Albwik napisał(a):
Ja właśnie wziełem polopiryne i wypiłem sok malinowy babcinej roboty i czuje, że przeziębienie odchodzi w niepamięć 🙂 Narazie mama była w 1 aptece i nie było tego żywokostu. Trzeba będzie się rozejrzeć za nim.
W zielarskim niech mama poszuka.Bo watpie czy w aptece będzie.