Albwik napisał(a):
Siemka. Ja właśnie skończyłem lekcje i sobie chciałem zrobić sok malinowy. Poszłem do kuchni, podgrzałem wode i na jednej nodze z 1 kulą i wrzątkiem biegłem do pokoju 🙂 I tak kilka razy, bo potem po sok poszłem i po pizze. Dałem rade ale z 1/5 wrzątku mi się wylało po drodze 🙂
Mimo że sie troszke narozlewało ,to i tak juz wspaniały sukces. tak trzymaj !!