Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 503 z 977

aga-ka16

alawpr napisał(a):

Dzieki aga-ka16.Powiem Ci,że przewyłam ten dzień gdy dowiedziałam sie o tym wszystkim .Liczyłam na całkiem co innego, a tu obuchem w łepetynę!! Szło tak dobrze a tu zonk!! Jestem wdzięczna ,że nie zostawili mnie znów tylko z gipsem a zastosowali metodę naprawdę rewelacyjną.Ale czy bedzie tak jak mówią okaze sie za miesiąc.

Powiedz mi, czy po tym zabiegu masz jakieś dolegliwości? np. bólowe?

alawpr
Boli miejsce złamanie tam gdzie wprowadzano te komórki.Noga trochę dretwa.
alawpr
Dziewczyny a jaki cudny był anastezjolog!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
aga-ka16

alawpr napisał(a):

Dziewczyny a jaki cudny był anastezjolog!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dobrze, że Twój mąż tego nie słyszy...

LillaKorn

aga-ka16 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Dziewczyny a jaki cudny był anastezjolog!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dobrze, że Twój mąż tego nie słyszy...

A on sam ją do niego przywiódł!

alawpr

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Lekarz rozmawiając z mężem powiedział,że ten ,,zabieg'' zakończy proces kostnienia złamania.

Cześć Alawpr! To cudownie, że jesteś już w domu ale jeszcze cudowniej, że tak ostro się za Ciebie wzięli. Nie czekasz na cud tylko po stwierdzeniu opóźnienia w zroście ładują Ci odżywcze komórki. Masz dużo szczęścia, że trafiłaś na taki zespół medyczny. Gips rajtara jest bardzo przyjazny i fajnie się go nosi. Dużo zdrówka i szybkiego zrostu Ci życzę!

Lilla dzięki bardzo!!,mimo tego iż na poczatku trafiłam na zespół idiotów którzy kazali mi decydowac o sposobie leczenia,to ci są naprawdę dobrzy.

alawpr

aga-ka16 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Dziewczyny a jaki cudny był anastezjolog!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dobrze, że Twój mąż tego nie słyszy...

Mąż był pierwszy któremu to powiedziałam,bo ja w malignie jeszcze byłam Hi ,hi

aga-ka16

alawpr napisał(a):

aga-ka16 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Dziewczyny a jaki cudny był anastezjolog!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dobrze, że Twój mąż tego nie słyszy...

Mąż był pierwszy któremu to powiedziałam,bo ja w malignie jeszcze byłam Hi ,hi

Dobre...Chciałabym widzieć jego minę...Siedzi przy kobiecie swego życia, a ona "wyjeżdża" z tekstem o cudnym anastezjologu...He he he. Żartuję....

aga-ka16
Alawpr, którego dnia miałaś ten zabieg? Ile czasu po zabiegu byłaś w szpitalu?
LillaKorn

alawpr napisał(a):

Lilla dzięki bardzo!!,mimo tego iż na poczatku trafiłam na zespół idiotów którzy kazali mi decydowac o sposobie leczenia,to ci są naprawdę dobrzy.

Alawpr, Chociaż jeszcze jesteś w trakcie leczenia to Twoje leczenia ma charakter dynamiczny. Nie każą Ci beznadziejnie gnić w gipsie tylko pomagają Twojej kości się dzielnie zrastać i tym samym skracają czas leczenia i przybliżają do normalności. Trzymam kciuki za szybki zrost!

alawpr

aga-ka16 napisał(a):

Alawpr, którego dnia miałaś ten zabieg? Ile czasu po zabiegu byłaś w szpitalu?

Zabieg był w środę, Do szpitala polazłam w poniedziałek a dzis sobie wylazłam.Noga boli więc z chodzeniem dośc kiepsko.Ale juz to przechodziłam więc wiem że bedzie coraz lepiej.A w poniedziałek mi uwolnią kolanko.

kasiek79

LillaKorn napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

współczuję tych kolejek Ja ide pierwszy raz we wtorek i ....................... moge sie spodziewac najgorszego tym bardziej że nie wiem jak u was ale u nas lekarz sam decyduje o kolejności wiec nie wiadomo kiedy mnie wywoła

Kasiu powinien Cię wywołać jako jedną z pierwszych, bo masz "handicap" w postaci pancerzyka. he,he. Na coś to diabelstwo powinno się przydać!

ja tez tak myslalam ze moze tych zagipsowanych bedzie najpierw wołam żeby w miedzy cxzasie zdązyli pójśc na rtg wórcić przegipsowac i znowu rtg i od niego. Jakby mnie wział ostatnia to by tyle n amnie zcekał aż to wszystko pozałatwiam

kasiek79

alawpr napisał(a):

WYSZŁAM,HURRRRAAAA!!!!!!!!!!! kochani dziś dopiero wyszłam!! Jezu myśłałam ,że już tam zostanę na zawsze. Jeszcze nie przeczytałam co u Was,zaraz to zrobię,ale napiszę Wam co i jak u mnie.Miałam robiony zabieg -podania komórek macierzystych.Ten kto mówi że to zabieg to łrze jak pies.To normalna operacja, głodówka ,czopki w pupę,EKG,RTG płuc,pełna narkoza.Zrost postępuje ale lekarze twierdzą ,że teraz wolno,zwłaszcza dolna częśc złamania.Góra cała oblana idealnie ,tylko dół idzie za opornie ,niby jest oblany ,ale boją się ,że jak zdejmą gips to nie wytrzyma.Więc aby mu pomóc dowalili te komórki.Podobno po 3 tyg ma byc rewelacja! Ciekawe? Wylazłam z gipsem trochę za kolano ,a w poniedziałek mam sie zgłosic na oddział w celu podcięcia gipsu .Ma to sie nazywac Gipsem Rajtara.Tzn. po bokach zostaje usztywnienie,a wycięty zostaje przód,czyli kolano i tył czyli zgięcie kolana.I rechabilitacja kolanka. Lekarz rozmawiając z mężem powiedział,że ten ,,zabieg'' zakończy proces kostnienia złamania.

jeju kochana fajnie ze jesteś Może i dobrze ze ci te komórki przeszcepili bo....... chwila męczarni a moze wkńu wszystko sie zakończy bardzo dobrze

alawpr
Kasia mam nadzieję,ze to zakonczy juz mój proces kostnienia.!!!!
kasiek79

alawpr napisał(a):

Kasia mam nadzieję,ze to zakonczy juz mój proces kostnienia.!!!!

ja ci tego życze i wierze ze tak będzie

Miałas szczęscie że tak ekspresowo zareagowali na twój łśaby zrost. Super.

a ja zaraz się oddalam na mecz
alawpr
Matko ile wy napisaliście przez te dni.Muszę jakoś to wszystko ogarnąc.
kasiek79

kasiek79 napisał(a):

Aurora napisał(a):

A może postanowili włożyć Alawpr trochę żelastwa, że tak długo się nie odzywa?

mi tez chodza jakieś takie głupie mysli Bo kurde na same przegispowanie nie trzymaliby jej tydzień Albo cos może wspaomagają Wstrzykuja?????????? nie mam pojęcia. Ale gdyby wyszła to znając ALAWPR na pewno by sie odezwała

patrz ALAWPR ze my tu cos podejrzewałyśmy że ciebie "dopawiaja tzn naprawiają" że tak długo nie wracasz. I nie myliłysmy się tlyko ze naprawili ciebie lepiej bo ie żeastwem a komórkami

kasiek79

alawpr napisał(a):

Matko ile wy napisaliście przez te dni.Muszę jakoś to wszystko ogarnąc.

spokojnie dużo tego nie ma Uwierz mi ze ruch był dosc mały jak ciebie nie było JASMIN tez aniemogła bidula teraz jescze z pociętym brzuchem

alawpr
Dzieki Kasia ,miałaś jakąś intuicję??!!
alawpr
Aurora,też jakieś przecieki miała!!
kasiek79
wiecie co własnie odkryłąm że wychodzi mi krew przez gips. Pod zewnetrzna kostką. w stronę pięty. Pamiętacie jak wam mówiła z emnie starsznie boli oięta Pewnie ot to... dobrze ze już blisko do wtorku
alawpr

kasiek79 napisał(a):

wiecie co własnie odkryłąm że wychodzi mi krew przez gips. Pod zewnetrzna kostką. w stronę pięty. Pamiętacie jak wam mówiła z emnie starsznie boli oięta Pewnie ot to... dobrze ze już blisko do wtorku

Kaska Co ty gadasz??

Tomek

kasiek79 napisał(a):

wiecie co własnie odkryłąm że wychodzi mi krew przez gips. Pod zewnetrzna kostką. w stronę pięty. Pamiętacie jak wam mówiła z emnie starsznie boli oięta Pewnie ot to... dobrze ze już blisko do wtorku

Natychmiast jutro do lekarza, ja miałem podobnie, to się zalażenie już prawie sie wdało,

kasiek79

kurde mąz is eprzygląda i mówi że to na straą krew wygląda. Mnie od początku bolała pieta ale ja miaa przed samym wyjściem ze szpitala wyciągnięty wyciąg i własnei po tej lewej stornie bardziej mnie bolało i wiecej trzeb abyło czyścić i krew się lała A oni wcisnęli w wycięte otworki waciki i zakleili. ALe wiecie ta krew to chyba ma prawo być po tym wyjęciu wyciagu bo przeciez ja miaąłm normlanie diury

tak to narazie wygląda

link zewnętrzny zablokowany

tylko kurde czemu wcześniej nie zauważyliśmy??????????

jak ja mam jutro iśc od lekarza jak nie dosc ze sobota to jeszcze mam do lekarza prawie 100km

kasiek79

wyspiarz napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

wiecie co własnie odkryłąm że wychodzi mi krew przez gips. Pod zewnetrzna kostką. w stronę pięty. Pamiętacie jak wam mówiła z emnie starsznie boli oięta Pewnie ot to... dobrze ze już blisko do wtorku

Natychmiast jutro do lekarza, ja miałem podobnie, to się zalażenie już prawie sie wdało,

kurde i co ja mam robić??????

kasiek79
AGA ty mialas wyciag Moze u ciebie też tak bylo w okolicy ran
LillaKorn

kasiek79 napisał(a):

wyspiarz napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

wiecie co własnie odkryłąm że wychodzi mi krew przez gips. Pod zewnetrzna kostką. w stronę pięty. Pamiętacie jak wam mówiła z emnie starsznie boli oięta Pewnie ot to... dobrze ze już blisko do wtorku

Natychmiast jutro do lekarza, ja miałem podobnie, to się zalażenie już prawie sie wdało,

kurde i co ja mam robić??????

Musisz się kopsnąć na najbliższy SOR! Najwyżej Ci powiedzą, że panikujesz a sprawdzić trzeba, bo wyciąg wyjęli Ci już dawno temu.

alawpr
Kaska zapierniczaj do lekarza natychmiast.!!!Do najbliższego szpitala na ostry dyżur!! To nie jest normalny objaw.
Polamana Kaska

LillaKorn napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

współczuję tych kolejek Ja ide pierwszy raz we wtorek i ....................... moge sie spodziewac najgorszego tym bardziej że nie wiem jak u was ale u nas lekarz sam decyduje o kolejności wiec nie wiadomo kiedy mnie wywoła

Kasiu powinien Cię wywołać jako jedną z pierwszych, bo masz "handicap" w postaci pancerzyka. he,he. Na coś to diabelstwo powinno się przydać!

No może u tej Kasi tak. Ale u mojo orto gipsiarze i inni muszą puszczać tych z aparatami Ilizarowa.

Polamana Kaska

beat(k)a napisał(a):

Witajcie, skladam niniejszym relacje z mojej dzisiejszej wizyty: jestem bez gipsu!!! a noga zrosnięta!!!. Mam za 2 tygodnie wpaść na wizyte kontrolną a przez ten czas chodzic o kulach i nie chodzic na nodze. Mam natomiast ćwiczyc staw skokowy z możliwościa przykladania nogi do podloża i tzw przystawania na chwilke 🙂 W środę jestem umówiona na rehabilitacje. Zobacze co tam sie bedzie działo. Po powrocie do domku wyszorowałam noge i zrzucilam z siebie warstwe skóry. Szczerze mówiąc myślalam ze bedzie znacznie gorzej. Kurcze ale ze mnie powietrze zeszlo bo w minionym tygodniu dostawalam juz niezłej schizy ( Hitem bylo wymyślenie przeze mnie ze mi pod gipsem cale żelaztwo powychodziło przez skórę-rodzina nie mogła już ze mną wtrzymac) Trzymajcie sie wszytskiego co macie pod reką - pozdrawiam.

Witaj w Klubie Szybkozrostów 🙂