Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 595 z 977

kasiek79

WITCH a ty co wypiłas kawkę zjadłaś maslane ciasteczko i uciekłas??????????

Jeju ja juz mam cały brzuch w sinaikach i zrostach i nie mam gdzie robić tych zasranych zastrzykow. Wiem wiem bee robiął ile będe musiała ale.............. niezmiernie sie ucieszę jak juz bęe mogła je odstawić

witch

kasiek79 napisał(a):

WITCH a ty co wypiłas kawkę zjadłaś maslane ciasteczko i uciekłas??????????
Jeju ja juz mam cały brzuch w sinaikach i zrostach i nie mam gdzie robić tych zasranych zastrzykow. Wiem wiem bee robiął ile będe musiała ale.............. niezmiernie sie ucieszę jak juz bęe mogła je odstawić

wróciłam, właśnie poddaję swoją nogę działaniom solarisu - i tym sposobem mogę jeszcze TU posiedzieć.
witch

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

Cześć Kasia. Kawa, maślane ciasteczka i kolejny dzień czas zacząć, Wszystkie one tak podobne do siebie, że trudno mi powiedzieć jaki to dzień tygodnia.
Jasmar powodzenia na egzaminie. A reszcie dnia bez bólu i opuchlizny życzę.

ty wiesz ze ja tez mam czaęsto problem z tym jaki to dzień.
Kasia ja nie mam tylko problemu z ustaleniem niedzieli:)
kasiek79

witch napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

WITCH a ty co wypiłas kawkę zjadłaś maslane ciasteczko i uciekłas??????????
Jeju ja juz mam cały brzuch w sinaikach i zrostach i nie mam gdzie robić tych zasranych zastrzykow. Wiem wiem bee robiął ile będe musiała ale.............. niezmiernie sie ucieszę jak juz bęe mogła je odstawić

wróciłam, właśnie poddaję swoją nogę działaniom solarisu - i tym sposobem mogę jeszcze TU posiedzieć.
a dotykasz nogi czy trzymasz 1 cm nad?
witch
Najpierw trzymałam "nad" a dziś dotykałam. Wg Ciebie jak powinnam to robić ?
witch

jasmar napisał(a):

witch napisał(a):

Jasmar zauważ, że nasz "śrubunek" jest identyczny !!!!! Ja mam tylko dłuższą blaszkę i przez to w górę więcej śrub. Jednak kostka jest skręcona toćka w toćkę. Jakby ta sama noga była na obydwu zdjęciach.
Więc nie rozpaczaj, ja zaczynam wracać do normalności to i Ty zaraz zaczniesz !!!!

Wiem, wiem Witch ja jak oglądałam Twoje zdjęcia to aż męża zawołałam-a on stwierdziłże to jakby moja noga tylko blaszka jakaś dłuższa. Więc mam nadzieję na powrót do lepszego-chodzącego- życia jeszcze ze śrubami, a nie jak stwierdził ten mądry( chyba inaczej) lekarz orzecznik ZUSu , że dopiero zacznę chodzić jak wyciągną śruby!!!! Dobrze, że jest to forum bo bym mu uwierzyła, że z blachami nie da się chodzić. Ciekawe czy on niedouczony czy co......
Dziś dołączyłam zdjęcia z poniedziałku. Czyli 3 m-ce od złamania i 3 tyg od wyjęcia śruby. Chyba na fotografa zdjęć rentgenowskich się nie nadaję. Ale sprawne oko zauważy, że w górnej części nogi zrost raczej japoński czyli jakitaki.
kasiek79

witch napisał(a):

Najpierw trzymałam "nad" a dziś dotykałam. Wg Ciebie jak powinnam to robić ?

hmmmm z tego co się orientuję to raczej trzymać minimum 1cm nad

witch

marchewka napisał(a):

Albwik napisał(a):

Heheh dzięki za pocieche marchewka. A ty jak się trzymasz?, Wszystko ok?

powoli zaczynam się bać operacji, że się nie obudzę albo obudzę bez nogi...
Nie dziwię się ! Za każdym razem mam takie same odczucia. Lęk po prostu paraliżuje. Każda operacja jest niewiadomą ale nie popadaj w "czarną rozpacz". Wiem, że im większy strach tym przebieg operacji jest lepszy.
Jeszcze hołubce będziesz tańczyć więc nie spisuj tej nogi tak szybko na straty. Zresztą kto by ją tam chciał 🙂
witch

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

Najpierw trzymałam "nad" a dziś dotykałam. Wg Ciebie jak powinnam to robić ?

hmmmm z tego co się orientuję to raczej trzymać minimum 1cm nad

Nawet jak dotykam do kostki to jest "nad" z powodu wybrzuszenia (opuchlizny) w/w. Ale zastosuję się do Twoich wskazówek. Dzięki 🙂

witch
Kasia a jak dziś samopoczucie ? Jak nowy wóz się spisuje ?
kasiek79

witch napisał(a):

Kasia a jak dziś samopoczucie ? Jak nowy wóz się spisuje ?

tak sobie bo kurde przeziębienie mnie rozkąłda. Wózio spoko tlyko dośc szeroki i trudniej mi przy kuchence się poruszać

kasiek79

witch napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

Najpierw trzymałam "nad" a dziś dotykałam. Wg Ciebie jak powinnam to robić ?

hmmmm z tego co się orientuję to raczej trzymać minimum 1cm nad
Nawet jak dotykam do kostki to jest "nad" z powodu wybrzuszenia (opuchlizny) w/w. Ale zastosuję się do Twoich wskazówek. Dzięki 🙂
wiesz oczywicie nei za daleko ale tak jak tam pisz emusi byc niewielka odległosc miezy miejscem naswietlania a głwoicą i ja bym się tedo trzymała
No i nie wiem czy wiesz ze jak czujesz ciepło tzn że masz zmiany. Ja pamietam jak byłą chora i naswietlałą sobei zatoki i z jednej strony było mi ciepło tzn odczuwałą ciepło a z drugiej praktycznie nie i............ własnei tam gdzie było ciepło miala "zapchane"
tak samo z kręgami szyjnymi miałam. Z czasem jak mija stan zapalny to i uczucie ciepła zanika
kasiek79

łamie mnie

jade po jakies leki

Do**ta

kasiek79 napisał(a):

głupie pytanie .... ale czy na tym zwolnieniu jest ze była pod wpływem alkoholu??????? Bo wiem ze jak zwolnienie było spowodowane alkoholem (nie zdolny przez alkoholo) ot chyba wstawiaja C A ciekawe co ja mam czy tlyko ten symbol złamania nogi czy cos jeszcze

Tak, jest taka możliwość aby lekarz wypisujący ZLA zaznaczył, że niezdolność do pracy powstała w związku ze spożyciem alkoholu. Możliwość ale nie konieczność.
W polu nr 13 na druku ZLA są miejsca na kody literowe: A, B, C, D, E.
Kod C oznacza własnie spożycie alkoholu.
Jeśli podczas ciąży byłaś na zwolnieniu to lekarz na pewno wpisywać ci kod B bo ten oznacza ciążę, kod D to gruźlica a kod E nie pamiętam ale to chyba choroba zakaźna.
Kod A znacza kolejne zachorowanie na te same schorzenie a więc u nas to częsty kod bo mamy wszystkie zwolnienia lekarskie spowodowane ciągle tym samym złamaniem.

A numer statystyczny choroby (ten który jest niewidoczny na zielonym ZLA) to w naszym przypadku S82 - złamanie kości podudzia
kasiek79
te S82 to weim bo mam na wypisie. A co do A<B<C< ........... to nie wiem co mi wpisali Kurde ae zdrugiej strony moje zwolnienie nie było wywołane np niezdolnoscia do pracy z powodu np zatrucia alkoholem (czyli przepicia) a złamaniem nogi 🙁
Do**ta

kasiek79 napisał(a):

te S82 to weim bo mam na wypisie. A co do A<B<C< ........... to nie wiem co mi wpisali Kurde ae zdrugiej strony moje zwolnienie nie było wywołane np niezdolnoscia do pracy z powodu np zatrucia alkoholem (czyli przepicia) a złamaniem nogi 🙁

1) kod A – oznacza niezdolność do pracy powstałą po przerwie nieprzekraczającej 60 dni –spowodowaną tą samą chorobą, która była przyczyną niezdolności do pracy przed przerwą;
2) kod B – oznacza niezdolność do pracy przypadającą w okresie ciąży;
3) kod C – oznacza niezdolność do pracy spowodowaną nadużyciem alkoholu;
4) kod D – oznacza niezdolność do pracy spowodowaną gruźlicą;
5) kod E – oznacza niezdolność do pracy spowodowaną chorobą zakaźną, której okres wylęgania jest dłuższy niż 14 dni, lub innej choroby, której objawy chorobowe ujawniają się po okresie dłuższym niż 14 dni od początku choroby.

Masz możliwość aby ktoś od ciebie z pracy (z kadr czy ksiegowości) sprawdził to na twoim ZLA ?
Bo to nie jest informacja niejawna i na zielonym ZLA widać ją jeśli jest.
kasiek79

Dota napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

te S82 to weim bo mam na wypisie. A co do A<B<C< ........... to nie wiem co mi wpisali Kurde ae zdrugiej strony moje zwolnienie nie było wywołane np niezdolnoscia do pracy z powodu np zatrucia alkoholem (czyli przepicia) a złamaniem nogi 🙁

1) kod A – oznacza niezdolność do pracy powstałą po przerwie nieprzekraczającej 60 dni –spowodowaną tą samą chorobą, która była przyczyną niezdolności do pracy przed przerwą;
2) kod B – oznacza niezdolność do pracy przypadającą w okresie ciąży;
3) kod C – oznacza niezdolność do pracy spowodowaną nadużyciem alkoholu;
4) kod D – oznacza niezdolność do pracy spowodowaną gruźlicą;
5) kod E – oznacza niezdolność do pracy spowodowaną chorobą zakaźną, której okres wylęgania jest dłuższy niż 14 dni, lub innej choroby, której objawy chorobowe ujawniają się po okresie dłuższym niż 14 dni od początku choroby.

Masz możliwość aby ktoś od ciebie z pracy (z kadr czy ksiegowości) sprawdził to na twoim ZLA ?
Bo to nie jest informacja niejawna i na zielonym ZLA widać ją jeśli jest.
kurde nie mam
ale byłoby chore gdyby lekarz wystawiał mi zwolnienie n amiesiac i wpisał C że niezdolnośc jest wywołana naduzyciem alkoholu. Ale kurde kto ich wie i zna
Do**ta

Jeżeli niezdolność do pracy spowodowana została nadużyciem alkoholu, zasiłek chorobowy nie przysługuje za okres pierwszych 5 dni niezdolności do pracy (chodzi o przypadki, w których w zaświadczeniu o czasowej niezdolności do pracy zamieszczony jest kod C lub jeżeli w odpowiednim postępowaniu, np. dla celów wypadkowych, zostanie ustalone, że niezdolność do pracy została spowodowana spożyciem alkoholu).

źródło: link zewnętrzny zablokowany

Do**ta

kasiek79 napisał(a):

kurde nie mam
ale byłoby chore gdyby lekarz wystawiał mi zwolnienie n amiesiac i wpisał C że niezdolnośc jest wywołana naduzyciem alkoholu. Ale kurde kto ich wie i zna

Zwłaszcza, że twój orto jest z lekka nieobliczalny.
kasiek79

Dota napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

kurde nie mam
ale byłoby chore gdyby lekarz wystawiał mi zwolnienie n amiesiac i wpisał C że niezdolnośc jest wywołana naduzyciem alkoholu. Ale kurde kto ich wie i zna

Zwłaszcza, że twój orto jest z lekka nieobliczalny.
no własnie !!! co prawda było mineło i tak już nie zmienię
witch

Muszę Wam coś napisać. Bo nie wiem czy być z siebie dumną czy raczej strzelić się w durny łeb.

Otóż zrobiłam pranie - było go tyle, że wiaderko z czubem się zrobiło. Do tej pory chcąc je wywiesić szłam o kulach i wiadro popychałam jedną z nich albo przesuwałam ręką podpierając się na nich. Dochodząc do meritum sprawy. Dziś z powodu ogromnej zawartości postanowiłam wziąć wiadro w rękę i bez kul iść na balkon.

Jak postanowiłam tak zrobiłam. Szłam !!!! Wyglądało to tak, że zdrowa noga "szła" do przodu a chorą ciągnęłam obok ciała. Ale doszłam, wywiesiłam (bez podpierania się kulami) i wróciłam. A teraz mam problema bo nie wiem czy z moim mózgiem wszystko w porządku, bo z nogą na razie tak.

kasiek79

witch napisał(a):

Muszę Wam coś napisać. Bo nie wiem czy być z siebie dumną czy raczej strzelić się w durny łeb.
Otóż zrobiłam pranie - było go tyle, że wiaderko z czubem się zrobiło. Do tej pory chcąc je wywiesić szłam o kulach i wiadro popychałam jedną z nich albo przesuwałam ręką podpierając się na nich. Dochodząc do meritum sprawy. Dziś z powodu ogromnej zawartości postanowiłam wziąć wiadro w rękę i bez kul iść na balkon.
Jak postanowiłam tak zrobiłam. Szłam !!!! Wyglądało to tak, że zdrowa noga "szła" do przodu a chorą ciągnęłam obok ciała. Ale doszłam, wywiesiłam (bez podpierania się kulami) i wróciłam. A teraz mam problema bo nie wiem czy z moim mózgiem wszystko w porządku, bo z nogą na razie tak.

hehe to ja cie opierdzielę tak jak wy mnie popierdzielałyście!!!!!!!!!!!!!! Czys ty zdurniała kobieto!!!!!!!!!!!!!!!
Nie no tak powaznie ja sie nie wypowiem bo................... nie mogę cię opieoprzyc gdyż nie wiem czy smama czegos takiego nie zrobe bom w gorącej wodzie kąpana. Ja juz teraz robie prania wywieszam je prasuje itp. Tak wiec z jednej storny Ciebie rozumiem.
NIe iwem jak się czujesz i na ile ci pozwolił lekarz. Ale............... to było wielkie obciążenie mogę miec tlyko nadzieję że nie zaszkodziło ci to

A ja dziisaj pieke chlebek 🙂
kasiek79

witch napisał(a):

Muszę Wam coś napisać. Bo nie wiem czy być z siebie dumną czy raczej strzelić się w durny łeb.
Otóż zrobiłam pranie - było go tyle, że wiaderko z czubem się zrobiło. Do tej pory chcąc je wywiesić szłam o kulach i wiadro popychałam jedną z nich albo przesuwałam ręką podpierając się na nich. Dochodząc do meritum sprawy. Dziś z powodu ogromnej zawartości postanowiłam wziąć wiadro w rękę i bez kul iść na balkon.
Jak postanowiłam tak zrobiłam. Szłam !!!! Wyglądało to tak, że zdrowa noga "szła" do przodu a chorą ciągnęłam obok ciała. Ale doszłam, wywiesiłam (bez podpierania się kulami) i wróciłam. A teraz mam problema bo nie wiem czy z moim mózgiem wszystko w porządku, bo z nogą na razie tak.

a....... jeszcze jedno ja całkowiecie nie na tym etapie i nie jestem sobie w stanie wyobrazic na ile mozna obciązyć nogę w tym stanie i w taki sposób
mysle ze jak zacznę samam chodzić to będe mogła byc bardziej obiektywna
kasiek79
A ja jak zmywałam (to co dałą rade) to sobie pomyślalam ze jak już będe na jakimkolwiek chodzie to będe musiała zrobić liste i .............. pomału po kolei będę sprzatała ten zalegający syf w domu. Juz się nie moge doczekac. Teraz robię tylko to co dam radę z wózka (i tak duzo robie bo nei wiem co by było gdybym tlyko siedziała na dupie)
kasiek79
a to cy WITCH napisałas o swoich wyczynach i... uciekłaś hehe nie chcesz słuchac ochranu co???? hehe
kasiek79

czemu tutaj rano nikogo nie ma jak ja siedze od 6 sama w domu??????????? a wieczorem jak tzreba robić obbiad pogadac z dzieciakami to was mnóstwo hehe

ale jest plus bo rano mam miły poranek przy kawce czytając wasze zaległe posty

Do**ta

witch napisał(a):

Muszę Wam coś napisać. Bo nie wiem czy być z siebie dumną czy raczej strzelić się w durny łeb.
Otóż zrobiłam pranie - było go tyle, że wiaderko z czubem się zrobiło. Do tej pory chcąc je wywiesić szłam o kulach i wiadro popychałam jedną z nich albo przesuwałam ręką podpierając się na nich. Dochodząc do meritum sprawy. Dziś z powodu ogromnej zawartości postanowiłam wziąć wiadro w rękę i bez kul iść na balkon.
Jak postanowiłam tak zrobiłam. Szłam !!!! Wyglądało to tak, że zdrowa noga "szła" do przodu a chorą ciągnęłam obok ciała. Ale doszłam, wywiesiłam (bez podpierania się kulami) i wróciłam. A teraz mam problema bo nie wiem czy z moim mózgiem wszystko w porządku, bo z nogą na razie tak.

Witch przerażasz mnie, co ty wyczyniasz. Jesteś 3 miesiące i 4 dni po złamaniu !
Przybałby ci się opr od Kaśki ortopedy z Białegostoku, może przemówiłby ci do rozumu !
Ja przez 3 miesiące i 10 dni miałam całkowity zakaz obciążania nogi a ty jakby to powiedzieć - szłaś BEZ kul !!!
Nie narób sobie szkody przypadkiem, to nie są żarty.
Albwik
Siemka. Ja właśnie skończyłem lekcje i sobie chciałem zrobić sok malinowy. Poszłem do kuchni, podgrzałem wode i na jednej nodze z 1 kulą i wrzątkiem biegłem do pokoju 🙂 I tak kilka razy, bo potem po sok poszłem i po pizze. Dałem rade ale z 1/5 wrzątku mi się wylało po drodze 🙂
witch

No to posypuję głowę popiołem i strzelam skruchę.

Co do obciążenia nogi to lekarz zalecił mi teraz obciążanie do 30 kg. Wiem jak czuję to w chorej nodze i daję Wam słowo, że podczas tego "spaceru" chora noga miała góra 18-20 kg obciążenia. Służyła raczej jako podpórka.

Wiecie co ? Nie będę jeszcze przez kilka dni tak robić (do 19-go ) ale teraz już wiem, że nie będę miała żadnego lęku przed odrzuceniem obu kul precz. Moja psychika jest w porządku, nie uległa złamaniu razem z nogą.

Albwik
Witch to super 🙂 Ja też dziś o 1 chodziłem, bo nie miałem jak zanieść do pokoju wody 🙂 No w kieszeń chyba nie schowam.. ;/