Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 468 z 977
alawpr napisał(a):
Jasmar wieczory sa najgorsze bo wtedy czarne chmury napadają nam umysły i wszystko jest bardziej okropne niz naprawdę. Ja jestem nocny marek,wi,ec pisz ile chcesz.laptopa mam właczonego.
Ale mam dziś humorek no jak nigdy , nawet lepszy niz czasem przed złamaniem. A koleżanki z pracy jak dzwonią to pytają "nie płaczesz", bo wiedzą jaki ja jestem ryczek. Teraz juz nie będę jest z Wami świetnie. Nikt by mi nie uwierzył
alawpr napisał(a):
Nie ,bo nigdzie nie ma0,6. mi też zmieniono na o,4. a potem na Fragmin 0,5.Bo to są dawki w zależności od wagi ciała.
To fakt. Pierwsze 40 kupiłam w Zakopanem-tam nie było problemu z 0,6. Ale z następnymi cyrk. Dobrze, że mąż poszedł wykupić jak miałam jeszcze kilka, bo najpierw musięli sprowadzić ( kilka dni czekania), a potem okazało się ze nie ma 30 tylko 14sztuk. A z 0,4 nie było kłopotu
alawpr napisał(a):
Robisz sobie sama zastrzyki czy ktoś ci robi?
najpierw jak byłam u moich rodziców po szpitalu 2 tygodnie to robili mi Oni. Później wróciłam do domu, próbowałam nauczyć męża ale się nie dał, więc nie mam wyjścia. Ale przymierzam się do tego z 5 minut. I dmucham sobie na brzuszek-tak jak dziecku na jakieś ała.
alawpr napisał(a):
Ty kochana bez tego gipsu to masz cudnie.
Z jednej strony cudnie ale wiesz jak się bałam na początku ruszyć. Nie szło mi za dobrze o kulach. Strach żeby sie nogą nie podeprzeć albo nie upaść jest paraliżujący. Teraz już jest lepiej. Ale wiem żę Wy z gipsami macie o niebo gorzej. Bo to i nóżki obejrzeć nie można, i jak boli czy swędzi to kłopot, albo z chodzeniem też ciężko szczególnie jak jest udowy_doświadczyłam dwa dni przed operacją w szpitalu. No i w nocy kłopot. Ale nic Was w tę złamaną nie użre , a mnie pogryzły komary obok szwów, myślałam że się wścieknę. A potem już co wieczór był rytuał szukanie komarów.
alawpr napisał(a):
Osoby które mają zabiegi wyjmowania swych śrubek nie leża tyle w szpitalu co ja.
Ale bądź dobrej myśli, może dadzą Ci już krótszy gipsik i może nie będzie tym razem boleć. Przecież musi kiedyś być koniec.