alawpr napisał(a):
O mamuniu... ja też................malgo85 napisał(a):
a ja mam ochote własnie na małe ptasie mleczko 🙂
mmmmmm..... mniam 😉
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 540 z 977
Aurora napisał(a):
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
I na to przyjdzie czas. Tylko później. Teraz nie zaprzataj sobie tym głowy,bo to drobiazg.Najpierw trzeba sie wyleczyc a potem ew coś kombinowac z odchudzaniem. Bo odchudzanie na kości wcale dobrze nie wpływa. Olej to Jasmar!!!!
Wiem już się przyzwyczaiłam, ale zawsze to żal i zazdrość, że inni mogą się odchudzić, a mnie tak ciężko to przychodzi. Teraz mam dietę na woreczek i co z tego. Schudły mi ręce -nadgarstki i twarz, a du... jak była wielka tak jest. Ani drgnie. Pewnie wszystko przez brak ruchu. A jak zacznę się ruszać więcej, to już będę mogła normalnie jeść. I tak w kółko. Ale to nic przeżyję byle tylko chodzić o własnych nogach. I to jak najszybciej.
Jasmar, czy dieta na woreczek jest bardzo restrykcyjna?
Dla mnie tak. Brak smażonego i tłustego mogę przeżyć. Ale brak owoców (świeżych ) i warzyw zaczyna mi dokuczać, tym bardziej, że przed też nie mogłam, bo dostawałam ataki- zaczęły się po szpitalu w Zakopanem. Tam dostałam morfinę i lekarz stwierdził, że to źle podziałało na wątrobę. A gotowanych jabłek nie lubię, więc jem tylko gotowane brzoskwinie. I z owoców to tyle.
alawpr napisał(a):
Ja podejrzewam ,ze jesli wywalę słodycze to będę wyglądac Jak Kasiek. W dodatku rzuciłam palenie więc już wszystko na odwrót u mnie sie dzieje.Powinnam tyc a tu nie. Zobaczymy co będzie dalej.
Ja też przestałam palić od dnia, w którym złamałam nogę. Stwierdziłam, że bez sensu jest brać zastrzyki przeciwzakrzepowe i jednocześnie palić. I pewnie przez to też przytyłam.
Aurora napisał(a):
jasmar napisał(a):
Aurora napisał(a):
To nie jest zabronione. Ja tak właśnie zamierzam robić. Ale z listkiem na szybie.
A nie boisz się, że gdzies stukniesz. Ile zamierzasz wcześniej trenować ??
Boję się. W ten weekend spróbuję trochę pojeździć, myślałam nawet żeby o piątej rano wstać i potrenować, jak ruchu nie ma i zobaczę, jak mi idzie po ulicy bo kilka razy już na placyku trenowałam.
Mój samochód nadal się kurzy. Nawet go nie odpalał mi mąż przez 2 miesiące. Bo wcześniej nim jeździł miesiąc(swój miał w naprawie) i nawet mu się spodobało. Ale mu nie dałam mojego autka na stałe. A nie nacieszyłam się nim za długo. Kupiłam kilka miesięcy wcześniej.Chyba za jakiś czas skuszę się, żeby chociaż na sucho ponaciskać pedały.
Aurora napisał(a):
alawpr napisał(a):
Ja podejrzewam ,ze jesli wywalę słodycze to będę wyglądac Jak Kasiek. W dodatku rzuciłam palenie więc już wszystko na odwrót u mnie sie dzieje.Powinnam tyc a tu nie. Zobaczymy co będzie dalej.
Ja też przestałam palić od dnia, w którym złamałam nogę. Stwierdziłam, że bez sensu jest brać zastrzyki przeciwzakrzepowe i jednocześnie palić. I pewnie przez to też przytyłam.
Własnie,no i papierosy mają zly wływ na kości i na zrost. W kazdym razie na zdrowie tylko to wyszło.Tym bardziej iz mąż nigdy nie palił, a ja taka niegrzeczna byłam. teraz rodzinka sie bardzo cieszy i mówią ,że jak wróce do nalogu to mi siekną drugą nózię.Więc nie ma przebacz.
alawpr napisał(a):
Oj Jasmar to ty biedna jesteś.
Też mi się żąl. Dzieci to już uważają, żeby nie przychodzić do mnie np. ze śliwkami albo czymś innym zakazanym
alawpr napisał(a):
Kurcze jak to jest ,że jedni z nas tyją a drudzy chudną a wymiana garderoby czeka każdego. Jak wpadnę w półki sklepowe to mnie siła nie wyciągną.
Poprostu człowiek musi odreagować. Lepiej w sklepie odzieżowym niż słodyczowym. Ponieważ na topie mamy temat wagi to pochwalę się, że trochę zrzuciłam. Dużo nie przybralam ok. 4 kg ale było to strasznie wkurzające. Od złamania byłam na diecie bezsłodyczowej (bałam się tycia), od lipca nie jem pieczywa, doszło poranne wstawanie i lekki zawodowy stresik i już fajnie jest w pasie. A tu na odchudzanie na łyżwach czy rolkach (znakomicie działało) nie ma co liczyć!
Aurora napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
Aurora napisał(a):
Kasiek, pisałaś kiedyś o jakiejś diecie, podasz ją bo muszę schudnąć!?
dieta proteinowa Dukana. Słuze pomoca bo już jestem na IV fazie.Jak wpiszesz w necie i poczytasz i zdecydujesz sie to pisz śmaiło Pomogę
Kasiek, przeczytałam i spróbuję tej diety, bo co mi szkodzi, a jestem zdesperowana bo przytyłam siedząc w chacie i już nie mogę na siebie patrzeć, a poza tym wstydzę się taka wrócić do pracy. Ja niestety tak mam, że muszę się stale z jedzeniem pilnować, a jak się stresuję, to jeszcze więcej chce mi się jeść 🙁
Aurora rzuć slodycze i ogranicz jedzenie a będzie si!
alawpr napisał(a):
Aurora napisał(a):
alawpr napisał(a):
Ja podejrzewam ,ze jesli wywalę słodycze to będę wyglądac Jak Kasiek. W dodatku rzuciłam palenie więc już wszystko na odwrót u mnie sie dzieje.Powinnam tyc a tu nie. Zobaczymy co będzie dalej.
Ja też przestałam palić od dnia, w którym złamałam nogę. Stwierdziłam, że bez sensu jest brać zastrzyki przeciwzakrzepowe i jednocześnie palić. I pewnie przez to też przytyłam.
Własnie,no i papierosy mają zly wływ na kości i na zrost. W kazdym razie na zdrowie tylko to wyszło.Tym bardziej iz mąż nigdy nie palił, a ja taka niegrzeczna byłam. teraz rodzinka sie bardzo cieszy i mówią ,że jak wróce do nalogu to mi siekną drugą nózię.Więc nie ma przebacz.
I tu Was palaczki popieram-wytrzymać beż papierosa już do końca życia. Ja wprawdzie nigdy nie paliłam, ale znam problem nałogu- mój to były słodycze.
Aurora napisał(a):
Żebyś wiedziała, jasmar, że to piękne uczucie odpalić autko i ponaciskać na pedały, zawsze lubiłam kierować! A dla Ciebie pewnie tym większy ból, że to nowe autko.
Ja swoje kupiłam tydzień przed złamankiem. Znajomi orzekli, że maż mi tę nogę sam złamał coby sobie pojeździć!
a. napisał(a):
Właśnie wróciłam. Gips do kolannaaaaa!!!!
a to nowa era w dziejach ludzkości. Wielkie brawka!
LillaKorn napisał(a):
Aurora napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
dieta proteinowa Dukana. Słuze pomoca bo już jestem na IV fazie.Jak wpiszesz w necie i poczytasz i zdecydujesz sie to pisz śmaiło Pomogę
Kasiek, przeczytałam i spróbuję tej diety, bo co mi szkodzi, a jestem zdesperowana bo przytyłam siedząc w chacie i już nie mogę na siebie patrzeć, a poza tym wstydzę się taka wrócić do pracy. Ja niestety tak mam, że muszę się stale z jedzeniem pilnować, a jak się stresuję, to jeszcze więcej chce mi się jeść 🙁
Aurora rzuć slodycze i ogranicz jedzenie a będzie si!
Wiem o tym i postaram się!!!!
LillaKorn napisał(a):
Aurora napisał(a):
Żebyś wiedziała, jasmar, że to piękne uczucie odpalić autko i ponaciskać na pedały, zawsze lubiłam kierować! A dla Ciebie pewnie tym większy ból, że to nowe autko.
Ja swoje kupiłam tydzień przed złamankiem. Znajomi orzekli, że maż mi tę nogę sam złamał coby sobie pojeździć!
Nieźle!
Aurora napisał(a):
Żebyś wiedziała, jasmar, że to piękne uczucie odpalić autko i ponaciskać na pedały, zawsze lubiłam kierować! A dla Ciebie pewnie tym większy ból, że to nowe autko.
No autko nie było nowe, tylko nowy nabytek. Kupiłam w listopadzie, potem było trochę w podreperowaniu i od stycznia jeździłam, więc ok pół roku. Wcześniej miałam na spółę z mężem.
LillaKorn napisał(a):
Aurora napisał(a):
Żebyś wiedziała, jasmar, że to piękne uczucie odpalić autko i ponaciskać na pedały, zawsze lubiłam kierować! A dla Ciebie pewnie tym większy ból, że to nowe autko.
Ja swoje kupiłam tydzień przed złamankiem. Znajomi orzekli, że maż mi tę nogę sam złamał coby sobie pojeździć!
OJJJJ to jeszcze gorzej, bo nawet nie zdążyłaś się nim porządnie nacieszyć. Ale teraz juz jeździsz i jak -chyba fajnie???
jasmar napisał(a):
Dzięki za wieści o laserze- postaram się załatwić sobie tylko muszę zacząc jeździć autem, bo z dowożenie to ciągły problem. Jak myślicie można jeździć autem chodząc o kulach-no powiedzmy 1 kuli. Czy to jest zabronione???
To całkiem nieźle wychodzi!
Aurora napisał(a):
Dziewczęta, jak myślicie, co z Witch?
Też mnie to niepokoi. Albo poszła do lekarza i została w szpitalu??? bo trudno uwierzyć, że leży w domu i nawet nie dała znaku. Musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać, dodając jej siły naszymi myślami.
jasmar napisał(a):
I tu Was palaczki popieram-wytrzymać beż papierosa już do końca życia. Ja wprawdzie nigdy nie paliłam, ale znam problem nałogu- mój to były słodycze.
Zamień je na owoce i pieczywo z wazy! Mi już słodkie nie smakuje. Czasami dziabnę ptasie mleczko!
Aurora napisał(a):
Szok, że ta morfina tak fatalnie na Ciebie podziałała. Czy to się kiedyś da wyleczyć?
Ja o kamieniach dowiedziałam się dokładnie 31 marca, ale nic mi szczególnie nie dolegało. Wiedziałam, że muszę usunąć woreczek, ale zawsze było coś pilniejszego- a to najmłodszy miał usuwane migdały, a to końcówka roku szkolnego, potem wakacje i BUUUUM. A po zabiegu lekarz stwierdził, że dobrze że się teraz zdecydowałam bo miałam 29 kamyczków, więc hodowałam je pewnie dość długo. Decyzję przyspieszył mój orto. -powiedział, że nie podadzą mi morfiny przy wyciąganiu śrub. Więc będąc na L4 na nogę robię generalny remont mojego organizmu.
LillaKorn napisał(a):
Ja swoje kupiłam tydzień przed złamankiem. Znajomi orzekli, że maż mi tę nogę sam złamał coby sobie pojeździć!Aurora napisał(a):
Żebyś wiedziała, jasmar, że to piękne uczucie odpalić autko i ponaciskać na pedały, zawsze lubiłam kierować! A dla Ciebie pewnie tym większy ból, że to nowe autko.
Dziś tym cudem do kolan po wyjsciu ze szpitala szybko szybko do samochodu wtarabaniłam się do tyłu "Ty..przecież ja już mogę usiąść z przodu!"
A witch z pewnościa na zakupach.
LillaKorn napisał(a):
jasmar napisał(a):
I tu Was palaczki popieram-wytrzymać beż papierosa już do końca życia. Ja wprawdzie nigdy nie paliłam, ale znam problem nałogu- mój to były słodycze.
Zamień je na owoce i pieczywo z wazy! Mi już słodkie nie smakuje. Czasami dziabnę ptasie mleczko!
Oj przeczytałam niżej, że owoce Ci nie służą!
jasmar napisał(a):
Aurora napisał(a):
Szok, że ta morfina tak fatalnie na Ciebie podziałała. Czy to się kiedyś da wyleczyć?
Ja o kamieniach dowiedziałam się dokładnie 31 marca, ale nic mi szczególnie nie dolegało. Wiedziałam, że muszę usunąć woreczek, ale zawsze było coś pilniejszego- a to najmłodszy miał usuwane migdały, a to końcówka roku szkolnego, potem wakacje i BUUUUM. A po zabiegu lekarz stwierdził, że dobrze że się teraz zdecydowałam bo miałam 29 kamyczków, więc hodowałam je pewnie dość długo. Decyzję przyspieszył mój orto. -powiedział, że nie podadzą mi morfiny przy wyciąganiu śrub. Więc będąc na L4 na nogę robię generalny remont mojego organizmu.
Podobno nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. I to jest chyba prawda.