Jak już pisałam mój lekarz zachował się niewyjściowo - po prywatnych wizytach, wystawaniu w kolejkach w poradni do niego, żeby zapisać się do kolejki do szpitala, facet poinformował mnie, że inny, młodszy lekarz zajmie się usunięciem gwoździa.
Trochę mnie to ścięło, chodzi człowiek do kogoś kilka miesięcy, a potem takie wieści. Jeszcze nie podjęłam decyzji, czy się zgodzić na tego młodszego, czy nie, ale jutro idę na 2 prywatne wizyty, zobaczę co mi powiedzą kolejni superfachowcy.
Szczerze mówiąc mam dość, kolejny dzień w plecy.