Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 600 z 977

alawpr
małgo 85 ,ani mi sie waż!!!!!!!!! Na pamięc prosze brac Lecytyne i nie zapominac.!!!!
alawpr
U mnie Marchewko,jak sie lekarze zorientowali na ostatniej kontroli w szpitalu ,że zrost się spowolnił podali mi komorki macierzyste. Teraz okaze sie jak zadzialały,bo kontrol zbliża sie juz duzymi krokami. I tez mam lekką delirke nerwową.
malgo85

alawpr napisał(a):

małgo 85 ,ani mi sie waż!!!!!!!!! Na pamięc prosze brac Lecytyne i nie zapominac.!!!!

Ooo jaa!! hehe alez ostro zabrzmiało 😉 tak jest Ala juz sie roboi własnie se wstrzykłam
ajjj ale szczypie..
wy tez tak macie?? nie zawsze ale czasami..
malgo85

alawpr napisał(a):

U mnie Marchewko,jak sie lekarze zorientowali na ostatniej kontroli w szpitalu ,że zrost się spowolnił podali mi komorki macierzyste. Teraz okaze sie jak zadzialały,bo kontrol zbliża sie juz duzymi krokami. I tez mam lekką delirke nerwową.

Delirke nerwowa powiadasz..
ja nie miałam przez ostatnie pare dni ale dzis jak zadzwoniłam do doktorka i powiedział ze na niedziele mam sie szykowac tu juz cała chodze i nagle zaczełam byc nerwowa jak każdy przed..
nawet zaczeła mnie nózia bolec chyba ze strachu albo faktycznie dzis za duzo cwiczyłam..
a przypomnij kiedy ty masz kontrol??
alawpr

malgo85 napisał(a):

alawpr napisał(a):

małgo 85 ,ani mi sie waż!!!!!!!!! Na pamięc prosze brac Lecytyne i nie zapominac.!!!!

Ooo jaa!! hehe alez ostro zabrzmiało 😉 tak jest Ala juz sie roboi własnie se wstrzykłam
ajjj ale szczypie..
wy tez tak macie?? nie zawsze ale czasami..
Niestety ale tak. Raz ścierwo szczypie innym razem wcale. Dziadostwo pitolone. ale brac trzeba i już. Ja zapodaje sobie rano bo jakoś lepiej do tego podchodze i mam potem juz z grzywki i nie telepie się przed cholerstwem cały dzień.
alawpr
malgo85 idę leżakowac do szpitala 26.10. Już mam pełne galoty. I zawsze przed szpitalem noga napiernicza i to na bank ze strachu.
malgo85

alawpr napisał(a):

malgo85 napisał(a):

alawpr napisał(a):

małgo 85 ,ani mi sie waż!!!!!!!!! Na pamięc prosze brac Lecytyne i nie zapominac.!!!!

Ooo jaa!! hehe alez ostro zabrzmiało 😉 tak jest Ala juz sie roboi własnie se wstrzykłam
ajjj ale szczypie..
wy tez tak macie?? nie zawsze ale czasami..
Niestety ale tak. Raz ścierwo szczypie innym razem wcale. Dziadostwo pitolone. ale brac trzeba i już. Ja zapodaje sobie rano bo jakoś lepiej do tego podchodze i mam potem juz z grzywki i nie telepie się przed cholerstwem cały dzień.
heh Ala alez fajnie to napisała przeczytałam i zaraz buzia mi sie usmiechła 😉
ja jednak biore wieczorem moze dlatego bo tak nauczyli mnie w szpitalu i tak sie przyzwycziłam
malgo85

dobra ide nyny bo kurcze cos mi ta nózia dzis nawala!!

słodkich snów dla wszystkich do juterka

alawpr
malgo85,kazda pora dobra,kazdy bierze inaczej. U mnie w szpitalu podawali to dziadistwo około 11:00. Ja w domu kazałam sobie zapodawac zaraz po przebudzeniu ,bo jeszcze za bardzo wtedy nie kontaktuje i jest mi wszystko jedno. Ale taki bochater to ja nie jestem--- po pierwsze Mąż zapodaje mi to cholerstwo a ja mam zamkniete oczyska, po drugie psikam sobie mój brzunio sztucznym lodem i nie czuje zastrzyku. Tylko czase jak sie rozchodzi. Taki ze mnie ,,gieroj''
alawpr

malgo85 napisał(a):

dobra ide nyny bo kurcze cos mi ta nózia dzis nawala!!
słodkich snów dla wszystkich do juterka

Śpij dobrze i niech nózia nie boli 😉
edziag

Aurora napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Aurora napisał(a):

To fajnie. I miło.

Podobno moje zdjątka na NK były przez jakiś czas pracową atrakcją dla gawiedzi!

Bez wątpienia!!!! Jak ja nogę złamałam, to moje przyjaciółki zaczepiali ludzie z innych działów, co nawet nie sądziłam, że wiedzą jak mam na imię i dopytywali o mnie. Ale tak to jest w tej urzędniczej pracy: największą atrakcję stanowią romanse i wypadki, bo tak to nudy.

potwierdzam, mnie też odwiedziły osoby których bym się w życiu nie spodziewała.....ale myślęże to z ciekawości jak mam w mieszkaniu...wiem że niedowiarek jestem...

edziag
ryczałam dzisiaj jak bóbr ze szczęścia, byłam u koleżanki dowieziona samochodem i postanowiłam wrócić na piechotę, "szłam", noga bolała... szczególnie zewnętrzna kostka ale zaaawsze to 2 nogi +2 kule, doszłam do domu i rozryczałam się ze szczęścia, przeszłam kawałek dla- zdrowego żadna atrakcja a dla mnie rekord świata. na jednej nodze mogłabym tylko pomarzyć a kuśtykając przeszłam i nawet się niezbyt zmęczyłam. męża przestraszyłam bo pytał czy to z bólu a ja mu na to że ze szczęścia ale nie zrozumiał......dlatego wam to piszę.....nigdy nie sądziłam że będe ryczeć ze szczęścia że udało mi się kilka bloków bez zadyszki przejść. Kurcze ale jestem szczęśliwa.....idę spać bo znowu zaczynam ryczeć....ale ja głupia jestem.
alawpr
Kochana edziag-bardzo,bardzo,bardzo Ci zazdroszcze i bardzo,bardzo sie cieszę ,że takie mistrzostwo świata dzis zdobyłaś.Śpij moja droga smacznie i napawaj sie tym wyczynem;-)
malgo85

edziag napisał(a):

ryczałam dzisiaj jak bóbr ze szczęścia, byłam u koleżanki dowieziona samochodem i postanowiłam wrócić na piechotę, "szłam", noga bolała... szczególnie zewnętrzna kostka ale zaaawsze to 2 nogi +2 kule, doszłam do domu i rozryczałam się ze szczęścia, przeszłam kawałek dla- zdrowego żadna atrakcja a dla mnie rekord świata. na jednej nodze mogłabym tylko pomarzyć a kuśtykając przeszłam i nawet się niezbyt zmęczyłam. męża przestraszyłam bo pytał czy to z bólu a ja mu na to że ze szczęścia ale nie zrozumiał......dlatego wam to piszę.....nigdy nie sądziłam że będe ryczeć ze szczęścia że udało mi się kilka bloków bez zadyszki przejść. Kurcze ale jestem szczęśliwa.....idę spać bo znowu zaczynam ryczeć....ale ja głupia jestem.

edziag wiem co czułas i czujesz bo każdy z nas to przechodził albo dopiero przejdzie..
ja mieszkam w domku rodzinnym i co dzien musze chodzic po schodach bo do gory mam pokój. jestem tak wymeczona ze szok ale ciesze sie ze juz moge chodzic po schodach bo jescze miesiac wstecz to mogłabym tylko pomarzyc..
trzymaj sie dzielna dziewucho 😉
mąż i tak nie zrozumie tylko połamani wiedzą jak jest naprawde i jakie błachostki moą cieszyc do łez 😉
LillaKorn
Edziag brawo! Tak samo się czułam jak się wdrapałam w gipsie i z kulamido kumpeli na 3 piętro bo nie było windy. No sama wtedy bym się nie odważyła.
edziag

dzięki dziewczyny kochane, znowu się rozkleiłam i ryczę ale tym razem z radości że jesteście i mnie rozumiecie. Bardzo bardzo Wam dziękuję, po wczorajszym chyba wreszcie uwierzyłam że to się kiedyś w końcu skończy i wyjdę jeszcze z domu normalnie jak człowiek. A wczoraj kuśtykałam i śmiałam się jak głupi do sera, dobrze że już ciemno i późno było bo ludzie myśleliby że jakaś watiatka pełznie w tempie żółwia na uwięzi.

dla wszystkich którzy jeszcze nie mogą drugiej nogi używać żeby do tgo jak najszybciej doszło bo nawet 5kg wystarczy żeby i nadgarstki nie bolały i na dłuższe dystanse można się porywać.

raptor

Ja niestety jak tylko chce gdzies wyjsc to musze sie z 3 pietra schodzi i pozniej na nie wchodzic 🙂 Byle nie wpasc w "rutyne" w czasie schodzenia bo wtedy nieodpowiednio postawiona kula moze byc przyczyna wypadku.

Jest tu ktos kto poszedl na zabiegi rehabilitacyjne bez zaznaczenie przez lekarza ze to "pilne" ?? Bo moj zaznaczyl, ale czekac i tak musze 3 tygodnie, ciekaw jestem ile sie czeka gdy to pilne nie jest 🙂

edziag

raptor napisał(a):

Ja niestety jak tylko chce gdzies wyjsc to musze sie z 3 pietra schodzi i pozniej na nie wchodzic 🙂 Byle nie wpasc w "rutyne" w czasie schodzenia bo wtedy nieodpowiednio postawiona kula moze byc przyczyna wypadku.
Jest tu ktos kto poszedl na zabiegi rehabilitacyjne bez zaznaczenie przez lekarza ze to "pilne" ?? Bo moj zaznaczyl, ale czekac i tak musze 3 tygodnie, ciekaw jestem ile sie czeka gdy to pilne nie jest 🙂

a możesz już obciążać złamaną nogę?
witch

raptor napisał(a):

Ja niestety jak tylko chce gdzies wyjsc to musze sie z 3 pietra schodzi i pozniej na nie wchodzic 🙂 Byle nie wpasc w "rutyne" w czasie schodzenia bo wtedy nieodpowiednio postawiona kula moze byc przyczyna wypadku.
Jest tu ktos kto poszedl na zabiegi rehabilitacyjne bez zaznaczenie przez lekarza ze to "pilne" ?? Bo moj zaznaczyl, ale czekac i tak musze 3 tygodnie, ciekaw jestem ile sie czeka gdy to pilne nie jest 🙂

Znam doskonale ból zdobywania i schodzenia poszczególnych pięter. Sama mieszkam na 4 bez windy. Teraz kiedy już mogę się podpierać chorą nogą -wejście u zejście nie sprawia już takich problemów ale czas z długim gipsem i zaraz po zdjęciu to makabra. Podczas wchodzenia 4 razy gasło mi światło. Teraz trasę pokonuję na" 2 mgnięcia wiosny".
Jasmar dalej milczy ? A to uparciuch. Nie chce się podzielić dobrymi wieściami ?
edziag
pytałam się o termin w sierpniu - pani poinformowała że pierwszy wolny jest na styczeń 2010
witch
Edziag gratuluję przekroczenia kolejnego etapu w dochodzeniu do używalności. Z dnia na dzień będzie ich coraz więcej. Żebyś się tylko Kobieto nie utopiła we własnych łzach jak będziesz w takim tempie je zdobywać (żart) 🙂
kasiek79

LillaKorn napisał(a):

Aurora napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Zdjęcie z pierwszym gipsem do pasa skutecznie wyleczyło wszystkich z takich złośliwości.

To fajnie. I miło.

Podobno moje zdjątka na NK były przez jakiś czas pracową atrakcją dla gawiedzi!

LILA daj linka do NK to sobie pooglądam

LillaKorn

raptor napisał(a):

Ja niestety jak tylko chce gdzies wyjsc to musze sie z 3 pietra schodzi i pozniej na nie wchodzic 🙂 Byle nie wpasc w "rutyne" w czasie schodzenia bo wtedy nieodpowiednio postawiona kula moze byc przyczyna wypadku.
Jest tu ktos kto poszedl na zabiegi rehabilitacyjne bez zaznaczenie przez lekarza ze to "pilne" ?? Bo moj zaznaczyl, ale czekac i tak musze 3 tygodnie, ciekaw jestem ile sie czeka gdy to pilne nie jest 🙂

Wyciąga się kasę na stół i się płaci, bo jak można czekać z nogą rozmiaru XXXL po gipsie noszonym przez 4 miesiące. Mi powiedzieli,że na to półrocze czyli do końca roku nie ma miejsc (to było na początku czerwca)
edziag

witch napisał(a):

raptor napisał(a):

Ja niestety jak tylko chce gdzies wyjsc to musze sie z 3 pietra schodzi i pozniej na nie wchodzic 🙂 Byle nie wpasc w "rutyne" w czasie schodzenia bo wtedy nieodpowiednio postawiona kula moze byc przyczyna wypadku.
Jest tu ktos kto poszedl na zabiegi rehabilitacyjne bez zaznaczenie przez lekarza ze to "pilne" ?? Bo moj zaznaczyl, ale czekac i tak musze 3 tygodnie, ciekaw jestem ile sie czeka gdy to pilne nie jest 🙂

Znam doskonale ból zdobywania i schodzenia poszczególnych pięter. Sama mieszkam na 4 bez windy. Teraz kiedy już mogę się podpierać chorą nogą -wejście u zejście nie sprawia już takich problemów ale czas z długim gipsem i zaraz po zdjęciu to makabra. Podczas wchodzenia 4 razy gasło mi światło. Teraz trasę pokonuję na" 2 mgnięcia wiosny".
Jasmar dalej milczy ? A to uparciuch. Nie chce się podzielić dobrymi wieściami ?
witch a podpowiedz w jakiej kolejności stawiasz nogi na schodach?

przy schodzeniu robiłam tak: najpierw kule potem zeskakiwałam na zdrowej nodze a przy wchodzeniu najpierw skakiwałam na stopień a potem dostawiałam kule. nie wiem w którym momencie wcisnąć tego złamasa mojego....
LillaKorn

edziag napisał(a):

nie wiem w którym momencie wcisnąć tego złamasa mojego....

Pomiędzy dwie kule. Na dół najpierw dwie kule ze złamaną, do góry najpierw zdrowa a złamana zostaje z dwoma kulami jednocześnie na dole.

kasiek79

edziag napisał(a):

witch napisał(a):

raptor napisał(a):

Ja niestety jak tylko chce gdzies wyjsc to musze sie z 3 pietra schodzi i pozniej na nie wchodzic 🙂 Byle nie wpasc w "rutyne" w czasie schodzenia bo wtedy nieodpowiednio postawiona kula moze byc przyczyna wypadku.
Jest tu ktos kto poszedl na zabiegi rehabilitacyjne bez zaznaczenie przez lekarza ze to "pilne" ?? Bo moj zaznaczyl, ale czekac i tak musze 3 tygodnie, ciekaw jestem ile sie czeka gdy to pilne nie jest 🙂

Znam doskonale ból zdobywania i schodzenia poszczególnych pięter. Sama mieszkam na 4 bez windy. Teraz kiedy już mogę się podpierać chorą nogą -wejście u zejście nie sprawia już takich problemów ale czas z długim gipsem i zaraz po zdjęciu to makabra. Podczas wchodzenia 4 razy gasło mi światło. Teraz trasę pokonuję na" 2 mgnięcia wiosny".
Jasmar dalej milczy ? A to uparciuch. Nie chce się podzielić dobrymi wieściami ?
witch a podpowiedz w jakiej kolejności stawiasz nogi na schodach?

przy schodzeniu robiłam tak: najpierw kule potem zeskakiwałam na zdrowej nodze a przy wchodzeniu najpierw skakiwałam na stopień a potem dostawiałam kule. nie wiem w którym momencie wcisnąć tego złamasa mojego....
ja jak idę i mąz niesie noe z gipsem to jak schodze w dół to to najpierw kule potem noga a jak wchodzę to też tak samo czyli najpierw kule a potem wspieram się na kulach i stawiam noge
edziag
dziękuję Lila 🙂)) czyli złamas zawsze zostaje przy kulach. Kasiek taki sposób łażenia po schodach pokazał mi rehabilitant w szpitalu więc robię tak robię.
kasiek79

edziag napisał(a):

dziękuję Lila 🙂)) czyli złamas zawsze zostaje przy kulach. Kasiek taki sposób łażenia po schodach pokazał mi rehabilitant w szpitalu więc robię tak robię.

rozumiem.
Ja tylko tak moge zeby nie starcic równowagi jak mąz niesie moją nogę a ja stoję na jednej.
Do**ta

LillaKorn napisał(a):

raptor napisał(a):

Ja niestety jak tylko chce gdzies wyjsc to musze sie z 3 pietra schodzi i pozniej na nie wchodzic 🙂 Byle nie wpasc w "rutyne" w czasie schodzenia bo wtedy nieodpowiednio postawiona kula moze byc przyczyna wypadku.
Jest tu ktos kto poszedl na zabiegi rehabilitacyjne bez zaznaczenie przez lekarza ze to "pilne" ?? Bo moj zaznaczyl, ale czekac i tak musze 3 tygodnie, ciekaw jestem ile sie czeka gdy to pilne nie jest 🙂

Wyciąga się kasę na stół i się płaci, bo jak można czekać z nogą rozmiaru XXXL po gipsie noszonym przez 4 miesiące. Mi powiedzieli,że na to półrocze czyli do końca roku nie ma miejsc (to było na początku czerwca)
Ja, gdy dostałam skierowanie na rehabilitację (nie na cito), obdzwoniłam kilka przychodni rehabilitacyjnych. W większość nie było już zapisów do końca roku, w końcu znalazłam przychodnię sportowo-rehabilitacyjną, gdzie były już po trzech tygodniach.
Aby przez te trzy tygodnie nie marnować czasu poszłam prywatnie, a teraz już chodzę państwowo.
Przedwczoraj lekarz rodzinny wypisał mi wniosek o powtórzenie zabiegów a rehabilitant powiedział, że dobrze by było aby wszystkie odbyły się bez przerwy i postara się wpisać mnie w grafik aby tak było.
LillaKorn

edziag napisał(a):

dziękuję Lila 🙂)) czyli złamas zawsze zostaje przy kulach. Kasiek taki sposób łażenia po schodach pokazał mi rehabilitant w szpitalu więc robię tak robię.

Potem jak bedziesz mogła obciążać to w taki sam sposób będziesz zostawiała złamaną nogę na podłożu.