edziag napisał(a):
małgo na pewno na swoim weselu potańczysz.
mnie też obcierają moje stare buty to znaczy but na zdrowej nodze. Malgo jak mój mąż zobaczył to zdjęcie z pękniętą plytką to zapytał co ty z tą nogą wyczyniałaś że się złamało, nie uwierzył jak powiedziałam że nic.
Wczoraj wybrałam się na spacer. było fajnie złapał mnie i deszcz i grad a ja sobie szłam tepem żółwia z mokrymi włosami i śmiałam w najlepsze. a potem pojechałam prywatnie do orto i stało się to czego się obawiałam czyli dwa zupełnie inne zalecenia. ten mnie opierniczył że spacerki mam sobie darować 🙁 ale pozwolił bardziej obciążać nogę zacząć od 20 kg po 10 dniach 30kg i tak do pełnego obciążenia, rehabilitacja raz w tygodniu przez miesiąc ćwiczenia bierne i masaż tych zastanych więzadeł i ścięgien, auuuuć na samą myśl już mnie boli - idę w czwartek na 12. zabronił mi jeździć na rowerku i jakiś był jeszcze bardziej przestraszony od tego lekarza z piekar. no i efekt jest taki że mojego męża też wystraszył i nie wiem jak z tym basenem będzie......bo trochę się o to pokłóciliśmy.
z obciążaniem mamy podobnie.
ja przez miesiąc bede obciążać do 15kg a pózniej do stycznia do 30..
dzis z rana byłam u prywatnego lekarza i na szczescie potwierdził identycznie to samo co mówił tamten w niedziele.. na basen ide juz w piątek czyli po jutrze i mam tylko pływac nie chodzic!!
mi sie wydaje Edziag ze bez obciążania mogłabys przecież rowerkiem jeździc ale bez obciążania!!
mi dzis lekarz powiedział ze co dzien po pół godz ale bez obciążania..
jak bys jeździła chociaz po 10/15 min to by chyba nic sie nie stało a wrecz pomogło..
a co do peknietej płyty to wiesz co ja nawet nie wiem kiedy ona mi szczeliła!!!
poprostu z dnia na dzien coraz bardziej mnie noga zaczeła bolec az w pewnym momencie nie mogłam jej nawet podnies musiałam reką ją podnosic!! a jak zobaczyłam rtg to byłam w SZOKU!!!