Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 597 z 977

alawpr

Albwik napisał(a):

Siemka. Ja właśnie skończyłem lekcje i sobie chciałem zrobić sok malinowy. Poszłem do kuchni, podgrzałem wode i na jednej nodze z 1 kulą i wrzątkiem biegłem do pokoju 🙂 I tak kilka razy, bo potem po sok poszłem i po pizze. Dałem rade ale z 1/5 wrzątku mi się wylało po drodze 🙂

Mimo że sie troszke narozlewało ,to i tak juz wspaniały sukces. tak trzymaj !!

alawpr

witch napisał(a):

Albwik napisał(a):

Witch to super 🙂 Ja też dziś o 1 chodziłem, bo nie miałem jak zanieść do pokoju wody 🙂 No w kieszeń chyba nie schowam.. ;/

A ja dziś przeniosłam sama z kuchni do pokoju kubek z kawą i nie uroniłam ani kropelki !!!!!!!!!!!!!!!!
Zaczynam widzieć światełko w tunelu beznadziei 🙂
a tez tak chce!!
kasiek79
a mi znowu smutno bo mąz wasnei jest u córy na zajęciach otwartych z rodzicami. Zawsze ja chodziłą na takie zajęcia i je uwielbiałą. teraz moge tlyko pomarzyć No i ominie mnie pasowanie na przedszkolaka 🙁
kasiek79

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

Albwik napisał(a):

Witch to super 🙂 Ja też dziś o 1 chodziłem, bo nie miałem jak zanieść do pokoju wody 🙂 No w kieszeń chyba nie schowam.. ;/

A ja dziś przeniosłam sama z kuchni do pokoju kubek z kawą i nie uroniłam ani kropelki !!!!!!!!!!!!!!!!
Zaczynam widzieć światełko w tunelu beznadziei 🙂
a tez tak chce!!
a o tym światełku które pragne zobaczyć to juz nie wspomnę 🙁
alawpr

jacki64 napisał(a):

Witajcie. Dwa dni temu po długich i ciężkich 7 miesiącach wykręcili mi żelastwo z nogi. Wcześniej pisałem że były problemy w szpitalu z powodu braku pieniędzy (limitów) na zabiegi planowane na ten rok i lekarz kazał mi sie zgłosić w styczniu. "Jakoś" udało mi się przekonać ordynatora i łaskawie wyraził zgodę na usunięcie zespolenia z powodu ryzyka infekcji okołowszczepowej. Teraz pozostał mi tylko ból głowy po blokadzie w krękosłup i zalecenie lekarza aby przez 6 tygodni odciążyć kończynę ( chodzić o kuli) z powodu dziur które zostały po wkrętach.😉 Oczywiście nie mam zamiaru szczegółowo wykonywać zaleceń lekarskich, aczkolwiek na nóżkę będę jakiś czas uważał. Pozdrawiam wszystkich towarzyszy/szki niedoli.

Gratulacje ,dołaczyłes do grona szcesliwców. Uwazaj na siebie.Pozdrawiam

alawpr

kasiek79 napisał(a):

a mi znowu smutno bo mąz wasnei jest u córy na zajęciach otwartych z rodzicami. Zawsze ja chodziłą na takie zajęcia i je uwielbiałą. teraz moge tlyko pomarzyć No i ominie mnie pasowanie na przedszkolaka 🙁

Kasiu,raz na wozie raz pod wozem. Pomyśl ile innych wspaniałych wydarzeń cię czeka.

kasiek79

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

a mi znowu smutno bo mąz wasnei jest u córy na zajęciach otwartych z rodzicami. Zawsze ja chodziłą na takie zajęcia i je uwielbiałą. teraz moge tlyko pomarzyć No i ominie mnie pasowanie na przedszkolaka 🙁

Kasiu,raz na wozie raz pod wozem. Pomyśl ile innych wspaniałych wydarzeń cię czeka.
no tak myslę jak chcę się pocieszyć ale................ jest to ale, że to nie ja tam z nia jestem i ot nie ja jesczze długo z nia nie będe.
A dzieci codziennie ise pytają kiedy przyjde od nich do przedszkola A Olwika dizisja powiedziała ze chce żebym ja była a nie tata 🙁
kasiek79
ja pierdziu jakie j aliterówki robię No ale mma nadzieję ze sie juz przyzwycziliście
Albwik
Troszke głupio, że po wyjęciu złomu trzeba czekać 1,5 miesiąca na pełne zrośnięcie, bo jak wróce do szkoły to potem znów 6 tygodni przerwy 😠 Co za życie 🙂
alawpr

kasiek79 napisał(a):

ja pierdziu jakie j aliterówki robię No ale mma nadzieję ze sie juz przyzwycziliście

To twój znak rozpoznawczy 😉)

alawpr

Albwik napisał(a):

Troszke głupio, że po wyjęciu złomu trzeba czekać 1,5 miesiąca na pełne zrośnięcie, bo jak wróce do szkoły to potem znów 6 tygodni przerwy 😠 Co za życie 🙂

Ale wtedy to już będzie wiadomo,że koniec mordęgi 😉)

alawpr

kasiek79 napisał(a):

alawpr napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

a mi znowu smutno bo mąz wasnei jest u córy na zajęciach otwartych z rodzicami. Zawsze ja chodziłą na takie zajęcia i je uwielbiałą. teraz moge tlyko pomarzyć No i ominie mnie pasowanie na przedszkolaka 🙁

Kasiu,raz na wozie raz pod wozem. Pomyśl ile innych wspaniałych wydarzeń cię czeka.
no tak myslę jak chcę się pocieszyć ale................ jest to ale, że to nie ja tam z nia jestem i ot nie ja jesczze długo z nia nie będe.
A dzieci codziennie ise pytają kiedy przyjde od nich do przedszkola A Olwika dizisja powiedziała ze chce żebym ja była a nie tata 🙁
Oj wiem,wiem,ja mam duże dzieci i tez by chciały -żeby mama-. Stało sie , ale bedzie tak jak dawniej i tego sie trzeba trzymac. Kasiu nadejdzie ten dzień na 100%
alawpr
Jasmar jak wrócisz z uczelni to daj znac jak ci poszło!
alawpr

kasiek79 napisał(a):

WITCH a ty co wypiłas kawkę zjadłaś maslane ciasteczko i uciekłas??????????
Jeju ja juz mam cały brzuch w sinaikach i zrostach i nie mam gdzie robić tych zasranych zastrzykow. Wiem wiem bee robiął ile będe musiała ale.............. niezmiernie sie ucieszę jak juz bęe mogła je odstawić

Ja tez czekam kiedy mi odstawia te zastrzyki.U mnie rekord jak nic!! Licze ,ze nastapi to w niedługim czasie. Juz tyle za mną,że teraz to śpiewajaco wytrzymam z tym wszystkim. I nie życzę sobie juz żadnych niespodzianek!!!
alawpr
Witch ,moja droga ,obejrzałam twe fotki. Co ty miałaś na tej pięcie. Gdzieś mi ta informacja chyba umknęła,lub dopadła mnie demencja????
LillaKorn

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

Albwik napisał(a):

Witch to super 🙂 Ja też dziś o 1 chodziłem, bo nie miałem jak zanieść do pokoju wody 🙂 No w kieszeń chyba nie schowam.. ;/

A ja dziś przeniosłam sama z kuchni do pokoju kubek z kawą i nie uroniłam ani kropelki !!!!!!!!!!!!!!!!
Zaczynam widzieć światełko w tunelu beznadziei 🙂
a tez tak chce!!
Przy jednej kuli można już więciej. Na przenoszenie prania polecam siatkę plastikową, którą można powiesić na uchwycie kuli. A tak wogóle to uważać mi proszę!!!!!Robota nie zając!!!!!
LillaKorn

alawpr napisał(a):

jacki64 napisał(a):

Witajcie. Dwa dni temu po długich i ciężkich 7 miesiącach wykręcili mi żelastwo z nogi. Wcześniej pisałem że były problemy w szpitalu z powodu braku pieniędzy (limitów) na zabiegi planowane na ten rok i lekarz kazał mi sie zgłosić w styczniu. "Jakoś" udało mi się przekonać ordynatora i łaskawie wyraził zgodę na usunięcie zespolenia z powodu ryzyka infekcji okołowszczepowej. Teraz pozostał mi tylko ból głowy po blokadzie w krękosłup i zalecenie lekarza aby przez 6 tygodni odciążyć kończynę ( chodzić o kuli) z powodu dziur które zostały po wkrętach.😉 Oczywiście nie mam zamiaru szczegółowo wykonywać zaleceń lekarskich, aczkolwiek na nóżkę będę jakiś czas uważał. Pozdrawiam wszystkich towarzyszy/szki niedoli.

Gratulacje ,dołaczyłes do grona szcesliwców. Uwazaj na siebie.Pozdrawiam

Pozdrawiamy, pozdrawiamy!

Aurora

Ja również dodałam swoje fotki:

link zewnętrzny zablokowany

LillaKorn

marchewka napisał(a):

powoli zaczynam się bać operacji, że się nie obudzę albo obudzę bez nogi...

Marchewko nie pękaj! Zobacz tyle się nacierpiałaś a teraz jest szansa, żeby Ci naprawili nózkę! Było źle, beznadziejnie a teraz wszystko może się zmienić. Kiedy masz termin operacji?

LillaKorn

Aurora napisał(a):

Ja również dodałam swoje fotki:
link zewnętrzny zablokowany

Dżizus jakie rusztowanie!
Aurora

LillaKorn napisał(a):

Aurora napisał(a):

Ja również dodałam swoje fotki:
link zewnętrzny zablokowany

Dżizus jakie rusztowanie!
O ironio, boli tylko z tej strony gdzie jest ta jedna śruba.
Aurora
Lilla, czy w pracy trzymasz chorą nóżką na drugim krześle? I czy lekarz dając Tobie zdolność podał jakieś zalecenia? Bo ja chcę tak jak Ty wrócić do pracy przed upływem 182 dni chorobowego.
Aurora

LillaKorn napisał(a):

Aurora napisał(a):

Ja myślę, że Tobie ten masaż pomoże. A próbowałaś jakiś innych zabiegów jeszcze?

Pole magnetyczne wirowka, laser tuż po zdjęciu gipsu.

I nic nie pomogło 🙁 ?

LillaKorn

Aurora napisał(a):

Lilla, czy w pracy trzymasz chorą nóżką na drugim krześle? I czy lekarz dając Tobie zdolność podał jakieś zalecenia? Bo ja chcę tak jak Ty wrócić do pracy przed upływem 182 dni chorobowego.

Tak jest posiadam drugie krzesło. Lekarz szczegołowo mnie wypytał o charakter pracy i kazał często trzymać nogę na temblaku.

LillaKorn

Aurora napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Aurora napisał(a):

Ja myślę, że Tobie ten masaż pomoże. A próbowałaś jakiś innych zabiegów jeszcze?

Pole magnetyczne wirowka, laser tuż po zdjęciu gipsu.

I nic nie pomogło 🙁 ?

Pomogło na sztywność stawu skokowego, w szczególności wirówka, na silny obrzęk i może conieco na zrost.

Aurora

jasmar napisał(a):

Uffffffffffffffff Nareszcie uporałam się z robotą-napisałam tę pracę zaliczeniową na jutro.
A teraz opowiem co było w ZUSie. Faktycznie niby nic nadzwyczajnego-bo lekarz obejrzał wypisy, popatrzył na nogę i stwierdził" o rany gdzie to pani sobie ją tak załatwiła?" Opowiedziałam mu moją historię, zapytałam czy chce zdjęcia. Ale on nie bo po nodze widać, że wygląda tragicznie. I stwierdził, że będę musiała wybrać się na roczny urlop dla poratowania zdrowia. Ja mu na to, że od II semestru chcę wrócić do pracy, a on że nie widzi szans. I dał mi Wniosek o rehabilitację leczniczą w ramach prewencji rentowej. Tylko mój lekarz orto musi napisać uzasadnienie celowości przeprowadzenia rehabilitacji i stwierdzić, że istnieje rokowanie odzyskania zdolności do pracy po zakończeniu rehabilitacji. Ale powiedział, że to dopiero po wyjęciu złomu(to znaczy on nie powiedział złomu tylko śrub). Stwierdził, że nie widzi wcześniej szans na mój powrót do pracy. No i nie wiem czy moja noga faktycznie wygląda tak kiepsko???? Jakby nie ta praca zaliczeniowa, na której musiałam się skupić-miałam cały tydzień, ale oczywiście zostawiłam to sobie na ostatni moment-to pwenie znów bym dziś ryczała. A tak to miałam zapieprz pisania.
Ciekawa jestem czy ktoś z Was dostał też takie skierowanie????

Miał rację, że złamane jest poważne - bez dwóch zdań. I dobrze, że dał wniosek o rehabilitację. Sądzę jednak, że przesadza z tym czasem; zaczniesz ćwiczyć, stąpać to i wygląd nogi się poprawi. Bo na ludziach (znam to z autopsji!), największe wrażenie robi ta zwisająca i wygięta stopa .
alawpr

LillaKorn napisał(a):

marchewka napisał(a):

powoli zaczynam się bać operacji, że się nie obudzę albo obudzę bez nogi...

Marchewko nie pękaj! Zobacz tyle się nacierpiałaś a teraz jest szansa, żeby Ci naprawili nózkę! Było źle, beznadziejnie a teraz wszystko może się zmienić. Kiedy masz termin operacji?

Kochana ja miałam takie delirium tremens przed operacją,że mi cisnionko pierdyknęło dośc wysoko. Cudny anastezjolog spytał sie ukazując piekne zabki- a co sie tak denerwujemy",jestem tu po to aby cudnie sie pani obudziła- chyba że są inne życzenia? Odpowiedziałam mu telepiac sie ,-że pozwoli pan ,że sie chwilkę zastanowie.....ha,ha. I jak się obudziłam to byłam przekonana ,że jestem jeszcze przed. Głowa do góry,juz nie jedno przeszłaś.Wiem ,że jest cięzko i strach ale sama wiesz ,ze trzeba i na milion procent bedzie OK.

alawpr

Aurora napisał(a):

Ja również dodałam swoje fotki:
link zewnętrzny zablokowany

Pożyczysz jedną śrubeczkę???
LillaKorn
Alawpr Twój anestezjolog był złotą rybką a ty miałaś tylko jedno życzenie?
witch

alawpr napisał(a):

Witch ,moja droga ,obejrzałam twe fotki. Co ty miałaś na tej pięcie. Gdzieś mi ta informacja chyba umknęła,lub dopadła mnie demencja????

Hej ! Na pięcie miałam martwicę. Spowodowane to było źle założonym gipsem (zwinięta w rulon wata) To przez ten gałgan przez 3 tyg wyłam całe noce z bólu. Już i morfina nie pomagała w walce z bólem. Ale było - minęło.