Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 500 z 977

kasiek79

malgo85 napisał(a):

ja jak byłam chora to nie kładłam sie do wyra bo to dla mnie było jeszcze gorsze rozkładałałam sie wtedy juz całkiem.. dlatego wolałam chodzic do roboty a tam ledwo wytrzymywałam ale dałam rade nie byłam jeszcze nigdy na zwolnieniu chorobowym przez przeziebienie..
a teraz???????
chyba za te grzechy przez wszystkie lata odpoczywam sobie juz prawie roczek 🙁

Ja tak samo chora nie chora do robty. Nawet jak dzieciaki były chore to zamiast isc na zwolnienie i z nimi posiedzeć to kombinowałąm kto by mógł ich popilnowac a samam do roboty. No i mam za swoje Już miesiac siedzę
kasiek79

malgo85 napisał(a):

a teraz tak z innej beczki... czy miał ktos z was przeciwciała we krwi???????????
czy to jest poważne??

kochana ale jakie przeciwciała????? ja mialam nie raz np jak badali czy chorowałam na ospę itp
kasiek79

ojacie napisał(a):

Koniec tego. Dziś biorę na noc ketonal i ma nie boleć. Wrrr, głupia kość!

ja dizisja po 2 w noy po dwóch godiznach nie spania brałam tez ketonal tak mnie noga bolała 🙁
Kurde nie wiem co to wcozeaj bylo ze tak mnie starsznie bolała.Normalnie tak starsznie czuje to miejsce złamania jakby mi sie na nowo polamało. Może to jakis znak że cos się zaczyna dziać?????????????na dobre oczywiscie
kasiek79

malgo85 napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

malgo85 napisał(a):

kurcze jak nie brak zrostu to znowu pekniecie płytki a teraz jeszcze ta krew!!!
SZLAK 🙁
i jak tu myslec pozytywnie!!

Malgo85 nie powinnaś zwlekać tylko zbadać swoją krew, bo ta zgadywanka Cię zabije.
no żebys wiedziała..
jak najszybciej musze isc sobie ja zbadac..

a ty jak sie czujesz?? czosnek zjedzony?? hihi
dokaldnie badaj jak najszybcie. Pzreciwciała własnie się pojawiają gdy "coś się dzieje" albo dzialo i to mze jak najbradziej świadczyc o przebytej (i nie zawsze wyleczonej) chorobie
aga-ka16

Cześć Połamańcy! Smutno mi dzisiaj jakoś. Dziś mija trzy miesiące jak się połamałam. Nie ma czego świętować. A jeszcze na dworku zimno i pochmurno, dzieciaki w szkole, mąż przy motorach a ja sama jak ten palec. Cholera mnie bierze. Mam huśtawki nastrojów jak kobieta w ciąży. Aż dziw, że ze mną jeszcze wytrzymują.

Czekam na wieści od Alawpr. Może podniesie nas wszystkich na duchu swoją "bezgipsową" już nogą.

kasiek79

aga-ka16 napisał(a):

Cześć Połamańcy! Smutno mi dzisiaj jakoś. Dziś mija trzy miesiące jak się połamałam. Nie ma czego świętować. A jeszcze na dworku zimno i pochmurno, dzieciaki w szkole, mąż przy motorach a ja sama jak ten palec. Cholera mnie bierze. Mam huśtawki nastrojów jak kobieta w ciąży. Aż dziw, że ze mną jeszcze wytrzymują.
Czekam na wieści od Alawpr. Może podniesie nas wszystkich na duchu swoją "bezgipsową" już nogą.

tezczekam na wiesci.

A powiem ci ze to chyba "u nas" normalne bo tez mam takie huśtawki nastrojów dwa dni temu przeżywałą to co ty u mnie mijał miesiac. Ja też całe dnie siedze sama wiec tlyko o tym myslę. Dupa mnie juz tak boli ze szok. Nie dam rady na boku pac bo noga boli. I cały czas tylko na d....

Jedna dobra wiadomośc to taka ze dzownila do mnie dyrektorka przedszkola że zwolniło sie miejsce dla Olwiki i od października moge ja przenieśc ze złobka. Bardzo się ciesze b będę w końcu miała dwójkę dzieci w jednym przedszkolu
aga-ka16

kasiek79 napisał(a):

aga-ka16 napisał(a):

Cześć Połamańcy! Smutno mi dzisiaj jakoś. Dziś mija trzy miesiące jak się połamałam. Nie ma czego świętować. A jeszcze na dworku zimno i pochmurno, dzieciaki w szkole, mąż przy motorach a ja sama jak ten palec. Cholera mnie bierze. Mam huśtawki nastrojów jak kobieta w ciąży. Aż dziw, że ze mną jeszcze wytrzymują.
Czekam na wieści od Alawpr. Może podniesie nas wszystkich na duchu swoją "bezgipsową" już nogą.

tezczekam na wiesci.

A powiem ci ze to chyba "u nas" normalne bo tez mam takie huśtawki nastrojów dwa dni temu przeżywałą to co ty u mnie mijał miesiac. Ja też całe dnie siedze sama wiec tlyko o tym myslę. Dupa mnie juz tak boli ze szok. Nie dam rady na boku pac bo noga boli. I cały czas tylko na d....

Jedna dobra wiadomośc to taka ze dzownila do mnie dyrektorka przedszkola że zwolniło sie miejsce dla Olwiki i od października moge ja przenieśc ze złobka. Bardzo się ciesze b będę w końcu miała dwójkę dzieci w jednym przedszkolu
To super. Wiem coś o rozwożeniu dzieci w różne części miasta. Na szczęście teraz oboje chodzą do jednej szkoły. Choć to tylko rok, bo syn już pójdzie do gimnazjum, ale potem będzie już chyba radził sobie sam.
witch

aga-ka16 napisał(a):

Cześć Połamańcy! Smutno mi dzisiaj jakoś. Dziś mija trzy miesiące jak się połamałam. Nie ma czego świętować. A jeszcze na dworku zimno i pochmurno, dzieciaki w szkole, mąż przy motorach a ja sama jak ten palec. Cholera mnie bierze. Mam huśtawki nastrojów jak kobieta w ciąży. Aż dziw, że ze mną jeszcze wytrzymują.
Czekam na wieści od Alawpr. Może podniesie nas wszystkich na duchu swoją "bezgipsową" już nogą.

Aga-ka popatrz na to tak - masz za sobą już 3 m-ce potrzebne do zupełnej sprawności. Jesteś bliżej niż dalej. U mnie też zaraz 3 m-ce od wypadku. Huśtawki nastrojów to też sprawa normalna w naszym stanie. Wszystko zależy od dolegliwości w danym dniu, od pogody, od przespanej nocy, od........- można by długo wymieniać. Do tego co nas wkurzało przed połamaniem doszły jeszcze czynniki wyłącznie związane z "kulasami". Tego i koń by nie wytrzymał. Więc przynajmniej sama na siebie się nie wkurzaj za te zmiany nastroju. Uśmiechnij się i podchodź do tego co teraz przeżywasz na większym luzie.
A domownicy nie mają wyjścia - muszą z nami wytrzymać i jeszcze powinni pomóc bo jak nie to kulą w nich 🙂
U mnie pogoda śliczna, słonko i ciepło. Noga po ćwiczeniach, którymi sama się katuję też daje się we znaki ale brnę dalej bo zawrócić już nie mogę. Dziś mi się śniło, że szłam bez kul (zapomniałam je wziąć ) i to od samego rana jest mi lżej. Może to jakiś znak ? Oby. 🙂
Alawpr może pozbawiona gipsu, szaleje gdzieś i o nas zapomniała ? A niechby to była prawda !
malgo85

aga-ka16 napisał(a):

Cześć Połamańcy! Smutno mi dzisiaj jakoś. Dziś mija trzy miesiące jak się połamałam. Nie ma czego świętować. A jeszcze na dworku zimno i pochmurno, dzieciaki w szkole, mąż przy motorach a ja sama jak ten palec. Cholera mnie bierze. Mam huśtawki nastrojów jak kobieta w ciąży. Aż dziw, że ze mną jeszcze wytrzymują.
Czekam na wieści od Alawpr. Może podniesie nas wszystkich na duchu swoją "bezgipsową" już nogą.

hej Aga!
oj widze ze nie jestem sama 🙁 ja tez dzis jakos dziwnie sie czuje..
smutno mi i wszyscy mnie denerwują!!
widze ze u ciebie juz trzy miesiące 🙁 u mnie 1października bedzie roczek 🙁
ale mysle ze tą zime jeszcze wytrzymam w domku i na wiosne wyjde cała i zdrowa!!
chociaz niby nadzieja matką głópich..

tak czytam sobie o złamaniach... moze wam sie przyda ten link..
link zewnętrzny zablokowany
edziag

Ja też od wczoraj czuje smętność, to chyba ta pogoda. u mnie pochmurno a na dodatek dostałam dzisiaj wezwanie do ZUS-u na 28 września będą sprawdZać ccy nie symuluję złamania nogi. zupełnie nie wiem co tam na tej komisji się dzieję, znowu muszę kombinować z transportem i prosić o podwiezienie. czuje się dosłownie ubezwłasnowolniona - a samochód stoi pod blokiem i rdzewieje 🙁

Aga-tka czy ty masz dziecię w pierwszej klasie czy coś źle zapamiętałam?

Polamana Kaska

Ja też nie mam najlepszgo humorku, bo jutro mam wizytę u orto-. Teoretycznie nie powinnam sie przejmować, bo u mnie dawno zrośnięte kości.Wizyta ma na celu zrobienie kontrolnego RTG i ustalenie przybliżonego terminu wyjęcia gwoździa.

To, co mnie dołuje, to to, że ostatnio spędziłam tam ponad sześć godzin! Po wyjściu z budynku czułam się, jakby ktoś przepuścił mnie przez magiel. Czekanie to jedna z tych czynności, która mnie dobija doszczętnie. 🙁

witch

edziag napisał(a):

Ja też od wczoraj czuje smętność, to chyba ta pogoda. u mnie pochmurno a na dodatek dostałam dzisiaj wezwanie do ZUS-u na 28 września będą sprawdZać ccy nie symuluję złamania nogi. zupełnie nie wiem co tam na tej komisji się dzieję, znowu muszę kombinować z transportem i prosić o podwiezienie. czuje się dosłownie ubezwłasnowolniona - a samochód stoi pod blokiem i rdzewieje 🙁

Aga-tka czy ty masz dziecię w pierwszej klasie czy coś źle zapamiętałam?

Też byłam wzywana na takie sprawdzenie po 1,5 m-ca przebywania na zwolnieniu. Całe badanie odbyło się na poczekalni. Pan doktor przejęty moimi trudnościami z poruszaniem się(długi gips) poprosił abym dała mu wypis ze szpitala a sama pozostała na poczekalni. Później wyszedł jeszcze zapytać się o wzrost, wagę i wykonywany zawód. Na koniec oddał podpisane przez siebie wezwanie i poprosił będącego ze mną syna aby z tym poszedł do kasy !!! A mi powiedział, że mam pecha bo to komputer wylosowała mnie do sprawdzenia.
Pani z kasy osobiście wyszła do mnie na poczekalnię abym podpisała jej pokwitowanie odbioru gotówki. Dostałam zwrot kosztów dojazdu całe 4,40 zł (sic !). I tak zakończyła się moja wizyta u lekarza orzecznika w ZUS-ie.
Kpina z ludzi połamanych 🙂
malgo85

Polamana Kaska napisał(a):

Ja też nie mam najlepszgo humorku, bo jutro mam wizytę u orto-. Teoretycznie nie powinnam sie przejmować, bo u mnie dawno zrośnięte kości.Wizyta ma na celu zrobienie kontrolnego RTG i ustalenie przybliżonego terminu wyjęcia gwoździa.
To, co mnie dołuje, to to, że ostatnio spędziłam tam ponad sześć godzin! Po wyjściu z budynku czułam się, jakby ktoś przepuścił mnie przez magiel. Czekanie to jedna z tych czynności, która mnie dobija doszczętnie. 🙁

kasiu przypomnij mi ile ty byłas na zwolnieniu?? pewnie o tym pisałas a ja przeoczyłam..
masz pewnie gwóźdz śródszpikowy tak???
napisz koniecznie jak bedziesz po kontroli bo napewno wszyscy bedziemy ciekawi.
a ALAWPR i JASMIN żyją???????????????
kasiek79

MALGO JASMIN to miała byc jakis tydzień w szpitau wiec jescze ma prawo tam leżeć ale ALA????? dziwne to??? Nie mam pojęcia czemu sie nie odzywa

Ja od 7 lat jak mieszkam w Augustowie była na zwolnieniu 3 razy. Dwa razy 4 dni i raz 3 dni i................... za każdym razem nie chcieli mi wypłacić pieniędzy i zawsze mnie sparwdzali......... wiec etarz to pewne ze mnie sprawdzą w tym miesiacu bo pierwsze 30dni jeszcze zakład pracy wyplaca a potem oni

malgo85

kasiek79 napisał(a):

MALGO JASMIN to miała byc jakis tydzień w szpitau wiec jescze ma prawo tam leżeć ale ALA????? dziwne to??? Nie mam pojęcia czemu sie nie odzywa

Ja od 7 lat jak mieszkam w Augustowie była na zwolnieniu 3 razy. Dwa razy 4 dni i raz 3 dni i................... za każdym razem nie chcieli mi wypłacić pieniędzy i zawsze mnie sparwdzali......... wiec etarz to pewne ze mnie sprawdzą w tym miesiacu bo pierwsze 30dni jeszcze zakład pracy wyplaca a potem oni

noo bardzo dziwne ze Ala nic nie pisze...
pewno baluje i o nas zapomniała hihi..
kasiek a jak tam ci smakują skorupeczki??? jesz systematycznie??
aga-ka16

witch napisał(a):

aga-ka16 napisał(a):

Cześć Połamańcy! Smutno mi dzisiaj jakoś. Dziś mija trzy miesiące jak się połamałam. Nie ma czego świętować. A jeszcze na dworku zimno i pochmurno, dzieciaki w szkole, mąż przy motorach a ja sama jak ten palec. Cholera mnie bierze. Mam huśtawki nastrojów jak kobieta w ciąży. Aż dziw, że ze mną jeszcze wytrzymują.
Czekam na wieści od Alawpr. Może podniesie nas wszystkich na duchu swoją "bezgipsową" już nogą.

Aga-ka popatrz na to tak - masz za sobą już 3 m-ce potrzebne do zupełnej sprawności. Jesteś bliżej niż dalej. U mnie też zaraz 3 m-ce od wypadku. Huśtawki nastrojów to też sprawa normalna w naszym stanie. Wszystko zależy od dolegliwości w danym dniu, od pogody, od przespanej nocy, od........- można by długo wymieniać. Do tego co nas wkurzało przed połamaniem doszły jeszcze czynniki wyłącznie związane z "kulasami". Tego i koń by nie wytrzymał. Więc przynajmniej sama na siebie się nie wkurzaj za te zmiany nastroju. Uśmiechnij się i podchodź do tego co teraz przeżywasz na większym luzie.
A domownicy nie mają wyjścia - muszą z nami wytrzymać i jeszcze powinni pomóc bo jak nie to kulą w nich 🙂
U mnie pogoda śliczna, słonko i ciepło. Noga po ćwiczeniach, którymi sama się katuję też daje się we znaki ale brnę dalej bo zawrócić już nie mogę. Dziś mi się śniło, że szłam bez kul (zapomniałam je wziąć ) i to od samego rana jest mi lżej. Może to jakiś znak ? Oby. 🙂
Alawpr może pozbawiona gipsu, szaleje gdzieś i o nas zapomniała ? A niechby to była prawda !
Dzięki Witch. Fajnie, że można komuś się wygadać kto Cię zrozumie i podtrzyma na duchu.
Mi śniło się dzisiaj, że gips pękł mi na całej długości. I byłam taka szczęśliwa, że w końcu się podrapię... 🙂
aga-ka16

malgo85 napisał(a):

aga-ka16 napisał(a):

Cześć Połamańcy! Smutno mi dzisiaj jakoś. Dziś mija trzy miesiące jak się połamałam. Nie ma czego świętować. A jeszcze na dworku zimno i pochmurno, dzieciaki w szkole, mąż przy motorach a ja sama jak ten palec. Cholera mnie bierze. Mam huśtawki nastrojów jak kobieta w ciąży. Aż dziw, że ze mną jeszcze wytrzymują.
Czekam na wieści od Alawpr. Może podniesie nas wszystkich na duchu swoją "bezgipsową" już nogą.

hej Aga!
oj widze ze nie jestem sama 🙁 ja tez dzis jakos dziwnie sie czuje..
smutno mi i wszyscy mnie denerwują!!
widze ze u ciebie juz trzy miesiące 🙁 u mnie 1października bedzie roczek 🙁
ale mysle ze tą zime jeszcze wytrzymam w domku i na wiosne wyjde cała i zdrowa!!
chociaz niby nadzieja matką głópich..

tak czytam sobie o złamaniach... moze wam sie przyda ten link..
link zewnętrzny zablokowany
Trzymam kciuki Malgo. Może wiosną razem pośmigamy i już skończą się nam humorki...
aga-ka16

edziag napisał(a):

Ja też od wczoraj czuje smętność, to chyba ta pogoda. u mnie pochmurno a na dodatek dostałam dzisiaj wezwanie do ZUS-u na 28 września będą sprawdZać ccy nie symuluję złamania nogi. zupełnie nie wiem co tam na tej komisji się dzieję, znowu muszę kombinować z transportem i prosić o podwiezienie. czuje się dosłownie ubezwłasnowolniona - a samochód stoi pod blokiem i rdzewieje 🙁

Aga-tka czy ty masz dziecię w pierwszej klasie czy coś źle zapamiętałam?

Tak Edziag. Moja córa w pierwszej klasie. A syn To już szóstoklasista.
LillaKorn

malgo85 napisał(a):

a ty jak sie czujesz?? czosnek zjedzony?? hihi

Czuję się okropnie! Jazda w korkach daje mi strasznie w kość. Wysiadam z samochodu cała zesztywniała i bolą mnie okrutnie zdrowa noga wszystkie mięśnie) na przemian z chorą. Ale miało być bez narzekania.......

aga-ka16

Polamana Kaska napisał(a):

Ja też nie mam najlepszgo humorku, bo jutro mam wizytę u orto-. Teoretycznie nie powinnam sie przejmować, bo u mnie dawno zrośnięte kości.Wizyta ma na celu zrobienie kontrolnego RTG i ustalenie przybliżonego terminu wyjęcia gwoździa.
To, co mnie dołuje, to to, że ostatnio spędziłam tam ponad sześć godzin! Po wyjściu z budynku czułam się, jakby ktoś przepuścił mnie przez magiel. Czekanie to jedna z tych czynności, która mnie dobija doszczętnie. 🙁

To chyba dziś taki smętny dzień. Mój mąż już mnie przegonił po sklepach i jest lepiej. Zawsze tak robi jak tylko zaczynam się czepiać... he he. I mówi, że działa...
LillaKorn

aga-ka16 napisał(a):

To chyba dziś taki smętny dzień. Mój mąż już mnie przegonił po sklepach i jest lepiej. Zawsze tak robi jak tylko zaczynam się czepiać... he he. I mówi, że działa...

Twój mąż ma rację wychodzenie z domu bardzo pomaga. Tym bardziej w tak zbożnym celu jak zakupy. Mam nadzieję, że damskie?

jasmar
Witam wszystkich. Żyję ale jakoś tak nie bardzo. Wczoraj wyszłam ze szpitala, a właściwie wywieźli mnie na wózku. Ze szwami na brzuchu chodzenie o kulach to istna katorga. Siedzieć źle, chodzić źle, leżeć już się nie da. Więc od wczoraj na 4 raty czytałam co się działo jak mnie nie było. A nastrój man gorzej niż podły, bo się okazało, że tylko usunęli mi woreczek żółciowy(miałam tam prawie 30 kamyczków-ale się dochowałam-takich jak ziarenka słonecznika tylko gładszych). Niestety z przepukliną jest gorzej niż lekarze sądzili i za jakieś 2,3 miesiące czeka mnie kolejna operacja. Ale na pocieszenie. Wyciągnęli mi tam szwy po tej śrubie z więzozrostu, stwierdzili, że noga wygląda bardzo ładnie, nie mam żadnych obrzęków-no w końcu tylko leżałam!! Ale może faktycznie nie jest źle, bo trochę ruszam stawem i mnie nie boli, tylko podczas ćwiczeń czuję lekki ból. Niestety nie mogę zbyt długo siedzieć, więc tylko dałam WAM znać co u mnie. Może wieczorkiem jeszcze tu zasiądę/. Też czekam na wieści od ALWAR. Może dziś się odezwie.. Pozdrawiam wszystkich, którzy o mnie myśleli i tych co nie myśleli też. Trzymajcie się.
LillaKorn
Należę do tych co myśleli! Pozdrawiam gorąco!
edziag

Jasmar trzymaj się ciepło, zawsze to już kolejny krok do wyzdrowienia .

Aga-ka mó jsyn też w pierwszej klasie. Z tym programem to koszmar przerabiają jeszcze raz zerówkę. pisali już wyrazy a teraz znowu szlaszki- szlag mnie trafia że eksperymentują akurat na tym roczniku.

witch
Jasmar szybkiego powrotu do zdrowia życzę. Nie zgrywaj chojraka i swoje odleż. Najważniejsze, że już wróciłaś. Reszta się ułozy. Trzymaj się dziarsko 🙂
korel
🙂
LillaKorn

korel napisał(a):

🙂

Korel! Niedługo Twoja chwila prawdy przed aparatem RTG! z tego co pamiętam to miało być na początku października?

korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

🙂

Korel! Nied?ugo Twoja chwila prawdy przed aparatem RTG! z tego co pami?tam to mia?o by? na pocz?tku pa?dziernika?

Tak, niestety kontrola przesunieta z 2-go na 9-go. Ale wczoraj dostalem zgode na zdjecie gipsu, ale chodzenie nadal o 2 kulach.

kasiek79

malgo85 napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

MALGO JASMIN to miała byc jakis tydzień w szpitau wiec jescze ma prawo tam leżeć ale ALA????? dziwne to??? Nie mam pojęcia czemu sie nie odzywa

Ja od 7 lat jak mieszkam w Augustowie była na zwolnieniu 3 razy. Dwa razy 4 dni i raz 3 dni i................... za każdym razem nie chcieli mi wypłacić pieniędzy i zawsze mnie sparwdzali......... wiec etarz to pewne ze mnie sprawdzą w tym miesiacu bo pierwsze 30dni jeszcze zakład pracy wyplaca a potem oni

noo bardzo dziwne ze Ala nic nie pisze...
pewno baluje i o nas zapomniała hihi..
kasiek a jak tam ci smakują skorupeczki??? jesz systematycznie??
skorupki spoko jem jem codziennie
kasiek79

WITAJ JASMIN a ja stawiałą ze ALA pierwsza się odezwie drowia zycze i wspieram w męczarniach

EDZIAG eksperymentować to oni dopeiro beda