Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 564 z 977

jasmar

Aurora napisał(a):

Lilla, czyli powierdziło się to, do czego sama już doszłaś. A wszystko przez pieprzonego ordynatora, pazernego na kasę i faworyzującego tych, którzy chodzą do niego prywatnie! Sorry, że się tak unoszę ale szlag mnie trafia! Mam nadzieję, że Ty podeszłaś do tego ze spokojem. Ja bym już tej kości na Twoim miejscu nie łamała, za duże ryzyko, byle się dobrze zrosło i przebudowało. Trudno, stało się, co zrobić? Teraz uważaj na siebie i nie ryzykuj w żaden sposób.

Dobrze gada, dobrze. za parę lat!!!!! napiszesz tu, że to był pikuś i śmigasz na lodzie jak........ no ktoś tam znany.

alawpr
A jak twoje zdjęcie RTG.Robiłas świeże?
piszczel 88
jasmar zastrzyki jeszcze bierzesz
imported_Bozka

Aurora napisał(a):

Bożka napisał(a):

Witam wszystkie osoby POŁAMANE. Od 14. 06.09 należę do Klubu Połamanych. W tym dniu moje córunie zaprosiły mnie do gry w paletki. W moich młodzieńczych latach nazywało się to babington.Oczywiście chciałam im udowodnić kto tu jest mistrzem ?????????. Udowodniłam to otwartym, trójkostkowym złamaniem podudzia lewego. Doznałam szoku. Nagle moja pięta znalazła się w mojej ręce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, zobaczyłam też dziwne kości ?????????????????? Co to ???????????? Poprosiłam męża, aby mnie zawiózł to szpitala, bo oczywiście dodzwonienie się na nr alarmowy graniczył z cudem. Najwięcej do powiedzenia miały Panie salowe!!!!!!!!! Po co Pani tu przyjechała?????????? Trzeba było czekać!!!!!!!!!!Operacja. Minęły 4 miesiące i uparłam się. 14.09. byłam na kontroli. Powiedziałam, że zaczynam jeździć samochodem i jeżdżę. Jest super. Poprosiłam o skierowanie na rehabilitację. Pan ortopeda był zdziwiony,ale dał. Załatwiłam sobie skierowanie na zabiegi, mimo, że w Krakowie terminy na styczeń 2010. Cztytam wszystkie posty od czerwca!!!!!!!!!!!!!! Dodajecie mi otuchy 😉 Pozdrawiam Wszystkich POŁAMAŃCÓW: Maczka, Agulę, Anitę, Aurorę, Jasmar, Kasię,.......,przepraszam tych, których tu nie wymieniłam, ale jesteście w moim serduszku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Podtrzymujecie MNIE na duchu. Jestem z WAMI

Witaj w Klubie Bożka! Coraz więcej tych trójkostkowców.

Pamietam, jak zaczełam śledzić forum w czerwcu, nie było wogóle trójkostkowców!!!!!!!!!!!Ale i tak wszystkie problemy połamanych, były moimi. Serdecznie wszystkich pozdrawiam!!!!!!!!!!!! 🙂

LillaKorn

alawpr napisał(a):

Lilla dawaj łobuza!!!

Przywalę mu jak mi się kostnina przemodeluje! Narazie tempo żółwia na uwięzi!

jasmar

piszczel 88 napisał(a):

jasmar zastrzyki jeszcze bierzesz

cały czas od 15 lipca zostało mi jeszcze ok30

jasmar

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Lilla dawaj łobuza!!!

Przywalę mu jak mi się kostnina przemodeluje! Narazie tempo żółwia na uwięzi!

Będzie lepiej tzn. coraz szybciej kostniało. Nie daj się tej g.... O przepraszam ślicznej nóżce.

Aurora

jasmar napisał(a):

Aurora napisał(a):

Witch, no to jesteś na takim etapie, co ja dokładnie miesiąc temu. Jak zaczniesz stąpać na nogę to trochę się wyprostuje ale reszta - to ćwiczenia tylko. Teraz to już z górki pójdzie, zrost też powinien się pojawić. Ja mogłam całkowicie obciążać bo ten zrost był ale też noga była tak ustawiona, jak u baletnicy. Teraz jest o niebo lepiej, ale wciąż nieidealnie, więc ćwiczę. Musisz się przygotować na ból bo noga będzie boleć jak zaczniesz na nią stąpać. Ja od dziś się zawzięłam i o jednej tylko kuli chodzę. I pamiętaj, jak już rozprostujesz nogę, to staraj się chodzić właśnie całą stopą, najpierw pięta, potem palce. Generalnie, bardzo dobre wieści Witch, gratulacje, oby tak dalej!!!

Czy mam to rozumieć, że za jakiś miesiąc też będę na Waszym etapie??? Ja też tak chcę, bardzo chcę. I bardzo Wam gratuluję to już przecież sukces i koniec drogi widoczny.

Będziesz, będziesz, tylko jedź do tej rehabilitantki!

Aurora

jasmar napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Aurora napisał(a):

To ja, dotarłam, wszyscy przeżyli, ale Matko, co za stres! Noga ciężka i bolała bo nie mogłam jej na gazie oprzeć do końca, wszystkie mięśnie miałam napięte, nawet musiałam raz przystanąć na boczku żeby odsapnąć trochę, a potem przez cały czas zabiegów i ćwiczeń myślałam o tym, że jeszcze będę musiała wrócić. No i zaparkować nie było za bardzo gdzie, musiałam się bujać w takim wąskim miejscu, ale się udało. Dzięki za trzymanie kciuków i troskę!!!

Aurora mistrzu kierownicy! Z prawą nogą chyba gorzej się jeździ? Zawsze adrenalina wspomaga!

No właśnie ja się boję hamowania, bo tu noga nie może zawieść. Ale myślę, że jak Aurora dała radę, to co ja nie gorsza od niej i też mi się uda.

O hamowanie się nie martw bo to akurat aż za dobrze wychodzi, gorzej z gazem - żeby utrzymać odpowiednią prędkość, bo człowiek chętnie nadusiłby z całej siły żeby nogę oprzeć, a nie może.

jasmar
już się nie mogę tej środy doczekać mam na 9 do Katowic, jak wrócę to dam znać. Ale ona nie lekarz, żadnej decyzji typu mogę bardziej stanąć (czy coś takiego) nie podejmie. Mam nadzieję na dobry zestaw ćwiczeń. Bo ja myślałam, że tylko ja, jak ta baletnica, mam obciągnięte paluszki, ale widzę że inni też tak mieli. Teraz już jest lepiej, ale jak patrzę na druga nogę to jeszcze jej sporo brakuje.
jasmar
Jutro mój mąż jedzie do Piekar(do szpitala) wykupić moje zdjęcia RTG-bo mam tylko jedno co robiłam prywatnie w lipcu. Postaram się je jutro wrzucić.
jasmar

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Aurora mistrzu kierownicy! Z prawą nogą chyba gorzej się jeździ? Zawsze adrenalina wspomaga!

No właśnie ja się boję hamowania, bo tu noga nie może zawieść. Ale myślę, że jak Aurora dała radę, to co ja nie gorsza od niej i też mi się uda.

O hamowanie się nie martw bo to akurat aż za dobrze wychodzi, gorzej z gazem - żeby utrzymać odpowiednią prędkość, bo człowiek chętnie nadusiłby z całej siły żeby nogę oprzeć, a nie może.

Aaaaaa a ja byłam przekonana, że będzie całkiem na odwrót. Z gazem spoko i tylko jak nie dam rady nacisnąć hamulca i ..... bummmmm. Pocieszyłaś mnie. A poza tym już teraz jestem pewna, że dam radę. Gdyby nie to forum to pewnie dopiero jak by mi wyjęli śrubki to bym próbowała jeździć. Tak mi mówi moja mama, żebym się nie ważyła z blaszkami. Ale już wiem, że jej nie posłucham.

jasmar
muszę odstąpić komputer. na razie
LillaKorn
Witch niezmiernie się cieszę, że u Ciebie idzie zgodnie z planem!
LillaKorn

jasmar napisał(a):

muszę odstąpić komputer. na razie

Pa, pa

LillaKorn

jasmar napisał(a):

Aaaaaa a ja byłam przekonana, że będzie całkiem na odwrót. Z gazem spoko i tylko jak nie dam rady nacisnąć hamulca i ..... bummmmm. Pocieszyłaś mnie. A poza tym już teraz jestem pewna, że dam radę. Gdyby nie to forum to pewnie dopiero jak by mi wyjęli śrubki to bym próbowała jeździć. Tak mi mówi moja mama, żebym się nie ważyła z blaszkami. Ale już wiem, że jej nie posłucham.

Zardzewieją Ci jak nie spróbujesz!

Aurora

jasmar napisał(a):

już się nie mogę tej środy doczekać mam na 9 do Katowic, jak wrócę to dam znać. Ale ona nie lekarz, żadnej decyzji typu mogę bardziej stanąć (czy coś takiego) nie podejmie. Mam nadzieję na dobry zestaw ćwiczeń. Bo ja myślałam, że tylko ja, jak ta baletnica, mam obciągnięte paluszki, ale widzę że inni też tak mieli. Teraz już jest lepiej, ale jak patrzę na druga nogę to jeszcze jej sporo brakuje.

Nawet takie delikatne ćwiczonka dużo dają, napinanie, itp. Tylko zabierz ze sobą zdjęcia rtg, żeby kobitka wiedziała, co i jak i zapytaj o dodatkowe zabiegi: laser, itp. Rodzinny spoko Tobie takie skierowanie wystawi bo może (do sanatorium też może, nie musi być od specjalisty), gorzej z terminami 🙁

Do**ta

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

już się nie mogę tej środy doczekać mam na 9 do Katowic, jak wrócę to dam znać. Ale ona nie lekarz, żadnej decyzji typu mogę bardziej stanąć (czy coś takiego) nie podejmie. Mam nadzieję na dobry zestaw ćwiczeń. Bo ja myślałam, że tylko ja, jak ta baletnica, mam obciągnięte paluszki, ale widzę że inni też tak mieli. Teraz już jest lepiej, ale jak patrzę na druga nogę to jeszcze jej sporo brakuje.

Nawet takie delikatne ćwiczonka dużo dają, napinanie, itp. Tylko zabierz ze sobą zdjęcia rtg, żeby kobitka wiedziała, co i jak i zapytaj o dodatkowe zabiegi: laser, itp. Rodzinny spoko Tobie takie skierowanie wystawi bo może (do sanatorium też może, nie musi być od specjalisty), gorzej z terminami 🙁

Moja rodzinna dziś wypisała mi wniosek do sanatorium, wyjazd za ok. 10 - 11 miesięcy.

witch

jasmar napisał(a):

Witch-jakie świetne wieści masz od lekarza. Mam nadzieję na takie same za 3 tygodnie.

Na pewno. W końcu połamałyśmy się w odstępie zaledwie 11 dni więc i rekonwalescencja powinna przebiegać w podobnym tempie.
Dziś doszło do mnie, że mogłam zapobiec mojemu połamaniu gdybym swój lot z tej kupy złomu zakończyła telemarkiem.
Muszę nad tym popracować po powrocie do zupełnej używalności 🙂
Aurora
Lilka, a pytałaś, jak będzie z chodzeniem, to znaczy, czy będziesz na zawsze kuleć, czy to nie ma wpływu na chodzenie i "tylko" noga trochę krzywa?
witch

Aurora napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

witch napisał(a):

- za dwa tygodnie mam odrzucić jedną kulę i zacząć chodzić z kulą przy chorej nodze

Na pewno przy chorej a nie przy zdrowej?

Witch, przy zdrowej raczej.

Na 10000%. Tak mi powiedział, że przy chorej aby jej nie obciążać. Jeszcze to sprawdziłam teraz u mojego "ochroniarza" czy dobrze słyszałam. Potwierdził moje pierwotne zeznania złożone po powrocie.

Aurora

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

już się nie mogę tej środy doczekać mam na 9 do Katowic, jak wrócę to dam znać. Ale ona nie lekarz, żadnej decyzji typu mogę bardziej stanąć (czy coś takiego) nie podejmie. Mam nadzieję na dobry zestaw ćwiczeń. Bo ja myślałam, że tylko ja, jak ta baletnica, mam obciągnięte paluszki, ale widzę że inni też tak mieli. Teraz już jest lepiej, ale jak patrzę na druga nogę to jeszcze jej sporo brakuje.

Nawet takie delikatne ćwiczonka dużo dają, napinanie, itp. Tylko zabierz ze sobą zdjęcia rtg, żeby kobitka wiedziała, co i jak i zapytaj o dodatkowe zabiegi: laser, itp. Rodzinny spoko Tobie takie skierowanie wystawi bo może (do sanatorium też może, nie musi być od specjalisty), gorzej z terminami 🙁

Moja rodzinna dziś wypisała mi wniosek do sanatorium, wyjazd za ok. 10 - 11 miesięcy.

O, fajnie, a gdzie byś chciała najbardziej pojechać?

witch

Aurora czyli programu "Uwaga pirat" nie mam co oglądać ???? Myślałam, że pochwalę się

rodzinie, że akurat tą dziewczynę znam osobiście. A tak nie zaimponuję im.

A tak na poważnie to gratuluję odwagi i skuteczności 🙂

ojacie

kasiek79 napisał(a):

ojacie napisał(a):

Czy wiecie, że w przypadku osób pijanych jakaś ustawa przewiduje, że taki delikwent ma pokryć wszystkie koszty leczenia sam. Jeśli został przyśrubowany to musi za wszystko zapłacić! Podobno taka ustawa istnieje już bądź ile, nikt się jednak do tego nie stosował. Ostatnio natomiast, któryś z lekarzy postanowił wprowadzić owe opłaty. Wg mnie to absurd, brak odszkodowania to już dostateczne zadośćuczynienie. Strach się bać, teraz nie wiem czy w sylwestra się napiję, bo jak się przecież przewrócę na chodniku to będę musiała tam leżeć dopóki nie wytrzeźwieje 😠

tak tak ja miałą szczęscie że połamałąm sie pod wpływem alkohotlu i wszyscy znajomi przesyłali mi linki. Nie nie ma takie ustawy ale lekarz moze tak ustalić w szpitalu i tak zrobił juz jeden szpital bo ostatnio miał duuuzo pijanych tzn zalanych pacjentów połamanych których składał a jak trzeźwieli to okazywało się ze nie maja ubezpieczenia. No i ci... od pijaka nie wyciągną. no to to rozumiem
ale w innych przypadkach... jak ja mam ubezpieczenie jestem tlyko podpita bo kuźwa mam prawo/.................... byłam w czerwcu na weselu na którym mama mlodej połamała rekę i co też była pijana ....................... i co nie ma prawa wypić na weselu swojej córki. Dla mnie to jest po prostu chore. trzeba pewne sparwy riozgraniczyc
No popatrzcie, ale to wynika z tego, że to jest taka ich "ochrona" przed pijakami, więc raczej nie musimy się aż tak obawiać

U mnie wszystko ok, noga boli, ale rozpoczął się rok akademicki, więc jestem mocno zabiegana i nie mam czasu specjalnie o tym myśleć. Wieczorem jednak obowiązkowo stosuję okłady, bo po takim dniu noga jest mocno spuchnięta. No cóż takie uroki studiowania, muszę opatentować jakiś sposób siedzenia, bo niestety noga na nogę jest ok tylko przez pierwsze 40 minut potem cierpnie, puchnie boli i rozprasza! Dalej nie umiem zrobić pełnego przysiadu i mam wątpliwości czy kiedykolwiek uda mi się go zrobić....
Aurora

witch napisał(a):

Aurora czyli programu "Uwaga pirat" nie mam co oglądać ???? Myślałam, że pochwalę się
rodzinie, że akurat tą dziewczynę znam osobiście. A tak nie zaimponuję im.
A tak na poważnie to gratuluję odwagi i skuteczności 🙂

🙂
Do**ta

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

Nawet takie delikatne ćwiczonka dużo dają, napinanie, itp. Tylko zabierz ze sobą zdjęcia rtg, żeby kobitka wiedziała, co i jak i zapytaj o dodatkowe zabiegi: laser, itp. Rodzinny spoko Tobie takie skierowanie wystawi bo może (do sanatorium też może, nie musi być od specjalisty), gorzej z terminami 🙁

Moja rodzinna dziś wypisała mi wniosek do sanatorium, wyjazd za ok. 10 - 11 miesięcy.

O, fajnie, a gdzie byś chciała najbardziej pojechać?

Gdzieś, gdzie nie byłoby strasznie daleko, na południową granicę Polski mam strasznie daleko. Może gdzieś na wschód - zielone płuca Polski. Ale ostatecznie i tak decyduje lekarz balneolog z NFZ.

Aurora

ojacie napisał(a):

U mnie wszystko ok, noga boli, ale rozpoczął się rok akademicki, więc jestem mocno zabiegana i nie mam czasu specjalnie o tym myśleć. Wieczorem jednak obowiązkowo stosuję okłady, bo po takim dniu noga jest mocno spuchnięta. No cóż takie uroki studiowania, muszę opatentować jakiś sposób siedzenia, bo niestety noga na nogę jest ok tylko przez pierwsze 40 minut potem cierpnie, puchnie boli i rozprasza! Dalej nie umiem zrobić pełnego przysiadu i mam wątpliwości czy kiedykolwiek uda mi się go zrobić....

To nie za fajnie z tym bólem, też się tego obawiam po powrocie do pracy. A jakieś specjalnie okłady stosujesz?

witch

LillaKorn napisał(a):

Witch niezmiernie się cieszę, że u Ciebie idzie zgodnie z planem!

Plany miałam inne ale je juz dawno zweryfikowałam.
Lilla to co powiedział Ci lekarz nie kwalifikowałabym do miana hiobowych wieści.
Moim zdaniem lepsze to od ponownego łamania i niepewności przez następne kilka miesięcy.
Katariną Witt nie musisz być a na łyżwach jeszcze pośmigasz sobie 🙂 Jestem pewna.
Aurora

Dota napisał(a):

Aurora napisał(a):

Dota napisał(a):

Moja rodzinna dziś wypisała mi wniosek do sanatorium, wyjazd za ok. 10 - 11 miesięcy.

O, fajnie, a gdzie byś chciała najbardziej pojechać?
Gdzieś, gdzie nie byłoby strasznie daleko, na południową granicę Polski mam strasznie daleko. Może gdzieś na wschód - zielone płuca Polski. Ale ostatecznie i tak decyduje lekarz balneolog z NFZ.
Bo Ty chyba nad morzem mieszkasz, prawda? Choroby narządów ruchu i reumatyczne to leczą: Augustów, Busko Zdrój, Ciechocinek, Cieplice Śląskie, Horyniec, Jedlina Zdrój, Goczałkowice, Inowrocław, Iwonicz Zdrój, Kamień Pomorski, Kołobrzeg, Konstancin, Lądek Zdrój, Polańczyk, Połczyn Zdrój, Przerzeczyn, Solec Zdrój, Sopot, Supraśl, Swoszowice, Świeradów Zdrój, Ustka, Ustroń, Wapienne, Wieniec Zdrój.
Ale nie mam pojęcia, czy lekarze tym się kierują.
witch
A teraz idę zająć się swoją "upierdliwą". Musi swoją porcję dostać. Dobranoc 🙂