Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 354 z 977

LillaKorn

korel napisał(a):

Dzisiaj tez mnie to dobiło. Ale jak widzę zdjęcia, to faktycznie idzie poooowoli ku lepszemu... niestety muszę to przetrzymać, żeby problem "stawu rzekomego" dosłownie stał się rzekomy.

Korel pokaż link do Twojego najnowszego zdjątka RTG.

LillaKorn

zanzibel napisał(a):

Co do jazdy samochodem to jeździłam już, ale tylko po najbliższej okolicy i bez korków. A do pracy mam z Saskiej Kępy na Żolioborz czyli jakieś 15 km. Po wszczepieniu endoprotez jeździłam w trzecim tyg. od operacji, ale nie miałam wtedy żadnych problemów z kolanem, a teraz troszkę to kolanko sztywne - stąd wahanie. Normalnie jeżdżę szybko i b.sprawnie to myślę może jakoś lewym pasem powolutku się doczołgam : )

Dojazd do pracy jest elementem, który spędza mi sen z powiek! Mój dystans do pracy wynosi 30km w jedną stronę. Z powrotem w permanentnym korku (muszę przejechać z jednego końca Trójmiasta do drugiego). Nadal uważam, że moja noga nie jest w pełni zdolna do jazdy. Jak wyżej wspomniałam 2.09 nie będzie zmiłowania, bo kule i środki komunikacji miejskiej to nieporządany mariaż!

zanzibel
Ja też nie wyobrażam sobie takiej kombinacji - komunikacja miejska + ja + dwie laski. Ten wariant odpada. Po czasie zorientowałam się, że oczywiście pomylił mi się lewy pas z prawym : ) Na drodze radzę sobie nieźle i ogólnie też, ale do odróżniania prawej od lewej mam dwie lewe ręce i pępek na plecach. A i jeszcze do wszystkich dzielnych i cierpiących - wiele osób mówi mi, że pogodnie znoszę cierpienie i przeciwności losu - a ja się czuję jak przypadkowy bohater - kuźwa nie ma rady trzeba jakoś się trzymać - bo co położyć się i płakać?
sasanka

Witam Kochani!

Dzisiaj znalazłam to Forum i zrobiło mi się jakoś lżej 🙂 Myślałam że to tylko Ja tak kuśtykam i jestem sama. Ale nie! Jesteście WY 🙂 i bardzo się cieszę, że mogę jako nowy na forum połamaniec podzielić się swoim nieszczęściem i poprosić Was o radę.

Jestem 9 tydz. od operacji - złamane 2 kostki naderwane wiązadła 🙁 Mam wstawioną płytkę i 5 śrub. W 5 tyg. zdjęli mi szynę i pozwolili obciążać nogę do 30 kg - fotka RTG (kontrolna) wypadła b. dobrze. Kolejną wizytę lekarską ustalono na 1-go września. Po ściągnięciu szyny kpiną było to 30 kg - stanęłam na wagę i ledwo mogłam obciążyć do 4 kg, ale już po ok. 6 dniach spokojnie mogłam uzyskać nacisk do ok. 15 kg. Po 2-3 tyg. od zdjęcia szyny - 30-35 kg !!! i wcale nie bolało bardzo. Stałam sobie bez kul i sprawiało mi to ogromną frajdę 🙂 ...No właśnie, ale..🙁 od ok 5-6 dni noga zaczęła mnie dziwnie boleć w miejscu gdzie mam blachę i śrubkę - przy kostce. Zaraz przypomina mi się ten sam ból co przy urazie. Jak nogą nie ruszam - nie boli, a jak tylko chce stąpnąć to czuję znów przejmujący ból tak jakby ta śrubka tarła żywcem o kość. Przestałam chodzić (cały czas o 2 kulach) tylko leżę i zamartwiam się, czy przypadkiem znów nie jest złamana 🙁 Nie wiem co robić, bo wizytę mam dopiero na 1-go września, ale chyba pójdę i niech mi zrobią znowu zdjęcie, czy wszystko ok. Czytając Wasze wpisy wiem, że może uznacie mój przypadek za błahy, ale mam dziś kryzys...beczę cały dzień, a przecież tak wogóle pogodna jestem 🙂 pozdrawiam

anita
hej Korelku:) co nowego u ciebie??? u mnie bedzie 5 miesiac od ostatniego zdjecia i wizyty u orto, niebawem znow sie wybieram, ciekawe czy w koncu wyjmą mi złom, dobrze ze przed slubem nie wyjmowalam bo na weselu gwizdnęłam zdrowo prosto na kolano złamanej nogi, pozdrawiam:)
mago69

sasanka napisał(a):

Witam Kochani!
Dzisiaj znalazłam to Forum i zrobiło mi się jakoś lżej 🙂 Myślałam że to tylko Ja tak kuśtykam i jestem sama. Ale nie! Jesteście WY 🙂 i bardzo się cieszę, że mogę jako nowy na forum połamaniec podzielić się swoim nieszczęściem i poprosić Was o radę.
Jestem 9 tydz. od operacji - złamane 2 kostki naderwane wiązadła 🙁 Mam wstawioną płytkę i 5 śrub. W 5 tyg. zdjęli mi szynę i pozwolili obciążać nogę do 30 kg - fotka RTG (kontrolna) wypadła b. dobrze. Kolejną wizytę lekarską ustalono na 1-go września. Po ściągnięciu szyny kpiną było to 30 kg - stanęłam na wagę i ledwo mogłam obciążyć do 4 kg, ale już po ok. 6 dniach spokojnie mogłam uzyskać nacisk do ok. 15 kg. Po 2-3 tyg. od zdjęcia szyny - 30-35 kg !!! i wcale nie bolało bardzo. Stałam sobie bez kul i sprawiało mi to ogromną frajdę 🙂 ...No właśnie, ale..🙁 od ok 5-6 dni noga zaczęła mnie dziwnie boleć w miejscu gdzie mam blachę i śrubkę - przy kostce. Zaraz przypomina mi się ten sam ból co przy urazie. Jak nogą nie ruszam - nie boli, a jak tylko chce stąpnąć to czuję znów przejmujący ból tak jakby ta śrubka tarła żywcem o kość. Przestałam chodzić (cały czas o 2 kulach) tylko leżę i zamartwiam się, czy przypadkiem znów nie jest złamana 🙁 Nie wiem co robić, bo wizytę mam dopiero na 1-go września, ale chyba pójdę i niech mi zrobią znowu zdjęcie, czy wszystko ok. Czytając Wasze wpisy wiem, że może uznacie mój przypadek za błahy, ale mam dziś kryzys...beczę cały dzień, a przecież tak wogóle pogodna jestem 🙂 pozdrawiam

sasanka...czesc!
MuszeCi napisac, chcoc straszyc nie chce - absolutnie!!! - ze ja mialam podobne objawy.Na drugi dzien po wizycie u doktorka, na ktorej wszystko wypadlo pomyslnie i bylo ok.zaczela mnie bolec noga, lecialam na prochach, nie moglam prawie chodzic.Jakis czas potem ustapilo, ale zle zrobilam, ze nie poszlam od razu do lekarza...w moim wypadku okazalo sie, ze rozwijala sie zgorzel, a u Ciebie moze byc cos innego, a moze i nic nie byc, ale nie Czekaj , tylko Idz i niech sprawdza!!To nie przelewki.Mozna tu przeczytac, ze to normalne, ze boli, ze bedzie bolalo - to prawda, Jestes swiezo po operacji, ale mysle tez, ze jak boli, to trzeba zasiegnac porady lekarza, a nie bagatelizowac, bo moze byc ok, ale moze byc i nie ok.Jak juz Moglas bez problemu stawac na nodze, a teraz Cie znowu boli, to IDZ!!!!Zycze zdrowia!
kwiatek546

link zewnętrzny zablokowany

to są fotki z13 sierpnia jak miałem jeszcze gipsik.zrobiłem telefonem przez monitor bo inaczej nie mogłem i temu jakosc troche zła.czyli ogólnie 4,5 miesiąca po operacji

LillaKorn

kwiatek546 napisał(a):

link zewnętrzny zablokowany

to są fotki z13 sierpnia jak miałem jeszcze gipsik.zrobiłem telefonem przez monitor bo inaczej nie mogłem i temu jakosc troche zła.czyli ogólnie 4,5 miesiąca po operacji
Parę postów wyżej kolega Korel przedstawił instrukcję wykonania zdjęcia RTG. Stawia się kliszę na szybie oświetlonej słonkiem i cyk. cyfrówką! Kwiatku jakiś zrościk widać u Ciebie!
korel

anita napisał(a):

hej Korelku:) co nowego u ciebie??? u mnie bedzie 5 miesiac od ostatniego zdjecia i wizyty u orto, niebawem znow sie wybieram, ciekawe czy w koncu wyjmą mi złom, dobrze ze przed slubem nie wyjmowalam bo na weselu gwizdnęłam zdrowo prosto na kolano złamanej nogi, pozdrawiam:)

Heja Anita ! Ślubne gratulacje i najlepsze życzenia raz jeszcze ! 🙂🙂🙂
Dobrze że nie wyciągałaś żelastwa przed ślubem, zawsze do dodatkowe rusztowanie. 🙂 Powiedz co po kontroli i kiedy Cię wreszcie rozkują.

U mnie jakiś postęp w zrastaniu niby jest, ale wyczaili mi po drodze staw rzekomy. Więc żeby tego raz jeszcze nie operować, spędzę jeszcze 7 tygodni w gipsie, do października. Razem od ostatniej operacji w maju to będzie prawie 5 m-cy 🙁 Już się z tym pogodziłem, mam nadzieję że moja firma też, choć o kulach już od lutego 2008 (co prawda z półroczną przerwą).
korel

LillaKorn napisał(a):

kwiatek546 napisał(a):

link zewnętrzny zablokowany

to są fotki z13 sierpnia jak miałem jeszcze gipsik.zrobiłem telefonem przez monitor bo inaczej nie mogłem i temu jakosc troche zła.czyli ogólnie 4,5 miesiąca po operacji
Parę postów wyżej kolega Korel przedstawił instrukcję wykonania zdjęcia RTG. Stawia się kliszę na szybie oświetlonej słonkiem i cyk. cyfrówką! Kwiatku jakiś zrościk widać u Ciebie!
Albo odpal kompa np. w Wordzie z dużym białym tłem i na tym tle połóż RTG.
Cyfrówka (bez lampy) i gotowe 🙂
LillaKorn

korel napisał(a):

Razem od ostatniej operacji w maju to będzie prawie 5 m-cy 🙁 Już się z tym pogodziłem, mam nadzieję że moja firma też, choć o kulach już od lutego 2008 (co prawda z półroczną przerwą).

Chłopie wymiękam na myśl o takim okresie zmagania się z "pomocnikami" lub mówiąc po żeglarsku z chandszpakami!

korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Razem od ostatniej operacji w maju to będzie prawie 5 m-cy 🙁 Już się z tym pogodziłem, mam nadzieję że moja firma też, choć o kulach już od lutego 2008 (co prawda z półroczną przerwą).

Chłopie wymiękam na myśl o takim okresie zmagania się z "pomocnikami" lub mówiąc po żeglarsku z chandszpakami!

Ja tez, podobnie zrobiła już moja łydka 😠

korel

Po wczorajszym RTG to wygląda tak:

link zewnętrzny zablokowany

link zewnętrzny zablokowany

Idzie jak krew z nosa 😠 Dobrze żeby to sie zalało jednolitą masą.

Ile w końcu do k... nędzy można czekać !

kwiatek546

LillaKorn napisał(a):

kwiatek546 napisał(a):

link zewnętrzny zablokowany

to są fotki z13 sierpnia jak miałem jeszcze gipsik.zrobiłem telefonem przez monitor bo inaczej nie mogłem i temu jakosc troche zła.czyli ogólnie 4,5 miesiąca po operacji
Parę postów wyżej kolega Korel przedstawił instrukcję wykonania zdjęcia RTG. Stawia się kliszę na szybie oświetlonej słonkiem i cyk. cyfrówką! Kwiatku jakiś zrościk widać u Ciebie!
tak ale ja mam zdjecia na płytkach cd a tam jest kod zabezpieczajacy,wiec to co innego
LillaKorn

korel napisał(a):

Po wczorajszym RTG to wygląda tak:
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany

Idzie jak krew z nosa 😠 Dobrze żeby to sie zalało jednolitą masą.
Ile w końcu do k... nędzy można czekać !

No, no bardzo przyzwoite tsunami kostniny. To już naprawdę widać światełko w tunelu. Przypuszczam, że gdyby lekarze wpadli wcześniej na trop Twojego stawu rzekomego to móglbyś już tańczyć! Bardzo się cieszę, że idzie ku dobremu! pozostaje życzyć tylu samo zrostów co i zlamań!
Tifi12
witam noge złamałam w styczniu niestety dotej pory sie nie zrosłą;( mam złamane obydwie kosci ;( a nadodatek rana mi sie zagoiła jeszcze po operacji i czeka mnie przeszczep skóry;( mam troszke zelastwa w nodze 14 srub i 2 blachy ...jestem zelazna dama;) juz tak sie odzwyczaiłam od tej nogo ze niewien co to bedzie jak bede musiała zacząc kiedys chodzic;) dostałam skierowanie od lekarza na rente ale niewiem czy cos z tego bedzie mam dopiero 29 lat;) pozdrawiam wszystkich połamanców czymajcie sie kul;)
aga-ka16

korel napisał(a):

Po wczorajszym RTG to wygląda tak:
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany

Idzie jak krew z nosa 😠 Dobrze żeby to sie zalało jednolitą masą.
Ile w końcu do k... nędzy można czekać !

Korel oglądałam Twoje wcześniejsze zdjęcia rtg no i teraz te ostatnie i widzę dużą różnicę.
W końcu coś zaczyna się dziać pozytywnego. Oby tak dalej no i trochę szybciej...Trzymam kciuki!
aga-ka16

Tifi12 napisał(a):

witam noge złamałam w styczniu niestety dotej pory sie nie zrosłą;( mam złamane obydwie kosci ;( a nadodatek rana mi sie zagoiła jeszcze po operacji i czeka mnie przeszczep skóry;( mam troszke zelastwa w nodze 14 srub i 2 blachy ...jestem zelazna dama;) juz tak sie odzwyczaiłam od tej nogo ze niewien co to bedzie jak bede musiała zacząc kiedys chodzic;) dostałam skierowanie od lekarza na rente ale niewiem czy cos z tego bedzie mam dopiero 29 lat;) pozdrawiam wszystkich połamanców czymajcie sie kul;)

Oj, bardzo Ci współczuję, ale tak jak my tu wszyscy bądź dobrej myśli. Kiedyś będziemy biegać i tańczyć.

Polamana Kaska

Witam wszystkich "Nowych" i dużo optymizmu życzę.

Korel, no wreszcie się zrastasz. Wygląda całkiem dobrze (poza tym cholernym gipsiskiem).

Mago, dobrze, że i u Ciebie lepiej, Twoja nieobecność była co najmniej niepokojąca. Btw: to Rivolla wyleguje się na jakiejś Rivierze, ja tam latem wolę lodowce 🙂.

Wczoraj zafundowałam sobie nockę-z-głowy, bo mię coś podkusiło być damą i włożyłam klapeczki na małym, niestabilnym 4-centymetrowym obcasiku. Do dziś chodzę jak "połamana" 🙂. Klapeczki poszły won, wracają płaskie japonki.

Miłego świętowania Wszystkim!

LillaKorn

Polamana Kaska napisał(a):

Wczoraj zafundowałam sobie nockę-z-głowy, bo mię coś podkusiło być damą i włożyłam klapeczki na małym, niestabilnym 4-centymetrowym obcasiku. Do dziś chodzę jak "połamana" 🙂. Klapeczki poszły won, wracają płaskie japonki.

Miłego świętowania Wszystkim!

Kasiu ja też 2 tygodnie temu wybrałam się na raucik w sandałkach na lekkim koturnie i........ nóżka mi spuchła do rozmiaru XL. Jak widać ten atrybut kobiecości pozostaje jeszcze poza zasięgiem. Jeszcze nie znaczy nigdy!
voodoo

Witam

Niestety 😉 musze dolączyc do waszej spolecznosci 🙂

Maly incydent na moto - 200 pare kilo przygniotlo noge i niestety nie wytrzymala presji 😉

Rozpoznanie: Złamanie kostki bocznej goleni - dalej standardowo jeden rzeznik chcial cos tam w nodze drutowac,drugi chirurg zarzadzil gips 🙂 5 tygodni gipsu,zastrzyki itp.

Po zdjeciu gipsu - wszystko ponoc bardzo dobrze - chodzic bez kul ,moczyc w soli.

No wiec chodze - srednio mi to na razie wychodzi bo stopa lekko opuchnieta,boli troche pięta jak na niej staje i w zgieciu stopy.

Pytanie teraz czy jednak nie powinienem na jakąś rehabilitacje dostac skierowania ? Czy cos wiecej oprocz tej soli moze mi pomóc (masc ? ) Wczoraj na rowerze pare km zrobilem -spokojnie bez bolu w trakcie jazdy ani po 🙂 Nastepna wizyta za 2 tygodnie.

pozdro

ps

rtg niestey nie moge zamiescic 😠

Tifi12

Oj, bardzo Ci współczuję, ale tak jak my tu wszyscy bądź dobrej myśli. Kiedyś będziemy biegać i tańczyć.

............................................................................................................................................

.O TAK NAPEWNO JA SOBIE JUZ OBIECAŁAM ZE JAK ZACZNE CHODZIC TO JAK WYJDE RANO Z DOMU TO WRÓCĘ WIECZOREM 😉 MYSLE ZE O WŁASNYCH SIŁACH 😉

Tifi12

SŁOWA KIERUJE DO..KOREL.. 😉

NO NO NIEZŁA BIŻUTERIA PONOC TERAZ TAKA MODA , JA TEZ TAKĄ POSIADAM;)

Tifi12
KWIATKU 546 JA MAM PODOBNĄ BRANSOLETKE MOZE KIEDYS ZAMIESZCZE ZDJECIA JA MAM14 SRUBEK I 2 BLACHY;)
kwiatek546

Tifi12 napisał(a):

KWIATKU 546 JA MAM PODOBNĄ BRANSOLETKE MOZE KIEDYS ZAMIESZCZE ZDJECIA JA MAM14 SRUBEK I 2 BLACHY;)

a tez miałes wypadek motorem?czy jak.

pawel.zukowski

kwiatek546 napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

kwiatek546 napisał(a):

link zewnętrzny zablokowany

to są fotki z13 sierpnia jak miałem jeszcze gipsik.zrobiłem telefonem przez monitor bo inaczej nie mogłem i temu jakosc troche zła.czyli ogólnie 4,5 miesiąca po operacji
Parę postów wyżej kolega Korel przedstawił instrukcję wykonania zdjęcia RTG. Stawia się kliszę na szybie oświetlonej słonkiem i cyk. cyfrówką! Kwiatku jakiś zrościk widać u Ciebie!
tak ale ja mam zdjecia na płytkach cd a tam jest kod zabezpieczajacy,wiec to co innego
naciskasz 'print screen' i wklejasz do np: paintbrusha i przycinasz. tez mam rtg na plytach ale znalazlem tam taka opcje 'eksportuj obraz do pliku' czy jakos tak. da sie.
jola64

mago69 napisał(a):

sasanka napisał(a):

Witam Kochani!
Dzisiaj znalazłam to Forum i zrobiło mi się jakoś lżej 🙂 Myślałam że to tylko Ja tak kuśtykam i jestem sama. Ale nie! Jesteście WY 🙂 i bardzo się cieszę, że mogę jako nowy na forum połamaniec podzielić się swoim nieszczęściem i poprosić Was o radę.
Jestem 9 tydz. od operacji - złamane 2 kostki naderwane wiązadła 🙁 Mam wstawioną płytkę i 5 śrub. W 5 tyg. zdjęli mi szynę i pozwolili obciążać nogę do 30 kg - fotka RTG (kontrolna) wypadła b. dobrze. Kolejną wizytę lekarską ustalono na 1-go września. Po ściągnięciu szyny kpiną było to 30 kg - stanęłam na wagę i ledwo mogłam obciążyć do 4 kg, ale już po ok. 6 dniach spokojnie mogłam uzyskać nacisk do ok. 15 kg. Po 2-3 tyg. od zdjęcia szyny - 30-35 kg !!! i wcale nie bolało bardzo. Stałam sobie bez kul i sprawiało mi to ogromną frajdę 🙂 ...No właśnie, ale..🙁 od ok 5-6 dni noga zaczęła mnie dziwnie boleć w miejscu gdzie mam blachę i śrubkę - przy kostce. Zaraz przypomina mi się ten sam ból co przy urazie. Jak nogą nie ruszam - nie boli, a jak tylko chce stąpnąć to czuję znów przejmujący ból tak jakby ta śrubka tarła żywcem o kość. Przestałam chodzić (cały czas o 2 kulach) tylko leżę i zamartwiam się, czy przypadkiem znów nie jest złamana 🙁 Nie wiem co robić, bo wizytę mam dopiero na 1-go września, ale chyba pójdę i niech mi zrobią znowu zdjęcie, czy wszystko ok. Czytając Wasze wpisy wiem, że może uznacie mój przypadek za błahy, ale mam dziś kryzys...beczę cały dzień, a przecież tak wogóle pogodna jestem 🙂 pozdrawiam

sasanka...czesc!
MuszeCi napisac, chcoc straszyc nie chce - absolutnie!!! - ze ja mialam podobne objawy.Na drugi dzien po wizycie u doktorka, na ktorej wszystko wypadlo pomyslnie i bylo ok.zaczela mnie bolec noga, lecialam na prochach, nie moglam prawie chodzic.Jakis czas potem ustapilo, ale zle zrobilam, ze nie poszlam od razu do lekarza...w moim wypadku okazalo sie, ze rozwijala sie zgorzel, a u Ciebie moze byc cos innego, a moze i nic nie byc, ale nie Czekaj , tylko Idz i niech sprawdza!!To nie przelewki.Mozna tu przeczytac, ze to normalne, ze boli, ze bedzie bolalo - to prawda, Jestes swiezo po operacji, ale mysle tez, ze jak boli, to trzeba zasiegnac porady lekarza, a nie bagatelizowac, bo moze byc ok, ale moze byc i nie ok.Jak juz Moglas bez problemu stawac na nodze, a teraz Cie znowu boli, to IDZ!!!!Zycze zdrowia!
Witaj Sasanko!!!!!!!!!Ja już z nogą męczę się prawie rok i jestem właśnie po leczeniu stawu rzekomego przeszczepem.Zrost jakis tam sie powoli pojawia ale do lekarza poleciałam szybko jak ból się nasilał po 2 miesiącach po operacji, I co sie okazało? w miejscu po usunieciu gwożdzia ryglującego, została tam dziura w kości i w niej rozwinął się stan zapalny widoczny na zdjęciu RTG jako jaśniejsza otoczka,teraz ból nieco ustąpił bo właśnie biorę zastrzyki ale co z kością będzie dalej to nie wiem.Nie chodzę wcale prawie bo przy najmniejszym ruchu strasznie boli.Biegnij kochana jak najszybciej do lekarza, nie zwlekaj bo to samo nie przejdzie!Życzę ci lepszej diagnozy niż moja i pozdrawiam serdecznie!
jola64

DO Mago 69


prosze napisz m coś o tej zgorzeli , czy to coś strasznego i jak sie to leczy, bo mam wrażenie ze mnie to właśnie spotkało, bo po antybitykoterapii wcale nie jest lepiej,bólu przy dotyku w prawdzie nie nie czuję juz ale ogólnie noga boli i juz nie wiem cz to ścięgna sflaczały czy to przykurcze? a miesiąc po zabiegu już tak sie dobrze czułam,nawet na spacerku byłam w lasku a teraz umieram ze strachu że nie bedzie dobrze,że może to gronkowiec albo inne paskudztwo bo operację przeszłam bardzo skomplikowaną i długą, a wtedy własnie dochodzi najczęsciej do zakazeń bakteriami,to wyczytałm juz w fachowych publikacjachItak sobie czasm mysle ze lepiej nie wiedzieć aż tyle,ale cóż zrbic jak umysł sam się domaga wiedzy?Napisz prosze czy juz wszystko jest ok i jak długo to się leczy i jak czy gorączka wystepowała.Z góry dziekuję ioczywscie zdrowia zyczę!!!!!!!!!

ojacie

Jolu, ja od czasu operacji, praktycznie nie czułam śrubek, nic mnie nie bolało. Zaczęłam rehabilitację, a po dwóch miesiącach zaczęły się drobne problemy. Rehabilitanci, aby zwiększyć zakres ruchomości w stawie rozcierali mi Achillesa. To bardzo skuteczne, ale również bolesne. Po dwóch tyg bolało mnie już w konkretnym miejscu, tam też wyczuwalny jest jakby mały guzek, coś jakby stwardnienie. Po prostu wytworzył się stan zapalny. Boli szczególnie przy chodzeniu i schodzeniu ze schodów. Rehabilitant powiedział, że to bardzo częste, no i jak sama zdążyłam zauważyć bolesne, ale powiedział też, że będę żyć, to też żyję sobie i nie przejmuję się aż tak. Jola, może masz to samo? W tej chwili boli mnie już całe żelastwo, głownie przy chodzeniu, ale też często czuje silny ale krótki napadowy ból. Podobno to częste, tym bardziej, że jeszcze mam ciało obce w nodze, dopóki mi tego nie wyciągną to trudno to raczej leczyć.

Mimo wszystko, Julu, nie bagatelizuj żadnych objawów, bo z gangreną nie ma żartów. Może opisz dokładnie jak cię boli gdzie itd. i bądź dobrej myśli, bo mimo wszystko po roku zrastania, trudno się dziwić, że noga boli. Równie dobrze mogły Ci zacząć zanikać mięśnie, a teraz od nowa się tworzyć.

jola64

ojacie napisał(a):

Jolu, ja od czasu operacji, praktycznie nie czułam śrubek, nic mnie nie bolało. Zaczęłam rehabilitację, a po dwóch miesiącach zaczęły się drobne problemy. Rehabilitanci, aby zwiększyć zakres ruchomości w stawie rozcierali mi Achillesa. To bardzo skuteczne, ale również bolesne. Po dwóch tyg bolało mnie już w konkretnym miejscu, tam też wyczuwalny jest jakby mały guzek, coś jakby stwardnienie. Po prostu wytworzył się stan zapalny. Boli szczególnie przy chodzeniu i schodzeniu ze schodów. Rehabilitant powiedział, że to bardzo częste, no i jak sama zdążyłam zauważyć bolesne, ale powiedział też, że będę żyć, to też żyję sobie i nie przejmuję się aż tak. Jola, może masz to samo? W tej chwili boli mnie już całe żelastwo, głownie przy chodzeniu, ale też często czuje silny ale krótki napadowy ból. Podobno to częste, tym bardziej, że jeszcze mam ciało obce w nodze, dopóki mi tego nie wyciągną to trudno to raczej leczyć.
Mimo wszystko, Julu, nie bagatelizuj żadnych objawów, bo z gangreną nie ma żartów. Może opisz dokładnie jak cię boli gdzie itd. i bądź dobrej myśli, bo mimo wszystko po roku zrastania, trudno się dziwić, że noga boli. Równie dobrze mogły Ci zacząć zanikać mięśnie, a teraz od nowa się tworzyć.

Już sama nie wiem co sądzić o bolu ,moze to ma tak boleć?noga boli przy chodzeniu,jak dotykam to nie ma szczególnego miejsca bolu.Roczek prawie się męczę,przeszłam 3 zabiegi,ostatni 3 mce temu,wymienili mi zelastwo na inne i zaczął się ból,przed tym zabiegiem nic mnie nie bolało,mogłam chodzić tylko że kość się nie zrastała a teraz niby coś tam widać zespolenie jest grubsze i aż od biodra ale cholernie boli,moze faktycznie to mięsnie tak bolą i ścięgna ale póki co żadna rehabilitacja nie wchodzi w grę bo muszę leczyć stan zapalny w kości,a jednego pośladka prawie juz nie mam,bo go nie uzywam,moze to jest przyczyną bólu, rano mam problemy żeby usiąść,boli mnie biodro i z tyłu udo w okolicy kolana jakby ścięgno było naderwane,ale jest wszystko tam takie lużne że tylko jak napinam palce do góry to ból jest mniejszy,dziwna sprawa co nie?Lekarz też nie wie dlaczego tak jest i przypisał mi kolejna dawke leków p.bólowych,Na zdjęciuRTG nie widac nic tylo w miejscu po usunięciu śrubki jaśniejszą otoczkę dookoła dziurki w kości i to własnie jest ten stan zapalny który leczę zastrzykam,ale czy to wystarczy to nie wiem.wizytę mam za 2 tyg. to zobaczymy co tam się dzieje.Narazie pozdrawiam ludzi cierpiących!!!!!!!!!!!!!