aga-ka16 napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
AGA jak miałąs robione zlamanie bo ja myslałam ze wyciągiem piętowym i drytem pod kolanem???moze czegos wiecj się dowiem o jakis metodach bez ingerencji w piszczel i nastepnym razem mu pwoeim bo on mi ltkyo o tych dwóch mówił
Kasia ja mam bardzo podobne złamanie do Twojego. Tylko jak widzę na zdjęciach moja piszczel ma jeszcze bardziej wyraźniejsze pęknięcia.link zewnętrzny zablokowany Mi zrobili zabieg dając blokadę w kręgosłup i zostawili drut od wyciągu, choć on chyba nie miał większego znaczenia. A na górze pod samiutkim stawem kolanowym przewiercili mi kość drutem Kirschnera.On wystawał po obu stronach nogi. Niżej nie, bo chcieli unieruchomić cały staw. Całość zagipsowali. Te druty zagipsowane nie pozwalały mojej nodze na żadne przesunięcie ani na przekręcenie się. Gdy się np. przekręcałam bądź wstawałam to na drucie pod kolanem trzymał się cały gips. Nie umiem tego dobrze opisać. Ale zdało egzamin bo nic się nie przesunęło, co widać na zdjęciach ostatnich. link zewnętrzny zablokowany
no ja tak myślałam że tak miałas ale LILA cos wspomniała ze Tobie ustabilizowali drytami i zrozumiaął że chodiz jej że wzdłuż. Ja też własnie maiął ten wyciąg a na zdjeciu nie widzisz tych pekniec po pierwsze że to z przedwczoraj zdjęcia i nawet stzrałke mam juz cala zalaną a po drugie ich było bardo dużoale bardzo drobnych ledwo widocznych dlatego ne mgli się z niczym wbić