Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 459 z 977

korel

jasmar napisał(a):

Oj ale dużo piszecie musiałam przeczytać wszystko od niedzieli w nocy. Pocieszam wszystkich -co najgorsze macie za sobą tyle wytrzymaliście to dalej też dacie radę. Nie mówię, że będzie łatwo ale mam nadzieję, że już jest z górki.
Aaaa jeszce jedno - u mnie też nie widać za bardzo zrostu lekarz powiedział, że przy takim złamaniu -dużo drobnych odłamków to idzie wolniej więc bądźcie dobrej myśli i cierpliwie czekajcie na zrosty.

O ile dobrze gdzieś mi mignął jakis Twój post, to trafiasz podobnie jak ja: z Zakopca do Piekar 🙂
Mam nadzieję tylko że nie z tego samego powodu, bo mnie w Piekarach naprawiają to co w Zakopanem spierdol...li 😠 Mam nadzieję że u Ciebie pójdzie znaczne znacznie szybciej 🙂 Szybkich zrostów !
LillaKorn

jasmar napisał(a):

Ja mam bez gipsu i też puchnie choć w większości trzymam w górze. Też biorę diosminex i biorę jeszcze taki suplement MOCNE KOŚCI z doppel herza

Możesz obciążać swoją nóżkę?

jasmar

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

ja zauwazyłą że u mnie prblem bólowy wystepuje kiedy xle ułoże nogę tzn niby ponad tydzien minał jak ejstem w domu ale do dizisja nie moge znaleźć najlepszej pozycji podczas snu tzn ułozenia nongi. ja w dzien siedz ena kanapie to jest ok jak kłade się do łózka to od razu mi noga dokucza. Zauwazya że etraz im niżej kąłde noge tym lepiej. Czy wy cały czas tzrymacie noge na poduszce czy normalnie tlyko na lózku?

Kasia to jest róznie .Raz lepiej wyżej a raz nisko.Nie dogodzi zupełnie połamanej nodze.Czasem spię z nogą na poduszce a czsem bez.Czasami tak spuchnie ,że w nocy podnoszę ją jak świece do góry.

Ja też podnoszę wysoko do góry ale na dole (zupełnie w dole) też trzymam. Jak poczuję, że puchnie lub rwie znów do góry. No i miałam jeszcze jeden problem zaczęło mnie boleć biodro chorej nogi. Nie podobało się to lekarzowi więc wczoraj miałm zdjęcie RTG i dziś je powtórzono. Na szczęście nić nie wyszło lekarz stwierdził, że to staw ma za mało ruchu_ kazał ruszać jak najwięcej ile mogę różne ruchy.

jasmar

LillaKorn napisał(a):

jasmar napisał(a):

Ja mam bez gipsu i też puchnie choć w większości trzymam w górze. Też biorę diosminex i biorę jeszcze taki suplement MOCNE KOŚCI z doppel herza

Możesz obciążać swoją nóżkę?

Niestety jeszcze nie bardzo tylko przykładać do podłoża

jasmar
No i ćwiczyć staw dziś rehabilitant w szpitalu pokazał mi kilka ćwiczeń
alawpr
Kasiu nic złego napewno sie nie dzieje.Czasem to miejsce złamane boli.Z czasem coraz mniej,a narazie to wszystko masz świeże wiec przy złym ułozeniu pobolewa,a czsem samo z siebie.
LillaKorn

jasmar napisał(a):

No i ćwiczyć staw dziś rehabilitant w szpitalu pokazał mi kilka ćwiczeń

Im więcej ruchu tym szybciej staw skokowy wróci do normy!

kasiek79

alawpr napisał(a):

Kasiu nic złego napewno sie nie dzieje.Czasem to miejsce złamane boli.Z czasem coraz mniej,a narazie to wszystko masz świeże wiec przy złym ułozeniu pobolewa,a czsem samo z siebie.

no już tak kilka dni praktycznie nic nie czułam a dizisja zaczeło sie znowu. jakmąz wróci z garażu poprosze żeby mi okąłd z lodówki przyniósł. Ale to takie glupie uczucie jakby sie na nowo połamała bo luzy mi sie starszie w gipsie porobiły

alawpr
Kasia tak niestety będzie raz ok raz do kitu.
jasmar

korel napisał(a):

jasmar napisał(a):

Oj ale dużo piszecie musiałam przeczytać wszystko od niedzieli w nocy. Pocieszam wszystkich -co najgorsze macie za sobą tyle wytrzymaliście to dalej też dacie radę. Nie mówię, że będzie łatwo ale mam nadzieję, że już jest z górki.
Aaaa jeszce jedno - u mnie też nie widać za bardzo zrostu lekarz powiedział, że przy takim złamaniu -dużo drobnych odłamków to idzie wolniej więc bądźcie dobrej myśli i cierpliwie czekajcie na zrosty.

O ile dobrze gdzieś mi mignął jakis Twój post, to trafiasz podobnie jak ja: z Zakopca do Piekar 🙂
Mam nadzieję tylko że nie z tego samego powodu, bo mnie w Piekarach naprawiają to co w Zakopanem spierdol...li 😠 Mam nadzieję że u Ciebie pójdzie znaczne znacznie szybciej 🙂 Szybkich zrostów !
Mam nadzieję że dobrze mi poskładali. Lekarz w Piekarach stwierdził, że jest dobrze. W Zakopcu robił mi to ordynator.
A Ty Korel Skąd jesteś? Z Piekar czy gdzieś blisko?
jasmar

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Kasiu nic złego napewno sie nie dzieje.Czasem to miejsce złamane boli.Z czasem coraz mniej,a narazie to wszystko masz świeże wiec przy złym ułozeniu pobolewa,a czsem samo z siebie.

no już tak kilka dni praktycznie nic nie czułam a dizisja zaczeło sie znowu. jakmąz wróci z garażu poprosze żeby mi okąłd z lodówki przyniósł. Ale to takie glupie uczucie jakby sie na nowo połamała bo luzy mi sie starszie w gipsie porobiły

Kasiu ja też tak miałam raz bolało i oglądałam nogę czy coś się nie dzieje. Ty masz gorzej bo w gipsie, ja mogłam chociaż popatrzeć na tę nogę.

jasmar

LillaKorn napisał(a):

jasmar napisał(a):

No i ćwiczyć staw dziś rehabilitant w szpitalu pokazał mi kilka ćwiczeń

Im więcej ruchu tym szybciej staw skokowy wróci do normy!

Dzięki za pocieszenie postaram się dużo ćwiczyć

kasiek79

jasmar napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Kasiu nic złego napewno sie nie dzieje.Czasem to miejsce złamane boli.Z czasem coraz mniej,a narazie to wszystko masz świeże wiec przy złym ułozeniu pobolewa,a czsem samo z siebie.

no już tak kilka dni praktycznie nic nie czułam a dizisja zaczeło sie znowu. jakmąz wróci z garażu poprosze żeby mi okąłd z lodówki przyniósł. Ale to takie glupie uczucie jakby sie na nowo połamała bo luzy mi sie starszie w gipsie porobiły

Kasiu ja też tak miałam raz bolało i oglądałam nogę czy coś się nie dzieje. Ty masz gorzej bo w gipsie, ja mogłam chociaż popatrzeć na tę nogę.

no ta niewidocznośc hehe. Martwi mnie ze tak szybko zrobił mi sie luźny gips i noga mi sie rusza A gips to moje jedyne unieruchomienie. No ale oby to tlyko moje jakies głupie domysły. Moze totylko takie głu[ie uczucie hehe

alawpr
Kasiu mi też w ciężkim gipsie bardzo szybko zrobił się luz i nic złego się nie działo.Nogę miałas opuchnietą a teraz wszystko wraca do normy,noda też chudnie ,ale naprawdę nic złego sie nie dzieje.Nie przemęczaj tylko nogi ,bo wiesz co ci lekarz zalecił.
korel

jasmar napisał(a):

korel napisał(a):

jasmar napisał(a):

Oj ale dużo piszecie musiałam przeczytać wszystko od niedzieli w nocy. Pocieszam wszystkich -co najgorsze macie za sobą tyle wytrzymaliście to dalej też dacie radę. Nie mówię, że będzie łatwo ale mam nadzieję, że już jest z górki.
Aaaa jeszce jedno - u mnie też nie widać za bardzo zrostu lekarz powiedział, że przy takim złamaniu -dużo drobnych odłamków to idzie wolniej więc bądźcie dobrej myśli i cierpliwie czekajcie na zrosty.

O ile dobrze gdzieś mi mignął jakis Twój post, to trafiasz podobnie jak ja: z Zakopca do Piekar 🙂
Mam nadzieję tylko że nie z tego samego powodu, bo mnie w Piekarach naprawiają to co w Zakopanem spierdol...li 😠 Mam nadzieję że u Ciebie pójdzie znaczne znacznie szybciej 🙂 Szybkich zrostów !
Mam nadzieję że dobrze mi poskładali. Lekarz w Piekarach stwierdził, że jest dobrze. W Zakopcu robił mi to ordynator.
A Ty Korel Skąd jesteś? Z Piekar czy gdzieś blisko?
Z Krakowa. A w zakopcu trafiłem na dyżur i nie miałem wyboru kto mnie będzie składał 🙁 Ale jak zobaczyłem tego gostka to od razu czułem że to będzie katastrofa. Nie byłem w stanie uciekać, prawie zemdlałem po tym jak ściągał mi na siłę buta narciarskiego 🙁
W Piekarch juz sam sobie wybrałem lekarza 🙂 Zakładam że dobrze, w razie czego do siebie będę miał pretensje.
jasmar

riviolla napisał(a):

jasmar napisał(a):

Poskładali mnie w Zakopanem, a jutro idę na oddział do Piekar Śląskich.
Trzymajcie za mnie kciuki- dam znać jak wrócę.
Do miłego poczytania.

Mnie też w Zakopanem! Kto Cię operował?

Mam nadzieję że już jesteś odśrubowana i wkrótce się do nas odezwiesz! 🙂
Rivilla. Czy też miałaś problem z zastanym stawem skokowym?? Kiedy to rozćwiczyłaś i jak było potem
? Mnie cieńko idzie i pisanie a tym bardziej szukanie starszych postów. No i nie wiem jak napisać to na niebiesko?
jasmar
Korel ja też sama wybrałam w Piekarach. Jak na razie nie żałuję zobaczę co będzię dalej. Ale i tak myślę, że najważniejsze żeby dobrze złożyć na początku mam nadzieję, że mi się udało w tym Zakopcu
LillaKorn

jasmar napisał(a):

riviolla napisał(a):

jasmar napisał(a):

Poskładali mnie w Zakopanem, a jutro idę na oddział do Piekar Śląskich.
Trzymajcie za mnie kciuki- dam znać jak wrócę.
Do miłego poczytania.

Mnie też w Zakopanem! Kto Cię operował?

Mam nadzieję że już jesteś odśrubowana i wkrótce się do nas odezwiesz! 🙂
Rivilla. Czy też miałaś problem z zastanym stawem skokowym?? Kiedy to rozćwiczyłaś i jak było potem
? Mnie cieńko idzie i pisanie a tym bardziej szukanie starszych postów. No i nie wiem jak napisać to na niebiesko?
Wejdź w profi potem w sygnaturę dalej masz w okienko, w które wpisujesz na niebiesko. Wszystko zgodnie z instrukcją.
korel

jasmar napisał(a):

Korel ja też sama wybrałam w Piekarach. Jak na razie nie żałuję zobaczę co będzię dalej. Ale i tak myślę, że najważniejsze żeby dobrze złożyć na początku mam nadzieję, że mi się udało w tym Zakopcu

I tego sie trzymaj ! Dobrze że Piakry Ci to potwierdziły. Tak to juz jest że pierwsze składanie jest najważniejsze. Potem z reguły są to tylko poprawki, lepsze czy gorsze, ale tylko poprawki. Dobrze napisałem: poprawki (l.mnoga), nie - poprawka (jedna) 😠

alawpr
Jasmar wejdz kursorem na swoj login w postach i kliknij,po lewej stronie poszukaj sygnatura/aviwtor nacisnij,pokaze ci sie okienko i opisz swój przypadek.To jest to na niebiesko. 😉
alawpr
Sygnatura /aviator. znów ta literówka, cofam sie w rozwoju na bank!!
alawpr
Ratunku,dopadło mnie ptasie mleczko!! Pomocy.Utuczę się jak nic.Będę miała wielką ogromną tłusta d...pę
riviolla

jasmar napisał(a):

Rivilla. Czy też miałaś problem z zastanym stawem skokowym?? Kiedy to rozćwiczyłaś i jak było potem
? Mnie cieńko idzie i pisanie a tym bardziej szukanie starszych postów. No i nie wiem jak napisać to na niebiesko?

Jasmar wygląda na to że operowały nas te same ręce 😉 Cieszę się że powiodło się wyjęcie śruby. Jakie miałaś znieczulenie? Miejscowe?

Mój staw skokowy był jak najbardziej zastany, wprawdzie ćwiczyłam go jeszcze przed wyjęciem śruby, ale dopiero gdy zaczęłam rehabilitację przekonałam się jak wiele mu jeszcze brakuje... A Ty masz już w planach zabiegi rehab.?
LillaKorn

alawpr napisał(a):

Ratunku,dopadło mnie ptasie mleczko!! Pomocy.Utuczę się jak nic.Będę miała wielką ogromną tłusta d...pę

Cytrynowe czy waniliowe mniam, mniam!

alawpr
Lilla dawaj waniliowe....pychota! O pupę będziemy martwic sie po zrośnięciu, i wyprostowaniu krzywizn.a pupie tez sie cos nalezy.niech ma sierotka troche słodyczy.Albo to ptasie to jakiś podstęp mojej rodzinki..hm..
alawpr
Porozłazili sie gdzieś po pokojach podsuneli słodycz pod nos i może w tym czasie łobuzują.No,no Bo nawet psina bardzo spokojna u nogi paniusi zaległa.
jasmar
alawpr udało mi sięz tym niebieskim napisem. Dzięki.
jasmar

Riviolla.

Co to znaczy, że operowały nas te same ręce i gdzie ? W Zakopcu czy w Piekarach?

Korel.

Może gdzieś już w tych Piekarach się widzieliśmy-ja kolejną wizytę mam 29.10.

Na razie nie mam żadnych zabiegów rehabilitacyjnych, oprócz tego co mi pokazano, co mam ćwiczyć w domu. Zresztą......................... W piątek idę znów do szpitala(innego) na chirurgię. Tym razem muszą mi naprawić trochę w brzuchu. Mam nadzieję, że dobrze się postarają i zrobią co obiecali 2 rzeczy za jedną narkozą. Tylko będzie opóźnienie w rehabilitacji nogi. A potem myślę, że mi podszepniecie jakie mogę mieć zabiegi i wezmę się solidnie za nogę.

Życzę wszystkim dobrej nocki, niech Wasze kosteczki odpoczywają i się zrastają

alawpr

jasmar napisał(a):

alawpr udało mi sięz tym niebieskim napisem. Dzięki.

To moje gratulacje moja droga 🙂

jasmar

Widzę, że nie tylko ja nie mogę spać.

Mam jeszcze jedno spostrzeżenie po pobycie w szpitalu-ciekawe jak to było u WAS.

Jak jestem w domu, spojrzę przez balkon to wydaje mi się, że nie ma ludzi połamanych tylko ja jedna z niewielu-przecież wszyscy wokół mnie są chodzący. Jak jestem w szpitalu to widzę, że takich ludzi jak ja jest mnóstwo(wczoraj na oddziale jeszcze dwie osoby miały wyciągane śrubki z więzozrostu), większość chodzi o kulach. Czuję się jedną z wielu i że mój przypadek nie jest odosobniony. To takie moje przemyślenia, jak się patrzy na świat z innej perspektywy. Zawsze powtarzam, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.