcać jedną kość i udawac że inne przypadki mnie nie dotyczą. Może twój doktor spał na wykładach o leczeniu innych przypadków niz kolana. Po co aż 5 lat nauki. Składania rzepki mógł sie nauczyć w 5 miesięcy z praktyką. Nie wymagam żeby ortopeda znał się na ginekologii, okulistyce itp, ale podstawy medycyny powinien mieć opanowane w zakresie dobrym a ortopedię(całą) bardzo dobrym ( przecież to jego działka, którą studiował kilka lat).pgb1979 napisał(a):
no cóż, mogę Ci jedynie powiedziec tak: tam gdzie robią wszystko nie robią nic, wez to sobie do serca. Tak jest w kazdej dziedzinie zycia, gdy masz specjalistów od wszystkiego to zazwyczaj są do dupy. A jak chcesz poszukac sobie w necie na temat mojego lekarza to wpisz sobie dr M.Krochmalski, zobaczysz wówczas dlaczego poszedłem do kliniki ktora specjalizuje się głównie w kolanach i własnie do tego lekarza.jacki64 napisał(a):
To chyba żart z tą kliniką " od kolan". W jakim świecie żyjesz? W Polanicy, gdzie mnie skręcali robili wszystko ( łokcie, kolana, ręce, nogi, kręgosłupy, miednice, itp, itd. Ktoś tu kręci.
Wiesz dlaczego Polska to taki kraj do dupy? Bo tutaj dziś jestes sprzedawcą butów, a jutro jesteś specjalistą architektem wykańczania wnętrz, a jak dobrze pójdzie to jak Ci zaproponują lepszą kasę to pojutrze będziesz ekspertem bankowym.
Ciekawe dlaczego np. w klinice w Piekarach jest chyba z 9 oddziałów: jeden od kolana, drugi od łokcia, inny od kręgosłupa, itd.itd. a nie tylko jeden kołchoz od leczenia wszystkiego ? Podobnie jak Sport Klinika w Żorach specjalizuje się w kolanach, więzadłach i jest z tego słynna, ale pozostałe sprawy kostne i stawowe leczy średnio.
To wyjątkowo proste: rzecz jest w doświadczeniu tych lekarzy, w ilości przypadków które skutecznie wyleczyli w jakiejś dziedzinie - często dziedzinie bardzo wąskiej i specjalistycznej, a nie tylko testowali na pacjentach czy coś pozostało z ich studiowania 😠
cynamon napisał(a):
Rano przed wstaniem zakładałam antyżylakowe uciskowe na m/w 4-5 godzin w pierwszym miesiącu po zdjęciu gipsu, teraz już krócej 2-3 h. Nakładam trzymając nogę w górze aby odprowadzić krew. pomaga.noga jest mniej opuchnięta. Jak nie założę to widzę różnice.mago69 napisał(a):
Czy ktoś z Was nosi specjalne pończoszki?
No ale faktycznie pomaga, ja wręcz dostałem taki prikaz od chirurga-naczyniowego (dla niezorientowanych: to też taki chirurg, ale od naczyń, i wcale nie takich kuchennych 😉 )żeby to nosić, kiedy okazało się że w żyle w łydce utworzyła mi się skrzeplina (i generalnie jak to się oderwie i popłynie dalej, często człowiek się przekręca). Skrzeplina się rozpuściła, żyję nadal, i pończoszkę zakładam sporadycznie 🙂
LillaKorn napisał(a):
Ivo - dziękuję za błyskawiczną odpowiedź. Pocieszającym jest fakt, że siedzenie przez Ciebie w tym gipsowym pancerzyku nie poszło na marne i doszłaś do pełnej sprawności. Co do gipsu syntetycznego to wczoraj na kontroli po wyjęciu nogi z gipsu Doktor orzekł, że jest ruchomość w kości i w tym stanie to nie ma mowy o lżejszym gipsie po czym mnie nieszczęsną zagipsował na kolejne 4 tygodnie ( oczywiście w długim gipsie). A na zdjęciu RTG wyszło, że zrost jest do d....y.
A tak naprawdę, to trwa dłużej niż z reguły nam się wydaje, ale też i postępuje tyle że baaaaaaaaaaaaaaardzo powooooooooooooooli 😉
marchewka napisał(a):
agula, widzę, że forum odjechało od tego watku, ale wracając do wyposażenia w szpitalach to ja delikatnie 😉 mówiąc leczę się tam gdzie sławny doktor na jedną literę 😉, mam nadzieję, że Ty mówiłaś o innym 😉?
pozdrawiam
korel napisał(a):
LillaKorn, idąc na wizytę u chirurga (wybierz koniecznie takiego od piszczeli, nie od łokci 😉 ) lub na RTG, nastaw się że jakis postęp będzie, tylko Ty nie jestes w stanie go dojrzeć 🙂 Całkiem do d......y nie jest, tylko k.....ewsko długo trwa 😠LillaKorn napisał(a):
Ivo - dziękuję za błyskawiczną odpowiedź. Pocieszającym jest fakt, że siedzenie przez Ciebie w tym gipsowym pancerzyku nie poszło na marne i doszłaś do pełnej sprawności. Co do gipsu syntetycznego to wczoraj na kontroli po wyjęciu nogi z gipsu Doktor orzekł, że jest ruchomość w kości i w tym stanie to nie ma mowy o lżejszym gipsie po czym mnie nieszczęsną zagipsował na kolejne 4 tygodnie ( oczywiście w długim gipsie). A na zdjęciu RTG wyszło, że zrost jest do d....y.
A tak naprawdę, to trwa dłużej niż z reguły nam się wydaje, ale też i postępuje tyle że baaaaaaaaaaaaaaardzo powooooooooooooooli 😉