Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 259 z 977

andzela88
hey, jestem juz 12 tydzień od złamania, wczoraj lekarz po oglądnięciu zdjęcia rtg stwierdził, że zrastam sie expressowo:) a więc rewelka:) zezwolił mi chodzić o jednej kuli, ale na dłuższe eskapady powiedział bym chodziła jednak o dwóch kulach żeby nie powyginać śrub. Za miesiąc mam mieć dynamizację dolnych śrub i dopiero wtedy będę mogła zostawić kule, bez dynamizacji powiedział, że nie da rady ich zostawić. I właśnie mam do Was pytanko, czy wy też tak mieliście, że bez dynamizacji nie zostawiliście kul?? bo szczerze mówiąc ja się już na tyle dobrze czuję, że z chęcią jeszcze przed tą dynamizacją bym je zostawiła..
Lilith

Lucas napisał(a):

Czym najlepiej wracac do Polski?

Musisz Lucas zdać sobie sprawę, że nogę musisz mieć cały czas wysoko ułożona, więc autobus na pewno odpada, w samolocie trwa to przynajmniej krócej. W rachubę wchodzi jeszcze transport autkiem.
2.Fraxiparina, odpowiednik Clexany, ma również wmontowane igiełki. Spuchniety, pisiniaczony brzuch najlepiej smarowac Altacetem w żelu.
3.Ja tez po 2 miesiącach przeszłam na 1 kulę, a przecież w tym czasie nie ma jeszcze pełnego zrostu. Ważne samopoczucie;)

Za oknem wiosna! Boże jak cudnie;)) I łapkę na słonko wreszcie można wystawić😉)
Piter

LillaKorn napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

A dzis byłem na komisji lekarskiej i wracm do pracy w poniedziałek. Mam tylko duży ubytek mięsnia czworogłowego nad którym za jakis tydzien, moze dwa zaczne pracowac.

PGB1979 Co to za komisja?. Czy jesteś na etapie świadczenia rehabilitacyjnego? Mój czworogłowy jest połową tego co było. A to dopiero 2 miechy od złamanka!

A to taka komisja z mojego zakładu pracy...

Piter

andzela88 napisał(a):

hey, jestem juz 12 tydzień od złamania, wczoraj lekarz po oglądnięciu zdjęcia rtg stwierdził, że zrastam sie expressowo:) a więc rewelka:) zezwolił mi chodzić o jednej kuli, ale na dłuższe eskapady powiedział bym chodziła jednak o dwóch kulach żeby nie powyginać śrub. Za miesiąc mam mieć dynamizację dolnych śrub i dopiero wtedy będę mogła zostawić kule, bez dynamizacji powiedział, że nie da rady ich zostawić. I właśnie mam do Was pytanko, czy wy też tak mieliście, że bez dynamizacji nie zostawiliście kul?? bo szczerze mówiąc ja się już na tyle dobrze czuję, że z chęcią jeszcze przed tą dynamizacją bym je zostawiła..

Ja bez kul chodziłem przed dynamizacją, ale pozno mialem dynamizacje bo po ponad pol roku.

andzela88
PGB1979 a nie miałeś poźniej tych śrub powyginanych przy wyciąganiu? bo skoro nie, to ja też zaczne sobie chodzić za jakiś czas bez:)
riviolla

Lilith napisał(a):

Za oknem wiosna! Boże jak cudnie;)) I łapkę na słonko wreszcie można wystawić😉)

Kurcze, jak pięknie!!! Tam, na zewnątrz 😉) Już się nie mogę doczekać jak mnie ktoś w weekend wyprowadzi na spacer 😛

wojteks
CZE
wojteks
CZESC wiosna piękna i radosna ale uważajmy żeby nie pszyszły upały bo trzeba będzie kombinować różne drapaczki ja już skonfiskowałem babci druty do szydełkowania, a wy jakie macie opcje?
riviolla
drapaczki?? i gdzie się drapiesz tymi babcinymi drutami? 😉
wojteks
no jak to wsadzam w gips i kombinuje podrapać gdzie swędzi
wojteks

wojteks napisał(a):

no jak to wsadzam w gips i kombinuje podrapać gdzie swędzi

a ak się nie sięga to mam lepszą opcje

LillaKorn

riviolla napisał(a):

Lilith napisał(a):

Za oknem wiosna! Boże jak cudnie;)) I łapkę na słonko wreszcie można wystawić😉)

Kurcze, jak pięknie!!! Tam, na zewnątrz 😉) Już się nie mogę doczekać jak mnie ktoś w weekend wyprowadzi na spacer 😛

Popieram. Ja byłam wczoraj na dworku i po raz pierwszy nie było to wyjście związane z wizytą lekarską. Doceniam swój nowy syntetyczny gips. Myślę, że będę go często wietrzyć. Niestety boję się wychodzić sama (ten gips jest powyżej kolana jednostronnie) więc jestem uzależniona od asysty. Dzisiaj pozostaje mi balkonik bo słoneczko piękne!

riviolla

wojteks napisał(a):

no jak to wsadzam w gips i kombinuje podrapać gdzie swędzi

aaa... sory, ja nie mam gipsu więc nie wiem jak to jest (całe szczęście), serdecznie współczuję... ale może do prawdziwych upałów już się pozbędziesz gipsu? 🙂

wojteks

LillaKorn napisał(a):

riviolla napisał(a):

Lilith napisał(a):

Za oknem wiosna! Boże jak cudnie;)) I łapkę na słonko wreszcie można wystawić😉)

Kurcze, jak pięknie!!! Tam, na zewnątrz 😉) Już się nie mogę doczekać jak mnie ktoś w weekend wyprowadzi na spacer 😛

Popieram. Ja byłam wczoraj na dworku i po raz pierwszy nie było to wyjście związane z wizytą lekarską. Doceniam swój nowy syntetyczny gips. Myślę, że będę go często wietrzyć. Niestety boję się wychodzić sama (ten gips jest powyżej kolana jednostronnie) więc jestem uzależniona od asysty. Dzisiaj pozostaje mi balkonik bo słoneczko piękne!

A u mnie na syntetyczny lekarz się nie zgodził więc muszę gniź w normalnym

wojteks

riviolla napisał(a):

wojteks napisał(a):

no jak to wsadzam w gips i kombinuje podrapać gdzie swędzi

aaa... sory, ja nie mam gipsu więc nie wiem jak to jest (całe szczęście), serdecznie współczuję... ale może do prawdziwych upałów już się pozbędziesz gipsu? 🙂

z tego co widać to mogą pszyjść szybko

Polamana Kaska

Lucas napisał(a):

mozliwe ze masz racje z tymi zastrzykami bo rzeczywiscie dostaje cos w ramie jednak nie mam za chiny pojecia co to jest... jutro mial byc moj ostatni dzien szalenstw na stoku.. a bedzie ostatni dzien pobytu w szpitalu, gdyz w piatek po poludniu bede wracal do Polski. wiecie jak mozna rozegrac ta sprawe z transportem? Pozdrawiam... jeszcze caly czas zdolowany, ale juz trzezwiej myslacy...

Pielęgnarka ma obowiązek powiedzić Ci, co daje. Ja miałam operację w Austrii, w tym szpitalu, gdzie leżałam byłam dokładnie o wszystkim informowana. Z zastrzyków najczęściej podaje się heparynę, ja akurat dostawałam zastrzyki o nazwie Fragmin, który zresztą kontynuowałam przez 6 tygodni już w domu. W końcu to Twój organizm, nie? 🙂

Pozdrawiam serdecznie
Polamana Kaska

Lucas napisał(a):

jesli chodzi o transport to czy ubezpieczyciel powinien zalatwic transport do Polski czy sam musze o to zadbac? Pozdrawiam

Musisz skontaktować się z ubezpieczycielem. Ja np. miałam wykupiony pakiet obejmujący dowóz ambulansem. No i przywieźli (Austria-Polska). Możesz leżeć, siedzieć, jak wygodnie. Noga w góze, zresztą jeszcze bardzo długo.

Serdeczności
Polamana Kaska

LillaKorn napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

A dzis byłem na komisji lekarskiej i wracm do pracy w poniedziałek. Mam tylko duży ubytek mięsnia czworogłowego nad którym za jakis tydzien, moze dwa zaczne pracowac.

PGB1979 Co to za komisja?. Czy jesteś na etapie świadczenia rehabilitacyjnego? Mój czworogłowy jest połową tego co było. A to dopiero 2 miechy od złamanka!

Ja też 2 miesiące po, mięśnie sflaczły rzecz jasna. Ale ćwiczę, zresztą nie tylko czworogłowy. Bardzo ważne są też mięśnie biegnące z boku i z tyłu uda, bo one trzymają sylwetkę prosto.

Polamana Kaska
Z lekarzami można zwariować. Każdy mówi coś innego. W Austrii, gdzie mnie operowali zalecili nieobciążąnie nogi przez 6 tygodni. W Polsce lekarz potwierdził to (mineły 2 miesiące od wypadku) i kazał chodzić o jednej kuli albo w ogóle bez. Na zdjęciu jest zaczątek kostniny, więc niby można. Więc chodze o tej jednej kuli, ale ruch nie jest płynny, tylko trochę kuśtykam. Dziś byłam u innego lekarza ortopedy, który z kolei powiedział, że gdybym od początku , od pierwszego dnia po operacji obciążała nogę, teraz chodziłabym już tylko o laseczce, bo im wcześniej się obciąża, tym szybciej tworzy sie zrost. Poza tym, pierwszy lekarz nie chce jeszcze robić dynamizacji, a ten drugi stwierdził, że dynamizacja w ogóle już nie ma sensu (trzeba było ją zrobić wcześniej), bo jest już zrost i to nic nie da. Więc lepiej poczekać i po roku wywalić wszystko. Powiedział też, żebym chodziła o dwóch kulach, tzn. jedną trzymała normalnie, a drugą, tą przy złamanej nodze odwróciła tak, jakby to była laska. Potem, gdy już będę czuć się pewniej, żebym próbowała chodzić z dwiema odwróconymi kulami jak o dwóch laskach. No i bądź tu człowieku mądry - jeden chce dynamizować za jakiś czas, a drugi uważa, że teraz to bez sensu. Jestem ogłupiała, nie wiem co robić (poa ćwiczeniami na wzmocnienie mięśni) i basenem.
LillaKorn

wojteks napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

riviolla napisał(a):

Kurcze, jak pięknie!!! Tam, na zewnątrz 😉) Już się nie mogę doczekać jak mnie ktoś w weekend wyprowadzi na spacer 😛

Popieram. Ja byłam wczoraj na dworku i po raz pierwszy nie było to wyjście związane z wizytą lekarską. Doceniam swój nowy syntetyczny gips. Myślę, że będę go często wietrzyć. Niestety boję się wychodzić sama (ten gips jest powyżej kolana jednostronnie) więc jestem uzależniona od asysty. Dzisiaj pozostaje mi balkonik bo słoneczko piękne!

A u mnie na syntetyczny lekarz się nie zgodził więc muszę gniź w normalnym

U mnie nie zgodził się na poprzedniej wizycie tyle, że zagipsował mnie zwykłym gipsem do pasa. Byłam wówczas strasznie rozczarowana.

wojteks

LillaKorn napisał(a):

wojteks napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Popieram. Ja byłam wczoraj na dworku i po raz pierwszy nie było to wyjście związane z wizytą lekarską. Doceniam swój nowy syntetyczny gips. Myślę, że będę go często wietrzyć. Niestety boję się wychodzić sama (ten gips jest powyżej kolana jednostronnie) więc jestem uzależniona od asysty. Dzisiaj pozostaje mi balkonik bo słoneczko piękne!

A u mnie na syntetyczny lekarz się nie zgodził więc muszę gniź w normalnym

U mnie nie zgodził się na poprzedniej wizycie tyle, że zagipsował mnie zwykłym gipsem do pasa. Byłam wówczas strasznie rozczarowana.

Mi powidział że przy mojej obecnej wadze to niebezpiecze na syntetyk(przed wypadkiem98 kg teraz 114kg)może mi sie noga w nim gibnąć i 2 lata mam z głowy to jego słowa no i trochę przypękałem do 8 maja wytrzymam a potem zobaczymy

wojteks
Co taka cisza nastała tylu nas połamańców jest a tu nikogo nie ma hej gdzie jesteście.A może wszyscy już biegają bo wiosne poczuli ha ha ha!!!
riviolla

Ja przed chwilą dostałam telefon z pracy że sobie beze mnie nie radzą - od razu mi się humor poprawił 🙂 No ale za to muszę teraz trochę popracować 😉

Wojtek jak tam po imprezie urodzinowej? Kac jest? 😛

wojteks
rivi rano lekki był nie powiem że nie,piwko pomogło kąpiel z nogą w powietrzu i jestem jak młody BÓG dziś to już na wieczór została mi fraxi taki to już los ha ha!!!
Gocha5

Polamana Kaska napisał(a):

Z lekarzami można zwariować. Każdy mówi coś innego. W Austrii, gdzie mnie operowali zalecili nieobciążąnie nogi przez 6 tygodni. W Polsce lekarz potwierdził to (mineły 2 miesiące od wypadku) i kazał chodzić o jednej kuli albo w ogóle bez. Na zdjęciu jest zaczątek kostniny, więc niby można. Więc chodze o tej jednej kuli, ale ruch nie jest płynny, tylko trochę kuśtykam. Dziś byłam u innego lekarza ortopedy, który z kolei powiedział, że gdybym od początku , od pierwszego dnia po operacji obciążała nogę, teraz chodziłabym już tylko o laseczce, bo im wcześniej się obciąża, tym szybciej tworzy sie zrost. Poza tym, pierwszy lekarz nie chce jeszcze robić dynamizacji, a ten drugi stwierdził, że dynamizacja w ogóle już nie ma sensu (trzeba było ją zrobić wcześniej), bo jest już zrost i to nic nie da. Więc lepiej poczekać i po roku wywalić wszystko. Powiedział też, żebym chodziła o dwóch kulach, tzn. jedną trzymała normalnie, a drugą, tą przy złamanej nodze odwróciła tak, jakby to była laska. Potem, gdy już będę czuć się pewniej, żebym próbowała chodzić z dwiema odwróconymi kulami jak o dwóch laskach. No i bądź tu człowieku mądry - jeden chce dynamizować za jakiś czas, a drugi uważa, że teraz to bez sensu. Jestem ogłupiała, nie wiem co robić (poa ćwiczeniami na wzmocnienie mięśni) i basenem.

Jestem tego samego zdania co Ty-można zwariować od słuchania lekarzy. Mnie absolutnie zakazali obciążania nogi przez 3 miesiące i zero rehabilitacji - to zdanie dwóch lekarzy. Prywatnie lekarz powiedział, że pozwoli mi nawet wsiąść do auta, ale musi zobaczyć aktualne zdjęcie rtg i pokaże jaką rehabilitację mogę mieć. Na razie wszystko stanęło w miejscu, bo nie mam nowego zdjęcia i mam dynamizację pod koniec kwietnia- to będzie 3 miesiące od operacji. Dopiero od tygodnia próbuję delikatnie opierać się na nodze, bo wcześniej się bałam, a tu czytam, że niektórzy po 2 miesiącach chodzą o jednej kuli. Byle do wiosny 🙂

Gocha5

pgb1979 napisał(a):

A dzis byłem na komisji lekarskiej i wracm do pracy w poniedziałek. Mam tylko duży ubytek mięsnia czworogłowego nad którym za jakis tydzien, moze dwa zaczne pracowac.

Czy Ty dopiero teraz wracasz do pracy od początku złamania, czy po wyjęciu gwoździa?

Gocha5

pgb1979 napisał(a):

Ja bez kul chodziłem przed dynamizacją, ale pozno mialem dynamizacje bo po ponad pol roku.

A kiedy wyciągali Ci pozostałe śruby, wcześniej czy teraz razem z gwoździem?

LillaKorn

wojteks napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

wojteks napisał(a):

A u mnie na syntetyczny lekarz się nie zgodził więc muszę gniź w normalnym

U mnie nie zgodził się na poprzedniej wizycie tyle, że zagipsował mnie zwykłym gipsem do pasa. Byłam wówczas strasznie rozczarowana.

Mi powidział że przy mojej obecnej wadze to niebezpiecze na syntetyk(przed wypadkiem98 kg teraz 114kg)może mi sie noga w nim gibnąć i 2 lata mam z głowy to jego słowa no i trochę przypękałem do 8 maja wytrzymam a potem zobaczymy

Nie dziwię Ci się , że przypękałeś. Tyle tygodni mordęgi w gipsowym pancerzyku a potem od nowa!

denoviro

LillaKorn napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

A dzis byłem na komisji lekarskiej i wracm do pracy w poniedziałek. Mam tylko duży ubytek mięsnia czworogłowego nad którym za jakis tydzien, moze dwa zaczne pracowac.

PGB1979 Co to za komisja?. Czy jesteś na etapie świadczenia rehabilitacyjnego? Mój czworogłowy jest połową tego co było. A to dopiero 2 miechy od złamanka!
Po jakim czasie od złamania stawałeś na komisje i co miałeś złamane i jaką prace wykonujesz i jak wyglądała wizyta u lekarza medycyny pracy jeśli to nie tajemnica 🙂

Pytam sie bo mam upierdliwego lekarza medycyny pracy , i tak do wszystkich mam pytanie czy trzeba robić badanie u lekarza do którego wysyła zakład pracy czy moge iść do innego wiadomo ide prywatnie i inna rozmowa daje bilet Narodowego Banku Polskiego i lekarz przychylniejszy jest bo naprawde lekarka jest upierdliwa kolega poszedł do niej nieogolony to go do psychiatry wysłała bo stwierdziła że jest alkoholikiem jednemu nie podpisała bo miał bilurubine za wysoką itp.
LillaKorn
Wojteks! Dobicie wagi to dość upierdliwy efekt uboczny naszego LB (leżenia bykiem). Tymbardziej, że mój wypróbowany sposób na zbicie wagi (zimą-łyżwy, latem_rolki) został wyeliminowany na 2 lata! Pozostało mi jedynie nie jeść słodyczy a to boli!