Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 625 z 977

witch

jasmar napisał(a):

malgo85 napisał(a):

25 powiadasz?? czyli ja tyle bede miała za trzy miesiące.. no i jeszcze panno jestem w sierpniu dołączam do grona mężatek 🙂 oby nózka mi na to pozwoliła..

No to kuruj się w tempie ekspresowym. musisz przecież zaszaleć na własnym weselu. Czego Ci z całego serca życzę. Daj znać w sierpniu jak nózka sprawdziła się na baletach.

Malgo i teraz się dopiero chwalisz ????????????? A tyle naszych gipsów, śrub zostało już wyrzuconych. Czymś odpowiednim trzeba w młodych przecież rzucać 🙂

jasmar

witch napisał(a):

jasmar napisał(a):

Ale symbiozy ze śrubką to sobie nie wyobrażam. Nie dokucza Ci, nie boli, nie puchnie??? Jakieś niepokojące objawy????

Nic z tych rzeczy. Kiedyś jak się nachodziłam to ją "czułam" teraz juz od kilku lat nic. I co dziwne zawsze bolała jak chodziłam w butach sportowych, najlepiej czuła i czuję się w butach na obcasie. Takiego dziwoląga wyhodowałam sobie.

A może jej już nie masz bo była jakaś taka samorozpuszczalna????? haha

alawpr
Witch a jak koleżanka- się ma - po fantazyjnym parkowaniu.
alawpr

witch napisał(a):

jasmar napisał(a):

malgo85 napisał(a):

25 powiadasz?? czyli ja tyle bede miała za trzy miesiące.. no i jeszcze panno jestem w sierpniu dołączam do grona mężatek 🙂 oby nózka mi na to pozwoliła..

No to kuruj się w tempie ekspresowym. musisz przecież zaszaleć na własnym weselu. Czego Ci z całego serca życzę. Daj znać w sierpniu jak nózka sprawdziła się na baletach.

Malgo i teraz się dopiero chwalisz ????????????? A tyle naszych gipsów, śrub zostało już wyrzuconych. Czymś odpowiednim trzeba w młodych przecież rzucać 🙂

Od dziś zbieramy.

witch

jasmar napisał(a):

witch napisał(a):

jasmar napisał(a):

Witch czyli Ty nie po raz pierwszy połamana??? 15 lat ze śrubką szok!!!! I teraz druga noga, Ty to masz pecha kobieto. Ale wobec tego podziwiam Twój humor i nastawienie do życia jeszcze bardziej

Wtedy koleżanka "zaparkowała" mi samochód na nodze. W gips włozono mi 29-go września. Siniała, puchła i bolała więc 17-go pażdziernika złamano to co się już zrosło i złozono na śrubę. Złamanie stawu skokowego.

Czyli wnet rocznica tego wydarzenia. Czyli teraz jak upadłaś(czy dobrze pamiętam-z lokomotywy????) to wiedziałaś już czym to pachnie. Bo ja to nieświadoma byłam-jak zglebiłam( a byłam pewna, że złamałam, bo aż chrupnęło) to myślałam, że najpóźniej w październiku wrócę do pracy a tu zonk!!!

Teraz miałam otwarte z przemieszczeniem wtedy normalne. Jedno co mi się przydało z tamtego złamania to kule (stały w piwnicy) i umiejętność poruszania się o nich.

witch

alawpr napisał(a):

Witch a jak koleżanka- się ma - po fantazyjnym parkowaniu.

Nie miała sobie nic do zarzucenia. Bo nie umiała jeżdzić i powinnam to przewidzieć 🙁

jasmar

witch napisał(a):

Teraz miałam otwarte z przemieszczeniem wtedy normalne. Jedno co mi się przydało z tamtego złamania to kule (stały w piwnicy) i umiejętność poruszania się o nich.

To ja swoje wywalam jak już nie będą mi potrzebne, żeby nie kusić losu!!!!

alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Witch a jak koleżanka- się ma - po fantazyjnym parkowaniu.

Nie miała sobie nic do zarzucenia. Bo nie umiała jeżdzić i powinnam to przewidzieć 🙁

O to nie milo 🙁

jasmar

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

jasmar napisał(a):

No to kuruj się w tempie ekspresowym. musisz przecież zaszaleć na własnym weselu. Czego Ci z całego serca życzę. Daj znać w sierpniu jak nózka sprawdziła się na baletach.

Malgo i teraz się dopiero chwalisz ????????????? A tyle naszych gipsów, śrub zostało już wyrzuconych. Czymś odpowiednim trzeba w młodych przecież rzucać 🙂

Od dziś zbieramy.

I co prześlemy Malgo pocztą??? wiesz ile zapłacisz za paczkę??? a może spakujesz wszystko do walizki i powieziesz jej pociągiem.??

witch

jasmar napisał(a):

witch napisał(a):

Teraz miałam otwarte z przemieszczeniem wtedy normalne. Jedno co mi się przydało z tamtego złamania to kule (stały w piwnicy) i umiejętność poruszania się o nich.

To ja swoje wywalam jak już nie będą mi potrzebne, żeby nie kusić losu!!!!

Ja swoje teraz też wyrzucę na zbite gumy 🙂

jasmar

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Witch a jak koleżanka- się ma - po fantazyjnym parkowaniu.

Nie miała sobie nic do zarzucenia. Bo nie umiała jeżdzić i powinnam to przewidzieć 🙁

O to nie milo 🙁

Chyba już nie jest Twoją koleżanką?????

witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Witch a jak koleżanka- się ma - po fantazyjnym parkowaniu.

Nie miała sobie nic do zarzucenia. Bo nie umiała jeżdzić i powinnam to przewidzieć 🙁

O to nie milo 🙁

Życie, Alawpr !!!!!!!!

jasmar
No kobietki Idę poćwiczyć trochę moją nózkę bo już mi zastygła od siedzenia przy komputerze. A mam tu bardzo niewygodnie-niestety. Do tej pory jakoś mi to nie przeszkadzało haha
alawpr

witch napisał(a):

jasmar napisał(a):

witch napisał(a):

Teraz miałam otwarte z przemieszczeniem wtedy normalne. Jedno co mi się przydało z tamtego złamania to kule (stały w piwnicy) i umiejętność poruszania się o nich.

To ja swoje wywalam jak już nie będą mi potrzebne, żeby nie kusić losu!!!!

Ja swoje teraz też wyrzucę na zbite gumy 🙂

U mnie tez pójdą precz.

witch

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

Nie miała sobie nic do zarzucenia. Bo nie umiała jeżdzić i powinnam to przewidzieć 🙁

O to nie milo 🙁

Chyba już nie jest Twoją koleżanką?????

Była jeszcze przez 13 lat. Rozpad "związku" nastąpił z zupełnie innego powodu. A wypadek darowałam, to nie powód do zrywania znajomości.

malgo85

alawpr napisał(a):

Malgo85 a widzisz ..a mogłam pobawic sie w swatkę a ty juz zajęta.......

hihi ojjj byłoby ciekawie 😉 😉

alawpr

malgo85 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Malgo85 a widzisz ..a mogłam pobawic sie w swatkę a ty juz zajęta.......

hihi ojjj byłoby ciekawie 😉 😉

I to jak!!! No cóż bede teraz miała oczyska szeroko otwarte 😉

witch

jasmar napisał(a):

No kobietki Idę poćwiczyć trochę moją nózkę bo już mi zastygła od siedzenia przy komputerze. A mam tu bardzo niewygodnie-niestety. Do tej pory jakoś mi to nie przeszkadzało haha

Na mnie też już pora. Rower się głupio na mnie patrzy. A później reszta zabiegów. Miękkich poduszek życzę.

pedro
Witam wszystkich, dzis byłem pierwszy raz na krioterapii miejscowej. Fajna sprawa bez strachu i bólu. Zobaczymy jaki będzie efekt. Następna kontrol i RTG 5 listopada.
alawpr
Też lece do męża ,bo biedak w kuchni sam jak palec. Biedaczysko.
malgo85

witch napisał(a):

jasmar napisał(a):

malgo85 napisał(a):

25 powiadasz?? czyli ja tyle bede miała za trzy miesiące.. no i jeszcze panno jestem w sierpniu dołączam do grona mężatek 🙂 oby nózka mi na to pozwoliła..

No to kuruj się w tempie ekspresowym. musisz przecież zaszaleć na własnym weselu. Czego Ci z całego serca życzę. Daj znać w sierpniu jak nózka sprawdziła się na baletach.
Malgo i teraz się dopiero chwalisz ????????????? A tyle naszych gipsów, śrub zostało już wyrzuconych. Czymś odpowiednim trzeba w młodych przecież rzucać 🙂
ja wam dam!! rzucać nas takim czyms.. nie bede chciała juz tego wiecej na oczy widziec..
niby sie mówi "do wesela sie zagoi" wiec trzymam sie tego powiedzenia 🙂
edziag

alawpr napisał(a):

Edziag ,wejśc to wejsc.Zsuniesz sie do tej wody jakoś .Ale zastanawiam sie jak wyjdziesz? Ale masz racje, nie ma co biadolic tylko musisz spróbowac sama. Tylko na miłośc boską nie wybieraj sie samotnie,niech idzie z tobą jakaś bratnia dusza i pomocne ramię.

myślałam, myślałam i wymyśliłam, że spróbuje wychodzić tyłem tzn dupa między szczebelki drabinki i zdrowa noga na schodek potem znowu dupsko oprzeć o wyższy szczebelek, byle dało się siąsć bo potem jakoś się odwrócę na kolana i w górę.
zabiore męża który nie jest zachwycony moimi pomysłami i twierdzi że wydziwiam i jeszcze sobie krzywdę zrobie tylko to nie on od 3 miesięcy prawie nie wychodzi z domu tylko ja...
alawpr
Edziag,pomysł bardzo dobry. Mąż jest przerażony,ale wesprze cie silnym ramieniem i podniesie do pionu. Pierwsze koty za ploty będą a potem to z górki już. Sprawdzisz sama jak to jest i ocenisz. Tak najlepiej.
alawpr

pedro napisał(a):

Witam wszystkich, dzis byłem pierwszy raz na krioterapii miejscowej. Fajna sprawa bez strachu i bólu. Zobaczymy jaki będzie efekt. Następna kontrol i RTG 5 listopada.

Pedro to opisuj nam relacje i jakie postepy.

alawpr
Do wesela już zapomnisz o wszystkim.Tego Ci życze kochana z całego serca.
edziag

jasmar napisał(a):

A może jej już nie masz bo była jakaś taka samorozpuszczalna????? haha

i to jest pomysła na nobla jakby jeszcze jakieś wapno, kolagen przy tym rozpuszczaniu wydzielała to byłby hicior!!!

edziag

uśmiałam się jak norka, nie można was z oczu spuścić bo normalnie szalejecie 🙂))

malgo to zdjęcie z pękniętą płytką brrrrrrrrrr.

resztę napiszę jutro bo małż mnie goni do spania. dobranoc postrzelone kobiety 🙂

marchewka

malgo85 napisał(a):

witch napisał(a):

malgo85 napisał(a):

wsadziłam fotki które były robione przed drugą operacją... tu jest staw rzekomy ale za chiny nie umiem wam wytłumaczyc jak to dokłanie rozpoznac..
mam jeszcze 5 innych fotek po pierwszej operacji i przez cały rok leczenia ale to chyba nie ma sensu wklejac.. bo terazniejsze juz widzice
link zewnętrzny zablokowany

Ożesz kurna !!!! Aż mnie goleń zabolała 🙁 Toż to okropieństwo co też może się zrobić w nodze.
heheh witch szkoda ze nie widziałas mojej miny jak czytałam twojego posta!!
rozsieszyłas mnie kobieto 😉 ja juz teraz spokojnie na te zdjecia patrze bo wpatrywałam sie w nie co dzien...

ale byscie mnie widziały jak pierwszy raz ujrzałam fotke to byłam rozj... SZOK!!
bo mnie tylko noga bolała co prawda nie mogłam ją podnies i ryczałam z bólu!! miałam ją krzywą ale w życiu nie przypuszczałam ze tam mi szczeliła tytanowa płyta!!
po obejrzeniu Twoich rtg zrobiło mi się słabo i chyba swoich nie pokażę, bo wyglądam przy nich na hipochondryka i zastanawiam się czy ja na pewno mam zlamaną nogę
szacun
malgo85

marchewka napisał(a):

malgo85 napisał(a):

witch napisał(a):

Ożesz kurna !!!! Aż mnie goleń zabolała 🙁 Toż to okropieństwo co też może się zrobić w nodze.

heheh witch szkoda ze nie widziałas mojej miny jak czytałam twojego posta!!
rozsieszyłas mnie kobieto 😉 ja juz teraz spokojnie na te zdjecia patrze bo wpatrywałam sie w nie co dzien...

ale byscie mnie widziały jak pierwszy raz ujrzałam fotke to byłam rozj... SZOK!!
bo mnie tylko noga bolała co prawda nie mogłam ją podnies i ryczałam z bólu!! miałam ją krzywą ale w życiu nie przypuszczałam ze tam mi szczeliła tytanowa płyta!!
po obejrzeniu Twoich rtg zrobiło mi się słabo i chyba swoich nie pokażę, bo wyglądam przy nich na hipochondryka i zastanawiam się czy ja na pewno mam zlamaną nogę
szacun
marchewka dawaj dawaj foteczke jestem ciekawa jak twoja wygląda..
no cóż każde złamanie jest inne moje akurat zalicza sie do tych bardzo paskudnych może to tez przez to ze złamanie otwarte.. no i praktycznie rok do du.... przez jednego pajaca który był poprostu ślepy przy oglądaniu fotek bo inaczej to juz go nazwac nie moge..

wiec marchewko czekamy!!!
marchewka

malgo85 napisał(a):

marchewka napisał(a):

malgo85 napisał(a):

heheh witch szkoda ze nie widziałas mojej miny jak czytałam twojego posta!!
rozsieszyłas mnie kobieto 😉 ja juz teraz spokojnie na te zdjecia patrze bo wpatrywałam sie w nie co dzien...

ale byscie mnie widziały jak pierwszy raz ujrzałam fotke to byłam rozj... SZOK!!
bo mnie tylko noga bolała co prawda nie mogłam ją podnies i ryczałam z bólu!! miałam ją krzywą ale w życiu nie przypuszczałam ze tam mi szczeliła tytanowa płyta!!

po obejrzeniu Twoich rtg zrobiło mi się słabo i chyba swoich nie pokażę, bo wyglądam przy nich na hipochondryka i zastanawiam się czy ja na pewno mam zlamaną nogę
szacun
marchewka dawaj dawaj foteczke jestem ciekawa jak twoja wygląda..
no cóż każde złamanie jest inne moje akurat zalicza sie do tych bardzo paskudnych może to tez przez to ze złamanie otwarte.. no i praktycznie rok do du.... przez jednego pajaca który był poprostu ślepy przy oglądaniu fotek bo inaczej to juz go nazwac nie moge..

wiec marchewko czekamy!!!
wiem, miałam dać te foty, ale czas przed operacją wykorzystuję na aktywne życie, mało jestem w domu i stąd moja nieobecność na forum, tak jakbym miała na zapas nacieszyć się normalnością, ale widzę,że tu życie kwitnie 😉