jasmar napisał(a):
jaka samarytanka-przyznaj się że boisz się o nózkę-ciekawe tylko zdrową czy połamaną.?????witch napisał(a):
Nie kopnęłabym Cię za to nawet jakbym mogła. Taka ze mnie samarytanka 🙂
a mój witch ma 15 lat, pomyliłaś go z synem Alawpr-jej jest starszy.
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 624 z 977
jasmar napisał(a):
witch napisał(a):
Ile to się trzeba namęczyć zanim się .............babcią zostanie. Nie widzę się w tej roli wcale 😠
No wiesz............................. Pomyśl takie małe, śliczne dzieciątko. I pobawisz się trochę nacieszysz i oddasz rodzicom, to całkiem co innego niż własne. których miało się czasem dosyć.
O tak w tym wszystkim to jest najlepsze Masz dośc -paszło do rodzica!!!
jasmar napisał(a):
witch napisał(a):
Ile to się trzeba namęczyć zanim się .............babcią zostanie. Nie widzę się w tej roli wcale 😠
No wiesz............................. Pomyśl takie małe, śliczne dzieciątko. I pobawisz się trochę nacieszysz i oddasz rodzicom, to całkiem co innego niż własne. których miało się czasem dosyć.
Dopiero co młodszego z pieluch odchowałam. Nie spieszno mi nawet "bawić" się następnym 🙂
alawpr napisał(a):
Kochana najważniejsze to dobry plan. A mała juz sie wczuwa. I dobrze ,niech planujw ,a ty przyzwyczajaj sie ,że kiedys ten dzień nastapi 😉
Ja to bym chciała nawet teraz ale wiem że dzieci jeszcze w nieodpowiednim wieku. Więc ze względu na nie poczekam. Ale dzieci kocham i teraz już czekam na małego bobaska jako przyszła babcia
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
Kochana najważniejsze to dobry plan. A mała juz sie wczuwa. I dobrze ,niech planujw ,a ty przyzwyczajaj sie ,że kiedys ten dzień nastapi 😉
Ja to bym chciała nawet teraz ale wiem że dzieci jeszcze w nieodpowiednim wieku. Więc ze względu na nie poczekam. Ale dzieci kocham i teraz już czekam na małego bobaska jako przyszła babcia
Daj namiary na siebie to w razie czegoś zostaniesz przybraną babcią moich i Alawpr wnuków. A my w tym czasie będziemy ........buty kupować 🙂
alawpr napisał(a):
U mnie jeszcze młodszy pozostal na łonie rodziny. Wykształci sie ,pójdzie na swoje, a my z mężem bedziemy przeżywac drugą młodośc hi..hi...............
No tak ja na tę drugą młodość małżeństwa jeszcze dlugo poczekam, bo najmłodszy dopiero przed komunią
jasmar napisał(a):
Witch jak to żadna nie jest zdrowa. A co niby dolega tej nie połamanej????
Ta niepołamana też jest w kostce ześrubowana (śruba jest nadal) od lat nastu.
alawpr napisał(a):
U mnie jeszcze młodszy pozostal na łonie rodziny. Wykształci sie ,pójdzie na swoje, a my z mężem bedziemy przeżywac drugą młodośc hi..hi...............
Wykształci i zmieni łono 🙂 Masz rację. A my dalej młodzi i bez obowiązków wynikających z posiadania - jak będziemy chciały to pomożemy. Tylko czy będziemy chciały ?
witch napisał(a):
A my w tym czasie będziemy ........buty kupować 🙂
Tylko buty a gzdie reszta garderoby. Skoro jest jeszcze panieńska to wszystko trzeba nowe zakupić. Tylko ciekawe co na to Wasi mężowie???? A co do bawienia dzieci to piszę się- na wakacje, bo do emerytury jeszcze daaaaaaaaaaaaleko
witch napisał(a):
jasmar napisał(a):
Witch jak to żadna nie jest zdrowa. A co niby dolega tej nie połamanej????
Ta niepołamana też jest w kostce ześrubowana (śruba jest nadal) od lat nastu.
Oooooooooooo to dla mnie jakaś nowośc.Czy ja cos przeoczyłam,czy siedziałas jak myszka pod miotła nie pusciłas wczesniej pary?
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
U mnie jeszcze młodszy pozostal na łonie rodziny. Wykształci sie ,pójdzie na swoje, a my z mężem bedziemy przeżywac drugą młodośc hi..hi...............
Wykształci i zmieni łono 🙂 Masz rację. A my dalej młodzi i bez obowiązków wynikających z posiadania - jak będziemy chciały to pomożemy. Tylko czy będziemy chciały ?
Sie zobaczy.........
witch napisał(a):
jasmar napisał(a):
Witch jak to żadna nie jest zdrowa. A co niby dolega tej nie połamanej????
Ta niepołamana też jest w kostce ześrubowana (śruba jest nadal) od lat nastu.
O kurde no to faktycznie....... A czemu ona tam nadal tkwi, nie wyjęli jej. ????
jasmar napisał(a):
witch napisał(a):
A my w tym czasie będziemy ........buty kupować 🙂
Tylko buty a gzdie reszta garderoby. Skoro jest jeszcze panieńska to wszystko trzeba nowe zakupić. Tylko ciekawe co na to Wasi mężowie???? A co do bawienia dzieci to piszę się- na wakacje, bo do emerytury jeszcze daaaaaaaaaaaaleko
Ok załatwione!! 😉
jasmar napisał(a):
witch napisał(a):
jasmar napisał(a):
Witch jak to żadna nie jest zdrowa. A co niby dolega tej nie połamanej????
Ta niepołamana też jest w kostce ześrubowana (śruba jest nadal) od lat nastu.
O kurde no to faktycznie....... A czemu ona tam nadal tkwi, nie wyjęli jej. ????
Nie. Jak się zdecydowałam po pół roku od ześrubowania i poszłam do szpitala to lekarz zapytał "boli panią, odczuwa coś pani?" odpowiedziałam, że nie. Kazał wrócić jak zacznie dokuczać. Dokuczała ale ja już nie byłam taka odważna aby ją wyjąć. Teraz 17 pażdziernika będzie 15 lat jak z nią "żyję". W symbiozie nawet.
alawpr napisał(a):
witch napisał(a):
jasmar napisał(a):
Witch jak to żadna nie jest zdrowa. A co niby dolega tej nie połamanej????
Ta niepołamana też jest w kostce ześrubowana (śruba jest nadal) od lat nastu.
Oooooooooooo to dla mnie jakaś nowośc.Czy ja cos przeoczyłam,czy siedziałas jak myszka pod miotła nie pusciłas wczesniej pary?
Ja i siedzenie jak myszka pod miotłą ? Chyba tylko wtedy jak jem "mordoklejki"
alawpr napisał(a):
witch napisał(a):
jasmar napisał(a):
To Wy dziewczyny młode lasencje jesteście i świeżutkie mężatki he he he.......Zazdroszczę
Ej tam, nie wiem jak Alawpr ale ja aż taka młoda nie jestem, a wymówka "przecież to panieńskie" zawsze działa. Który z mężów ma pamięć do fatałaszków ? Chyba mało który. I tym sposobem panuje błogi spokój bo mąż tkwi w przekonaniu (a może udaje?) że to starocie tylko dobrze zakonserwowane i nadal modne 🙂
Kochane moje starsze dziecię ma 25 lat. A mama bez jednej przerwy MŁODA.
25 powiadasz?? czyli ja tyle bede miała za trzy miesiące.. no i jeszcze panną jestem w sierpniu dołączam do grona mężatek 🙂 oby nózka mi na to pozwoliła..
jasmar napisał(a):
Witch czyli Ty nie po raz pierwszy połamana??? 15 lat ze śrubką szok!!!! I teraz druga noga, Ty to masz pecha kobieto. Ale wobec tego podziwiam Twój humor i nastawienie do życia jeszcze bardziej
Wtedy koleżanka "zaparkowała" mi samochód na nodze. W gips włozono mi 29-go września. Siniała, puchła i bolała więc 17-go pażdziernika złamano to co się już zrosło i złozono na śrubę. Złamanie stawu skokowego.
alawpr napisał(a):
Mamuniu ,mąż pali w kominku,ugotuje mnie jak nic. Mi w tym gipsie bez jednej przerwy jest ciepło,wręcz goraco. Może to złośc tak mnie grzeje na to zlamanie. Łażę po domu rozgogolona,a on chce mnie chyba ugotowac. Może to jakis zamach na mnie. Oj.. musze to prześledzic.....
A może szykuje się romantyczny wieczór?
malgo85 napisał(a):
25 powiadasz?? czyli ja tyle bede miała za trzy miesiące.. no i jeszcze panno jestem w sierpniu dołączam do grona mężatek 🙂 oby nózka mi na to pozwoliła..
No to kuruj się w tempie ekspresowym. musisz przecież zaszaleć na własnym weselu. Czego Ci z całego serca życzę. Daj znać w sierpniu jak nózka sprawdziła się na baletach.
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Mamuniu ,mąż pali w kominku,ugotuje mnie jak nic. Mi w tym gipsie bez jednej przerwy jest ciepło,wręcz goraco. Może to złośc tak mnie grzeje na to zlamanie. Łażę po domu rozgogolona,a on chce mnie chyba ugotowac. Może to jakis zamach na mnie. Oj.. musze to prześledzic.....
A może szykuje się romantyczny wieczór?
No,no może jakies romantiko...a ja takie tam ,że zamach. Ach nie dogodzi. Muszę zatrzepotac rzęsami.....
jasmar napisał(a):
Ale symbiozy ze śrubką to sobie nie wyobrażam. Nie dokucza Ci, nie boli, nie puchnie??? Jakieś niepokojące objawy????
Nic z tych rzeczy. Kiedyś jak się nachodziłam to ją "czułam" teraz juz od kilku lat nic. I co dziwne zawsze bolała jak chodziłam w butach sportowych, najlepiej czuła i czuję się w butach na obcasie. Takiego dziwoląga wyhodowałam sobie.
witch napisał(a):
jasmar napisał(a):
Witch czyli Ty nie po raz pierwszy połamana??? 15 lat ze śrubką szok!!!! I teraz druga noga, Ty to masz pecha kobieto. Ale wobec tego podziwiam Twój humor i nastawienie do życia jeszcze bardziej
Wtedy koleżanka "zaparkowała" mi samochód na nodze. W gips włozono mi 29-go września. Siniała, puchła i bolała więc 17-go pażdziernika złamano to co się już zrosło i złozono na śrubę. Złamanie stawu skokowego.
Czyli wnet rocznica tego wydarzenia. Czyli teraz jak upadłaś(czy dobrze pamiętam-z lokomotywy????) to wiedziałaś już czym to pachnie. Bo ja to nieświadoma byłam-jak zglebiłam( a byłam pewna, że złamałam, bo aż chrupnęło) to myślałam, że najpóźniej w październiku wrócę do pracy a tu zonk!!!