Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 548 z 977

edziag

Aurora napisał(a):

Edzia, a co u Ciebie, jak nóżka?

na razie martwi mnie że baaaaardzo mi marznie chodzę w 2 albo 3 skarpetkach, noga wygląda jak kukiełka. a poza tym to co zwykle: mierzi mnie siedzenie w domu koszmarnie, do tej pory jakoś się trzymałam i nie zgrzędziłam ale już mam dosyć, ku....a właśnie straciłam resztki cierpliwości..... na czwartek czekam jak na zbaawienie. chyba zabije tego mojego lekarza jak mi powie że mam dalej kicać na jednej..... ugryzę go w tyłek 😉 nawet ma niezły więc przynajmniej tyle przyjemności będę miała z tej wizyty hihihi

Polamana Kaska

edziag napisał(a):

Aurora napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Każda woda ma zbawienne skutki (słona dodatkowo ze względu na swój skład). Jeśli niesłona, fantastycznie łagodnie masuje i pobudza krążenie.
Pamiętam, gdy jeszcze z 2 kulkami poszłam pierwszy raz na basen, rozmawiałam z zaprzyjaźnionym instruktorem, który skończył rehabilitację, czy są jakieś specjalne ćwiczenia w wodzie na rozruszanie nogaska. Powiedział, żeby normalnie pływać, każdy ruch podczas pływanie doskonale rozciąga wszystkie przykurczone i sztywne miejsca.
Miał rację.

No i proszę dziewczyny, mamy tu jednak osobę, która z dwoma kulami poszła na basen, czyli można! Kasiu, a nie bałaś się, że się wyłożysz gdzieś? No i jak wchodziłaś do wody, to gdzie zostawiałaś kulki? Zwyczajnie przy wejściu?
no właśnie... ja tu kombinuje jak przepełznąć do basenu po zdradziecko ślizkich płytkach a ty już to przerobiłaś, tylko ja chyba na jednej nodze będę musiała jeszcze kicać. no i jak wychodziłaś z basenu? proszę o patenty bo szykuje się po kontroli w czwartek.....chyba że lekarz mi jakąś tragedię w tej nodze wypatrzy tfu tfu tfu
Nie korzystałam z drabinki, wyłaziłam na murek, opierając się na nim rękami do pozycji siad. Potem nogas wyciągany z pomocą rąk, a potem z pozycji siad do pozycji pion. No nie wyglądało to pięknie, raczej tragicznie 🙂, ale jakoś sobie radziłam.
Aurora
A czy chodziłaś na basen przyszpitalny, rehabilitacyjny, czy też zwyczajny, dla gawiedzi?
edziag
wczoraj próbowałam namówić męża na to żeby na basenie przeniósł mnie do wody, a że jestem małym wielorybem wymyśliłam że zawieszę mu się na szyi z tyłu a on się przegnie do przodu i jakoś mnie dotaszczy....... najpierw zaczął chichotać jak szalony a potem powiedział że w damskiej szatni powie" cześć dziewczynki, nie przejmujcie się mnie tylko taki garb wyrósł na plecach" ;/ tak więc bedę na siebie skazana. kasia a ty na 1 czy na 2 nogach ?
edziag
nie wyobrażam sobie jak miałabym z poziomu podłogi wstać o kuli do pionu na jednej nodze i jeszcze to wszystko na mokrych kafelkach, no nie wiem jesteś WIELKA.
Aurora

edziag napisał(a):

Aurora napisał(a):

Edzia, a co u Ciebie, jak nóżka?

na razie martwi mnie że baaaaardzo mi marznie chodzę w 2 albo 3 skarpetkach, noga wygląda jak kukiełka. a poza tym to co zwykle: mierzi mnie siedzenie w domu koszmarnie, do tej pory jakoś się trzymałam i nie zgrzędziłam ale już mam dosyć, ku....a właśnie straciłam resztki cierpliwości..... na czwartek czekam jak na zbaawienie. chyba zabije tego mojego lekarza jak mi powie że mam dalej kicać na jednej..... ugryzę go w tyłek 😉 nawet ma niezły więc przynajmniej tyle przyjemności będę miała z tej wizyty hihihi

Jak pozwoli Tobie chodzić na dwie nogi, to odżyjesz, zobaczysz, to jest już zupełnie inna jakość życia.

Aurora

edziag napisał(a):

nie wyobrażam sobie jak miałabym z poziomu podłogi wstać o kuli do pionu na jednej nodze i jeszcze to wszystko na mokrych kafelkach, no nie wiem jesteś WIELKA.

Dokładnie to samo najbardziej mnie przeraża, a popływałabym sobie, oj tak.

edziag
po czartku jak nie będzie postępów w zroście zaczynam jeść skorupki -bleeeee i może pokombinuje z tym żywokostem, do świeżego nie mam dostępu ale jakieś maści w aptece pewnie mają....
edziag

Aurora napisał(a):

Dokładnie to samo najbardziej mnie przeraża, a popływałabym sobie, oj tak.

ja też, ja też!!!! i jeszcze sauna mi się marzy.......

Aurora
Chyba poszperam w necie i popatrzę, czy u mnie są takie zajęcia na basenie dla połamańców itp., bo chyba jednak wolałabym nie być tą jedną, jedyną, na której skupia się wzrok wszystkich (w stroju niestety nie prezentuję się najlepiej 🙁 )
edziag

Aurora napisał(a):

Chyba poszperam w necie i popatrzę, czy u mnie są takie zajęcia na basenie dla połamańców itp., bo chyba jednak wolałabym nie być tą jedną, jedyną, na której skupia się wzrok wszystkich (w stroju niestety nie prezentuję się najlepiej 🙁 )

Aurora ja bardziej fokę przypominam niż nimfę i miałabym w nosie czy ktoś się na mnie gapi czy nie. znając siebię jak tylko dostanę zielone światło od lekarza to zamieszkam na basenie, przynajmniej odejdzie mi problem wchodzenia i wychodzenia z wody. a tak na serio to przytyłam z 10kg i patrzeć na siebie nie mogę...to jest chyba jeszcze gorsze od tej złamanej nogi 🙁

LillaKorn

edziag napisał(a):

szykuje się po kontroli w czwartek.....chyba że lekarz mi jakąś tragedię w tej nodze wypatrzy tfu tfu tfu

A kysz a kysz tragedio przeklęta!

edziag

LillaKorn napisał(a):

edziag napisał(a):

szykuje się po kontroli w czwartek.....chyba że lekarz mi jakąś tragedię w tej nodze wypatrzy tfu tfu tfu

A kysz a kysz tragedio przeklęta!

dzięki Liluś, ty to kochana babka jesteś.....

Aurora

edziag napisał(a):

Aurora napisał(a):

Chyba poszperam w necie i popatrzę, czy u mnie są takie zajęcia na basenie dla połamańców itp., bo chyba jednak wolałabym nie być tą jedną, jedyną, na której skupia się wzrok wszystkich (w stroju niestety nie prezentuję się najlepiej 🙁 )

Aurora ja bardziej fokę przypominam niż nimfę i miałabym w nosie czy ktoś się na mnie gapi czy nie. znając siebię jak tylko dostanę zielone światło od lekarza to zamieszkam na basenie, przynajmniej odejdzie mi problem wchodzenia i wychodzenia z wody. a tak na serio to przytyłam z 10kg i patrzeć na siebie nie mogę...to jest chyba jeszcze gorsze od tej złamanej nogi 🙁
A ja się wstydzę, tak już mam i nic nie mogę na to poradzić. Po prostu nie znoszę zwracać na siebie uwagi. Chyba, że mam mówić o dziedzinie zawodowej - to jest wyjątek.
A od dwóch dni jestem na diecie bo też dużo przytyłam.
LillaKorn

edziag napisał(a):

Aurora napisał(a):

Edzia, a co u Ciebie, jak nóżka?

na razie martwi mnie że baaaaardzo mi marznie chodzę w 2 albo 3 skarpetkach, noga wygląda jak kukiełka. a poza tym to co zwykle: mierzi mnie siedzenie w domu koszmarnie, do tej pory jakoś się trzymałam i nie zgrzędziłam ale już mam dosyć, ku....a właśnie straciłam resztki cierpliwości..... na czwartek czekam jak na zbaawienie. chyba zabije tego mojego lekarza jak mi powie że mam dalej kicać na jednej..... ugryzę go w tyłek 😉 nawet ma niezły więc przynajmniej tyle przyjemności będę miała z tej wizyty hihihi

Edziag musisz częściej wychodzić nie tylko do lekarza!

Aurora

edziag napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

edziag napisał(a):

szykuje się po kontroli w czwartek.....chyba że lekarz mi jakąś tragedię w tej nodze wypatrzy tfu tfu tfu

A kysz a kysz tragedio przeklęta!

dzięki Liluś, ty to kochana babka jesteś.....

Lilka jest kochana, pocieszyła już niejednego z nas! W ogóle fajnych ludzi na tym forum się spotyka.

edziag
Fajnych to mało powiedziane, takich....ludzkich 🙂
Aurora
Edzia, jak czytam opis Twojego przypadku, to stwierdzam, że lekarze naprawdę zrobili u Ciebie dużo dobrego. Niejeden by olał, wsadził w gips i martw się babo sama.
edziag

Aurora napisał(a):

Edzia, jak czytam opis Twojego przypadku, to stwierdzam, że lekarze naprawdę zrobili u Ciebie dużo dobrego. Niejeden by olał, wsadził w gips i martw się babo sama.

Ja wierzę w złote ręce i geniusz tego mojego lekarza, grzebał mi w tej stopie 2,5h więc liczę, że się jednak przykładał. Martwi mnie tylko jego pesymizm dotyczący mojego powrotu do pełnej sprawności.....no i nie mam pewności ćzy on taki genialny jest......

edziag

Aurora w gips nie dałoby rady bo ja to miałam zmiażdzone i brakwało rtochę kości, ale fakt uważam że miałam szczęście trafić do piekar, tam przynajmniej mieli te kości do przeszczepu i preparat kostnopodobny.

Zresztą doznałam szoku bo kiedy wpisałam w google clacibon wyszły mi tylko 3 linki i żaden po polsku. to jest preparat który ma stanowić rusztowanie dla kostniny, czyli ma go oblać a potem przebudować na kość, nie wiem jak mój organizm ma zamiar to zrobić ale wierzę że mu się jakimś cudem uda.

edziag
Niepokoi mnie to milczenie witch......na pewno się odezwie jak tylko będzie mogła. mam cichą nadzieję, że to tylko problemy z intrnetem
edziag
Ja też chciałabym się zrosnąc w 3 miesiące.......Aurora ty już jesteś na końcówce......
malgo85

edziag napisał(a):

Aurora napisał(a):

Edzia, a co u Ciebie, jak nóżka?

na razie martwi mnie że baaaaardzo mi marznie chodzę w 2 albo 3 skarpetkach, noga wygląda jak kukiełka. a poza tym to co zwykle: mierzi mnie siedzenie w domu koszmarnie, do tej pory jakoś się trzymałam i nie zgrzędziłam ale już mam dosyć, ku....a właśnie straciłam resztki cierpliwości..... na czwartek czekam jak na zbaawienie. chyba zabije tego mojego lekarza jak mi powie że mam dalej kicać na jednej..... ugryzę go w tyłek 😉 nawet ma niezły więc przynajmniej tyle przyjemności będę miała z tej wizyty hihihi
edziag mi tez bardzo mopcno marznie chopra noga 🙁
po pierwszej operacji marzła mi tylko jak siedziałam a teraz po drugiej marznie mi praktycznie cały dzien czy siedze czy stoje czy leże..
cały czas mam zmarznieta ale mnie to wkurza 🙁
malgo85

Kasiu a jak chodziłas na basen to po jakim czasie od operacji??

mogłas juz obciążac noge????

bo ja jeszcze w ogole nie moge obciążac a kontrole mam dopiero za jakies trzy tyg.. wiec chyba sie wstrzymam i spytam lekarza czy mogłabym juz isc na basen..

malgo85

edziag napisał(a):

po czartku jak nie będzie postępów w zroście zaczynam jeść skorupki -bleeeee i może pokombinuje z tym żywokostem, do świeżego nie mam dostępu ale jakieś maści w aptece pewnie mają....

uwierz mi ze jak dokładnie pomiażdżysz te skorupki to nawet ich nie poczujesz ze je jesz 🙂 ja ich przynajmniej prawie wcale nie czuje i kasiek pewnie tez 😉
a żywokost tez mam z apteki -korzeń i żel.
malgo85

edziag napisał(a):

po czartku jak nie będzie postępów w zroście zaczynam jeść skorupki -bleeeee i może pokombinuje z tym żywokostem, do świeżego nie mam dostępu ale jakieś maści w aptece pewnie mają....

a z drugiej strony to nie mysl o tym ze jak nie bedzie postępów w zroscie..
postep musi byc i już!!!!
edziag
malgo, ja zawsze nogi i dłonie miałam zimne ale teraz to już zakrawa na darmową krioterapię czasem aż mnie boli z tego zimna....
malgo85

Aurora napisał(a):

Chyba poszperam w necie i popatrzę, czy u mnie są takie zajęcia na basenie dla połamańców itp., bo chyba jednak wolałabym nie być tą jedną, jedyną, na której skupia się wzrok wszystkich (w stroju niestety nie prezentuję się najlepiej 🙁 )

ja tez bym chciała chodzic na basenik ale jak sobie pomysle ze bede tylko ja jedyna o dwóch kulach i każdy wzrok skierowany na mnie to mnie to przeraża!!!

malgo85

edziag napisał(a):

malgo, ja zawsze nogi i dłonie miałam zimne ale teraz to już zakrawa na darmową krioterapię czasem aż mnie boli z tego zimna....

kurcze ja rece tez non stpo miałam zimne a teraz to mnie wkurza to ze jedna noga cieplutka a druga zimniutka!!!
juz bym wolała obydwie miec zimne!!
raptor

edziag napisał(a):

raptor ty się z tym ruszaniem stopą nie wyrywaj bo masz rozwaloną właśnie tą kość która za ruch stopy odpowiada, poczekaj saż ci lekarz pozwoli. mnie po 2 miesiącach bezruchu też ledwo drżała teraz minimalne kółka kręcę i góra dół, czekam z niecierpliwością na rehabilitację bo sama to już nic więcej nie wykombinuje.

Widzę że starzy bewalcy się odezwali, pol, marchewka i dobrodziej. Buziaki dla Was i serdeczne dzięki za porady i podtrzymywanie na duchu.

Spokojnie zdaje sobie sprawe co robie i nic na sile. To bylo na tyle lekka proba ze ruch byl minimalny. Poza tym wczesniej zdarzalo mi sie pare razy ze przechodzil mi impuls nerwowy do zgiecia stopy w gore 😠 wtedy bolalo troche, ale niestety przewidziec, a tym bardziej zatrzymac takiego ruchu sie nie dalo. Byly tez 2 sytuacje ktore by mogly zaszkodzic, ale mam nadzieje ze nic sie nie stalo. Jak tamto mi nie zaszkodzilo to tym bardziej taka minimalna proba. W czwartek zobacze co powie lekarz. A Ty ile czekasz na rehabilitacje od kiedy dostalas skierowanie ?? Bo bez tego pewnie sie nie zaklepie terminu 🙂