Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 422 z 977
alawpr napisał(a):
Lekarz sie nad tobą ulitował, czy sam z siebie ci zmienił zastrzyki.?korel napisał(a):
Straciłem rachubę. Kilkaset. Teraz przeszedłem na tabletki: vessel due.alawpr napisał(a):
Korel, mistrzostwo pobierania zastrzyków to pewnie tobie przypada.Liczyłes ile przyjąłeś?
Ja miałem długo clexane, bo miałem po każdej operacji (tj. po każdej z trzech), no i przyplątała mi sie skrzeplina w tej złamanej nodze, a to nie jest OK. No i żebym sie przypadkiem nie przekręcił np. na zator to walneli mi przez jakis czas podwójna dawkę. Rozpuściła sie cholera i teraz jest OK.
Vessel Due mam bo nadal chodzę z łuskami na nodze.
korel napisał(a):
Mój orto generelnie nie jest zwolennikiem clexany itp. Coś kręci, ale chyba uważa że to nie ma bardzo korzystnego wpływu na zrost. Ale jasno mi sie z tego nie wytłumaczył.alawpr napisał(a):
Lekarz sie nad tobą ulitował, czy sam z siebie ci zmienił zastrzyki.?korel napisał(a):
Straciłem rachubę. Kilkaset. Teraz przeszedłem na tabletki: vessel due.
Ja miałem długo clexane, bo miałem po każdej operacji (tj. po każdej z trzech), no i przyplątała mi sie skrzeplina w tej złamanej nodze, a to nie jest OK. No i żebym sie przypadkiem nie przekręcił np. na zator to walneli mi przez jakis czas podwójna dawkę. Rozpuściła sie cholera i teraz jest OK.
Vessel Due mam bo nadal chodzę z łuskami na nodze.
witch napisał(a):
Czy jest jakiś przypadek w ortopedii nogi, który by Cię nie dotknął ??? Im więcej czytam tym bardziej popadam w marazm. Nawet zakrzep ?korel napisał(a):
Mój orto generelnie nie jest zwolennikiem clexany itp. Coś kręci, ale chyba uważa że to nie ma bardzo korzystnego wpływu na zrost. Ale jasno mi sie z tego nie wytłumaczył.alawpr napisał(a):
Lekarz sie nad tobą ulitował, czy sam z siebie ci zmienił zastrzyki.?
Ja miałem długo clexane, bo miałem po każdej operacji (tj. po każdej z trzech), no i przyplątała mi sie skrzeplina w tej złamanej nodze, a to nie jest OK. No i żebym sie przypadkiem nie przekręcił np. na zator to walneli mi przez jakis czas podwójna dawkę. Rozpuściła sie cholera i teraz jest OK.
Vessel Due mam bo nadal chodzę z łuskami na nodze.
witch napisał(a):
Czy jest jakiś przypadek w ortopedii nogi, który by Cię nie dotknął ??? Im więcej czytam tym bardziej popadam w marazm. Nawet zakrzep ?korel napisał(a):
Mój orto generelnie nie jest zwolennikiem clexany itp. Coś kręci, ale chyba uważa że to nie ma bardzo korzystnego wpływu na zrost. Ale jasno mi sie z tego nie wytłumaczył.alawpr napisał(a):
Lekarz sie nad tobą ulitował, czy sam z siebie ci zmienił zastrzyki.?
Ja miałem długo clexane, bo miałem po każdej operacji (tj. po każdej z trzech), no i przyplątała mi sie skrzeplina w tej złamanej nodze, a to nie jest OK. No i żebym sie przypadkiem nie przekręcił np. na zator to walneli mi przez jakis czas podwójna dawkę. Rozpuściła sie cholera i teraz jest OK.
Vessel Due mam bo nadal chodzę z łuskami na nodze.
witch napisał(a):
Pożegnam Was już. Wcześniej 'zintegrowałam" się z tabletką nasenną i czuję ciągotki w kierunku łózka. Do następnego 🙂
Powodzenia. zapisuj wspomnienia.
witch napisał(a):
Pożegnam Was już. Wcześniej 'zintegrowałam" się z tabletką nasenną i czuję ciągotki w kierunku łózka. Do następnego 🙂
Trzymaj się Lasko i szybko do nas wracaj!
korel napisał(a):
Troche się połamalem, to fakt. Ale na pierwszego chirurga to trafilem fatalnie, dlatego to się tak ciągnie. Wierzę że to końcówka, a nie końcorka 😠witch napisał(a):
Czy jest jakiś przypadek w ortopedii nogi, który by Cię nie dotknął ??? Im więcej czytam tym bardziej popadam w marazm. Nawet zakrzep ?korel napisał(a):
Mój orto generelnie nie jest zwolennikiem clexany itp. Coś kręci, ale chyba uważa że to nie ma bardzo korzystnego wpływu na zrost. Ale jasno mi sie z tego nie wytłumaczył.
Ja miałem długo clexane, bo miałem po każdej operacji (tj. po każdej z trzech), no i przyplątała mi sie skrzeplina w tej złamanej nodze, a to nie jest OK. No i żebym sie przypadkiem nie przekręcił np. na zator to walneli mi przez jakis czas podwójna dawkę. Rozpuściła sie cholera i teraz jest OK.
Vessel Due mam bo nadal chodzę z łuskami na nodze.
a. napisał(a):
No dobra. Skad wiedzieli o skrzeplinie?witch napisał(a):
Czy jest jakiś przypadek w ortopedii nogi, który by Cię nie dotknął ??? Im więcej czytam tym bardziej popadam w marazm. Nawet zakrzep ?korel napisał(a):
Mój orto generelnie nie jest zwolennikiem clexany itp. Coś kręci, ale chyba uważa że to nie ma bardzo korzystnego wpływu na zrost. Ale jasno mi sie z tego nie wytłumaczył.
Ja miałem długo clexane, bo miałem po każdej operacji (tj. po każdej z trzech), no i przyplątała mi sie skrzeplina w tej złamanej nodze, a to nie jest OK. No i żebym sie przypadkiem nie przekręcił np. na zator to walneli mi przez jakis czas podwójna dawkę. Rozpuściła sie cholera i teraz jest OK.
Vessel Due mam bo nadal chodzę z łuskami na nodze.
witch napisał(a):
korel napisał(a):
witch napisał(a):
Czy jest jakiś przypadek w ortopedii nogi, który by Cię nie dotknął ??? Im więcej czytam tym bardziej popadam w marazm. Nawet zakrzep ?
Troche się połamalem, to fakt. Ale na pierwszego chirurga to trafilem fatalnie, dlatego to się tak ciągnie. Wierzę że to końcówka, a nie końcorka 😠
Podaj namiary tego pierwszego, jego też wciagniemy na listę do egzekucji. A ile to już miesięcy od złamania ?
Złamanie 5-02-2008 🙁
alawpr napisał(a):
Korel,właśnie też gdzieś czytałam ,ze te nasze zastrzyki na jedno pomagają a na drugie nie koniecznie.Ale co zrobi kazdy z nas ma swojego prowadzącego a jak na tym wyjdziemy to się dowiemy za jakiś czas. I to jest najgorsze cholerstwo.
Mam nadzieje że nie wyczerpał sie z pomysłami na naprawę mojej nogi.
korel napisał(a):
Jak ide na kolejna wizyte i robie RTG, to mam cykora (czy zrost sie posuwa do przodu). I widzę że mój orto też ...alawpr napisał(a):
Korel,właśnie też gdzieś czytałam ,ze te nasze zastrzyki na jedno pomagają a na drugie nie koniecznie.Ale co zrobi kazdy z nas ma swojego prowadzącego a jak na tym wyjdziemy to się dowiemy za jakiś czas. I to jest najgorsze cholerstwo.
Mam nadzieje że nie wyczerpał sie z pomysłami na naprawę mojej nogi.
alawpr napisał(a):
Korel, ty od poczatku chyba brałeś zastrzyki.? To po jasną one cholerę, jak skrzeplina i tak może sie zagnieżdzic ?
Już widze tysiac podstepnych skrzeplin tam pod gipsem..
a. napisał(a):
alawpr napisał(a):
Korel, ty od poczatku chyba brałeś zastrzyki.? To po jasną one cholerę, jak skrzeplina i tak może sie zagnieżdzic ?
Już widze tysiac podstepnych skrzeplin tam pod gipsem..
Ja też, tym bardziej ,ze tyle mam ta nogę unieruchomioną. Mamuniu....
alawpr napisał(a):
Ja też, tym bardziej ,ze tyle mam ta nogę unieruchomioną. Mamuniu....a. napisał(a):
Już widze tysiac podstepnych skrzeplin tam pod gipsem..alawpr napisał(a):
Korel, ty od poczatku chyba brałeś zastrzyki.? To po jasną one cholerę, jak skrzeplina i tak może sie zagnieżdzic ?
muszę się napić
Ano właśnie wtedy się zagnieździła, zaraz po tym jak skończyłem brać. Po pierwszej operacji w Zakopanem. Za wcześnie mi odstawili.
Potem, tj. po USG i wizycie u chirurga naczyniowego wstawili ponownie podwójną dawkę i wtedy było OK. Po kolejnych dwóch operacjach sam juz dbałem żeby mi wydłużyli te clexany ponad standard, albo zwiekszyli dawkę.
ojacie napisał(a):
Witch, nie wiem jak powinni. Mi nie zrobili żadnego zdjęcia, korzystali z tego które zostało zrobione w lipcu. Stresuje mnie to, bo na ostatnim zdjęciu w miejscu odłamu nie było idealnego zrostu. Ciągle była jakaś szczelina i jestem strasznie ciekawa czy znikła, poza tym chciałam zobaczyć swoją kość z dziurką w środku. Dziwna sprawa, ale może jeszcze zrobią, zapytam o to. Widocznie nie było to jakieś konieczne.
Matko jedyna ,czy my nie mozemy leczyc sie w spokoju. Tylko domyślac się co lekarze powinni robic ,to jakiś obłęd!
a. napisał(a):
alkohol rozrzedzaalawpr napisał(a):
Ja też, tym bardziej ,ze tyle mam ta nogę unieruchomioną. Mamuniu....a. napisał(a):
Już widze tysiac podstepnych skrzeplin tam pod gipsem..
muszę się napić
LillaKorn napisał(a):
Dobrodziej ma dystans i dałsię poznać ze znakomitego poczucia humoru. Stawiam na zmęczenie materiału. Dobrodzieju jak wytrzymujesz w pracy? Mnie puchnie noga i popołudniu jest do niczego.alawpr napisał(a):
Dobrodzieju,halo -chyba sie nie obraziłes:-0
Ale awansowałem z szeregowego pracownika na taką pozycję, że mam tylko prezesa i dwóch vice- nad sobą. I to tylko dlatego, że się akurat w dobrym momencie połamałem. Trochę zbieg okoliczności, trochę przewrotnośc losu. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Dobrodziej napisał(a):
W tygodniu jest spoko, ale w środy mam maraton. Dziś od 6 rano do 21, nawet nic nie zjadłem tylko jedna kawa z braku czasu. Najlepsza rehabilitacja na świecie, bo zaraz się zapomnę i ruszę bez kul. Przeszkadzają i nigdzie nie mogę z nimi zdążyc.LillaKorn napisał(a):
Dobrodziej ma dystans i dałsię poznać ze znakomitego poczucia humoru. Stawiam na zmęczenie materiału. Dobrodzieju jak wytrzymujesz w pracy? Mnie puchnie noga i popołudniu jest do niczego.alawpr napisał(a):
Dobrodzieju,halo -chyba sie nie obraziłes:-0
Ale awansowałem z szeregowego pracownika na taką pozycję, że mam tylko prezesa i dwóch vice- nad sobą. I to tylko dlatego, że się akurat w dobrym momencie połamałem. Trochę zbieg okoliczności, trochę przewrotnośc losu. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.