Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 498 z 977

Damira 48

Kasiek, wszystko zależy od tego, co masz na wypisie szpitalnym...jak Ci wpisali etanol, to dooopa.....możesz mieć kłopoty.

Aurora, ciesze się, że pomaga 🙂 Ja - zgodnie z sugestią mojego rehabilitanta - staram się codziennie przez godzinę spacerować w średnim tempie, noga prędziutko wraca do formy. Może w przyszłym roku się odważę i sądę na rower, bo na razie na widok młodzieży na ciężkich rowerach oblewam się potem i nie mogę tego opanować.

kasiek79

DAMIRA a czemu moze byc dooopa. (no domyslalam sie z resztą) Ok nie ma tematu jakos sobie bee radziła. Tylko że jak to jest Skoro nam niby dają orginał i ksero wypisau ( 2 egzemplaze) to tzreci w szpitalu zostaje ksero????? Czy sa dwa orginały jeden u mnie jedn w szpitalu???? Wiecie cos na ten temat??????

Mi ise skończyło Magne B6 to teraz biorę Caldetrin

kasiek79

Jezu nie moge isę doczekac tej kontroli za tydzień Co się u mnie dzieję czy w ogóle zaczeło się zrastać czy nie?????????????

ALAWPR wracaj dziisaj w dobrym humorze i szybko opisuj nam co i jak

JASMIN tez uziemiona szpitalowo i jakiś zastój na forum zapanowa.

A co AGĄ ?????

Pozostałe to jakoś w miare sparwne, pracujące wiec i zcasu mniej na forum Rozumiem Rozumiem czekam na ten zcas keidy nie będe miała dla was tyle CZASU

aga-ka16

kasiek79 napisał(a):

Jezu nie moge isę doczekac tej kontroli za tydzień Co się u mnie dzieję czy w ogóle zaczeło się zrastać czy nie?????????????

ALAWPR wracaj dziisaj w dobrym humorze i szybko opisuj nam co i jak

JASMIN tez uziemiona szpitalowo i jakiś zastój na forum zapanowa.

A co AGĄ ?????

Pozostałe to jakoś w miare sparwne, pracujące wiec i zcasu mniej na forum Rozumiem Rozumiem czekam na ten zcas keidy nie będe miała dla was tyle CZASU

Ja rano też się zdziwiłam, że taka cisza na forum. Liczyłam na to, że znowu spędzę trochę czasu zanim wszystko przeczytam, a tu nic.
Kasiu ja też dostałam 2 oryginały ze szpitala. Nie wiem jak to jest. Kazali mi tylko na następną wizytę w przychodni zrobić ksero i przynieść.
aga-ka16
Sama jestem ciekawa jak tam będzie wyglądał Twój zrościk za tydzień. Trzymam kciuki. Ja pierwszą kontrolę miałam też po 5 tyg. od założenia gipsu, ale lekarz nie zaryzykował wtedy na zdjęcie gipsu ze względu na pęknięcia piszczeli. Zresztą widziałaś moje zdjęcia. Mi też nie wiedzieli najpierw co zrobić. Nie mogli operować bo się bali, że jak otworzą nogę to kość się rozsypie. Była jeszcze wersja stabilizatora zewnętrznego, ale też odpadła bo kość popękała aż do stawu skokowego. No i w końcu zagipsowali z drutami i już. Ciekawa jestem, czy już teraz zmienią mi gips na krótki. Za 3 tyg. Już nie mogę się doczekać.
kasiek79

AGA a no to może daja orginaly. Ja tez musze do przychodni zanieśc ksero. A nie wiesz jak to jest ..................... no bo ja mam poradnie w szpitalu gdzie byłą składana. I czy lekarz wexmie sobien moją historie choroby z oddzialu???????????????????? czy ja samam mam to wszystko wiżść Czy oni po prostu na podstawie wypisu lecza i nie wrcaja do tamtych papirów.

Tez myslałma że spędze trochę czasu na czytaniu. ja ostatnio malo się udzielałam bo.... niestey tematy nie dotyczyly jeszcze mnie za bardzo NIe mog nic doradzic a propo obciązania itp. Bo jeszcze w długim siedzę i dopeiro miesiąc u mnie minał.

ALE MOGE WSZYSTKIM POMÓC JEŻELI CHODZI O ĆWICZENIA NA DANE MIEŚNIE ALBO PARTIE MIĘŚNI. WIECIE PO AWF I FIZJOTERAPII MAM TO W JEDNYM PALUSZKU. WIEC PYTAJCIE JAK MACIE JAKIEKOLWIEK WĄTPLIWOŚCI JEŻELI CHOZI O ĆWICZENIA

aga-ka16
Ja też mam poradnię w szpitalu i nie musiałam nieść choroby leczenia. Mieli już to wszystko w kopercie na biurku jak weszłam do gabinetu.
kasiek79

aga-ka16 napisał(a):

Sama jestem ciekawa jak tam będzie wyglądał Twój zrościk za tydzień. Trzymam kciuki. Ja pierwszą kontrolę miałam też po 5 tyg. od założenia gipsu, ale lekarz nie zaryzykował wtedy na zdjęcie gipsu ze względu na pęknięcia piszczeli. Zresztą widziałaś moje zdjęcia. Mi też nie wiedzieli najpierw co zrobić. Nie mogli operować bo się bali, że jak otworzą nogę to kość się rozsypie. Była jeszcze wersja stabilizatora zewnętrznego, ale też odpadła bo kość popękała aż do stawu skokowego. No i w końcu zagipsowali z drutami i już. Ciekawa jestem, czy już teraz zmienią mi gips na krótki. Za 3 tyg. Już nie mogę się doczekać.

słuchaj no to mamy niemalże identyczną sytuacje Mi tez nie otwierali bo piszzcel popekany do stawu NIe wbijali śrub ani nic nie wkrecali bo bali sie że cały się rozsypie. I dlatego tlyko wyciag piętowy został w moim ( i jak widze ) wtwoim przypadku. jej toczy mi ie zmienia tego gipsu teraz????????????????

kasiek79

aga-ka16 napisał(a):

Ja też mam poradnię w szpitalu i nie musiałam nieść choroby leczenia. Mieli już to wszystko w kopercie na biurku jak weszłam do gabinetu.

a no to spoko

aga-ka16
U mnie była trochę inna sytuacja bo miałam jeszcze te cholerne druty. I lekarz stwierdził, że one dobrze stabilizują kość i jak zostaną jeszcze 4 tyg. to może zrost będzie jakiś już widoczny i przy przegipsowywaniu nic się nie poprzestawia.
aga-ka16
Ty możesz mieć już jakiś zarysik zrostu i może nie będzie żadnego problemu z gipsem. Trzymam kciuki, aby był trochę krótszy no i lżejszy przede wszystkim.
kasiek79

aga-ka16 napisał(a):

Ty możesz mieć już jakiś zarysik zrostu i może nie będzie żadnego problemu z gipsem. Trzymam kciuki, aby był trochę krótszy no i lżejszy przede wszystkim.

no ja już nawet nie chcę do kolana oby mnie przegipsowali ( no i zeby to nie zaszkodzilo w jakiś sposób mojemu zrostowi no wiesz nic nie naruszyło) na jaks nieco krótszy i jak mozna lżejszy. No i ten jest zdecydowanie za luźny Czuje to jak z dnia na dzien coraz bardziej lata mi noga i na pewno golen nie jest dobrze usztywniona

kwiatek546

kasiek79 napisał(a):

aga-ka16 napisał(a):

Ty możesz mieć już jakiś zarysik zrostu i może nie będzie żadnego problemu z gipsem. Trzymam kciuki, aby był trochę krótszy no i lżejszy przede wszystkim.

no ja już nawet nie chcę do kolana oby mnie przegipsowali ( no i zeby to nie zaszkodzilo w jakiś sposób mojemu zrostowi no wiesz nic nie naruszyło) na jaks nieco krótszy i jak mozna lżejszy. No i ten jest zdecydowanie za luźny Czuje to jak z dnia na dzien coraz bardziej lata mi noga i na pewno golen nie jest dobrze usztywniona

co słychac ja jestem troche chory.i nawet do pracy nie ide chyba mnie grypa dopadła.pozdrawiam

kasiek79
KWIATEK no to zdrowia życze
kasiek79
ja dizisja tez z synekm siedze wdomu Ni epsozedł do pzedszkola bo wczoraj dostał gorączki Jakiś wiruś Córa miała jeden dzien gorączke w sobotę. Teraz synek. Ale widze ze łobyuuz odzyskał sily i szaleje. No i mam nadzieję ze juz ta gorączka nie wróci to jutro do przedszkola pójdzie.
witch

Witajcie pobratyńcy 🙂 Korzystajcie dziewczyny ze słonka. Kwiatek przychorzał więc niech leży pod pierzynką i grzeje kości. Chyba coś łykasz na to przeziębienie ?

Dziewczyny a czy do poradni nie będzie potrzebne skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu ? Bo ja musiałam mieć. Ale może dlatego, że operacja była w innym szpitalu. Chociaż pewności nie mam.

kwiatek546

witch napisał(a):

Witajcie pobratyńcy 🙂 Korzystajcie dziewczyny ze słonka. Kwiatek przychorzał więc niech leży pod pierzynką i grzeje kości. Chyba coś łykasz na to przeziębienie ?
Dziewczyny a czy do poradni nie będzie potrzebne skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu ? Bo ja musiałam mieć. Ale może dlatego, że operacja była w innym szpitalu. Chociaż pewności nie mam.

biore gripex od wczoraj a pod kołderka nie siedze wystarczająco lezałem w tym roku wiec jestem ciepło ubrany pozdrawiam
aga-ka16
Idę korzystać ze słonka. Może to już ostatnie tak piękne dni. Potem przyjdzie już tylko w domu siedzieć. Zapraszam do ogródka 🙂
Krzysiek

O maj gad 😉 Ale ten wątek się rozrósł 😉

Witam wszystkich połamańców, trzymam kciuki żebyście się szybko pozrastali 🙂

No i oczywiście korzystać ze słońca, bo jesień za pasem!

kasiek79

AGA ja niestety ni skorzystam

Witaj Maczek

Aurora

maczek napisał(a):

O maj gad 😉 Ale ten wątek się rozrósł 😉

Witam wszystkich połamańców, trzymam kciuki żebyście się szybko pozrastali 🙂

No i oczywiście korzystać ze słońca, bo jesień za pasem!

Witaj Maczku, wszyscy Ciebie tutaj znamy bo prześledziliśmy forum od początku. Co u Ciebie? Zdrowy w pełni?
Aurora
Ciekawe co u alawpr i jasmar? Mam nadzieję, że wkrótce się odezwą.
Krzysiek

kasiek79 napisał(a):

Albwik napisał(a):

Tak koło 4 tyś, ale to tylko zaliczka, tzw. kwota bezsporna. Ale to są takie pieniądze, ponieważ miałem wypadek na motorze i mi wypłacą też: NW, OC itd.

a cha Ciekawa jestem jak inni maja z PZU bo ne wiem czy warto cos kombinować Ale jeżeli to sa takie kwoty to kuźwa.................... człowiek całe życie płacił żeby teraz nie dostac nic............

Moim zdaniem warto walczyć o swoje. Ja walczyłem w sumie 5 lat, nie pamiętam już teraz ile wynosiła kwota bezsporna (chyba jakies 5-6 tys), w każdym razie po wypadku dostałem 32 tys zł z OC sprawcy z PTU. Potem wynająłem prawnika i wywalczył dla mnie jeszcze ponad 90 tys zł (łącznie z odsetkami), więc w sumie wyszło ponad 120 tys zł. Czekałem na to bardzo długo i nawet chciałem się wycofać w trakcie bo nie widziałem żadnych szans, ale udało się. Z ubezpieczycielami trzeba ostro postępować i domagać się tego co się nam należy. Im zależy wyłącznie na tym, żeby nam wypłacić jak najmniej.

Aurora

witch napisał(a):

Witajcie pobratyńcy 🙂 Korzystajcie dziewczyny ze słonka. Kwiatek przychorzał więc niech leży pod pierzynką i grzeje kości. Chyba coś łykasz na to przeziębienie ?
Dziewczyny a czy do poradni nie będzie potrzebne skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu ? Bo ja musiałam mieć. Ale może dlatego, że operacja była w innym szpitalu. Chociaż pewności nie mam.

Tak, właśnie tak jest, gdy operacja była gdzie indziej. A jak Twoja nózia, Witch? I zabiegi? Pomagają?
Krzysiek

Aurora napisał(a):

maczek napisał(a):

O maj gad 😉 Ale ten wątek się rozrósł 😉

Witam wszystkich połamańców, trzymam kciuki żebyście się szybko pozrastali 🙂

No i oczywiście korzystać ze słońca, bo jesień za pasem!

Witaj Maczku, wszyscy Ciebie tutaj znamy bo prześledziliśmy forum od początku. Co u Ciebie? Zdrowy w pełni?
W pełni nie, bo niektóre "ubytki" zostaną mi do końca życia, ale mam się dobrze 🙂
Aurora

maczek napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Albwik napisał(a):

Tak koło 4 tyś, ale to tylko zaliczka, tzw. kwota bezsporna. Ale to są takie pieniądze, ponieważ miałem wypadek na motorze i mi wypłacą też: NW, OC itd.

a cha Ciekawa jestem jak inni maja z PZU bo ne wiem czy warto cos kombinować Ale jeżeli to sa takie kwoty to kuźwa.................... człowiek całe życie płacił żeby teraz nie dostac nic............

Moim zdaniem warto walczyć o swoje. Ja walczyłem w sumie 5 lat, nie pamiętam już teraz ile wynosiła kwota bezsporna (chyba jakies 5-6 tys), w każdym po wypadku dostałem 32 tys zł z OC sprawcy z PTU. Potem wynająłem prawnika i wywalczył dla mnie jeszcze ponad 90 tys zł (łącznie z odsetkami), więc w sumie wyszło ponad 120 tys zł. Czekałem na to bardzo długo i nawet chciałem się wycofać w trakcie bo nie widziałem żadnych szans, ale udało się. Z ubezpieczycielami trzeba ostro postępować i domagać się tego co się nam należy. Im zależy wyłącznie na tym, żeby nam wypłacić jak najmniej.

Dokładnie, kuzyn mojej koleżanki, który jest jakąś szychą w PZU mówił, że zawsze trzeba się odwołać bo dużo się na tym zyskuje.

Aurora

maczek napisał(a):

Aurora napisał(a):

maczek napisał(a):

O maj gad 😉 Ale ten wątek się rozrósł 😉

Witam wszystkich połamańców, trzymam kciuki żebyście się szybko pozrastali 🙂

No i oczywiście korzystać ze słońca, bo jesień za pasem!

Witaj Maczku, wszyscy Ciebie tutaj znamy bo prześledziliśmy forum od początku. Co u Ciebie? Zdrowy w pełni?
W pełni nie, bo niektóre "ubytki" zostaną mi do końca życia, ale mam się dobrze 🙂
No to super, po fotce/avatarze widać, że wydobrzałeś 🙂
kasiek79

maczek napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Albwik napisał(a):

Tak koło 4 tyś, ale to tylko zaliczka, tzw. kwota bezsporna. Ale to są takie pieniądze, ponieważ miałem wypadek na motorze i mi wypłacą też: NW, OC itd.

a cha Ciekawa jestem jak inni maja z PZU bo ne wiem czy warto cos kombinować Ale jeżeli to sa takie kwoty to kuźwa.................... człowiek całe życie płacił żeby teraz nie dostac nic............

Moim zdaniem warto walczyć o swoje. Ja walczyłem w sumie 5 lat, nie pamiętam już teraz ile wynosiła kwota bezsporna (chyba jakies 5-6 tys), w każdym razie po wypadku dostałem 32 tys zł z OC sprawcy z PTU. Potem wynająłem prawnika i wywalczył dla mnie jeszcze ponad 90 tys zł (łącznie z odsetkami), więc w sumie wyszło ponad 120 tys zł. Czekałem na to bardzo długo i nawet chciałem się wycofać w trakcie bo nie widziałem żadnych szans, ale udało się. Z ubezpieczycielami trzeba ostro postępować i domagać się tego co się nam należy. Im zależy wyłącznie na tym, żeby nam wypłacić jak najmniej.

tylko wiesz u mnie problem ze to bylo po alkoholu 🙁

Aurora

kasiek79 napisał(a):

maczek napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

a cha Ciekawa jestem jak inni maja z PZU bo ne wiem czy warto cos kombinować Ale jeżeli to sa takie kwoty to kuźwa.................... człowiek całe życie płacił żeby teraz nie dostac nic............

Moim zdaniem warto walczyć o swoje. Ja walczyłem w sumie 5 lat, nie pamiętam już teraz ile wynosiła kwota bezsporna (chyba jakies 5-6 tys), w każdym razie po wypadku dostałem 32 tys zł z OC sprawcy z PTU. Potem wynająłem prawnika i wywalczył dla mnie jeszcze ponad 90 tys zł (łącznie z odsetkami), więc w sumie wyszło ponad 120 tys zł. Czekałem na to bardzo długo i nawet chciałem się wycofać w trakcie bo nie widziałem żadnych szans, ale udało się. Z ubezpieczycielami trzeba ostro postępować i domagać się tego co się nam należy. Im zależy wyłącznie na tym, żeby nam wypłacić jak najmniej.

tylko wiesz u mnie problem ze to bylo po alkoholu 🙁

Świnie, ze kazali Tobie dmuchać a na końcu wsadzili w gips.

kasiek79

Aurora napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

maczek napisał(a):

Moim zdaniem warto walczyć o swoje. Ja walczyłem w sumie 5 lat, nie pamiętam już teraz ile wynosiła kwota bezsporna (chyba jakies 5-6 tys), w każdym razie po wypadku dostałem 32 tys zł z OC sprawcy z PTU. Potem wynająłem prawnika i wywalczył dla mnie jeszcze ponad 90 tys zł (łącznie z odsetkami), więc w sumie wyszło ponad 120 tys zł. Czekałem na to bardzo długo i nawet chciałem się wycofać w trakcie bo nie widziałem żadnych szans, ale udało się. Z ubezpieczycielami trzeba ostro postępować i domagać się tego co się nam należy. Im zależy wyłącznie na tym, żeby nam wypłacić jak najmniej.

tylko wiesz u mnie problem ze to bylo po alkoholu 🙁

Świnie, ze kazali Tobie dmuchać a na końcu wsadzili w gips.

nie dmuchałam Zrobili mi badanie krwi bo chcieli mnei od razu do operacji szykować 🙁