Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 629 z 977

witch

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Zaraz poczytam co tam u was. Chciałam tylko zameldowac ,że stolica zasypana. Mam nadzieje ,że u was pogoda tak nie fisiuje. Lilla czapka na głowe bo bardzo u ciebie wieje. I molo ci popsuli ;-(

Dzięki kochana. Dzisiaj to masakra jakaś! Wyrwane drzewa, zerwane trakcje SKM i tramwai. Ja całe szczęście w swoim bolidzie dotarłam do domku i NIGDZIE SIę NIE RUSZAM!

Oby nam tylko linii wysokiego napięcia nie pozrywało bo wtedy to już masakra 😉

LillaKorn

alawpr napisał(a):

Coś mi się pierniczy internet.

Walnij go kapciem!

witch

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Zaraz poczytam co tam u was. Chciałam tylko zameldowac ,że stolica zasypana. Mam nadzieje ,że u was pogoda tak nie fisiuje. Lilla czapka na głowe bo bardzo u ciebie wieje. I molo ci popsuli ;-(

Dzięki kochana. Dzisiaj to masakra jakaś! Wyrwane drzewa, zerwane trakcje SKM i tramwai. Ja całe szczęście w swoim bolidzie dotarłam do domku i NIGDZIE SIę NIE RUSZAM!

To u mnie tak samo tylko jeszcze nas zasypalo ścierwo białe!!!

A u mnie tylko deszcz i silny wiatr. Śnieżek tylko dał znać, że istnieje gdzieś tam. Ogólnie do bani - głowa napiernicza.

alawpr

witch napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

riviolla napisał(a):

Wczoraj wróciłam do pracy, mam nadzieję że to już było moje ostatnie zwolnienie z powodu nóżki... Zdrową to bym się jeszcze nie nazwała ale jest ciut lepiej 😉 Tylko strasznie boję się jak sobie poradzę jak zrobi się ślisko 🙁 Te oblodzone chodniki! brrr...

W tą zimę musimy trochę pouważać na poślizgi!

Właśnie zaczęłam uważać i założyłam kapcie z rakami. Chociaż do synusia pokoju nie wejdę nawet tak zabezpieczona, tam wywrotka grozi już po przekroczeniu progu. Jeszcze przez dziurkę od klucza coś tam widać 🙂

Spychaczem go zalatw 😉

alawpr

witch napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Zaraz poczytam co tam u was. Chciałam tylko zameldowac ,że stolica zasypana. Mam nadzieje ,że u was pogoda tak nie fisiuje. Lilla czapka na głowe bo bardzo u ciebie wieje. I molo ci popsuli ;-(

Dzięki kochana. Dzisiaj to masakra jakaś! Wyrwane drzewa, zerwane trakcje SKM i tramwai. Ja całe szczęście w swoim bolidzie dotarłam do domku i NIGDZIE SIę NIE RUSZAM!

Oby nam tylko linii wysokiego napięcia nie pozrywało bo wtedy to już masakra 😉

Wypluj natychmiast!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

W tą zimę musimy trochę pouważać na poślizgi!

Właśnie zaczęłam uważać i założyłam kapcie z rakami. Chociaż do synusia pokoju nie wejdę nawet tak zabezpieczona, tam wywrotka grozi już po przekroczeniu progu. Jeszcze przez dziurkę od klucza coś tam widać 🙂

Spychaczem go zalatw 😉

Nie mam uprawnień na sprzęt ciężki. Dałam czas do jutra do godz.15.00 na zrobienie porządku inaczej bedzie zbierał swoje manatki po osiedlu.

LillaKorn

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Dzięki kochana. Dzisiaj to masakra jakaś! Wyrwane drzewa, zerwane trakcje SKM i tramwai. Ja całe szczęście w swoim bolidzie dotarłam do domku i NIGDZIE SIę NIE RUSZAM!

Oby nam tylko linii wysokiego napięcia nie pozrywało bo wtedy to już masakra 😉

Wypluj natychmiast!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tej zniewagi nie zniesiemy!!!!!!

alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

Właśnie zaczęłam uważać i założyłam kapcie z rakami. Chociaż do synusia pokoju nie wejdę nawet tak zabezpieczona, tam wywrotka grozi już po przekroczeniu progu. Jeszcze przez dziurkę od klucza coś tam widać 🙂

Spychaczem go zalatw 😉

Nie mam uprawnień na sprzęt ciężki. Dałam czas do jutra do godz.15.00 na zrobienie porządku inaczej bedzie zbierał swoje manatki po osiedlu.

A,że wiatr silny to rozwieje po całej okolicy i szukaj wiatru w polu. Ciekawe czy strachy podziałają?

witch

alawpr napisał(a):

Wypluj natychmiast!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

No i naplułam mężowi na plecy. Akurat obok mył podłogę. Chyba to tak samo ważne jak naplucie na ziemię ????

witch

alawpr napisał(a):

A,że wiatr silny to rozwieje po całej okolicy i szukaj wiatru w polu. Ciekawe czy strachy podziałają?

To nie strachy. Już raz zbierali we dwóch spod okna swoje rzeczy. Ze mną żartów nie ma. Obciach mieli na całe osiedle i teraz tylko to działa.

alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Wypluj natychmiast!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

No i naplułam mężowi na plecy. Akurat obok mył podłogę. Chyba to tak samo ważne jak naplucie na ziemię ????

Walnij jeszcze raz bo przekonana nie jestem czy zadziała!!

alawpr

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Wypluj natychmiast!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

No i naplułam mężowi na plecy. Akurat obok mył podłogę. Chyba to tak samo ważne jak naplucie na ziemię ????

Walnij jeszcze raz bo przekonana nie jestem czy zadziała!!

Tylko uwazaj na chłopa bo plecy bedzie miał mokre. I sie jeszcze przeziębi!!

alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

A,że wiatr silny to rozwieje po całej okolicy i szukaj wiatru w polu. Ciekawe czy strachy podziałają?

To nie strachy. Już raz zbierali we dwóch spod okna swoje rzeczy. Ze mną żartów nie ma. Obciach mieli na całe osiedle i teraz tylko to działa.

E to ty jesteś dobra. U mnie kicha bo parterowy domek,tylko bym sobie ogródek zaśmieciła. I młody to pedant,a starszy na swoim więc mam to w nosie. Ale wszystko przed tobą i dla ciebie zaświeci słonko 😉

alawpr
Ocho...... ale cisza wszystkich zawiało,zasypało i zalało.
a.

witch napisał(a):

a. napisał(a):

Aurora napisał(a):

To już jutro, powodzenia Tobie życzę. Daj znać, co i jak.

Dzięki. Ale stres.
Oooooooooooooo "a" się znalazła 🙂 Gdzieś Ty była jak Cię nie było ???? Już sie martwiłyśmy co z Tobą.
O jutro się nie martw. Prawem serii na pewno i u Ciebie będą dobre wieści.
Noga do góry !!!
cichy wielbiciel byłam
bojeeee sieeeeee i nie wiem czy bardziej tego ze dziada zdejma czy tego ze go jeszcze zostawia

(kula sniegowa nabiera nowego znaczenia)
witch

alawpr napisał(a):

Ocho...... ale cisza wszystkich zawiało,zasypało i zalało.

Zajadło i zapiło 🙂 Czas kolacji, kolacji to czas !

alawpr
a- ja mam taki sam dylemat. Tylko za 11 dni.
alawpr
To jak brzuszki pełne to brac sie do roboty i klawiatyrki w dłoń. Jasmar cos nam sie nie odzywa,może popiła w swe święto. Nie mówiąc o Kasi która zaginęła w akcji.
witch

a. napisał(a):

]
cichy wielbiciel byłam
bojeeee sieeeeee i nie wiem czy bardziej tego ze dziada zdejma czy tego ze go jeszcze zostawia

(kula sniegowa nabiera nowego znaczenia)

I czego się boisz głupia (sorry)??? Nie bój nic. Co ma być to i tak będzie bez względu na to czy sie denerwujesz czy nie. Nerwy są niewskazane przy zroście. Żrą się z kostniną.
Jestem pewna, że jutro o tej porze będziesz miała lepszy humor.🙂
W podglądacza się bawiłaś ????
witch

alawpr napisał(a):

To jak brzuszki pełne to brac sie do roboty i klawiatyrki w dłoń. Jasmar cos nam sie nie odzywa,może popiła w swe święto. Nie mówiąc o Kasi która zaginęła w akcji.

Toż to i nasze święto. Przecież wychowujemy i szkolimy nasze pociechy.
Pewnie wszyscy pod kocykami leżą a tam komputer się nie mieści, laptop a i owszem 🙂
alawpr
a, są dwie opcje-albo zostawia albo wywalą. Najważniejsze że głowy nie ciapną. Nie martw się. Już tyle przeszłaś to teraz to pestka.Co ma byc to będzie.
alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

To jak brzuszki pełne to brac sie do roboty i klawiatyrki w dłoń. Jasmar cos nam sie nie odzywa,może popiła w swe święto. Nie mówiąc o Kasi która zaginęła w akcji.

Toż to i nasze święto. Przecież wychowujemy i szkolimy nasze pociechy.
Pewnie wszyscy pod kocykami leżą a tam komputer się nie mieści, laptop a i owszem 🙂
O kurka ..... to ja jakiś wiechec poproszę.
Do**ta

alawpr napisał(a):

a- ja mam taki sam dylemat. Tylko za 11 dni.

Wszystko zależy od fotosów waszych zrostów.

LillaKorn

alawpr napisał(a):

a, są dwie opcje-albo zostawia albo wywalą. Najważniejsze że głowy nie ciapną. Nie martw się. Już tyle przeszłaś to teraz to pestka.Co ma byc to będzie.

W koncu wywalą i wypluskacie i przewietrzycie swoje nóżki!

alawpr

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

a, są dwie opcje-albo zostawia albo wywalą. Najważniejsze że głowy nie ciapną. Nie martw się. Już tyle przeszłaś to teraz to pestka.Co ma byc to będzie.

W koncu wywalą i wypluskacie i przewietrzycie swoje nóżki!

Bo kiedys ten dzień nadejdzie .

witch
Stawiam, że Kasiek jest u mamy z dziećmi i nie ma dostępu do netu. Odezwie się w weekend.
alawpr

witch napisał(a):

Stawiam, że Kasiek jest u mamy z dziećmi i nie ma dostępu do netu. Odezwie się w weekend.

Też tak mi sie wydaje. Tylko znając Kaskę to coś by pisneła na forum. Chyba że tak z przyczajki zniknęła.

LillaKorn

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

a, są dwie opcje-albo zostawia albo wywalą. Najważniejsze że głowy nie ciapną. Nie martw się. Już tyle przeszłaś to teraz to pestka.Co ma byc to będzie.

W koncu wywalą i wypluskacie i przewietrzycie swoje nóżki!

Bo kiedys ten dzień nadejdzie .

Alawpr! Jak się siedzi w tym cholerstwie to się wydaje, że ten dzień nie nadejdzie! A potem jak już się kica bez gipsu to z kolei wkurzają te laski co się nimi czlowiek podpiera. Ale jakby nie patrzeć to każdy krok przybliża nas do pełni zdrowia!

witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

Stawiam, że Kasiek jest u mamy z dziećmi i nie ma dostępu do netu. Odezwie się w weekend.

Też tak mi sie wydaje. Tylko znając Kaskę to coś by pisneła na forum. Chyba że tak z przyczajki zniknęła.

Nie sądzę, żeby to było planowane działanie.

alawpr
Lilla masz racje,bo pamietam jak bardzo chciałam miec krótki gips. I mam. A teraz to juz sie chce bez. Tylko dla mnie to bez- znaczy ,że jest dobrze. Powiem ci ,że mam teraz nastawienie co ma byc to będzie. Nie mam na to wpływu ale wiem że kiedys będę zrośnieta,bez gipsu i kul. Przecież w takim stanie nie bede wiecznośc.