LillaKorn napisał(a):
Pgb1979 nie zawsze można wybrać. U mnie dwukrotnie zadecydowali lekarze!pgb1979 napisał(a):
Wiesz co, mnie jest cięzko powiedzieć ile co tam kosztuje, bo ja się tam leczyłem na NFZ. Moim zdaniem powinieneś sprobować w jakimkolwiek szpitalu się dowiedzieć, bo kontynuować leczenie można wszędzie. Natomiast jeśli chodzi o fakt, że stajesz całym cięzarem na nogę to raczej nie powinieneś się martwić, a raczej cieszyc. To znak, że masz juz dosyć stabilny zrost. Masz konkretnego pręta w nodze, więc nie ma co się obawiać, że coś się przesunie.Po to własnie robione są takie zabiegi, żeby szybciej uzyskac sprawność. Dlatego trochę dziwię się ludziom, którzy wybieraja gips. Ale to nie moje życie. Zrastanie się kości to nie jest coś na zasadzie najpierw skorupki, potem kolejna warstwa skorupki itd itp, to są ponoc komórki kostne, które pracują ciągle i powoli zalewają się. Także bez obaw, ze cos będzie nie tak.chaber napisał(a):
Piotrek a ile kosztuje wykręcenie śrubki w Magnus?
Mi już 3 raz przekładają dynamizację bo nie ma miejsc w szpitalu. W końcu zacznę chodzić bo całym ciężarem stoję już na złamanej nodze ale boję się że przy niepełnym zroście podczas chodzenia mogę coś narozrabiać.
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 255 z 977
Gocha5 napisał(a):
Piotr dzięki za odpowiedź. A pytałam, bo przedwczoraj byłam u lekarza w poradni i dał mi skierowanie do szpitala na dynamizację. Dwukrotnie pytałam czy to nie za wczas, a minęło dokładnie 2 miesiące(26 stycznia miałam operację), po czym pojechałam do szpitala ustalić termin i ponownie zapytałam innego lekarza, czy to nie za wcześnie. Ten oświadczył, że skoro lekarz prowadzący dał skierowanie, to chce, aby usunąć. Ale zapytał czy minęły już 3 miesiące. Powiedziałam, że nie, więc oglądnął zdjęcia i wypis ze szpitala i stwierdzając, że on nie jest od pilnowania terminów zapisał mnie na 21 kwietnia, a wcześniej na 31 marca. Poza tym jak pytałam o jakieś ćwiczenia czy stawanie, to nic nie wolno, nie mówiąc już o jeździe samochodem. Nogę w kolanie dość dobrze zginam, więc załatwiam sobie rowerek:)
Wiesz, to dziwne, że ten lekarz zabrania Ci dociazania nogi. Bezsensem jest w takim razie robienie dynamizacji. Prawdziwa dynamizacja wygląda tak, że po wykręceniu śrubki stajesz na nogi i dociskasz chorą nogę, żeby kości jeszcze bardziej miały się ku sobie. A tu jak widać nie bedziesz miała możliwosci zeby to zrobic... 😠
LillaKorn napisał(a):
PGB1979 w moim przypadku lekarz przyjmujący mnie na oddział orzekł o operacyjnym zespoleniu kości na co wyraziłam zgodę. Rano ordynator wypisał mnie do domu. Na moje protesty był uprzejmie powiedzieć, że taka jest jego decyzja! Podejście drugie - lekarz prowadzący wypisał skierowanie do szpitala. W szpitalu przygotowuję mnie do zabiegu. Rano przychodzi ordynator i wypisuje mnie do domu (jego zdaniem po czterech tygodniach jest za późno na zabieg).Także taki ma wybór pacjent!
Ja piernicze a myslalem ze Tylko ja trafilem na oszolomow widze ze Kolega Tez....MOja rada jesli mzoesz lecz sie prywatnie.Ja sam zostalem u swojego po szpitalu i co wynikło DWa Razy wyrzucali mnei do pracy o KUlach!!!!! Az szkoda gadac.Obecnie chodze prywatnie ,przechodze intesywna rehabilitacje aby nie pozniej komplikacji....Obecnie czekam na nowa.
Wczoraj lekarz powiedział mi ze chyba wcześniej będą wyjmować mi złom z nogi. Jestem 5 miesięcy po złamaniu i już za miesiąc chyba pójdę na wyjęcie śrub bo blokują coś tam i kolano dalej nie idzie. Ciągle jest 90-100 stopni czynnego. Biernie wycisnę 110 ale to wszystko:(Poza tym pękają mi naczynka w okolicy złamania od tych śrub.
Myślę też o wstrzyknięciu w staw kolanowy kwasu hialuronowego, ponoć pomaga odbudować chrząstki stawowe. Zastrzyki drogie a potrzeba ich z 3 do 5 szt. Muszę porozmawiać o tym z lekarzem, czy ktoś z was miał takie zastrzyki?
Co do dyskusji o wyborach to ja jak trafiłam do szpitala i dostałam informację że operacja konieczna to nawet nie brałam pod uwagę innych opcji, nie dano mi wyboru, mogłam co najwyżej wybrać placówkę (oczywiście taką która mnie przyjmie). Poza tym byłam w takim szoku i w takim bólu, że na wszystko co by mi powiedzieli i zrobili bym wyraziła zgodę. Ja z moim złamaniem miałam i operacje i gips i zakaz obciążania nogi.
anita napisał(a):
czyżby kolejny połamaniec z wrocławia??🙂 ciekawa jestem jak wygląda twoje złamanie, mówisz ,ze masz pęknięcie piszczela wdłuz- brzmi znajomo.Muszę ci pogratulować,że w bardzo szybkim tempie wracasz do zdrowia, ja po operacji w Czechach wrocilam do Polski i zakazano mi obciązania nogi - co było oczywiscie błędem, wróżę ci szybki powrót do zdrowia:) a co do osrodków to nie wiem bo nie korzystałam...lenistwo...tylko z siłowni korzystam, rowerek i basenik, pozdrawiamPolamana Kaska napisał(a):
Witam,
Mam jedno pytanie - szukam dobrego rehabilitanta i ośrodka rehabilitacyjnego we Wrocławiu. Czy ktoś może kogoś polecić? Dzięki!
Jeśli chodzi o obciążanie nogi, ja zaczęłam delikatnie na niej chodzić po jakiś 5-6 tygodniach, od razu nie, bo coś może sie przemieścić.
Ile jesteś po złamaniu? Kiedy zaczełaś chodzić na siłownię i ćwiczyć na rowerku?
Pozdrawiam serdecznie.
korel napisał(a):
Proszki p/bólowe trzeba brać wtedy jak daje Ci faktycznie w szkołę. Nie bierz na zapas 🙂mago69 napisał(a):
a dzieki, dzieki Korel..staram sie wlasnie to wcinac:)
Jutro mam pierwsze zajecia z rehabilitacji:)
a dzis po raz pierwszy przynioslam sobie sama!herbate z kuchni!
Po kuchni poruszam sie juz bez kul...spoko.Malutka jest:)No, a dzis wlasnie sobie z tej kuchni przynioslam tee:) sama, bez kul itp.🙂
Ucze sie tez chodzic juz o jednej kuli.Nie przesadzam i caly dzien nie obciazam tej nogi, ktora byla operowana, tak jak u MJ-9go lutego.
Proch przeciwbolowy juz tylko na noc...a Wy bierzecie w ogole cosik takiego jeszcze od czasu do czasu?
Pozdro Polamasy!Podziwiam Cie MJ...ja bym do roboty nie wrocila..cale 8 godzin z noga w dole??albo jeszcze gorzej?nie wiem, co tam Robisz...a ten lekarz to odwazny w sumie.Jak cos sie stanie i tak bedzie na niego.Oczywiscie, zyce Ci wszystkiegonaj!a z goraczka Idz do lekarza...to nieprzelewki.
Nie warto ze złamania przechodzić jeszcze w problemy np. z wątrobą. I tak z reguły będziemy mieć jeszcze kręgosłup do podleczenia.
co do kregoslupa, to poszlam wczoraj z cora na zakupy i wrocilam do domu po trzech godzinach..noga jak baleron,a kregoslup...rany...myslalam, ze umre, nie moglam sie odwrocic na bok, lub przekrecic z powrotem na plecy!!To byl horror i oczywiscie, znowu mowilam dzieciom, ze dzis na pewno umre...;)ale zyje!hehe...tylko co to za zycie..
chaber napisał(a):
Ja znalazlem sposob na schodzenie na youtube:mago69 napisał(a):
Lilla..ja juz poslalam core, zeby zrobila mi termin:)len ze mnie, nie?
na wszelki wypadek wole godziny pozne, tak, zeby ktos w domu juz byl i pomogl mi schodzic po schodach..chodzi o laske..macie jakies rozwiazania?jak mam trzymac te druga, niepotrzebna przy schodzeniu i wchodzeniu po schodach ,kule??!!
co do tyh cwiczonek, ktore nakazuja przerabic w domu, po wyjsciu ze szpital, to tez kazdy ma inny wachlarz...ja nie wiem co robic z udem, a jednego cwiczenia, ktor spokojnie robilam w szpitalu, teraz nie zrobie, bo nie umiem!!Chodzi o dociaganie ,uniesionej i zgietej nogi w kolanie do siebie!Boli jak cholera!CO?oczywiscie - kolano...🙁
link zewnętrzny zablokowany
a jeszcze jedno pytanko odnosnie kuli.
Jesli ja mam zlamana prawa noge, to kula w ktorej rece powinna byc?Lepiej sie czuje trzymajac ja w lewej, ale np.jak wchodze po schodach, to trzymam w prawej..troche mnie ta roznica u mnie dziwi..hihi...na serio..w ktorej rece powinnam trzyma kule?Czy gdzies sa jakies ustalenia co do tego? Pozdrawiam!
mago69 napisał(a):
niezla zawodniczka..tez tak Robisz???chaber napisał(a):
Ja znalazlem sposob na schodzenie na youtube:mago69 napisał(a):
Lilla..ja juz poslalam core, zeby zrobila mi termin:)len ze mnie, nie?
na wszelki wypadek wole godziny pozne, tak, zeby ktos w domu juz byl i pomogl mi schodzic po schodach..chodzi o laske..macie jakies rozwiazania?jak mam trzymac te druga, niepotrzebna przy schodzeniu i wchodzeniu po schodach ,kule??!!
co do tyh cwiczonek, ktore nakazuja przerabic w domu, po wyjsciu ze szpital, to tez kazdy ma inny wachlarz...ja nie wiem co robic z udem, a jednego cwiczenia, ktor spokojnie robilam w szpitalu, teraz nie zrobie, bo nie umiem!!Chodzi o dociaganie ,uniesionej i zgietej nogi w kolanie do siebie!Boli jak cholera!CO?oczywiscie - kolano...🙁
link zewnętrzny zablokowany
mago69 napisał(a):
a jeszcze jedno pytanko odnosnie kuli.
Jesli ja mam zlamana prawa noge, to kula w ktorej rece powinna byc?Lepiej sie czuje trzymajac ja w lewej, ale np.jak wchodze po schodach, to trzymam w prawej..troche mnie ta roznica u mnie dziwi..hihi...na serio..w ktorej rece powinnam trzyma kule?Czy gdzies sa jakies ustalenia co do tego? Pozdrawiam!
Pozdr,
riviolla
mago69 napisał(a):
niezla zawodniczka..tez tak Robisz???chaber napisał(a):
Ja znalazlem sposob na schodzenie na youtube:mago69 napisał(a):
Lilla..ja juz poslalam core, zeby zrobila mi termin:)len ze mnie, nie?
na wszelki wypadek wole godziny pozne, tak, zeby ktos w domu juz byl i pomogl mi schodzic po schodach..chodzi o laske..macie jakies rozwiazania?jak mam trzymac te druga, niepotrzebna przy schodzeniu i wchodzeniu po schodach ,kule??!!
co do tyh cwiczonek, ktore nakazuja przerabic w domu, po wyjsciu ze szpital, to tez kazdy ma inny wachlarz...ja nie wiem co robic z udem, a jednego cwiczenia, ktor spokojnie robilam w szpitalu, teraz nie zrobie, bo nie umiem!!Chodzi o dociaganie ,uniesionej i zgietej nogi w kolanie do siebie!Boli jak cholera!CO?oczywiscie - kolano...🙁
link zewnętrzny zablokowany
Na początku używałem tyłka podciągając się na rękach po schodach. Teraz do wchodzenia i schodzenia po schodach nie używam kul. Zeskakuje albo podskakuje po schodach na jednej nodze trzymając się poręczy.
denoviro napisał(a):
A ja właśnie jechałem dziś sam samochodem (piszczel i szczałka w moim przypadku zagwożdziowana) a mineło 35 dni od operacji niewiem może są różne objawy ale mnie nic nie boli tylko stopa robi sie spora ale poza tym wszystko ok, a co do lekarzy to chyba trzeba brać poprawke na nich mi ostatnio powiedział że po 5 m-cach do pracy 🙂 chciał bym w to wierzyć a praca wymaga sprawności fizycznej.
Ja niestety nie mam odwagi siąść za kierownicą, zresztą w skarpetce to trochę nie za bardzo, a buciki na razie za małe 🙂
pgb1979 napisał(a):
Wiesz, to dziwne, że ten lekarz zabrania Ci dociazania nogi. Bezsensem jest w takim razie robienie dynamizacji. Prawdziwa dynamizacja wygląda tak, że po wykręceniu śrubki stajesz na nogi i dociskasz chorą nogę, żeby kości jeszcze bardziej miały się ku sobie. A tu jak widać nie bedziesz miała możliwosci zeby to zrobic... 😠
Ja myślę, że po dynamizacji każe mi obciążać nogę, ale ja chciałam zacząć wcześniej z tymi śrubami, ale nie wiem czy można. Na razie tylko delikatnie opieram o podłoże chorą nogę np. jak stoję.
chaber napisał(a):
Pewnie że nie nawet nie próbowałem bo się boję jak ten filmik oglądam.mago69 napisał(a):
niezla zawodniczka..tez tak Robisz???chaber napisał(a):
Ja znalazlem sposob na schodzenie na youtube:
link zewnętrzny zablokowany
Na początku używałem tyłka podciągając się na rękach po schodach. Teraz do wchodzenia i schodzenia po schodach nie używam kul. Zeskakuje albo podskakuje po schodach na jednej nodze trzymając się poręczy.
riviolla napisał(a):
Więcej na ten temat na stronie 221 😉
Nasze forum to już prawie poradnik!
Połamaniec napisał(a):
Hej hej ... no ja kiedyś też tak w szpitalu na korytarzu próbowałam na jednej nodze podskakiwać lub zeskakiwać i kiedyś jak mnie zobaczył lekarz-rehabilitant to dostałam taki opierdziel i wykład o tym że tak nie można bo podskakując tak- starając się jak najmniej obciążyć chorą nogę -cały cięzar ciała i to jeszcze z nawiązką przenosisz na zdrową nogę czym można sobie zaszkodzić. Ze schodów lub z innych stopni się schodzi a nie zeskakuje tym bardziej w przypadku złamania!! Też jestem po powaznym złamaniu-przeszłam sporo a i tak na rtg nie widać pełnego zrostu tylko dziure w kości - co oczywiście przy chodzeniu daje mi sie to we znaki.chaber napisał(a):
Pewnie że nie nawet nie próbowałem bo się boję jak ten filmik oglądam.mago69 napisał(a):
niezla zawodniczka..tez tak Robisz???
Na początku używałem tyłka podciągając się na rękach po schodach. Teraz do wchodzenia i schodzenia po schodach nie używam kul. Zeskakuje albo podskakuje po schodach na jednej nodze trzymając się poręczy.
ps. a próbowali podać CI komórki GPS na tą dziurę w kości?
smileys/bigwink.gif