Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 322 z 977
ojacie napisał(a):
Cały czas kminie, dlaczego mam w karcie trójkostkowe złamanie podudzia (prawego) jak podudzie ma 2 kości....
Ja mam złamanie dwukostkowe podudzia a złamane 3 kosci,,takie określenia medyczne u mnie dwie kostki i strzałka na to sie składa
LillaKorn napisał(a):
Dzisiaj pełna porażka! Próbowałam dosiąść autka a tu noga kaputt nie chce na czas wciskać sprzęgiełka. Potem próbowałam wędrować po centrum chandlowym (standarowo 2 kule przy boku) a tu nóżka boli w kostce i w złamniu. Wręcz chodząc w gipsie tak się nie zmordowałam jak dzisiaj. Czyżby moje plany musiały poczekać do dalszej realizacjji?
Nie poddawaja sie:)pomysl jak to cudnie samemu sobie dojechac i pójdzie..Ja zamierzam zrobic to w lipcu ale zobaczymy tez nie bedzie lekko.Trzymam kciuki
Polamana Kaska napisał(a):
Anika1979 napisał(a):
riviolla napisał(a):
Ojacie wydaje mi się że skoro masz złamanie trójkowstkowe to piszczel musi być złamany blisko stawu skokowego więc chyba Twój bucik krzywdy Ci nie zrobi... 😉
Ja zapytam o to doktora w poniedziałek...o tego buta ,bo wyjeżdzam bo świra juz dostaje ,mieszkam w centrum takze wrr.Ale nie wiem czy u mnie on sie sprawdzi ,jak mam nie obciążać,,Póki co ćwicze i patrze jak juz lato sie zaczyna,,,wiosnę przegapiłam a teraz mam nadzieje uchwycić troche lata.Jak Twoje zdrówko???
Dziwne, że nie pozwala Ci obciążać. Jeśli jest zrost (jest czy nie ma?) jak najbardziej należy obciążać, bo poprawia się ukrwienie.
Jest zrost,,,czyli ten mój lekarz na drzewo...a ja sie mecze na jednej nodze
Anika1979 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Dzisiaj pełna porażka! Próbowałam dosiąść autka a tu noga kaputt nie chce na czas wciskać sprzęgiełka. Potem próbowałam wędrować po centrum chandlowym (standarowo 2 kule przy boku) a tu nóżka boli w kostce i w złamniu. Wręcz chodząc w gipsie tak się nie zmordowałam jak dzisiaj. Czyżby moje plany musiały poczekać do dalszej realizacjji?
Nie poddawaja sie:)pomysl jak to cudnie samemu sobie dojechac i pójdzie..Ja zamierzam zrobic to w lipcu ale zobaczymy tez nie bedzie lekko.Trzymam kciuki
Dzisiaj jest jakiś pechowy dzień nawet noga mi bardziej spuchła!
Anika1979 napisał(a):
Ja mam złamanie dwukostkowe podudzia a złamane 3 kosci,,takie określenia medyczne u mnie dwie kostki i strzałka na to sie składa
No ok, rozumiem, że trójkostkowe to, że w trzech miejscach, ale kości podudzia to piszczel i strzałka, a ja mam złamaną piszczel i kości stawu w dwóch miejscach, to dalej nie czaje?
ojacie napisał(a):
No ok, rozumiem, że trójkostkowe to, że w trzech miejscach, ale kości podudzia to piszczel i strzałka, a ja mam złamaną piszczel i kości stawu w dwóch miejscach, to dalej nie czaje?
Jak trójkostkowe to pewnie masz w 3 miejscach... Chyba że ktoś się pomylił 😛
riviolla napisał(a):
ojacie napisał(a):
No ok, rozumiem, że trójkostkowe to, że w trzech miejscach, ale kości podudzia to piszczel i strzałka, a ja mam złamaną piszczel i kości stawu w dwóch miejscach, to dalej nie czaje?
Jak trójkostkowe to pewnie masz w 3 miejscach... Chyba że ktoś się pomylił 😛
Witam. Ja też mam złamanie trókostkowe ale to nie znaczy że w 3 miejscach. Np. u mnie złamana jest piszczel w jednym miejscu z odszczepem i strzałka w jednym.
Anika1979 napisał(a):
Jest zrost,,,czyli ten mój lekarz na drzewo...a ja sie mecze na jednej nodzePolamana Kaska napisał(a):
Dziwne, że nie pozwala Ci obciążać. Jeśli jest zrost (jest czy nie ma?) jak najbardziej należy obciążać, bo poprawia się ukrwienie.Anika1979 napisał(a):
Ja zapytam o to doktora w poniedziałek...o tego buta ,bo wyjeżdzam bo świra juz dostaje ,mieszkam w centrum takze wrr.Ale nie wiem czy u mnie on sie sprawdzi ,jak mam nie obciążać,,Póki co ćwicze i patrze jak juz lato sie zaczyna,,,wiosnę przegapiłam a teraz mam nadzieje uchwycić troche lata.Jak Twoje zdrówko???
Musisz sama to przemyśleć i może też go przycisnąć w celu złożenia zeznań. 🙂
Polamana Kaska napisał(a):
No i właśnie dlatego ja wzięłam sobie dwóch orto- do konsultacji, aby móc porównywać zeznania, choć w końcu i tak musisz komuś zaufać. Do mnie akurat dotarł ten, który stosuje bardziej agresywne metody leczenia, czyli obciążanie mimo bólu. Bolało jak jasny gwint, ale nie żałuję, bo jestem ok. 4,5 miesiąca od złamania i chodzę całkiem dobrze.Anika1979 napisał(a):
Jest zrost,,,czyli ten mój lekarz na drzewo...a ja sie mecze na jednej nodzePolamana Kaska napisał(a):
Dziwne, że nie pozwala Ci obciążać. Jeśli jest zrost (jest czy nie ma?) jak najbardziej należy obciążać, bo poprawia się ukrwienie.
Musisz sama to przemyśleć i może też go przycisnąć w celu złożenia zeznań. 🙂
piter napisał(a):
witam /chwalicie/ się ile kto ma złamań to tylko piszczelem wam nie zaimponuje , ale wczoraj odłożylem jedną kule a dziś rzuciłem się na szerokie wody i już bez,ktos napisał ze chodzi jak kaczka u mnie jeszcze pijana zaczynam opanowywać trudną sztukę chodzenia ,pod koniec następnego tygodnia wracam do pracy taki jest plan
Kurcze a ja ciągle z dwoma! Też się wybieram do pracy chociaż lekarz proponuje zasiłek rehabilitacyjny. Jak widać na Twoim przykładzie (i innych) nikt za nas tej kuli nie odrzuci tylko siłą własnej woli można to zrobić. Powiem szczerze, że dzisiaj się sama pognębiłam swoją nieudaną eskapadą.
Witaj Piter 🙂
Gratuluje postępów! Ja też chodzę strasznie koślawo mimo, że bez kul. Ambitnie z tą pracą, no chyba, że to konieczność, ja na razie czekam na zrost....
P.S. Chyba jednak nie ma się czym chwalić...
piter napisał(a):
jak to nie ma się czym chwalic jestem taki zadowolony , jak po 1 komuni kiedy dostałem rower chociaż to było dawno temu a co do pracy niestety konieczność Ojacie nie przejmuj sie powoli będziemy sie prostowac powstaniemy jak feniks z popiołow
Piękniejsi (sze) i mocniejsi (sze)!
piter napisał(a):
ktos napisał ze chodzi jak kaczka u mnie jeszcze pijana
to ja! to ja! 😉 moja kaczka jest pijana tylko rano tuż po wstanięciu z łóżka (no chyba że rzeczywiście jest pijana;) a po każdym zabiegu rehabilitacyjnym trochę zanika... ale mój rehabilitant twierdzi że być może nie będę mogła chodzić w pełni poprawnie dopóki mi nie wyjmą żelastwa - trochę mnie blokuje...
O rany jak mnie swędzii, swędziiii
Sorry, musiałam komuś pomarudzić 🙂