Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 599 z 977

LillaKorn

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

Pożyczysz jedną śrubeczkę???

Chętnie 🙂

Lecę,pędzę,tylko śrubokręt wezmę w zęby .

W zęby w zęby bo rączki jeszcze zajęte!

Aurora

LillaKorn napisał(a):

Aurora napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Zdjęcie z pierwszym gipsem do pasa skutecznie wyleczyło wszystkich z takich złośliwości.

To fajnie. I miło.

Podobno moje zdjątka na NK były przez jakiś czas pracową atrakcją dla gawiedzi!

Bez wątpienia!!!! Jak ja nogę złamałam, to moje przyjaciółki zaczepiali ludzie z innych działów, co nawet nie sądziłam, że wiedzą jak mam na imię i dopytywali o mnie. Ale tak to jest w tej urzędniczej pracy: największą atrakcję stanowią romanse i wypadki, bo tak to nudy.

alawpr

Aurora napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Aurora napisał(a):

To fajnie. I miło.

Podobno moje zdjątka na NK były przez jakiś czas pracową atrakcją dla gawiedzi!

Bez wątpienia!!!! Jak ja nogę złamałam, to moje przyjaciółki zaczepiali ludzie z innych działów, co nawet nie sądziłam, że wiedzą jak mam na imię i dopytywali o mnie. Ale tak to jest w tej urzędniczej pracy: największą atrakcję stanowią romanse i wypadki, bo tak to nudy.

Bo toż to atrakcja wielka!!!!

LillaKorn

alawpr napisał(a):

Bo toż to atrakcja wielka!!!!

Nie wspominając o sensacji w rodzinie dalszej i bliższej!

Aurora

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

witch napisał(a):

Aurora Ty lepsza od Robocopa !!! Noga wygląda prawie jak mój grzejnik w łazience 🙂

Mój chód przypomina Robocopa, to prawda.

A mój ,po zdjeciu gipsu będzie jak u paralityka,wlekącego noge za sobą. Bardzo ciekawa jstem jak to będzie. Lilla jak ty wypełzłaś od lekarza bez gipsu. Jak w samochodzie ,gdy wracałas do domu noga sie zachowywała.? Jak to jest ze spaniem po zdjęciu gipsu.

Śpi się super, ja miałam łuskę ale też przeszkadzała w spaniu.

Aurora

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Witch ,moja droga ,obejrzałam twe fotki. Co ty miałaś na tej pięcie. Gdzieś mi ta informacja chyba umknęła,lub dopadła mnie demencja????

Hej ! Na pięcie miałam martwicę. Spowodowane to było źle założonym gipsem (zwinięta w rulon wata) To przez ten gałgan przez 3 tyg wyłam całe noce z bólu. Już i morfina nie pomagała w walce z bólem. Ale było - minęło.

Okropnie ta pięta wyglądała, wyobrażam sobie, jak musiałaś cierpieć, dobrze, że już wyleczona.

LillaKorn

alawpr napisał(a):

A mój ,po zdjeciu gipsu będzie jak u paralityka,wlekącego noge za sobą. Bardzo ciekawa jstem jak to będzie. Lilla jak ty wypełzłaś od lekarza bez gipsu. Jak w samochodzie ,gdy wracałas do domu noga sie zachowywała.? Jak to jest ze spaniem po zdjęciu gipsu.

Kochana o chodzie normalnym - zapomnij! Wykuśtykasz z gabinetu na dwóch kulach tyle, że bez gipsu.Lekarz jeszcze w gabinecie probowal mnie skłonić do wykonania kroku z jedną kulą ale wyszedł z tego tak nieudolny ruch, że dał mi namiar na człowieka, który potem nauczył mnie chodzić z obciążeniem ok. 3kg, po tygodniu 10, a po miesiacu 30. W samochodzie siedziałam z przodu z nogą w skarpetce, bo noga była bardzo spuchnięta (bardzo czerwona i wysuszona oczywiście dostałam schizy, że to zespół Sudecka))i było do przewidzenia, że nie wejdzie w nic. Prosto po poradni pojechaliśmy standartowo (zawsze tak robiliśmy po kontroli) do knajpki na śniadanko i świętowanko kroku milowego. Spanie na początku asekuranckie. Miałam zalecenia, żeby dbać o to, żeby noga leżała zawsze na całej powierzchni a w szczególności nie zwisała stopą poza kanapę czy puf.

witch
Dodam tylko do wypowiedzi Lilli, że po zdjęciu gipsu noga telepie się jak galareta. Trudno ją utrzymać w jednej pozycji. Dla mnie najgorsze było zrobienie RTG zaraz po zdjęciu. Nie mogłam jej ujarzmić żeby przestała się trząść. No i ten wygląd !!!!! Piskorz obchodzący ze skóry to Mister piękności. Do tego strach przez pierwsze noce aby jej nie uszkodzić przez sen. Każda zmiana pozycji równała się przebudzeniu. Ale to mija dość szybko.
witch
Jasmar świętuje zaliczony egzamin jak nic. To Baba jedna nawet się nie pochwali !
LillaKorn

witch napisał(a):

Dodam tylko do wypowiedzi Lilli, że po zdjęciu gipsu noga telepie się jak galareta. Trudno ją utrzymać w jednej pozycji. Dla mnie najgorsze było zrobienie RTG zaraz po zdjęciu. Nie mogłam jej ujarzmić żeby przestała się trząść. No i ten wygląd !!!!! Piskorz obchodzący ze skóry to Mister piękności. Do tego strach przez pierwsze noce aby jej nie uszkodzić przez sen. Każda zmiana pozycji równała się przebudzeniu. Ale to mija dość szybko.

Ale jest nagroda za te trudy, bo po wymyciu, wypillingowaniu i balsamowaniu jest świeżutka, różowa, pachnąca, poprostu boska!

Do**ta

LillaKorn napisał(a):

Aurora napisał(a):

A tak w ogóle to idę sobie dzisiaj na rehabilitację, a tam jest również przychodnia ortopedyczna i widzę moją koleżankę z pracy z mężem, a ten mąż - noga w gipsie (ale nie złamanie, tylko mięśnie i ścięgna mu poszły). I ta dziewczyna w szoku, że ja jeszcze jestem w takim złym stanie, że o jednej kuli chodzę i kuleję - po takim czasie!!! I nawet sobie pomyślałam, że dobrze, że mnie widziała bo może oni wszyscy sobie myślą, że ja już dawno wyleczona i teraz ściemniam na zwolnieniu i naciągam.

Ja coby nie być oskarżona o ściemnianie zamieszczałam na NK swoje kolejne zdjęcia w gipsach i z kulami. Dostałam mnóstwo podpisów pod tymi zdjątkami.
Podobnie i ja. Co prawda tylko dwa foto ale nie budzące najmniejszych wątpliwości- pierwsze z Wielkanocnego spaceru na wózku inwalidzkim a drugie z sierpniowego moczenia w morzu kul i nóg.
Wszystkie komentarze pod zdjęciami były sympatyczne.
malgo85

hejka laseczki 🙂

własnie przed chwila dzwoniłam do lekarza zeby umówic sie na kontrole.. bardzo mnie zdziwił bo juz w niedziele smigam do poznania dziwne nie??

ze w niedziele..

skierowanie do poradni mam wiec jest git!

mam nadzieje ze w niedziele tez robia zdjecia rtg???

ajajaj juz sie boje bo to moja pierwsza wizyta po operacji..

alawpr
Dziewczyny,to jeszcze mnie czekaja niesamowite atrakcje!! No,no ale bedzie jazda. O chodzeniu to wiem ,ze mogę zapomniec jak Romeo.Co do wyglądu nogi jestem już przyzwyczajona,że bedzie wygladac jak mumia ,bo miałam juz przedsmak z kolanem i udem. Ale juz nie moge sie doczekac. Jeszcze chwileczka ,ile miałaby trwac i kiedys nózia będzie wolna .A o reszcie,, pomyslę jutro''.
LillaKorn

malgo85 napisał(a):

hejka laseczki 🙂
własnie przed chwila dzwoniłam do lekarza zeby umówic sie na kontrole.. bardzo mnie zdziwił bo juz w niedziele smigam do poznania dziwne nie??
ze w niedziele..
skierowanie do poradni mam wiec jest git!
mam nadzieje ze w niedziele tez robia zdjecia rtg???
ajajaj juz sie boje bo to moja pierwsza wizyta po operacji..

Napewno zrobią, bo to podstawa każdej wizyty ortopedycznej. Chyba, że doktor ma Rtg w oczach jak doktor Jasmar!
alawpr

malgo85 napisał(a):

hejka laseczki 🙂
własnie przed chwila dzwoniłam do lekarza zeby umówic sie na kontrole.. bardzo mnie zdziwił bo juz w niedziele smigam do poznania dziwne nie??
ze w niedziele..
skierowanie do poradni mam wiec jest git!
mam nadzieje ze w niedziele tez robia zdjecia rtg???
ajajaj juz sie boje bo to moja pierwsza wizyta po operacji..

Pewnie twój ma dyzur. Ja też miałam juz wizyty zaczynajace sie w niedziele. Więc spoko.
LillaKorn

alawpr napisał(a):

Dziewczyny,to jeszcze mnie czekaja niesamowite atrakcje!! No,no ale bedzie jazda. O chodzeniu to wiem ,ze mogę zapomniec jak Romeo.Co do wyglądu nogi jestem już przyzwyczajona,że bedzie wygladac jak mumia ,bo miałam juz przedsmak z kolanem i udem. Ale juz nie moge sie doczekac. Jeszcze chwileczka ,ile miałaby trwac i kiedys nózia będzie wolna .A o reszcie,, pomyslę jutro''.

Jak ją uwolnią z pancerzyka to pozujesz powiew wolności pomimo konieczności spacerowania z pomocnikami.

alawpr

LillaKorn napisał(a):

malgo85 napisał(a):

hejka laseczki 🙂
własnie przed chwila dzwoniłam do lekarza zeby umówic sie na kontrole.. bardzo mnie zdziwił bo juz w niedziele smigam do poznania dziwne nie??
ze w niedziele..
skierowanie do poradni mam wiec jest git!
mam nadzieje ze w niedziele tez robia zdjecia rtg???
ajajaj juz sie boje bo to moja pierwsza wizyta po operacji..

Napewno zrobią, bo to podstawa każdej wizyty ortopedycznej. Chyba, że doktor ma Rtg w oczach jak doktor Jasmar!
Bo jemu na drugie Kaszpirowski....
alawpr

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Dziewczyny,to jeszcze mnie czekaja niesamowite atrakcje!! No,no ale bedzie jazda. O chodzeniu to wiem ,ze mogę zapomniec jak Romeo.Co do wyglądu nogi jestem już przyzwyczajona,że bedzie wygladac jak mumia ,bo miałam juz przedsmak z kolanem i udem. Ale juz nie moge sie doczekac. Jeszcze chwileczka ,ile miałaby trwac i kiedys nózia będzie wolna .A o reszcie,, pomyslę jutro''.

Jak ją uwolnią z pancerzyka to pozujesz powiew wolności pomimo konieczności spacerowania z pomocnikami.

Mam taka cichutka nadzieje ,że nastapi to na tej kontroli. Ale ci lekarze w szpitalu są tak asekuracyjni ,że różnie może byc. Wyc nie będę ,choc troszke smutno napewno bedzie.

witch

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Dziewczyny,to jeszcze mnie czekaja niesamowite atrakcje!! No,no ale bedzie jazda. O chodzeniu to wiem ,ze mogę zapomniec jak Romeo.Co do wyglądu nogi jestem już przyzwyczajona,że bedzie wygladac jak mumia ,bo miałam juz przedsmak z kolanem i udem. Ale juz nie moge sie doczekac. Jeszcze chwileczka ,ile miałaby trwac i kiedys nózia będzie wolna .A o reszcie,, pomyslę jutro''.

Jak ją uwolnią z pancerzyka to pozujesz powiew wolności pomimo konieczności spacerowania z pomocnikami.

Chyba, że do tej konieczności podejdziesz tak jak ja dziś 🙂

alawpr

witch napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Dziewczyny,to jeszcze mnie czekaja niesamowite atrakcje!! No,no ale bedzie jazda. O chodzeniu to wiem ,ze mogę zapomniec jak Romeo.Co do wyglądu nogi jestem już przyzwyczajona,że bedzie wygladac jak mumia ,bo miałam juz przedsmak z kolanem i udem. Ale juz nie moge sie doczekac. Jeszcze chwileczka ,ile miałaby trwac i kiedys nózia będzie wolna .A o reszcie,, pomyslę jutro''.

Jak ją uwolnią z pancerzyka to pozujesz powiew wolności pomimo konieczności spacerowania z pomocnikami.

Chyba, że do tej konieczności podejdziesz tak jak ja dziś 🙂

Miałaś zapomniec i basta!!!!! To była fantazja ułańska i już.

malgo85

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

malgo85 napisał(a):

hejka laseczki 🙂
własnie przed chwila dzwoniłam do lekarza zeby umówic sie na kontrole.. bardzo mnie zdziwił bo juz w niedziele smigam do poznania dziwne nie??
ze w niedziele..
skierowanie do poradni mam wiec jest git!
mam nadzieje ze w niedziele tez robia zdjecia rtg???
ajajaj juz sie boje bo to moja pierwsza wizyta po operacji..

Napewno zrobią, bo to podstawa każdej wizyty ortopedycznej. Chyba, że doktor ma Rtg w oczach jak doktor Jasmar!
Bo jemu na drugie Kaszpirowski....
hehe oby nie!!
mam nadzieje ze w koncu trafiłam na porządnego doktorka 😉
licze na jakies obciążanie chociaz minimalne ale zawsze cos..
LillaKorn

alawpr napisał(a):

Mam taka cichutka nadzieje ,że nastapi to na tej kontroli. Ale ci lekarze w szpitalu są tak asekuracyjni ,że różnie może byc. Wyc nie będę ,choc troszke smutno napewno bedzie.

Nawet jak zostawią Ci pancerz to i tak będzie to bliżej konca niz dalej!

alawpr

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Mam taka cichutka nadzieje ,że nastapi to na tej kontroli. Ale ci lekarze w szpitalu są tak asekuracyjni ,że różnie może byc. Wyc nie będę ,choc troszke smutno napewno bedzie.

Nawet jak zostawią Ci pancerz to i tak będzie to bliżej konca niz dalej!

Oj tak, 1 miesiąc wiecej juz mnie nie zbawi przy tych 5 które za mną.

marchewka

alawpr napisał(a):

marchewka napisał(a):

Albwik napisał(a):

Heheh dzięki za pocieche marchewka. A ty jak się trzymasz?, Wszystko ok?

powoli zaczynam się bać operacji, że się nie obudzę albo obudzę bez nogi...

Marchewka co ty takie rzeczy.............?? Kazdy z nas ma cykora przed operacją -nie ma bata.

wiem wiem, to taki irracjonalny strach ale silniejszy od mojego rozumu 😉

alawpr
Marchewko,czy ty gdzies pokazywałas swoje zdjęcia? Bo tak sobie wydumałam,ze ty masz podobne złamanie do mojego. U mnie tylko strzałka cała. ale piszczel tez walnieta w dwóch miejscach i podzieliła sie przez to na trzy kawałki. Górna częsc jest zrośnieta tylko dolna teraz idzie opornie.
marchewka

kasiek79 napisał(a):

WITCH a ty co wypiłas kawkę zjadłaś maslane ciasteczko i uciekłas??????????
Jeju ja juz mam cały brzuch w sinaikach i zrostach i nie mam gdzie robić tych zasranych zastrzykow. Wiem wiem bee robiął ile będe musiała ale.............. niezmiernie sie ucieszę jak juz bęe mogła je odstawić

przyzwyczaisz się nie martw, ja zrobiłam ponad trzysta i jakoś mi brzucha starczyło 😉 wiem, że chyba jestem rekordzistka w dziedzinie bo nikt tu tyle ich nie miał, ale ja chodzić zaczęłam prawie rok od złamania i dopiero mi wtedy pozwolili przestać, co prawda pod koniec to już robiłam co trzeci i oszukiwałam ale i tak wyszło duzo
alawpr

marchewka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

WITCH a ty co wypiłas kawkę zjadłaś maslane ciasteczko i uciekłas??????????
Jeju ja juz mam cały brzuch w sinaikach i zrostach i nie mam gdzie robić tych zasranych zastrzykow. Wiem wiem bee robiął ile będe musiała ale.............. niezmiernie sie ucieszę jak juz bęe mogła je odstawić

przyzwyczaisz się nie martw, ja zrobiłam ponad trzysta i jakoś mi brzucha starczyło 😉 wiem, że chyba jestem rekordzistka w dziedzinie bo nikt tu tyle ich nie miał, ale ja chodzić zaczęłam prawie rok od złamania i dopiero mi wtedy pozwolili przestać, co prawda pod koniec to już robiłam co trzeci i oszukiwałam ale i tak wyszło duzo
To ja myslałam ,ze niechlubny rekord zastrzykowy tylko mnie dotknał, ale widze ,ze ja ze swymi przy tobie to pikuś.U mnie połowa twych zastrzyków. Rekord masz w kieszeni moja droga.
marchewka

alawpr napisał(a):

Marchewko,czy ty gdzies pokazywałas swoje zdjęcia? Bo tak sobie wydumałam,ze ty masz podobne złamanie do mojego. U mnie tylko strzałka cała. ale piszczel tez walnieta w dwóch miejscach i podzieliła sie przez to na trzy kawałki. Górna częsc jest zrośnieta tylko dolna teraz idzie opornie.

jutro wstawię jakieś fotki, ale rzeczywiście brzmi podobnie, z tym że u mnie zrosty odwrotnie na dole jest a na górze słabo, no i ja jeszcze mam trzaśniętą strzałkę, ciekawe, że inaczej nas leczą

malgo85

marchewka napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

WITCH a ty co wypiłas kawkę zjadłaś maslane ciasteczko i uciekłas??????????
Jeju ja juz mam cały brzuch w sinaikach i zrostach i nie mam gdzie robić tych zasranych zastrzykow. Wiem wiem bee robiął ile będe musiała ale.............. niezmiernie sie ucieszę jak juz bęe mogła je odstawić

przyzwyczaisz się nie martw, ja zrobiłam ponad trzysta i jakoś mi brzucha starczyło 😉 wiem, że chyba jestem rekordzistka w dziedzinie bo nikt tu tyle ich nie miał, ale ja chodzić zaczęłam prawie rok od złamania i dopiero mi wtedy pozwolili przestać, co prawda pod koniec to już robiłam co trzeci i oszukiwałam ale i tak wyszło duzo
marchewka tak czytam twój opis.. myslałam ze to tylko ja jestem z tak długim stazem ale ty sie połamałas jeszcze wczesniej odemnie co prawda chodzisz juz bez kul tak????
własnie a stało by sie cos jak bym zapomniała zastrzyku se wstrzyknąć?? chyba nic nie zaszkodzi prawda?? tak pytam na wszelki wypadek..
alawpr

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Marchewko,czy ty gdzies pokazywałas swoje zdjęcia? Bo tak sobie wydumałam,ze ty masz podobne złamanie do mojego. U mnie tylko strzałka cała. ale piszczel tez walnieta w dwóch miejscach i podzieliła sie przez to na trzy kawałki. Górna częsc jest zrośnieta tylko dolna teraz idzie opornie.

jutro wstawię jakieś fotki, ale rzeczywiście brzmi podobnie, z tym że u mnie zrosty odwrotnie na dole jest a na górze słabo, no i ja jeszcze mam trzaśniętą strzałkę, ciekawe, że inaczej nas leczą

I u mnie twierdzą ,że jest to wieloodłamowe w 1/3. A mi sie wydaje ,że powinni napisac tak jak u ciebie w 1/3 i 2/3. Ale ja nie lekarz. Szkoda ,że nie mam swych zdjęc bo bym je wrzuciła, wszystko jest w szpitalu.Mnie zapakowano w gips w innym szpitalu,a po 6 tyg zgłosiłam sie na kontrol do tego w którym sie lecze i mieszkam i okazało sie ,ze powinni mnie tamci operowac.Teraz bujam sie z gipsem juz prawie 5 miesiecy.