Dziewczyny kochane! Trzymajcie się, tak mi Was żal jak czytam o dołąch i smutkach....uwierzcie mi, czas naprawdę szybko biegnie, za rok będziecie już tylko wspominać. Zapomina się też, że bolało. Biedulki....najgorsze, że nijak nie można pomóc!
Jasmar, trzymaj sie mocno, jesteś bardzo dzielna..naprawdę. Dasz radę!
Pozdrawiam wszystkich połamańców i kulami gnajcie smutki precz, bo one tylko zrost opóźniają 🙂