Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 661 z 977
alawpr napisał(a):
jasmar u mnie w domu też alergia opętała nasienia męskie-wszystkich trzech.Mąż prze4szedł serię odczulen i w końcu dzieci mogły miec psa. Za to kot jest wrogiem numer 1 bo jest najbardziej alergenny.
Ale moi nie na kota no chyba, że mąż???? najstarszy syn na pyłki więć wiosna jest zasmarkana-ale widzę, że wyrasta z tego. A córcia to podejrzewają pokarmówkę tylko mam obserwować po czym- już wiem że pierwsze truskawki to ma wysyp na ciele. No a jak się okaże że mąż ma na kota, to aż boję się pomyśleć, co on z nim zrobi????
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
jasmar u mnie w domu też alergia opętała nasienia męskie-wszystkich trzech.Mąż prze4szedł serię odczulen i w końcu dzieci mogły miec psa. Za to kot jest wrogiem numer 1 bo jest najbardziej alergenny.
Ale moi nie na kota no chyba, że mąż???? najstarszy syn na pyłki więć wiosna jest zasmarkana-ale widzę, że wyrasta z tego. A córcia to podejrzewają pokarmówkę tylko mam obserwować po czym- już wiem że pierwsze truskawki to ma wysyp na ciele. No a jak się okaże że mąż ma na kota, to aż boję się pomyśleć, co on z nim zrobi????
Moj mąż zrobiłby to co twój. U dzieciaków tez jeden na pyłki a drugi pokarmowo i na sierśc kota tak jak mąż. Więc z kota nici. Chyba że każdy z nas to zwierze ma w głowie 😉
alawpr napisał(a):
Ze mną jest tak samo ,już sie śmieją jak mnie przyjmuja na oddziałi pytają czy rodzina ma mnie dosyc i podrzuciła .
Powiedz, że ich bardzo lubisz niech Ci podadzą namiary na siebie to będziesz ich nawiedzać w domu a nie w szpitalu.
alawpr napisał(a):
Czy na jakieś zdjęcie szwów bedziesz sie jeszcze udawała po ostatniej przygodzie chirurgicznej?
A mleczka mi chyba nie pożałujesz????
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
Ze mną jest tak samo ,już sie śmieją jak mnie przyjmuja na oddziałi pytają czy rodzina ma mnie dosyc i podrzuciła .
Powiedz, że ich bardzo lubisz niech Ci podadzą namiary na siebie to będziesz ich nawiedzać w domu a nie w szpitalu.
Oby mnie nie wzieli za szurniętą pacjentkę...
jasmar napisał(a):
Tak muszę za tydzień iść ale nie wiadomo czy wyjmą całość czy co drugialawpr napisał(a):
Czy na jakieś zdjęcie szwów bedziesz sie jeszcze udawała po ostatniej przygodzie chirurgicznej?
A mleczka mi chyba nie pożałujesz????
alawpr napisał(a):
Moja droga ile tylko dusza zapragnie. Mówisz i masz!!! Tylko co z twoją dietą po woreczku!!!jasmar napisał(a):
Tak muszę za tydzień iść ale nie wiadomo czy wyjmą całość czy co drugialawpr napisał(a):
Czy na jakieś zdjęcie szwów bedziesz sie jeszcze udawała po ostatniej przygodzie chirurgicznej?
A mleczka mi chyba nie pożałujesz????
alawpr napisał(a):
Moja droga to ty całkiem wróciłaś do żywych. Ja też tak chcę!!edziag napisał(a):
hej kochani połamańcy. a ja się imprezuję 😉 chyba to moje dziecię jest lubiane w klasie bo latam na urodziny kolegów i koleżanek a przy okazji załapuje się na plotki rodziców czekających na swoje pociechy. nie ukrywam, że jest to dla mnie WIELKA atrakcja. dodatkowo co drugi dzień idę po dziecko do szkoły a dzisiaj poszłam na ZAKUPY sama do osiedlowego sklepiku z plecakiem na plecach. było nieźle. codziennie popitalam na rowerku 20 min i wkurzam się na cholerę, że boli i nie chce współpracować z resztą organizmu spragnionego ruchu i ogólnie widoku innych ludzkich jednostek.alawpr napisał(a):
Edziag napawa sie wolnością!!
oczywiście między tymi atrakcjami myślę ile czeka mnie czytania jak znajdę chwilę na kompa. no stęskniłam się za Wami 🙂
jasmar napisał(a):
za szurniętą nie-ale szalona jesteś sama pisałaś ha ha
i Absolutnie sie tego nie wypieram. Ale może czas zostac stateczną kobitką hm...?
jasmar napisał(a):
nic się nie martw-dam radę, a czekoladę będę oskubywać. Obym tylko wygrała!!!!! Będę czekać niecierpliwie na wieści od Ciebiealawpr napisał(a):
Moja droga ile tylko dusza zapragnie. Mówisz i masz!!! Tylko co z twoją dietą po woreczku!!!jasmar napisał(a):
Tak muszę za tydzień iść ale nie wiadomo czy wyjmą całość czy co drugi
A mleczka mi chyba nie pożałujesz????
alawpr napisał(a):
Halo Lilla ,też coś zamilkłaś,czyżbyś pod kocykiem zalegała ,i odstresywała zamach na ciebie.?
Zalegam, zalegam, bo oglądam Ligę Mistrzów ale już w piżamce gotowa do spanka!
edziag napisał(a):
chciałabym, chciała.....ale to się stanie dopiero jak kule pójdą precz i dopadnę do samochodu.....alawpr napisał(a):
Moja droga to ty całkiem wróciłaś do żywych. Ja też tak chcę!!edziag napisał(a):
hej kochani połamańcy. a ja się imprezuję 😉 chyba to moje dziecię jest lubiane w klasie bo latam na urodziny kolegów i koleżanek a przy okazji załapuje się na plotki rodziców czekających na swoje pociechy. nie ukrywam, że jest to dla mnie WIELKA atrakcja. dodatkowo co drugi dzień idę po dziecko do szkoły a dzisiaj poszłam na ZAKUPY sama do osiedlowego sklepiku z plecakiem na plecach. było nieźle. codziennie popitalam na rowerku 20 min i wkurzam się na cholerę, że boli i nie chce współpracować z resztą organizmu spragnionego ruchu i ogólnie widoku innych ludzkich jednostek.
oczywiście między tymi atrakcjami myślę ile czeka mnie czytania jak znajdę chwilę na kompa. no stęskniłam się za Wami 🙂
jasmar napisał(a):
edziag jeżeli Ty tak śmigasz to może z samochodem też dałabyś radę???? Ja o sobie myślę, że najpierw autko a później normalne chodzenie
Każda kolejnośc jest dobra,.
alawpr napisał(a):
Mi zegar tyka i za 4 dni bede rezydowała juz na pryczy szpitalnej. Zaopatrzona jestem juz w książki więc przetrwam 🙂
W moim pierwszym szpitalu mieli internet bezprzewodowy. Przydałby Ci się, prawda?
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
za szurniętą nie-ale szalona jesteś sama pisałaś ha ha
i Absolutnie sie tego nie wypieram. Ale może czas zostac stateczną kobitką hm...?
Nawet nie próbuj- taka jesteś super- chociaż nie znam Cię osobiście, czego bardzo żałuję.
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
Moja droga ile tylko dusza zapragnie. Mówisz i masz!!! Tylko co z twoją dietą po woreczku!!!
nic się nie martw-dam radę, a czekoladę będę oskubywać. Obym tylko wygrała!!!!! Będę czekać niecierpliwie na wieści od Ciebie
Ok,dam zna jak najprędzej!!
I jak wyjdziesz bez gipsu to od razu kupuj ptasie
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Halo Lilla ,też coś zamilkłaś,czyżbyś pod kocykiem zalegała ,i odstresywała zamach na ciebie.?
Zalegam, zalegam, bo oglądam Ligę Mistrzów ale już w piżamce gotowa do spanka!
A u mnie mąż katuje mnie krwawym boksem. Ach i mąż powiedział ,że jesteś grzeczna dziewczynka bo w piżamce juz.......
jasmar napisał(a):
edziag jeżeli Ty tak śmigasz to może z samochodem też dałabyś radę???? Ja o sobie myślę, że najpierw autko a później normalne chodzenie
nadrobiłam czytanie i widzę, że coraz bardziej "szalone" pomysły na wzrost zrosta 😉. hihihihi do buzi skorupki, a na nogę żywokost i na to kota naciągnąć....
u mnie pies, a mąż jakiś nieskory do mruczenia.
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
za szurniętą nie-ale szalona jesteś sama pisałaś ha ha
i Absolutnie sie tego nie wypieram. Ale może czas zostac stateczną kobitką hm...?
Takie osobniki jak ty nie osiągają nigdy stanu stateczności! Niech się Twoja Rodzinka (pozdrawiam) nie łudzi, że osiągniesz stan statecznej matrony!
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Halo Lilla ,też coś zamilkłaś,czyżbyś pod kocykiem zalegała ,i odstresywała zamach na ciebie.?
Zalegam, zalegam, bo oglądam Ligę Mistrzów ale już w piżamce gotowa do spanka!
No tak są tacy co jutro idą szczęśliwi-ha ha -do pracy.Nie mogą wylegiwać się w łóżku do 10. Mam rację???
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Mi zegar tyka i za 4 dni bede rezydowała juz na pryczy szpitalnej. Zaopatrzona jestem juz w książki więc przetrwam 🙂
W moim pierwszym szpitalu mieli internet bezprzewodowy. Przydałby Ci się, prawda?
Oj i to jak. Ale wiesz muszę to sprawdzic, bo jak mają to laptpik jedzie ze mna leżakowac.
alawpr napisał(a):
Ach juz wiem,Lilla zakupiła sobie zajefajne kozaczki i teraz w nich śmiga jak ta lala po wybrzeżu 😉
Butki siedzą sobie jeszcze w pudełku, bo pogoda się poprawiła!
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
za szurniętą nie-ale szalona jesteś sama pisałaś ha ha
i Absolutnie sie tego nie wypieram. Ale może czas zostac stateczną kobitką hm...?
Nawet nie próbuj- taka jesteś super- chociaż nie znam Cię osobiście, czego bardzo żałuję.
Moja droga nic straconego. Wykurujrmy kustyki i możemy zrobic spotkanie intergacyjne....