Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 351 z 977

Dobrodziej
Oto mija 14 tydzień mojego zagipsowania. A ja wciąż mam wrażenie, że coś mi tam chrupie. Nie powinno, prawda?
korel

zanzibel napisał(a):

A takie pytanie mi przyszło wczoraj do głowy - jak heparyna drobno cząsteczkowa (czyli Clexane), którą większość z nas pod wieczór się szprycuje, wpływa na ciśnienie krwi, podwyższ, obniża? Szperałam w necie, ale nie znalazłam odpowiedzi, może ktoś z Was wie?

Może jest cos o tym w pudełku na ulotce Clexany ?

Nie znam się na tym, ale sam nie słyszałem żeby clexana jakoś wpływała negatywnie na cisnieniowców, zwłaszcza wysokocisnieniowych 🙂. A sam mam czasem wysokie cisnienie (stres, praca, dziedziczne, cholera wie 😠) i lekrze wiedzieli o tym ale nic specjalnego przy clexanie nie zaordynowali. Tak na chłopski rozum, to clexana powinna "rozrzedzac" krew, czyli jak ktos miałby skłonność do wylewu, to trzebaby chyba uważac z przedawkowaniem 🙁

Ale generalnie clexana powinna zająć się przede wszystkim tym żeby nie było zakrzepów 🙂
Paweł
Kurcze juz minal tydzien od zabiegu wyjmowanego metalu i nie moge zgiac nogi ....ciekawe ile to trwa aby chodzic normlnie a nie smigac o kulach/pozdrawiam
zanzibel
Na ulotce polskiej o ciśnieniu nie ma nic. W angielskojęzycznej wersji jest o przyśpieszeniu akcji serca powodowanej chwilowym obniżeniem ciśnienia, ale nie ma nic o tym co dalej się dzieje. Tak z ciekawości sobie rozważałam. Sama mam raczej niskie ciśnienie i wydawało mi się, że clexana jeszcze je obniża, ale może to po prostu lenistwo : ). W przyszłym tygodniu już wracam do pracy to mi się ciśnienie podniesie : )
hanomag1
Witam wszystkich, 3 czerwca spadając z norweskich fiordów złamałem nogę, a dokładnie złamana kość strzałkowa z odpryskami, złamana kość przyśrodkowa i zerwany więzozrost piszczelowo-strzałkowy. Wstawili mi 10 cm płytke i 11 śrub, 2 tyg temu ściągnięto mi gips a tydzień temu wyjęto mi śrube łączącą kość piszczelową ze strzałkową. Chodzę już w miare normlanie bez kul tylko mam problem - kostka jest nadal strasznie opuchnięta, czy może zna ktoś skuteczną metodę na zmniejszenie opuchlizny? Już minęły 2 miesiące od operacji wstawiania metalowych "części" więc wydaje mi się że opuchlizna powinna już zejść
pawel.zukowski

witam wszystkich.

kiedy wyszedlem ze szpitala wstukalem w google 'gwozdz srodszpikowy' i od razu wyskoczylo mi to forum. miesiac temu zlamalem piszczel, tak wlasnie w jednej trzeciej, trzy dni po wypadku zalozono mi gwozdz srodszpikowy, nastepnego dnia kazano chodzic o kulach, a potem wypuszczono do domu. zlamanie spiralne, bez przemieszczen / odszczepow i mam nadzieje bez zadnych komplikacji, za to ze zlamana strzalka w bonusie. na ostatniej kontroli (pare dni temu) lekarz pozwolil mi stawiac noge na ziemi (stawialem ja od poczatku, bo nikt mi nie powiedzial, ze mam tak nie robic) i powiedzial, ze pod koniec miesiaca ewentualnie bedziemy probowac obciazac noge do 20-30 kg.

troche sie zalamalem jak to uslyszalem, bo rece juz mam obolale od kul i wkurza mnie to strasznie, chcialem tak delikatnie wysondowac wsrod polamancow, czy ktos zaczal moze chodzic po trzech miesiacach od wstawienia pretu lub moze nawet krocej... zdarzyl sie ktos taki?

no i czy wiecie moze jak palenie wplywa na zrastanie?

pawel.zukowski
aha, no i jak z kawa? polamancy pija kawe? alkoholu prawde mowiac boje sie tknac bo oczami wyobrazni widze jak wywalam sie i lamie druga noge albo ktoras z rak...
pawel.zukowski
i jeszcze: piszecie tutaj o cwiczeniach wspomagajacych ukrwienie, 'trenowaniu' i innych takich, o co dokladnie chodzi? co mam robic ze zlamana noga, zeby ukrwienie sie zwiekszalo? machac nia? nie wiem.
Polamana Kaska

pawel.zukowski napisał(a):

witam wszystkich.

kiedy wyszedlem ze szpitala wstukalem w google 'gwozdz srodszpikowy' i od razu wyskoczylo mi to forum. miesiac temu zlamalem piszczel, tak wlasnie w jednej trzeciej, trzy dni po wypadku zalozono mi gwozdz srodszpikowy, nastepnego dnia kazano chodzic o kulach, a potem wypuszczono do domu. zlamanie spiralne, bez przemieszczen / odszczepow i mam nadzieje bez zadnych komplikacji, za to ze zlamana strzalka w bonusie. na ostatniej kontroli (pare dni temu) lekarz pozwolil mi stawiac noge na ziemi (stawialem ja od poczatku, bo nikt mi nie powiedzial, ze mam tak nie robic) i powiedzial, ze pod koniec miesiaca ewentualnie bedziemy probowac obciazac noge do 20-30 kg.

troche sie zalamalem jak to uslyszalem, bo rece juz mam obolale od kul i wkurza mnie to strasznie, chcialem tak delikatnie wysondowac wsrod polamancow, czy ktos zaczal moze chodzic po trzech miesiacach od wstawienia pretu lub moze nawet krocej... zdarzyl sie ktos taki?

no i czy wiecie moze jak palenie wplywa na zrastanie?

Cześć,

Miałam złamane obie kości piszczel i strzałkę, piszczel wieloodłamowo, spiralnie (upadek na nartach). Założono mi gwóźdż tak jak Tobie i lekarze austriaccy, którz mnie operowali i jeden w Polsce na kontroli kazali zacząć obciążać standardowo po 6 tygodniach. Zaczęłam w 5 tygodniu. Potem zaczęłam chodzić do innego orto-, który powiedział mi, że już DAWNO powinnam zacząć obciążać (po kilku dniach po operacji), gdyż obciążanie poprawia krążenie. I temu właśnie lekarzowi zaufałam i zaczęłam ostro - przede wszystkim kilka razy dziennie dużo ćwiczeń, siłownia, basen, pełne obciążanie, po około 2,5 miesiącach od wypadku zaczęłam chodzić o jednej kuli albo z dwoma odwróconymi jak laski, a po 4 w ogóle odrzuciłam kule. I tak zdaniem mojego orto- to bardzo późno. 🙂
Ale starałm się jak mogłam. Acha, i bolało mocno, ale to normalne.

O paleniu wiem tylko tyle, że w ogóle jest niezdrowe, sorry. 🙂

Życzę szybkiego dojścia do formy.
Polamana Kaska

pawel.zukowski napisał(a):

i jeszcze: piszecie tutaj o cwiczeniach wspomagajacych ukrwienie, 'trenowaniu' i innych takich, o co dokladnie chodzi? co mam robic ze zlamana noga, zeby ukrwienie sie zwiekszalo? machac nia? nie wiem.

O ćwiczeniach pisał forumowy kolega i ja (niestety nie pamiętam nicka tego kolegi) kilkanaśnie albo i kilkadziesiąt stron wcześniej.
Generalnie chodzi o ćwiczenie wszystkich mięśni uda, podudzia, pośladów, rozciąganie stawów kolanowego i skokowego, rozciągnięcie ścięgien.
Nie chcę Cię martwić, ale to bardzo długotrwały proces - u mnie minęło 6 nmiesiecy po urazie i mimo bardzo intensywnych ćwiczeń, wciąż mam jeszcze kłopoty z mięśniami, stawami i ściegnami (obolałe i lekko opuchnięte).
Polamana Kaska

hanomag1 napisał(a):

Witam wszystkich, 3 czerwca spadając z norweskich fiordów złamałem nogę, a dokładnie złamana kość strzałkowa z odpryskami, złamana kość przyśrodkowa i zerwany więzozrost piszczelowo-strzałkowy. Wstawili mi 10 cm płytke i 11 śrub, 2 tyg temu ściągnięto mi gips a tydzień temu wyjęto mi śrube łączącą kość piszczelową ze strzałkową. Chodzę już w miare normlanie bez kul tylko mam problem - kostka jest nadal strasznie opuchnięta, czy może zna ktoś skuteczną metodę na zmniejszenie opuchlizny? Już minęły 2 miesiące od operacji wstawiania metalowych "części" więc wydaje mi się że opuchlizna powinna już zejść

Jak najczęściej nóżka do góry! 🙂

aga-ka16

Dobrodziej napisał(a):

Oto mija 14 tydzień mojego zagipsowania. A ja wciąż mam wrażenie, że coś mi tam chrupie. Nie powinno, prawda?

Mi chrupało przez 2 tyg. od zagipsowania. Teraz minęło już ponad 5 tyg i nie czuję już chrupania....

zanzibel

Cześć Hanomag,

Zazdroszczę bardzo tak szybkiego zrost, też bym chciała tak szybko się zrastać.

Co do opuchlizny to noga może jeszcze długo puchnąć. Poza nóżką w górę mogę polecić jeszcze specjalny rodzaj poduszki do podkładania pod nogi. Wiem o jej istnieniu od moje rehabilitantki i od dawna używam z dobrym skutkiem. Ta "poduszka" to kawał gąbki, pokryty pikowaną "poszewką", wycięty w kształt nierównobocznej piramidy. Taki ostrosłup z kwadratową podstawą (geometria przestrzenna nigdy nie była moją mocną stroną, ale mam nadzieję, że tak to się nazywa). Podkłada się poduchę - piramidę tak, że krótszy bok trójkąta jest pod udami a dłuższy pod podudziami, kolanka (zgięcie) na szczycie, trzeba w takiej pozycji poleżeć i opuchlizna pięknie znika. Kupiłam to jakiś czas temu w Leclerc'u w dziale poduszki i kołdry (właśnie pod nazwą - piramida), ale myślę, że można też dostać w sklepie ze sprzętem rehab.

Pomagało mi też spryskiwanie nogi wodą Aven (w spray'u) którą chłodziłam w lodówce.

kwiatek546
mi tez chrupie mimo ze mam blachy.wedle mnie to są miesnie lub sciegna,trą o rant kosci lub te srubki
hanomag1
za tydzień mam ściąganie szwów bo wyciąganiu śruby i zapewne skierowanie na jakąś rehabilitacje to się wtedy pewnie czegoś dowiem. Według mojego ortopedy takie złamania się zrastaja po 2-3 miesiacach takze mój zrost nie jest chyba nadzwyczajny tylko ta opuchlizna jest wkurzająca, bo nawet buta nie mogę na noge założyć;/ ciekawi mnie jeszcze ile uszerbku na zdrowiu za to dostane:) mam zdjęcia rtg tego ale niestety nowy użytkownik nie może tu dodawać linków;/
LillaKorn
Hej! Pozdrawiam wszystkich po dwudniowej nieobecności!. Odbyłam podróż do Centralnej Polski w tą i z powrotem (jako pasażer oczywiście!) w celach rodzinnych. Pomimo kombinowania z kładzeniem nogi na desce rozdzielczej noga spuchnięta jak ta lala. Chyba jej nie lubię.Pozdrawiam nowych Połamanych! Trzymajcie się!
pawel.zukowski

aga-ka16 napisał(a):

Dobrodziej napisał(a):

Oto mija 14 tydzień mojego zagipsowania. A ja wciąż mam wrażenie, że coś mi tam chrupie. Nie powinno, prawda?

Mi chrupało przez 2 tyg. od zagipsowania. Teraz minęło już ponad 5 tyg i nie czuję już chrupania....
mi przez prawie 3 tygodnie od zlamania chrupalo cos w nodze, balem sie ze to piszczel, okazalo sie, ze to strzalka, o ktorej zlamaniu nie wiedzialem, a lekarze jakby nie zauwazyli. wyszlo na jaw dopiero na kontroli, po czym chrupanie ustalo.

Dobrodziej, moze to cos z gipsem Ci chrupie?

czytam to forum i widze, ze mialem bardzo duzo szczescia. po wypadku wyladowalem w rejonowym szpitalu w kolobrzegu, gdzie powiedzieli, ze bedzie operacja zamiast gipsu. mysle, ze siedzac z gipsem juz dawno bym zwariowal, teraz dopiero zaczynam. wspolczuje zagipsowanym.
pawel.zukowski

Polamana Kaska napisał(a):

Cześć,

Miałam złamane obie kości piszczel i strzałkę, piszczel wieloodłamowo, spiralnie (upadek na nartach). Założono mi gwóźdż tak jak Tobie i lekarze austriaccy, którz mnie operowali i jeden w Polsce na kontroli kazali zacząć obciążać standardowo po 6 tygodniach. Zaczęłam w 5 tygodniu. Potem zaczęłam chodzić do innego orto-, który powiedział mi, że już DAWNO powinnam zacząć obciążać (po kilku dniach po operacji), gdyż obciążanie poprawia krążenie. I temu właśnie lekarzowi zaufałam i zaczęłam ostro - przede wszystkim kilka razy dziennie dużo ćwiczeń, siłownia, basen, pełne obciążanie, po około 2,5 miesiącach od wypadku zaczęłam chodzić o jednej kuli albo z dwoma odwróconymi jak laski, a po 4 w ogóle odrzuciłam kule. I tak zdaniem mojego orto- to bardzo późno. 🙂
Ale starałm się jak mogłam. Acha, i bolało mocno, ale to normalne.

O paleniu wiem tylko tyle, że w ogóle jest niezdrowe, sorry. 🙂

Życzę szybkiego dojścia do formy.

hej Kaska. dzieki za odpowiedz. a mozesz mi wytlumaczyc co to znaczy 'standardowe' obciazanie nogi? i jak w ogole mozna obciazac noge jesli sie chodzi o kulach? troche sobie tego technicznie nie wyobrazam...
LillaKorn

pawel.zukowski napisał(a):

hej Kaska. dzieki za odpowiedz. a mozesz mi wytlumaczyc co to znaczy 'standardowe' obciazanie nogi? i jak w ogole mozna obciazac noge jesli sie chodzi o kulach? troche sobie tego technicznie nie wyobrazam...

Muskasz podlogę chorą nogą. Ciężar mierzysz na wadze łazienkowej i odtwarzasz ten ciężar podczas chodzenia (w zależności od tego na ilukilogramowe obciążenie pozwolił Ci lekarz. Chodzisz w układzie dwie kule jednocześnie z chorą zdrowa noga bez podparcia kuli przenosi cały ciężar.

Polamana Kaska

pawel.zukowski napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Cześć,

Miałam złamane obie kości piszczel i strzałkę, piszczel wieloodłamowo, spiralnie (upadek na nartach). Założono mi gwóźdż tak jak Tobie i lekarze austriaccy, którz mnie operowali i jeden w Polsce na kontroli kazali zacząć obciążać standardowo po 6 tygodniach. Zaczęłam w 5 tygodniu. Potem zaczęłam chodzić do innego orto-, który powiedział mi, że już DAWNO powinnam zacząć obciążać (po kilku dniach po operacji), gdyż obciążanie poprawia krążenie. I temu właśnie lekarzowi zaufałam i zaczęłam ostro - przede wszystkim kilka razy dziennie dużo ćwiczeń, siłownia, basen, pełne obciążanie, po około 2,5 miesiącach od wypadku zaczęłam chodzić o jednej kuli albo z dwoma odwróconymi jak laski, a po 4 w ogóle odrzuciłam kule. I tak zdaniem mojego orto- to bardzo późno. 🙂
Ale starałm się jak mogłam. Acha, i bolało mocno, ale to normalne.

O paleniu wiem tylko tyle, że w ogóle jest niezdrowe, sorry. 🙂

Życzę szybkiego dojścia do formy.

hej Kaska. dzieki za odpowiedz. a mozesz mi wytlumaczyc co to znaczy 'standardowe' obciazanie nogi? i jak w ogole mozna obciazac noge jesli sie chodzi o kulach? troche sobie tego technicznie nie wyobrazam...
Hej,

Nie chodziło mi o "standardowe obciążanie nogi", ale o standardowy termin nieobciążania nogi, zalecany przez większość lekarzy - czyli przez właśnie 6 tygodni.
Gdy używasz kul możesz obciążać nogę - po prostu próbujesz iść na obu nogach, a kule są tylko pomocniczo. Lepszym pomysłem jest odwróćenie kul w drugą stronę jak laski, wtedy zmuszasz się jeszcze bardziej do wysiłku chodzenia na obu nogach.
Polamana Kaska
"Lecę" dziś na komisję lekarską w sprawie odszkodowania NNW. Ciekawe, co komisja uchwali (w zasadzei, ile komisja uchwali).
denoviro

pawel.zukowski napisał(a):

witam wszystkich.

kiedy wyszedlem ze szpitala wstukalem w google 'gwozdz srodszpikowy' i od razu wyskoczylo mi to forum. miesiac temu zlamalem piszczel, tak wlasnie w jednej trzeciej, trzy dni po wypadku zalozono mi gwozdz srodszpikowy, nastepnego dnia kazano chodzic o kulach, a potem wypuszczono do domu. zlamanie spiralne, bez przemieszczen / odszczepow i mam nadzieje bez zadnych komplikacji, za to ze zlamana strzalka w bonusie. na ostatniej kontroli (pare dni temu) lekarz pozwolil mi stawiac noge na ziemi (stawialem ja od poczatku, bo nikt mi nie powiedzial, ze mam tak nie robic) i powiedzial, ze pod koniec miesiaca ewentualnie bedziemy probowac obciazac noge do 20-30 kg.

troche sie zalamalem jak to uslyszalem, bo rece juz mam obolale od kul i wkurza mnie to strasznie, chcialem tak delikatnie wysondowac wsrod polamancow, czy ktos zaczal moze chodzic po trzech miesiacach od wstawienia pretu lub moze nawet krocej... zdarzyl sie ktos taki?

no i czy wiecie moze jak palenie wplywa na zrastanie?

U mnie mija 6 mcy jak sie połamałem mam gwóźdź piszczel i strzałka bez kul po 4 mcach chodziłem tylko nie wiem czy dobrze bo teraz noga krótsza o 1cm tylko że miałem z przemieszczeniem i mocno rozwalona .
vtx
Cześc Dobrodziej tak jak ty miałem wrażenie że coś mi tam lata i chrupie,lecz po zmianie gipsu na krótki (a bylo to po 4 miesiącach )wszystko ustąpilo.W gipsie pod kolano chodzę dopiero 4 dzień ale myślę że jest dobrze czego i tobie życzę bo wiem co to znaczy.GORSZA sprawa to rozruszac kolano po takim unieruchomieniu,ale walcze.
LillaKorn

Polamana Kaska napisał(a):

"Lecę" dziś na komisję lekarską w sprawie odszkodowania NNW. Ciekawe, co komisja uchwali (w zasadzei, ile komisja uchwali).

Kasiu powodzenia!

aga-ka16

Polamana Kaska napisał(a):

"Lecę" dziś na komisję lekarską w sprawie odszkodowania NNW. Ciekawe, co komisja uchwali (w zasadzei, ile komisja uchwali).

No to ... niech uchwali jak najwięcej 😉 Trzymam kciuki!

Dobrodziej

Hallo! A ja tak z innej strony. Bo oto widzicie miałem dziś sen. Śniłem że poszedłem z dzieckiem do kina i wszyscy się na mnie gapili, bo ja to dziecko przerzuciłem sobie przez ramię i wniosłem je na salę o kulach... I to mnie zastanowiło. Psychika przestawiła mi się i teraz jak śnię, że idę, to idę o kulach. Strasznie przygnębiające. A wy? Jak śnicie?

Minęło mi 100 dni gipsu. Napoleon w tym czasie rozwalił pół Europy

LillaKorn

Dobrodziej napisał(a):

Hallo! A ja tak z innej strony. Bo oto widzicie miałem dziś sen. Śniłem że poszedłem z dzieckiem do kina i wszyscy się na mnie gapili, bo ja to dziecko przerzuciłem sobie przez ramię i wniosłem je na salę o kulach... I to mnie zastanowiło. Psychika przestawiła mi się i teraz jak śnię, że idę, to idę o kulach. Strasznie przygnębiające. A wy? Jak śnicie?
Minęło mi 100 dni gipsu. Napoleon w tym czasie rozwalił pół Europy

Moje sny były podobne. Chodziłam do pracy w gipsie po pachę z kulami! Na dokładkę często w śnie łamałam sobie którąś rękę i budziłam się zlana potem, że z tą zlamaną ręką nie będę mogła chodzić nawet o kulach! Jednym słowem "I have a dream"!
LillaKorn

Dobrodziej napisał(a):

Minęło mi 100 dni gipsu. Napoleon w tym czasie rozwalił pół Europy

Dobrodzieju! Przez swoje 100 dni nie rozwaliłeś połowy Europy jak Napoleon za to mentalnie z pewnością przebyłeś dłuuuugą drogę! U mnie jutro będzie 200 dni!

Paweł

Polamana Kaska napisał(a):

"Lecę" dziś na komisję lekarską w sprawie odszkodowania NNW. Ciekawe, co komisja uchwali (w zasadzei, ile komisja uchwali).

a na jaka komisje lecisz Zusowska? Jak to to napisz co uchwalili.Pozdrawiam

justeena

Dobrodziej napisał(a):

Hallo! A ja tak z innej strony. Bo oto widzicie miałem dziś sen. Śniłem że poszedłem z dzieckiem do kina i wszyscy się na mnie gapili, bo ja to dziecko przerzuciłem sobie przez ramię i wniosłem je na salę o kulach... I to mnie zastanowiło. Psychika przestawiła mi się i teraz jak śnię, że idę, to idę o kulach. Strasznie przygnębiające. A wy? Jak śnicie?
Minęło mi 100 dni gipsu. Napoleon w tym czasie rozwalił pół Europy

Miałam tak samo!! Nie wyobrażałam sobie kroka bez kul i jak śniłam o sobie, to na kulach!! Ale w miarę jak noga stawała się silniejsza i zrośnięta samo przyszło, ze zachciało się na niej stanąć.