alawpr napisał(a):
ja uważam ,że może dużo nowego wnieśc. Spojrzenie innym okiem,inne podejscie do twej przypadłosci może okazac sie przełomem dla Ciebie.
Hmmmmm ja mam już tego wszystkiego po kokardę.....Idę dla świętego spokoju.
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 546 z 977
alawpr napisał(a):
ja uważam ,że może dużo nowego wnieśc. Spojrzenie innym okiem,inne podejscie do twej przypadłosci może okazac sie przełomem dla Ciebie.
Hmmmmm ja mam już tego wszystkiego po kokardę.....Idę dla świętego spokoju.
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
ja uważam ,że może dużo nowego wnieśc. Spojrzenie innym okiem,inne podejscie do twej przypadłosci może okazac sie przełomem dla Ciebie.
Hmmmmm ja mam już tego wszystkiego po kokardę.....Idę dla świętego spokoju.
Wcale Ci sie nie dziwię. Ile mozna?
misiek213 napisał(a):
witam,dzis przyszła mi decyzja z pzu zycie ze lekarz ozecznik przyznał mi 15% trwałego uszczerbku na zdrowiu,a przypominam ze miałem wieloodłamowe złamanie piszczeli/wypadek w pracy w 2008.08.11/ 6 miesiecy na chorobowym i 6 na sw,rehabilitacyjnym,cos mi sie wydaje ze ze mało chyba od tej decyzji niema odwołania bo nic nie pisze,stawał ktos juz na komisje z pzu,z takim złamaniem jak ja
Nie pomoge ,bo u mnie za wczesnie.
alawpr napisał(a):
Wcale Ci sie nie dziwię. Ile mozna?
Wiesz czasmi się zastanawiam czy mieszkamy w jednym kraju. Niezwykle mi się podoba sposób leczenia Ciebie. O wstrzykiwaniu komórek macierzystych wiedziałam i liczyłam, że mi go wstrzykną kiedy zrost zaczął się mocno spóźniać. Mój guru tylko mówił czekamybo zrost nadejdzie....
alawpr napisał(a):
misiek213 napisał(a):
witam,dzis przyszła mi decyzja z pzu zycie ze lekarz ozecznik przyznał mi 15% trwałego uszczerbku na zdrowiu,a przypominam ze miałem wieloodłamowe złamanie piszczeli/wypadek w pracy w 2008.08.11/ 6 miesiecy na chorobowym i 6 na sw,rehabilitacyjnym,cos mi sie wydaje ze ze mało chyba od tej decyzji niema odwołania bo nic nie pisze,stawał ktos juz na komisje z pzu,z takim złamaniem jak ja
Nie pomoge ,bo u mnie za wczesnie.
Od każdej decyzji powinno być odwołanie. Faktem jest również, że w treści takiej decyzji powinno być puczenie. Najlepiej zapytać u źródeł. Mi przyznali 5% ale dlatego, że leczenie jest nieskończone i to jest kwota bezsporna. Moja agent powiedziała, że po zakończeniu leczenia się odwołujemy. Nie będzie to sricte odwołania bo pani agent powiedziała, że poprostu pisze się podanie o ponowne rozpatrzenie sprawy.
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Wcale Ci sie nie dziwię. Ile mozna?
Wiesz czasmi się zastanawiam czy mieszkamy w jednym kraju. Niezwykle mi się podoba sposób leczenia Ciebie. O wstrzykiwaniu komórek macierzystych wiedziałam i liczyłam, że mi go wstrzykną kiedy zrost zaczął się mocno spóźniać. Mój guru tylko mówił czekamybo zrost nadejdzie....
Bo on ewidentnie czeka na cud wylania kostniny.Mój mowil mi ,że czsem tak jest że kostniny nie ma w 6,12 ,18, tyg a po 22 okazuje sie ,że całe zlamanie oblane. I po zmartwieniu.Ale żeby nie wpedzac sie w długie leczenie trzeba organizmowi pomóc.Ale gdyby nie sprawdzili nogi pod narkoza to tez by nie wiedzieli ,że noga jest juz sztywna,bo zdjęcia co innego sugerowało.A przeciez mozna zrobi UZG lub rezonans i wszystko wiadomo. Gdy przed operacją lekarz mi tłumaczył na czym cała operacja będzie polegała to powiedzial,że noga pójdzie jeszcze w gips udowy, a w trakcie okazało sie ,że mozna dac juz krotki.Lekarze twierdza ,ze po komorkach pojdzie rewelacyjnie ,ale czy tak bedzie?.Mam nadzieje ,że tak i mocno w to wierzę. Wcześniej gdy zapadła decyzja o operacji powiedziano mi,że trzeba bedzie rozwazyc też opcję gwożdzia,bo tu juz im chodziło tylko o stawy.Ale podjeto decyzje o komorkach.Cieszę sie bardzo ,że pomogli tej mojej nózi oblewac sie dalej,choc stresik był niemiłosierny. Życzę ci LILLA kompetentnego lekarza, który ci pomoże i wytlumaczy wszystko sensownie.
LillaKorn napisał(a):
Od każdej decyzji powinno być odwołanie. Faktem jest również, że w treści takiej decyzji powinno być puczenie. Najlepiej zapytać u źródeł. Mi przyznali 5% ale dlatego, że leczenie jest nieskończone i to jest kwota bezsporna. Moja agent powiedziała, że po zakończeniu leczenia się odwołujemy. Nie będzie to sricte odwołania bo pani agent powiedziała, że poprostu pisze się podanie o ponowne rozpatrzenie sprawy.alawpr napisał(a):
Nie pomoge ,bo u mnie za wczesnie.misiek213 napisał(a):
witam,dzis przyszła mi decyzja z pzu zycie ze lekarz ozecznik przyznał mi 15% trwałego uszczerbku na zdrowiu,a przypominam ze miałem wieloodłamowe złamanie piszczeli/wypadek w pracy w 2008.08.11/ 6 miesiecy na chorobowym i 6 na sw,rehabilitacyjnym,cos mi sie wydaje ze ze mało chyba od tej decyzji niema odwołania bo nic nie pisze,stawał ktos juz na komisje z pzu,z takim złamaniem jak ja
LillaKorn napisał(a):
Bardzo Ci dziekuję Alawpr!
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
misiek213 napisał(a):
witam,dzis przyszła mi decyzja z pzu zycie ze lekarz ozecznik przyznał mi 15% trwałego uszczerbku na zdrowiu,a przypominam ze miałem wieloodłamowe złamanie piszczeli/wypadek w pracy w 2008.08.11/ 6 miesiecy na chorobowym i 6 na sw,rehabilitacyjnym,cos mi sie wydaje ze ze mało chyba od tej decyzji niema odwołania bo nic nie pisze,stawał ktos juz na komisje z pzu,z takim złamaniem jak ja
Nie pomoge ,bo u mnie za wczesnie.
Od każdej decyzji powinno być odwołanie. Faktem jest również, że w treści takiej decyzji powinno być puczenie. Najlepiej zapytać u źródeł. Mi przyznali 5% ale dlatego, że leczenie jest nieskończone i to jest kwota bezsporna. Moja agent powiedziała, że po zakończeniu leczenia się odwołujemy. Nie będzie to sricte odwołania bo pani agent powiedziała, że poprostu pisze się podanie o ponowne rozpatrzenie sprawy.
link zewnętrzny zablokowany
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
misiek213 napisał(a):
witam,dzis przyszła mi decyzja z pzu zycie ze lekarz ozecznik przyznał mi 15% trwałego uszczerbku na zdrowiu,a przypominam ze miałem wieloodłamowe złamanie piszczeli/wypadek w pracy w 2008.08.11/ 6 miesiecy na chorobowym i 6 na sw,rehabilitacyjnym,cos mi sie wydaje ze ze mało chyba od tej decyzji niema odwołania bo nic nie pisze,stawał ktos juz na komisje z pzu,z takim złamaniem jak ja
Nie pomoge ,bo u mnie za wczesnie.
Od każdej decyzji powinno być odwołanie. Faktem jest również, że w treści takiej decyzji powinno być puczenie. Najlepiej zapytać u źródeł. Mi przyznali 5% ale dlatego, że leczenie jest nieskończone i to jest kwota bezsporna. Moja agent powiedziała, że po zakończeniu leczenia się odwołujemy. Nie będzie to sricte odwołania bo pani agent powiedziała, że poprostu pisze się podanie o ponowne rozpatrzenie sprawy.
cofnij się do st. 498 zobacz co pisze maczek
kasiek79 napisał(a):
A ja wcozraj przypadkeim dowiedziąłma się ze mojej koleżanki mamy koleżnaka zna jakiegoś ortopede (hehe od osoby do osoby) i ta koeżanka przekaże moje zdjecia osttanie zeby on obejrzał bo mi ise nie podoba za bardzo no i zobaczymy co powie tamten NIetsty tamten nie przyjmuje prywatnie wiec od niego nie pójdę.
A i jescze musz ewam powiedziec że w tym roku pierwszy raz usmiechnęło się do nas słonce. mielismy fatalny rok. Choroby w tym i te jagorsze nowotworowe, utrata bliskich cały zcas pod górkę potem jescze moje załamanie brak odszkodowania itp. a tu nagle soneczko. Wczoraj trafilismy 5 w totka No szkoda ze tej jednej liczby brakoało do 6 no ale i z 5 trza sie cieszyc
malgo85 napisał(a):
kasiek ale jesli bys chciała stosowac żywokost to mozesz sobie robic herbatę z wokostu.kasiek79 napisał(a):
zdadza zdadza. Ja zywokostu niemma jak stosowa cbo mam gipsmalgo85 napisał(a):
ciekawe jak bedzie u mnie???
skorupeczki i żywokost zobaczymy czy zdadzą egz..
mojej mamy koleżanka własnie piła herbate i lekarz był w szoku ze tak szybko sie zrosło. niech mąż popyta w zielarskich sklepach.
kasiek79 napisał(a):
no to dizisj amoja mam poniegla do zielarskeigo i........... pani zrobiła wielkie oczy jak mama ją spytała o herbaltę ż żywokostku. Kobita powiedziała ze żywokostu nie można pić. I że nie ma takich herbatek!!!!!!!!!! hmmmmmmmmm dziwne. I mama kupiła mi korzeń Ja do niej ze kurde ja mam gips a mama że jak mi zdejmą to osbie kompiele porobię bo niby dobrzemalgo85 napisał(a):
kasiek ale jesli bys chciała stosowac żywokost to mozesz sobie robic herbatę z wokostu.kasiek79 napisał(a):
zdadza zdadza. Ja zywokostu niemma jak stosowa cbo mam gips
mojej mamy koleżanka własnie piła herbate i lekarz był w szoku ze tak szybko sie zrosło. niech mąż popyta w zielarskich sklepach.
Kurde to jak to ejst z tymi herbatkami??????????
kasiek to znalazłam na necie:
herbata z żywokostu lekarskiego
Zerwać małe i średnie listki żywokostu lekarskiego (w ciągu roku można roślinę przycinać 4 - 5 razy, dożywa 30 lat), pokroić, zaparzyć gorącą wodą i parzyć niecałą minutę. Można też zaparzyć 2 łyżki suszonych liści, wyjąć z naparu, wycisnąć, zagotować z 1/4 l świeżej wody i pozostawić na 15 minut. Przecedzić i dodać do zimnego naparu. Pić rano i wieczorem.
alawpr napisał(a):
Dziewczyny stosowanie żywokostu wewnetrzne w naszym kraju jest niedozwolone. Żywokost ma działanie trujące. W necie są info.
ja wyczytałem że jest rakotwórcze
kasiek79 napisał(a):
no to dizisj amoja mam poniegla do zielarskeigo i........... pani zrobiła wielkie oczy jak mama ją spytała o herbaltę ż żywokostku. Kobita powiedziała ze żywokostu nie można pić. I że nie ma takich herbatek!!!!!!!!!! hmmmmmmmmm dziwne. I mama kupiła mi korzeń Ja do niej ze kurde ja mam gips a mama że jak mi zdejmą to osbie kompiele porobię bo niby dobrzemalgo85 napisał(a):
kasiek ale jesli bys chciała stosowac żywokost to mozesz sobie robic herbatę z wokostu.kasiek79 napisał(a):
zdadza zdadza. Ja zywokostu niemma jak stosowa cbo mam gips
mojej mamy koleżanka własnie piła herbate i lekarz był w szoku ze tak szybko sie zrosło. niech mąż popyta w zielarskich sklepach.
Kurde to jak to ejst z tymi herbatkami??????????
sienio napisał(a):
ja wyczytałem że jest rakotwórczealawpr napisał(a):
Dziewczyny stosowanie żywokostu wewnetrzne w naszym kraju jest niedozwolone. Żywokost ma działanie trujące. W necie są info.
a może końska maść tez zawiera żywokost
link zewnętrzny zablokowany
malgo85 napisał(a):
kasiek to znalazłam na necie:
herbata z żywokostu lekarskiego
Zerwać małe i średnie listki żywokostu lekarskiego (w ciągu roku można roślinę przycinać 4 - 5 razy, dożywa 30 lat), pokroić, zaparzyć gorącą wodą i parzyć niecałą minutę. Można też zaparzyć 2 łyżki suszonych liści, wyjąć z naparu, wycisnąć, zagotować z 1/4 l świeżej wody i pozostawić na 15 minut. Przecedzić i dodać do zimnego naparu. Pić rano i wieczorem.
sienio napisał(a):
alawpr napisał(a):
Dziewczyny stosowanie żywokostu wewnetrzne w naszym kraju jest niedozwolone. Żywokost ma działanie trujące. W necie są info.
ja wyczytałem że jest rakotwórcze
nie no to ja naarzie sobie daruję. mama kupila korzeń i zaczne go osbie sotsowac ale jako okłady jak mi zdejcma gips
kasiek79 napisał(a):
no to dizisj amoja mam poniegla do zielarskeigo i........... pani zrobiła wielkie oczy jak mama ją spytała o herbaltę ż żywokostku. Kobita powiedziała ze żywokostu nie można pić. I że nie ma takich herbatek!!!!!!!!!! hmmmmmmmmm dziwne. I mama kupiła mi korzeń Ja do niej ze kurde ja mam gips a mama że jak mi zdejmą to osbie kompiele porobię bo niby dobrzemalgo85 napisał(a):
kasiek ale jesli bys chciała stosowac żywokost to mozesz sobie robic herbatę z wokostu.kasiek79 napisał(a):
zdadza zdadza. Ja zywokostu niemma jak stosowa cbo mam gips
mojej mamy koleżanka własnie piła herbate i lekarz był w szoku ze tak szybko sie zrosło. niech mąż popyta w zielarskich sklepach.
Kurde to jak to ejst z tymi herbatkami??????????
kasiek79 napisał(a):
nie no to ja naarzie sobie daruję. mama kupila korzeń i zaczne go osbie sotsowac ale jako okłady jak mi zdejcma gipssienio napisał(a):
ja wyczytałem że jest rakotwórczealawpr napisał(a):
Dziewczyny stosowanie żywokostu wewnetrzne w naszym kraju jest niedozwolone. Żywokost ma działanie trujące. W necie są info.
Było dzisiaj o rehabilitacji. No to moje świeże spojrzenie, bo byłem dzisiaj pierwszy raz. Najpierw pani się trochę dziwiła, jak jej pokazałem rentgena, że już mnie lekarz na rehabilitację skierował. No to jej pokazałem zdjęcie z sierpnia, a ona na to, że jak się można tak połamac??? To jej pokazałem RTG majowe i zawołała koleżanki. Oglądały jakby UFO zobaczyły.
Staw skokowy miałem jak zalany betonem. Zero ruchu, tylko palcami u stopy. Po pierwszej wizycie jest super. Dobra wyłem z bólu, ale kręcę stopą kółka i już z 15 stopni ruchu góra dół wykonam. Zatem rehabilitacja jest ważna i potrzebna.
Pytałem z myślą o was głównie jak rozbudzic krążenie w nodze, żeby nie siniała i nie puchła. Rada pani rehabilitant. Bujanie nogą trzystopniowe, na siedząco. Znaczy 1/ opuszczamy nogę w dół na pół minuty 2/ Noga do poziomu, pół minuty 3/ Noga nad serce pół minuty. To ponoc stymuluje krążenie