Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 253 z 977

agula

dzięki Wam za pocieszenie 🙂

Piotr zawsze do usług - jak mój ból Ci pomaga to mogę nawet krzyczeć 😉

oczywiście po jakimkolwiek ucisku (np skarpetki) mam troche zdeformowaną kończyne ale to niestety nadal wina niewłaściwego krążenia.

LillaKorn

MJ napisał(a):

hej lekarz mial tu same przeciwskazania ale wywarlem na nim presje zreszta tez szef na niego nalegal... no i przez to szef musial pojsc na wielkie ustepstwa... pracuje w branzy samochodowej i po prostu terminy mnie gonia... pozdrawiam

MJ nie dziwię się, że źle się czujesz i masz gorączkę. Zamiast odpoczywać i dochodzić do zdrowia to pracujesz i obskakujesz uczelnię. A w tym wszystkim jesteś w ośrodku czyli w warunkach jakby szpitalnych. Zyczę Ci dużo sił aby to wszystko wytrzymać, ale niestety marnie to wygląda. W pewnym momencie Twój organizm odmówi takiej rabunkowej eksploatacji i powie NIE. Trzymaj się i bądż trochę egoistą. Twoje zdrowie to kapitał, który jest Ci potrzebny na wielel lat. Pozdrawiam

LillaKorn

korel napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Agula nie narzekaj! Przynajmniej wychodzisz na powietrze. Ja ze swoim gipsem do pasa byłam na zewnętrz 2 tygodnie temu (u lekarza oczywiście). O ile nie nastąpi jakieś tsunami to wyjdę na świat za kolejne 2 tygodnie. Pa , pozdrowienia dla wszystkich wątpiących!

Jeszcze tydzień i będzie po zimie 🙂 Polecam rowerek stacjonarny na tarasie/balkonie/w pokoju przy otwartym oknie. Na poczatek z zerowym obciążeniem 😉 A jak trochę poćwiczysz, to nie zdzierżysz i wyjdziesz na pole (to po mojemu: na dwór) 😉 To będzie pewnie właśnie za jakieś 2 tygodnie 🙂

Drogi Korelu ten rowerek to wyłącznie śpiew przyszłości wszakże gips mam do pasa (niemalże). Za dwa tygodnie mam szansę zamienić go na krótszy to być może z asystą będę mogła uczynić "dzikie eskapady" np. do Centrum Handlowego. Wszystko zależy od widoku na RTG. Ostatnio na kontroli, gdzie pojechałam teoretycznie na wymianę gipsu na lżejszy, mój Pan doktor odmowił zamiany na lżejszy ze względu na znikomy zrost. Jak dodam do tego moje dwie niedoszłe operacje to już nie mówię, że coś nastąpi napewno tylko MOżE. Zatem może za dwa tygodnie wyjdę o kulach na dworek i...... do Centrum Handlowego a mój biedny portfel zrobi ałaaaaa. Pozdrawiam wszystkich!

100krotka

witam!

jestem świeża na tym wątku i mam kilka pytań. udało mi się zrobić"wieloodłamowe złamanie obu kości podudzia" i jestem zespolona 3 śrubami.niestety na rehabilitację mam jeszcze czekać "tylko" trzy miesiace. byłabym wdzięczna gdyby ktoś udzielił mi kilku informacji i rad bym wcześniej zaczeła być zdatna do użytku:)

1) jak nauczyć sie kucać? stoję samodzielnie ale jak kucam to mnie boli noga i sie przechylam. Standardowo później sama wstać nie mogę i musze podpierac się o ściany.

2)jak nauczyć się chodzić jak dawniej. na razie się przemieszczam ale małymi kroczkami i bardziej jak robokop

Piter

Witaj 100krotko,

Nie wiem czy piszesz o dwóch kościach podudzia czyli piszczel - strzałka, czy też moze przytrafiło Ci sie nieszczęscie w postaci złamań dwóch nóg. Nie wiemy też kiedy miałas kontuzję.W kazdym razie zacznij od rozruszania stawu skokowego i kolanowego, tylko nie na maxa. Powoli, codzinnie mozolną pracą. Powinnas miec na poczatek 90 stopni zgięcia w kolanie. Jesli chodzi staw skokowy to na link zewnętrzny zablokowany masz poduszkę którą warto kupic żeby rozruszac ten staw. Natomiast w warunkach domowych ruszaj sobie stopą na wszystkie strony, tak aby pokonywac jak największe opory. Natomiast jesli chodiz o kolano to na początek jak leżysz, po materacu przybliżaj stopę do pośladków tak aby zgiąć jak najbardziej kolano, rób to do oporu, codzien po kilka razy. A wogóle najlepiej jak przeczytasz pierwszych 40-50 stron tego wątku to tam znajdziesz wszystkie odpowiedzi.

Piter
Wrocilem od lekarza własnie i ten krwiak to nie krwiak, tylko włókniak.Wczesniej okazuje się że tez mi wycięli włókniaka, tylko się zakreciłem podczas operacji i jakoś nie dosłyszałem tego. W kazdym razie niestety odbudowuje się skurczybyk. Dostałem dzis zastrzyk, który być może sprawi że włókniak sie rozpusci. Zobaczymy. Jesli tak sie nie stanie to chyba pojde do jakiegos lekarza od takich włókniaków. Tylko w sumie nie wiem jaki lekarz moze się tym dziadostwem zajmować. Może ktoś wie?
mago69

a dzieki, dzieki Korel..staram sie wlasnie to wcinac:)

Jutro mam pierwsze zajecia z rehabilitacji:)

a dzis po raz pierwszy przynioslam sobie sama!herbate z kuchni!

Po kuchni poruszam sie juz bez kul...spoko.Malutka jest:)No, a dzis wlasnie sobie z tej kuchni przynioslam tee:) sama, bez kul itp.🙂

Ucze sie tez chodzic juz o jednej kuli.Nie przesadzam i caly dzien nie obciazam tej nogi, ktora byla operowana, tak jak u MJ-9go lutego.

Proch przeciwbolowy juz tylko na noc...a Wy bierzecie w ogole cosik takiego jeszcze od czasu do czasu?

Pozdro Polamasy!Podziwiam Cie MJ...ja bym do roboty nie wrocila..cale 8 godzin z noga w dole??albo jeszcze gorzej?nie wiem, co tam Robisz...a ten lekarz to odwazny w sumie.Jak cos sie stanie i tak bedzie na niego.Oczywiscie, zyce Ci wszystkiegonaj!a z goraczka Idz do lekarza...to nieprzelewki.

korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Agula nie narzekaj! Przynajmniej wychodzisz na powietrze. Ja ze swoim gipsem do pasa byłam na zewnętrz 2 tygodnie temu (u lekarza oczywiście). O ile nie nastąpi jakieś tsunami to wyjdę na świat za kolejne 2 tygodnie. Pa , pozdrowienia dla wszystkich wątpiących!

Jeszcze tydzień i będzie po zimie 🙂 Polecam rowerek stacjonarny na tarasie/balkonie/w pokoju przy otwartym oknie. Na poczatek z zerowym obciążeniem 😉 A jak trochę poćwiczysz, to nie zdzierżysz i wyjdziesz na pole (to po mojemu: na dwór) 😉 To będzie pewnie właśnie za jakieś 2 tygodnie 🙂
Drogi Korelu ten rowerek to wyłącznie śpiew przyszłości wszakże gips mam do pasa (niemalże). Za dwa tygodnie mam szansę zamienić go na krótszy to być może z asystą będę mogła uczynić "dzikie eskapady" np. do Centrum Handlowego. Wszystko zależy od widoku na RTG. Ostatnio na kontroli, gdzie pojechałam teoretycznie na wymianę gipsu na lżejszy, mój Pan doktor odmowił zamiany na lżejszy ze względu na znikomy zrost. Jak dodam do tego moje dwie niedoszłe operacje to już nie mówię, że coś nastąpi napewno tylko MOżE. Zatem może za dwa tygodnie wyjdę o kulach na dworek i...... do Centrum Handlowego a mój biedny portfel zrobi ałaaaaa. Pozdrawiam wszystkich!
No tak, z tym rowerkiem to trochę się pospieszyłem 😠 Więc na razie jak dopisze pogoda, to lepszy byłby hamak 😉
Wizyty do galerii handlowej potraktuj jako rehabilitację nogi 🙂 Będzie Ci lżej na sercu i Twój portfel też nie będzie miał takich wyrzutów sumienia. W końcu za seanse u rehabilitanta też trzeba płacić 🙂
A spacerek w galerii handlowej może być pożyteczny w naszym stanie: płasko i gładko, na głowę nie pada, sporo ławek, wiele miejsc gdzie można wzmocnić się kawą, w sklepach obsłużą Cię w pierwszej kolejności, można poćwiczyć krok i postawę przed lustrami albo oknami wystawowymi, nie trzeba wspinać się po schodach, bo wywiezie Cię winda, itd.itd. Same zalety 😉 ? 😉
Uwaga ! W niektórych sklepach posadzki śliskie, kule mogą się rozjechać 😠 Trzeba wyczyścić, albo zeskrobać wierzch gumek w kulach.
A najlepiej weź ze sobą jakaś asekurację 🙂
korel

mago69 napisał(a):

a dzieki, dzieki Korel..staram sie wlasnie to wcinac:)
Jutro mam pierwsze zajecia z rehabilitacji:)
a dzis po raz pierwszy przynioslam sobie sama!herbate z kuchni!
Po kuchni poruszam sie juz bez kul...spoko.Malutka jest:)No, a dzis wlasnie sobie z tej kuchni przynioslam tee:) sama, bez kul itp.🙂
Ucze sie tez chodzic juz o jednej kuli.Nie przesadzam i caly dzien nie obciazam tej nogi, ktora byla operowana, tak jak u MJ-9go lutego.
Proch przeciwbolowy juz tylko na noc...a Wy bierzecie w ogole cosik takiego jeszcze od czasu do czasu?

Pozdro Polamasy!Podziwiam Cie MJ...ja bym do roboty nie wrocila..cale 8 godzin z noga w dole??albo jeszcze gorzej?nie wiem, co tam Robisz...a ten lekarz to odwazny w sumie.Jak cos sie stanie i tak bedzie na niego.Oczywiscie, zyce Ci wszystkiegonaj!a z goraczka Idz do lekarza...to nieprzelewki.

Proszki p/bólowe trzeba brać wtedy jak daje Ci faktycznie w szkołę. Nie bierz na zapas 🙂
Nie warto ze złamania przechodzić jeszcze w problemy np. z wątrobą. I tak z reguły będziemy mieć jeszcze kręgosłup do podleczenia.
korel

pgb1979 napisał(a):

Wrocilem od lekarza własnie i ten krwiak to nie krwiak, tylko włókniak.Wczesniej okazuje się że tez mi wycięli włókniaka, tylko się zakreciłem podczas operacji i jakoś nie dosłyszałem tego. W kazdym razie niestety odbudowuje się skurczybyk. Dostałem dzis zastrzyk, który być może sprawi że włókniak sie rozpusci. Zobaczymy. Jesli tak sie nie stanie to chyba pojde do jakiegos lekarza od takich włókniaków. Tylko w sumie nie wiem jaki lekarz moze się tym dziadostwem zajmować. Może ktoś wie?

Chyba też chirurg, ale taki "miętki". Myślę że taki jak np. od wyrostka robaczkowego.

anita
hej korel, własnie odebrałam kolejne zdjecie rtg i coo??? no i za przeproszeniem g****, dziura dalej jest, aczkolwiek pomniejszona, widac ze szczelina tam gdzie wczesniej sie zalała teraz sie ze tak powiem "umocniła" i zrobila bardziej biała, kosc przy gwoździu sie zalewa i juz jest jej prawie tyle co zdrowej, brakuje moze milimetra-dwóch, no a ciekawe jakim cudem to narosnie i kiedy przylgnie do odszczepu, bo w tym tempie to pewnie za min rok, chetnie bym to pokazała na zdjeciu, moze poprosze maczka to zamiesci:D to byś zobaczył jak to wyględa u koleżanki " po fachu", no a jutro kolejna wizyta u doktorka i ciekawe co on na to i co mi powie odnośnie wyjęcia złomu.
Ralf

mago69 napisał(a):

Lilla..ja juz poslalam core, zeby zrobila mi termin:)len ze mnie, nie?
na wszelki wypadek wole godziny pozne, tak, zeby ktos w domu juz byl i pomogl mi schodzic po schodach..chodzi o laske..macie jakies rozwiazania?jak mam trzymac te druga, niepotrzebna przy schodzeniu i wchodzeniu po schodach ,kule??!!
co do tyh cwiczonek, ktore nakazuja przerabic w domu, po wyjsciu ze szpital, to tez kazdy ma inny wachlarz...ja nie wiem co robic z udem, a jednego cwiczenia, ktor spokojnie robilam w szpitalu, teraz nie zrobie, bo nie umiem!!Chodzi o dociaganie ,uniesionej i zgietej nogi w kolanie do siebie!Boli jak cholera!CO?oczywiscie - kolano...🙁

Ja znalazlem sposob na schodzenie na youtube:
link zewnętrzny zablokowany
LillaKorn

korel napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Jeszcze tydzień i będzie po zimie 🙂 Polecam rowerek stacjonarny na tarasie/balkonie/w pokoju przy otwartym oknie. Na poczatek z zerowym obciążeniem 😉 A jak trochę poćwiczysz, to nie zdzierżysz i wyjdziesz na pole (to po mojemu: na dwór) 😉 To będzie pewnie właśnie za jakieś 2 tygodnie 🙂

Drogi Korelu ten rowerek to wyłącznie śpiew przyszłości wszakże gips mam do pasa (niemalże). Za dwa tygodnie mam szansę zamienić go na krótszy to być może z asystą będę mogła uczynić "dzikie eskapady" np. do Centrum Handlowego. Wszystko zależy od widoku na RTG. Ostatnio na kontroli, gdzie pojechałam teoretycznie na wymianę gipsu na lżejszy, mój Pan doktor odmowił zamiany na lżejszy ze względu na znikomy zrost. Jak dodam do tego moje dwie niedoszłe operacje to już nie mówię, że coś nastąpi napewno tylko MOżE. Zatem może za dwa tygodnie wyjdę o kulach na dworek i...... do Centrum Handlowego a mój biedny portfel zrobi ałaaaaa. Pozdrawiam wszystkich!
No tak, z tym rowerkiem to trochę się pospieszyłem 😠 Więc na razie jak dopisze pogoda, to lepszy byłby hamak 😉
Wizyty do galerii handlowej potraktuj jako rehabilitację nogi 🙂 Będzie Ci lżej na sercu i Twój portfel też nie będzie miał takich wyrzutów sumienia. W końcu za seanse u rehabilitanta też trzeba płacić 🙂
A spacerek w galerii handlowej może być pożyteczny w naszym stanie: płasko i gładko, na głowę nie pada, sporo ławek, wiele miejsc gdzie można wzmocnić się kawą, w sklepach obsłużą Cię w pierwszej kolejności, można poćwiczyć krok i postawę przed lustrami albo oknami wystawowymi, nie trzeba wspinać się po schodach, bo wywiezie Cię winda, itd.itd. Same zalety 😉 ? 😉
Uwaga ! W niektórych sklepach posadzki śliskie, kule mogą się rozjechać 😠 Trzeba wyczyścić, albo zeskrobać wierzch gumek w kulach.
A najlepiej weź ze sobą jakaś asekurację 🙂
Hej! kule oddam do serwisu albo założę im letnie ogumienie coby sobie natych śliskich posadzkach nia złamać jakiejś kończyny!
korel

anita napisał(a):

hej korel, własnie odebrałam kolejne zdjecie rtg i coo??? no i za przeproszeniem g****, dziura dalej jest, aczkolwiek pomniejszona, widac ze szczelina tam gdzie wczesniej sie zalała teraz sie ze tak powiem "umocniła" i zrobila bardziej biała, kosc przy gwoździu sie zalewa i juz jest jej prawie tyle co zdrowej, brakuje moze milimetra-dwóch, no a ciekawe jakim cudem to narosnie i kiedy przylgnie do odszczepu, bo w tym tempie to pewnie za min rok, chetnie bym to pokazała na zdjeciu, moze poprosze maczka to zamiesci:D to byś zobaczył jak to wyględa u koleżanki " po fachu", no a jutro kolejna wizyta u doktorka i ciekawe co on na to i co mi powie odnośnie wyjęcia złomu.

Ja też 2 miesiące temu byłem mocno rozczarowany tym co zobaczyłem na rtg 🙁 Dla mnie to nic się nie zmieniło, ale widziałem po minie chirurga że też spodziewał się duzo więcej 😠 No i przyznał że trzeba coś z tym zrobić, stąd pomysł wstrzyknięcia w miejsce odszczepu czynnika zrostu.
Nie ma lekko, Anita, "w naszym fachu". Spróbuj wrzucić zdjęcie na stronkę Maczka. Zobaczę, ale milimetr czy dwa to nie jest chyba dużo. Powoli, bo powoli, ale idzie 🙂 I z tym kolejnym rokiem nawet możesz mieć rację, no ale to jeszcze tylko rok. W zeszłym roku musiałabyś powiedzieć że przed Tobą jeszcze 2 lata, więc na pewno jesteś do przodu 🙂
wojteks
jutro idę na kontrolę mam nadzieję że już mi gips ściągną na dobre.pierw 6 tgodni po same ja... póżniej 6 tygodni do kolana.WIARA JEST WIELKA.trzymajcie się ciepło moi DRODZY PRZYJACIELE NASZEJ WSPÓLNEJ NIEDOLI.POZDROWIONKA!!!!!
LillaKorn

wojteks napisał(a):

jutro idę na kontrolę mam nadzieję że już mi gips ściągną na dobre.pierw 6 tgodni po same ja... póżniej 6 tygodni do kolana.WIARA JEST WIELKA.trzymajcie się ciepło moi DRODZY PRZYJACIELE NASZEJ WSPÓLNEJ NIEDOLI.POZDROWIONKA!!!!!

Wojtku powodzenia! Z tego co napisałeś wyżej nie jesteś "zaśrubowany" tylko "zagipsowany" analogicznie tak jak ja. U Ciebie chyba lepiej to idzie bo ja siedzę w długim gipsie ponad 8 tygodni. Pozdrawiam!

wojteks
Dzięki LILLA niewiem jak ty,ja miałem złamanie podudzia z przemieszczeniem i sam nie zgodziłem się na drutowanie mam nadzieję że dobrze zrobiłem sie okaże.W gipsie teraz to nawet córką tańcze ale jak będzie zobaczymy(w zbroi to i rycerz był pewniejszy)POZDRWIONKA
jach21
Wiatm.Napiszcie jakie cwiczenia wykonywac po dynamizacji zespolenia piszczela.Z gory dzieki.
LillaKorn

wojteks napisał(a):

Dzięki LILLA niewiem jak ty,ja miałem złamanie podudzia z przemieszczeniem i sam nie zgodziłem się na drutowanie mam nadzieję że dobrze zrobiłem sie okaże.W gipsie teraz to nawet córką tańcze ale jak będzie zobaczymy(w zbroi to i rycerz był pewniejszy)POZDRWIONKA

Moje złamanko to spiralne zlamanie kości piszczelowej z przemieszczeniem 5 cm nad kostką i złamanie strzałki tuż pod kolanem. W moim przypadku lekarze dwukrotnie odmówili leczenia operacyjnego twierdząc że wszystko jest ok. Jak sam wiesz czy będzie ok. to się okaże. A narazie umieram z niepewności i gnuśnieję w gipsie!

wojteks
Właśnie sam odciołem wystającą osłonę z gipsu nad kolanem(taka blokada zeby noga się nie wygieła w drugą stronę)napewno wiesz jak wygląda taka wystająca blacha z gipsu.W spodniach chodzi się jak z długim gipsem ,teraz będę mógł nomalnie do samochodu a nie w poprzek
LillaKorn

wojteks napisał(a):

Właśnie sam odciołem wystającą osłonę z gipsu nad kolanem(taka blokada zeby noga się nie wygieła w drugą stronę)napewno wiesz jak wygląda taka wystająca blacha z gipsu.W spodniach chodzi się jak z długim gipsem ,teraz będę mógł nomalnie do samochodu a nie w poprzek

Czy to znaczy, że podróżujesz na tylnej kanapie?Najpierw wsiada pupa a potem noga w gipsie?

wojteks
Tak właśnie to wyglądało,nareszcie z przodu ale z boku bo mam obcas na środku stopy i pedałów gazu i hamulca noga się ześlizguje
LillaKorn

wojteks napisał(a):

Tak właśnie to wyglądało,nareszcie z przodu ale z boku bo mam obcas na środku stopy i pedałów gazu i hamulca noga się ześlizguje

Jestem podwojnie poszkodowana, bo tydzień przed złamankiem odebraliśmy autko nóweczkę i tylko parę dni sobie pojeździłam. A teraz tylko podziwiam widoki z tylnej kanapy!

wojteks
LILLA miał być dziś taki piękny dzień a tu wyrażę się wulgarnie WPIERDOLILI mnie trzeci raz w gips do 8 maja ZGROZA I ZAŁAMKA totalnaHUJNIA że tak powiem i jeszcze następne 40 fraxi dół totalny ale my połamańcy musimy się trzymać mocno.Bo nie wie ten co nie służył w(marynarce)to znaczy w gipsiePOZDROWIONKA!!!
Piter
Agnieszka, mam pytanie, bo jakis czas temu napisałas że wycinali Ci bliznę po wczesniejszym cięciu. Pytałaś moze czemu ma to słuzyc? Bo mi sie po tym wyjęciu pręta robią włókniaki w miejscach gdzie były śrubki i na kolanie, moze to jest efektem, ze nie wycięli mi blizn i one powodują, że tak sie robi... 😠
LillaKorn

wojteks napisał(a):

LILLA miał być dziś taki piękny dzień a tu wyrażę się wulgarnie WPIERDOLILI mnie trzeci raz w gips do 8 maja ZGROZA I ZAŁAMKA totalnaHUJNIA że tak powiem i jeszcze następne 40 fraxi dół totalny ale my połamańcy musimy się trzymać mocno.Bo nie wie ten co nie służył w(marynarce)to znaczy w gipsiePOZDROWIONKA!!!

Wojtek nie załamuj mnie! Powiedz czym umotywowali wsadzenie Ciebie w gipsowy pancerzyk? No i jakiej wysokości masz to gustowne wdzianko!

wojteks
Poprostu powiedzieli że mam powolny zrost kości a spiralne złamanie z przemieszczeniem słabo się oblało i że nie mam 20 lat dlatego potrzeba teraz tylko czasu .Jeszcze że sylikonowy gips nie może być bo on tylko ochrania a nie usztywnia i że nie można do niego przyczepić obcasa jak przy gipsowym
wojteks
A wysokość krótka pod kolanem to jest tylko taki plus
cynamon

Wojtas trzymaj się i cierpliwości najważniejsze żeby sie zrosło. Stres temu nie sprzyja 😠 Wiem że to brzmi idiotycznie jak się ma dość gipsu ale tylko cierpliwość może Was zagipsowani uratować 😉 Poza tym pogoda do bani narazie więc i siedzenie w domu nie przytłacza aż tak bardzo.

No i już teraz podzwońcie na oddziały/przychodnie rehabilitacyjne żeby zarezerwować/zarejestrować się miejsce jak już wam zdejmą ten gips bo kolejki u nas nawet do pół roku.

Polamana Kaska

Witam,

Z radością odkryłam to forum. Jestem połamańcem od 2 miesięcy. Mam złamane obie kości podudzia z odłamami i pięknięcim piszczela wzdłuż. Operację miałam w Austrii, zespolenie gwoździami śródszpikowymi. Po dwóch dniach zaczęłam chodzić o kulach bez obciążenia, a z dodatkowych atrakcji zalecili mi i brałam tylko zastrzyki z heparyną przez 6 tygodni. Z tego, co czytam, to chyba dobrze trafiłam w Austrii, wydaje mi się, że operację zrobiono mi fachowo i nie musiałam na nią czekać. Od około 3 tygodni chodząc na 2 kulach starałam się obciążać lekko nogę do momentu, aż nie zabolało. Teraz chodzę z jedną kulą. Na razie bardzo mnie to męczy, trochę boli, ale staram się. Mój lekarz w Polsce, po zrobieniu RTG (pojawiły się pierwsze zrosty) zalecił, żebym w ogóle chodziła bez kul, ale mam blokadę, psychiczną jak sądzę. Mam zamiar wybrać się na basen, myślę, że pływanie to idealna sprawa, żeby mięśnie i więzadła porozciagały się, a i krążenie będzie lepsze. Cały czas dzielnie ćwiczyłam stawy skokowy i kolanowy. Skokowy jest w bardzo dobrym stanie, natomiast z kolanowym trochę gorzej, bo nie mogę zgiąć nogi w kolanie bardziej niż do kąta około 90 stopni. Nie szpikuję się żadnymi substancjami z wapnem, bo i tak organizm prawie tego nie przyswaja. Staram się normlnie odżywiać, pracować (w domu), obciążać nogę i ćwiczyć. Nawet, gdy siedzę mam odruch kręcenia stopą. Gdy dłużej chcę pochodzić, zakładam pończochę antyzakrzepową, bo wiadomo, że noga wciąż jeszcze ma tendencje do puchnięcia. Generalnie jestem dobrej myśli. To tyle z moich pierwszych i mamnadzieję ostatnich doświadczeń o złamanich.

Mam jedno pytanie - szukam dobrego rehabilitanta i ośrodka rehabilitacyjnego we Wrocławiu. Czy ktoś może kogoś polecić? Dzięki!