Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 260 z 977
wojteks napisał(a):
Wiesz 16 kg to nie jest mało przez te 3 miesiące właśnie dziś zaczełem ćwiczyć w domu bo ja nie wierze w jakieś tam diety na dodatek żucam powoli palenie i muszę czymś gębe zająć bo inaczej to człowiek się wścieknie,ale z jedzeniem to wiem że sam przesadziłem-a co tu można robić grać, pisać i jeść czyż nie mam racji
No nie, no coś by się jeszcze znalazło!
Lucas napisał(a):
witam wszystkich... niestety happy days nie nastapily -lekarz nie zgodzil sie na moj transport do Polski - cos jest nie tak moja temperatura nawet na chwile nie spada ponizej 39 stopni nawet przy silnych lakarstwach... czyli kicha... jesli chodzi o lekarstwa to dostaje zastrzyki fragmina cos takiego nie wiem czy dobrze napisalem.. pozdrawiam
czyli to samo co clexi fraxi tyle że może u nich tego bardziej używają.Trzymaj sie Lucas może to nie przez złamanie tylko jakaś grypa.POZDROWIONKA!!!
tak czy siak podobno te leki pomagaja na zakrzepy..
grypa nie grypa jutro nie wychodze ze szpitala i nie wracam ze znajomymi do Polski... ciekawe co to moze byc... ale na szczescie jutro juz bede mogl postawic pierwsze kroki bo od tygodnia leze tylko na wyciagu.. jutro dostane kule i pod okiem czujnych rehabilitantek i bardzo ladnych bede stawial pierwsze kroki... pozdrawiam
Panowie, w nocy to się śpi a nie rozmawia 😉
Lukas od razu zaczynasz od kul? Ostro z Tobą jadą 😛 Ja pierwsze kroki stawiałam przy balkoniku...
riviolla napisał(a):
Panowie, w nocy to się śpi a nie rozmawia 😉
Lukas od razu zaczynasz od kul? Ostro z Tobą jadą 😛 Ja pierwsze kroki stawiałam przy balkoniku...
LillaKorn napisał(a):
No właśnie! Zauważyłam, że aktywność rozmówców wzbudza się ok północy Czyli wtedy kiedy zamykam laptopik i próbuję kimać. Piszę próbuję, bo nie mogę spać.
Mam tak samo... a nigdy nie miałam problemów z zasypianiem. Chyba wynikają one z... nadmiaru snu 😉 A u Ciebie Lilla?
riviolla napisał(a):
Panowie, w nocy to się śpi a nie rozmawia 😉
Lukas od razu zaczynasz od kul? Ostro z Tobą jadą 😛 Ja pierwsze kroki stawiałam przy balkoniku...
LillaKorn napisał(a):
Mnie w szpitalu niczego nie uczyli. Wypisali 2 dnia po przyjęciu. A na pierwszej wizycie w przychodni (byłam tam pierwszy i ostatni raz!!) lekarz cham op......ł mnie, że się bardzo niesprawnie poruszam o kulach. Oj byłam wtedy niemiła.....riviolla napisał(a):
Panowie, w nocy to się śpi a nie rozmawia 😉
Lukas od razu zaczynasz od kul? Ostro z Tobą jadą 😛 Ja pierwsze kroki stawiałam przy balkoniku...
Gocha5 napisał(a):
Czy Ty dopiero teraz wracasz do pracy od początku złamania, czy po wyjęciu gwoździa?pgb1979 napisał(a):
A dzis byłem na komisji lekarskiej i wracm do pracy w poniedziałek. Mam tylko duży ubytek mięsnia czworogłowego nad którym za jakis tydzien, moze dwa zaczne pracowac.
Lekarza medycyny pracy możemy sobie wybrać sami mam więc pytanko:
A co jeżeli mimo pozytywnej opinii ZUS o możliwości pracy lekarz medycyny pracy będzie miał inne zdanie?
LillaKorn napisał(a):
Riviollo. Dokąd tkwiłam w zabójczym rytmie porannego wstawania, pracy i domowych obowiązków to problemy z bezsennością nie istniały. Teraz od złamania to nie jest dobrze. Najpierw przez 9 tygodni sen uniemożliwiał mi ciężki opatrunek gipsowy, który przez brak możliwości przekręcenia się na bok zaburzał sen, Teraz od 5 dni mam opatrunek syntetyczny i myślałam, że to mi pomoże ale nie. Dzisiaj spróbuję się wyprowadzić (z asystą) na dworek. Liczę na to, że się zmęczę
Ja mam dokładnie to samo, jak o 23-24 uwolniłam się od pracy i rodzinki, padałam na nos. No, ale wstawałam o 6, a teraz o 9. To jedyna zaleta bycia połąmanym. Jeśli wyjdę na spacer, wtedy zmęczę się i zasypiam. Ale jak cały dzień w domu, mam problem. Więc wspomagam się jakimś drinkiem. To juz druga zaleta. 🙂
Gocha5 napisał(a):
Polamana Kaska napisał(a):
Z lekarzami można zwariować. Każdy mówi coś innego.
Jestem tego samego zdania co Ty-można zwariować od słuchania lekarzy. Mnie absolutnie zakazali obciążania nogi przez 3 miesiące i zero rehabilitacji - to zdanie dwóch lekarzy. Prywatnie lekarz powiedział, że pozwoli mi nawet wsiąść do auta, ale musi zobaczyć aktualne zdjęcie rtg i pokaże jaką rehabilitację mogę mieć. Na razie wszystko stanęło w miejscu, bo nie mam nowego zdjęcia i mam dynamizację pod koniec kwietnia- to będzie 3 miesiące od operacji. Dopiero od tygodnia próbuję delikatnie opierać się na nodze, bo wcześniej się bałam, a tu czytam, że niektórzy po 2 miesiącach chodzą o jednej kuli. Byle do wiosny 🙂
Ja jednak nie będę na razie chodzić za dużo o 1 kuli - trudno mi chodzić płynnym ruchem, więc kręgosłup i pas miednicowy dostają w kość. Trzymam jedną kulę normalnie, a drugą odwracam i służy mi za laskę. Wtedy idzie całkiem fajnie. I tak jestem zaskoczona, że jeszcze 2 tygodnie temu nie mogłam unieść nogi w górę, a teraz mogę sobie nią machać.