Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 417 z 977
alawpr napisał(a):
A wcześniej człowiek nawet o tym stawie nie słyszal. I jak usłyszał lub widział połamanego , to myślał ,tylko połamany!!
dokłandie Ja jak się polamałą to sobei pomyślałąm a tam 6 tyg w gipsie i wszystko wróci do normy a tu....... proszę dopeiro połamaniec wie z czym musi sie zmagac
alawpr napisał(a):
Nasza ukochana służba zdrowia.
ja niestety z synem od urodznei azaliczam wszystkich możliwych lekarzy łącznie zkilkoma operacjami i to co czasami widze to.................... serce sie kraja że ludzie bez powołania bez serca bira sie do takiej roboty i to przy małych dzieciach
alawpr napisał(a):
Kaśka nie tak prędko, u ciebie za wcześnie aby to cholerstwo się wychodowało.
wiem wiem ale i tak się pocieszam że póki boli to może się nie rzekomi
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Kaśka nie tak prędko, u ciebie za wcześnie aby to cholerstwo się wychodowało.
wiem wiem ale i tak się pocieszam że póki boli to może się nie rzekomi
Ja również się cieszę że pobolewa mnie miejsce złamania,zwłaszcza przy zmianie ułożenia.
alawpr napisał(a):
Dzieci chore, to najgorsze co może byc.!!
no ja własnie teraz jak tak się zamartwiam swoja noga to.............. mysle o tym że to żadna tregedia ze przyzyliśmy i porzetrwaliśmy chorobę syna i nic innego nie może nas załamać Ja w koncu wyzdrowieje i powinnam się cieszyć tym a nie zamartwiać a syn niestety nie i będzie się męczył do konca zycia
alawpr napisał(a):
Kaśka nie tak prędko, u ciebie za wcześnie aby to cholerstwo się wychodowało.
To niby po jakim czasie to dziadostwo daje o sobie znać lub inaczej - kiedy jest do zauważenia (RTG) lub wyczucia ?
alawpr napisał(a):
Z tego co napisał kiedyś Korel,bo to ścierwo mu się przypałętało to dośc póżno lekarze się zorientowali i to dopiero jak go po raz któryś pocieli.A u elam85 po kilku miesiącach inny lekarz zobaczył na zdjęciu bo wczesniejszy doktorek chyba był ślepy.
Czyli nie znasz dnia ani godziny ???? Świat jest okrutny i niesprawiedliwy. Jedni mają wszystkie możliwe schorzenia a inny przy katarze ......testament pisze 🙂
alawpr napisał(a):
A żebyś wiedziała. Nie to że mordujemy się tak bardzo długo ,delirkę przy kazdej wizycie ,to jeszcze sraczka czy nie przypałętało się jakieś cholerstwo. Sprawiedliwości nie ma .Noga połamana, człowiek przykuty do fotela i łózka,spac nie moze, rodziny cierpią,to jeszcze jakieś zrosty rzekome lataja w powietrzu.
Ileż to się trzeba namęczyć zanim się babcią zostanie 🙂
alawpr napisał(a):
I tak jak wcześniej pisałam noga praktycznie nie puchła,to se wykrakałam.Puchnie ! Raz na jakis czas ale robi to dobitnie.Chyba ją walnę!!
Nie wal cholery bo jeszcze Ci odda i co wtedy ?
alawpr napisał(a):
To mamy namiastkę,swietnego niedołęstwa!!! Teraz będę naprawdę chodziła jak staruszka, ,,powoli,ostroznie jak żółw ociężale''.Zero pospiechu.Powoli i dostojnie jak matrona,kwoka czy tym podobna matrona.
A gdzie my się możemy spieszyć ? Bądź sobie kwoką (co za słowo?) czy matroną - to nic strasznego przy naszym trybie życie, ale broń Cię Boziulko przed byciem moherem !!! 🙂 Lepsza kozetka u tego lekarza co to nam już niedługo może wizytę złożyć 🙂
witch napisał(a):
Alawpr a Ciebie nie mieli ochoty poskręcać śrubami przy wieloodłamowym złamaniu ?
Jedni tak drudzy nie.Więc wybrałam nie ,bez zadnej wiedzy że to takie cholerne miejsce.Dopiero jak wróciłam do domu i poczytałam w necie jakie straszne kuku sobie zrobiłam to myśłałam ,że zejdę z tego świata ze złosci,ze ja taka niedoinformowana.A wczesniej w rodzinie mielismy przypadek połamanej operowanej która miała straszne pierepały z tymi srubkami,więc ja stara głupia krowa ,myślałam że podjęłam decyzję bardzo słuszną.A brak niewiedzy niestety szkodzi. I teraz mam.
alawpr napisał(a):
Nawet nie wiesz Witch jaką załamkę przez to przeszłam.Miałam zal do siebie że nic nie wiedziałam o takim złamaniu. Wydawało mi sie ,ze operowani to są tylko ludzie po jakiś extremalnych wypadkach ,tak jak ciotka w rodzinie. Ale zeby nogę w piszczeli to w zyciu.
Ja z kolei bylam uświadomiona, bo lekarz przedstawił walory jednej i drugiej metody. Zgodziłam się a potem przyszedł ordynator i wypisał mnie do domu........Ty twierdzisz, że masz żal do siebie a do kogo ja mam mieć..... Mam ochotę iść ze swoim aktualnym zdjęciem na wizytę do prywatnego gabinetu ordynatora i zapytać co tu jeszcze można naprawić a potem mu wyżygać jak mnie urządził!
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Nawet nie wiesz Witch jaką załamkę przez to przeszłam.Miałam zal do siebie że nic nie wiedziałam o takim złamaniu. Wydawało mi sie ,ze operowani to są tylko ludzie po jakiś extremalnych wypadkach ,tak jak ciotka w rodzinie. Ale zeby nogę w piszczeli to w zyciu.
Ja z kolei bylam uświadomiona, bo lekarz przedstawił walory jednej i drugiej metody. Zgodziłam się a potem przyszedł ordynator i wypisał mnie do domu........Ty twierdzisz, że masz żal do siebie a do kogo ja mam mieć..... Mam ochotę iść ze swoim aktualnym zdjęciem na wizytę do prywatnego gabinetu ordynatora i zapytać co tu jeszcze można naprawić a potem mu wyżygać jak mnie urządził!
Witaj Pracusiu ! Tobie to rzeczywiście pozostało tylko wyzwać na pojedynek lekarza i strzelić mu w tył głowy bez znaku ostrzegawczego !
alawpr napisał(a):
Lilla i zobaczyc minę pierdoły.
BEZCENNE........