Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 735 z 977

alawpr

riviolla napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

całe szczęscie nie ratowała się tzn starałam się padac na prawo 🙂 i się udało upadlam na zdrową strone

Ojej to dobrze że drugiej nie złamałaś! Czasem lepiej się wcale nie ratować 😉

Oj tak , ja ratowałam lewa noge , bo to ona mi sie zeslizgneła z tego pierniczonego,jedynego schodka i zrobiłam to tak pomyślnie ,że złamałam prawą. a wystarczyło nic nie robic i najnormalniej w świecie zaliczyc glebe ;-(

alawpr

kasiek79 napisał(a):

wiecie co musiałą jeszcze wpaśc wam to napsiać Nawiązałąm kontakt na KN ze swoimi znajomymi z kótrymi studiowałąm fizjoterapię i ............. oni zostaliw tym zawodzie Powiedzieli ze jakbym była na miejscu Czyli w Białymstoku to by się mna zajęli masaże zabiegi itp. i poważnie dizisaj przemysle wyjazd do Białegostoku na tydzień moze dwa. Wieczorem porozmaiwam z mężem ze zabrałabym ze sobą córę a on by tu został tlyko z synem. Z opisów któe powinny mnie zaniepokoić mam wszystkei i kazali mi leciec do lekazra Dobrze ze dziisaj ide do tego szpitala.
No to narazie do wieczora

To ty Kasiek sie nie zastanawiaj tylko zapitalaj do tego lekarza i pędź do Białegostoku, bo to jest fantastyczna okazja. Super ,że masz takich znajomych!!!
Do**ta

raptor napisał(a):

[04.11.2009r Ojacie i Kasiek79
05.11.2009r Edziag i Raptor
09.11.2009r Żabka i Eliska
16.11.2009r Witch,Marchewka i A.
19.11.2009r LillaKorn
24.11.2009r Kasiek79
26.11.2009 Raptor
27.11.2009r Aga-ka16
30.11.2009r Packard
03.12.2009r Aurora i Jasmar
13.12.2009r Alawpr
16.12.2009r Dota

Do**ta
Kasia za chwię ma widzenie z ordynatorem.
alawpr

Dota napisał(a):

raptor napisał(a):

[04.11.2009r Ojacie i Kasiek79
05.11.2009r Edziag i Raptor
09.11.2009r Żabka i Eliska
16.11.2009r Witch,Marchewka i A.
19.11.2009r LillaKorn
24.11.2009r Kasiek79
26.11.2009 Raptor
27.11.2009r Aga-ka16
30.11.2009r Packard
03.12.2009r Aurora i Jasmar
13.12.2009r Alawpr
16.12.2009r Dota

No,no ale nam sie bogata lista zrobiła 😉
alawpr

Dota napisał(a):

Kasia za chwię ma widzenie z ordynatorem.

Trzymam kciuki 🙂)

Do**ta

alawpr napisał(a):

No,no ale nam sie bogata lista zrobiła 😉

innymi słowy - ortopedzi mają wzięcie 😉

alawpr
Dota my na szarym końcu zamykamy jak narazie peleton 😉
Do**ta
Ojacie może będzie ostatnia na liście jak poda dziś termin nastepnej wizyty.
edziag
hej , u mnie mega dół 🙁 jutro mija mi 4 miesiące od złamania no i ta cholerna kontrola. Noga napiernicza mnie okropnie, nawet nie umiem określić co mnie boli. nawet jak wisi bezczynnie a nią majgnę gwałtowniej to mnie coś w środku dziabie. z chodzeniem makabra, też boli, nawet nie pięta tylkko cała zewnętrzna krawędz stopy i wierzch. nie mówię tu o bani jaka mi się po południu robi z kostki a wcale więcej nie chodzę. powiedziałabym że nawet mniej przez ten ból, boli mnie nawet piszczel w stawie i mam wrażenia jakby rozgniatał mi tą moją połamaną kość skokową. mam dosyć, nie pomaga wyjście z domu ani wizyty znajomych, mam ochotę wszystkich pogryźć i jeszcze wywrzeszczeć że mam wszystkiego dosyc, no to pokwękałam.....nie wiem kiedy się znowu odezwę, musi mi trochę przejść. chociaż dzisiaj marchewka mnie rozbawiła tym szamaniem kija od szczotki....
alawpr
Edziag,daj spokój.Szkoda nerw! I nie waż sie nie włazic na forum bo kopa w tyłek oberwiesz!!!!!!!
alawpr
Kij od szczotki był wysmienity. Mój mąż nawyzywał nas od kóz. więc jest wesoło.Daj życ nodze niech robi co chce a ty ja ignoruj! Moja mnie wnerwia każdego ranka jak na nią patrze i nadziwic sie nie mogę ,że jeszcze tyle z nią wytrzymuję. upatra jakaś cholera mi sie trafiła i przypierniczyła sie do mnie jak rzep psiego ogona . a ja nie chce nic miec z nią wspólnego i ja olewam. choc wnerwia i irytuje niemiłosiernie!!!!!!!!!!!
alawpr
Ojacie i Kasiek czekamy z utęsknieniem na raporty po wizytach u orto. !!!!
alawpr
jutro Edziag i Raptor krokiem defiladowym z piesnią na ustach zapitalają na kontrolkę. I na 100% bedzie wszystko OK. Edziag schowaj stracha do szafy!! Niech cholerstwo siedzi tam cicho i nie straszy 😉)
LillaKorn
Hej Egdziag! Dawno Cię nie było !
LillaKorn

edziag napisał(a):

h no to pokwękałam.....nie wiem kiedy się znowu odezwę, musi mi trochę przejść. chociaż dzisiaj marchewka mnie rozbawiła tym szamaniem kija od szczotki....

Noooo Edziag! Dół dołem ale obowiązki towarzyskie na forum zobowiązują!

kasiek79

alawpr napisał(a):

Dota napisał(a):

Kasia za chwię ma widzenie z ordynatorem.

Trzymam kciuki 🙂)

ja juz po .... i dupa jestem zła Myslalm ze po znajomości to jakos ten ordynator mnie obejrzy dokładnie. Atu masakra. jestem wkurzona ale...................

witch

edziag napisał(a):

hej , u mnie mega dół 🙁 jutro mija mi 4 miesiące od złamania no i ta cholerna kontrola. Noga napiernicza mnie okropnie, nawet nie umiem określić co mnie boli. nawet jak wisi bezczynnie a nią majgnę gwałtowniej to mnie coś w środku dziabie. z chodzeniem makabra, też boli, nawet nie pięta tylkko cała zewnętrzna krawędz stopy i wierzch. nie mówię tu o bani jaka mi się po południu robi z kostki a wcale więcej nie chodzę. powiedziałabym że nawet mniej przez ten ból, boli mnie nawet piszczel w stawie i mam wrażenia jakby rozgniatał mi tą moją połamaną kość skokową. mam dosyć, nie pomaga wyjście z domu ani wizyty znajomych, mam ochotę wszystkich pogryźć i jeszcze wywrzeszczeć że mam wszystkiego dosyc, no to pokwękałam.....nie wiem kiedy się znowu odezwę, musi mi trochę przejść. chociaż dzisiaj marchewka mnie rozbawiła tym szamaniem kija od szczotki....

Edziag utożsamiam się z połową Twojego wpisu. U mnie dziś mija 4 m-ce. Noga może nie boli tak jak Twoja ale "dół" i ochota na darcie papy na wszystkich i wszystko i mnie dopadła. Wszystko mnie wkurza dookoła począwszy od pogody a kończąc na niesprawiedliwości. Do tego w okolicach Wszystkich Świetych pożegnałam na zawsze bliską mi osobę.
Szlag by to trafił. Odezwę się jak będę nadawała się do "użytku".
Trzymaj się Edziag jakoś musimy podołać tej chandrze.
kasiek79

Własnie gadalm 40min z koleżanka któa pracuje na Akademii Medycznej i Fizjoterpii a jej chłop parcuje zsiatkarkami i tez na Fizjo> CI co wczesniej o nih pisałą. mają mega znajomości i jak edycie opowiedziaął co mnei spotkało to się załamała i powiedziała tlyko Oj Kasiu czemu ty wcześniej do mnie nie zadzwoniłaś. Powiedziała ze tarfiął na największych konowałów do w PSK gdzie ja leżałą niby tak wszystkoch ortopedów nazywają Oni maja innych znajomych w innych klinikach i........... okazalo się że ona ma bardzo dobry kontakt z ortopedą sportowym które co najsmieszniejsze mnie zna bo ajk jeszcze trenowałam to własnie do niego chodziłą a jak potem byłą trenerką to wpólnie na zawodach się spotykaliśmy. Do tego maja zjamobych orto i rehabilitantów i obiecała mi że mi pomoze . W poniedziałek akurat będzie w Augustowie i zajedzie do mnie obejrzy moja noge weźmie wszystkie moje rtg i we wtorek będzie się widziała z tym orto sportowym któremu przypomni moje panieńskie nazwisko a on na 100% będzie mnie pamietał (kurde że ja o nim wcześniej nie pomyślalam) a potem jeszcze na Akademii pokaze zdjecia i w Klinice. Załapała sie za głowe że czekali ze mna 3 dni zanim nastawili i ze tyle w gipsie tzrymaja bez zadnych ćwiczeń. No masakra. jezu czemu ja do niej wcześniej nie zadzwoniłam. No i dogadałą sie ze jak będzie potrzeba to i na tydzien i dwa moge do Białegostoku przyjechać. Troche mi ulżyło bo wiem ze ona mi pomoże opowiadziała mi jak to ją w PSK w gips rekę zapakowali bo o ortezie nie chcieli słyszeć a ona po 3 dniach konsultując to ze sportowym rekę miała w ortezie i ma teraz pełną ruchomość. No i o tym jak PSK siatkarkę z zapaleniem achillesa zapakowało w gips a nie w oreteze i wiele innych. Powiedziała tylko że mam zmarnoane 2 miesiace ale mam się nie martwić że na pewno mi pomoże

O to tyle

ojacie
Hej, hej miałam wizytę i nie jest źle. Strzałka jest nie zrośnięta, ale tym się mam nie przejmować, bo to może nawet rok trwać i to nie ma znaczenia. But mogę schować, ale mam zakładać opaskę ortopedyczną a najlepiej taką małą ortezę na kostkę bo jest bardzo słaba. Mam się oszczędzać i nie fikać na schodach. Zapomniałam zapytać o moją rankę, bo się nie zagoiła od 2 miesięcy, ale trudno. W ogóle zapomniałam zapytać o 50% tego o co miałam zapytać. No, ale grunt, że już nie muszę nosić tego dziadostwa na nodze, nawet na kontrolę już nie muszę iść no chyba, że by się coś dziwnego działo. Tak, więc cud miód i orzeszki. Tzn nie cud, bo w moim wypadku szansa kolejnego urazu jest bardzo prawdopodobna, ale muszę uważać i tyle w temacie. Z wf-u jestem zwolniona no i całe szczęście, bo granie w siatę w środku nocy (czyt. 7 30 ) to nie było nic fajnego. I to chyba tyle, spodziewałam się właśnie takich wieści.
kasiek79
Generalnie jeszcze nie wiem ale z tego co przekazałąm koleżance przez telefon co i jak to chyba jestem przypadkeij spier...... roboty. No ale to sie kaze jak puszczę zdjecią i historię choroby w świat
Tomek

ojacie napisał(a):

Hej, hej miałam wizytę i nie jest źle. Strzałka jest nie zrośnięta, ale tym się mam nie przejmować, bo to może nawet rok trwać i to nie ma znaczenia. But mogę schować, ale mam zakładać opaskę ortopedyczną a najlepiej taką małą ortezę na kostkę bo jest bardzo słaba. Mam się oszczędzać i nie fikać na schodach. Zapomniałam zapytać o moją rankę, bo się nie zagoiła od 2 miesięcy, ale trudno. W ogóle zapomniałam zapytać o 50% tego o co miałam zapytać. No, ale grunt, że już nie muszę nosić tego dziadostwa na nodze, nawet na kontrolę już nie muszę iść no chyba, że by się coś dziwnego działo. Tak, więc cud miód i orzeszki. Tzn nie cud, bo w moim wypadku szansa kolejnego urazu jest bardzo prawdopodobna, ale muszę uważać i tyle w temacie. Z wf-u jestem zwolniona no i całe szczęście, bo granie w siatę w środku nocy (czyt. 7 30 ) to nie było nic fajnego. I to chyba tyle, spodziewałam się właśnie takich wieści.

Ojacie, to uważaj na siebie, znaczy kostkę, i oby jak najszybciej wyjeci Ci resztę żelastwa.

ojacie

wyspiarz napisał(a):

Ojacie, to uważaj na siebie, znaczy kostkę, i oby jak najszybciej wyjeci Ci resztę żelastwa.

No dzięki, ale właśnie z wyciąganiem może być problem, bo się ortopeda trochę skrzywił jak zobaczył, że to tak odstaje dalej, miałam mieć wyciągane w maju, ale czuję, że to się tak szybko nie zrośnie. Najwyżej będę czekać, bo to zawsze lepiej jak chronią mnie te śrubki. No nic pożyje i zobaczę.

jasmar

kasiek79 napisał(a):

eliska napisał(a):

mam pytanko, moczy/moczył ktoś może nogę w "kąpieli z solą" (np, bochenskiej, iwonickiej) ?

ja nie

Eliska ja moczę tylko w wodzie z szarym mydłem wg mnie to pomaga. Nie za duzo ale zawsze trochę -lepiej mi się potem rusza stopą jak jest wymoknięta i rozgrzana

jasmar

witch napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

A ja dizisja zrobiła ostatni zastrzyk Ciekawe co jutro powie inny orto z Augustowa na moją noge nie moge sie doczekac kontroli. NOga z dnia na dzien jest coraz bardziej twardsza i tkliwa na dotyk a opuchlizna nie schodzi

Pierwsza seria zastrzyków zakończyła mi się 14 dni po zdjęciu gipsu. Następną w ilości 20 szt dostałam na 10 dni przed zabiegiem wyjęcia śruby i 10 po wyjęciu.

wiecie z tymi zastrzykami to też są różne szkoły. Ja brałam cały czas do 29.10 i dopiero teraz kazał mi odstawić bo mam się w miarę dużo ruszać czyli chodzić z małym obciążaniem. A przecież gipsu nie miałam więc to nie zależy od zagipsowania tylko od ruszania się w wydolności krążeniowych. I mam pytanko-może ktoś wie. CZy ten mój zwiększony obrzęk to może być z tego, że odstawiłam te zastrzyki????? Jak Wy mieliście????

jasmar

kasiek79 napisał(a):

ja własnie zaliczyła swój pierwszy upadek. Niosął pranie i jako ze to były obrusy wygodniej mi było nie pakowac je do rekalmówek tlyko zarzucic sobie na ramiona. I szą tak aż na samym koncu już przy suszarce jedan zsunał mi ise na ziemie w momencie keidy satwaiał kule i... pojechałą jak długa. hehe od razu sobie pomyslalam o forum że dołączyłą do kulawych koleżanek i kolegów cała parą bo pewnei każdy juz jakis upadeczek zaliczył.
Ja zaraz smaże kotlety robie gyrosa i spadam do szpitala mam pietra tzn takie wewnętrzne podenerwowanie co na moja ogę powie inny orto

Mam nadzieję, że nic ci się nie stało-zawsze to noga zabezpieczona gipsem. Ja ujechałam tak na kuli we wrześniu ale nie grzmotłam. Tylko porządnie nadepłam na nogę i bolało jak diabli. A dziś zapomniałam się i kucnęłam i ...................szok nie umiałam wstać kolano chorej nogi mi szczyrknęło i musiałam wołać na pomoc męża-dobrze, że był w domu, Jaki człowiek jest kaleki. Niby złamana kostka a napierniczają inne części nogi, tudzież ciała.
ojacie

jasmar napisał(a):

[. CZy ten mój zwiększony obrzęk to może być z tego, że odstawiłam te zastrzyki????? Jak Wy mieliście????

Moim zdaniem odpowiedź na to pytanie jest zawarta w tym zdaniu "Ja brałam cały czas do 29.10 i dopiero teraz kazał mi odstawić bo mam się w miarę dużo ruszać czyli chodzić z małym obciążaniem." Opuchlizna tak łatwo nie schodzi, a im więcej ruszasz nogą tym większy obrzęk.

jasmar

eliska napisał(a):

aaa i maśc mam do smarowania na opuchliznę, bo noga taka utyta, że hej

Eliska jaką masz maść na opuchliznę bo mnie też ostatnio tak puchnie, że wieczorem ciężko nią ćwiczyć??? Wrzuciłam nowe zdjęcia moich nóg na bloga. Możesz porównać czy masz "grubsze" w kostce???

jasmar

edziag napisał(a):

hej , u mnie mega dół 🙁 jutro mija mi 4 miesiące od złamania no i ta cholerna kontrola. Noga napiernicza mnie okropnie, nawet nie umiem określić co mnie boli. nawet jak wisi bezczynnie a nią majgnę gwałtowniej to mnie coś w środku dziabie. z chodzeniem makabra, też boli, nawet nie pięta tylkko cała zewnętrzna krawędz stopy i wierzch. nie mówię tu o bani jaka mi się po południu robi z kostki a wcale więcej nie chodzę. powiedziałabym że nawet mniej przez ten ból, boli mnie nawet piszczel w stawie i mam wrażenia jakby rozgniatał mi tą moją połamaną kość skokową. mam dosyć, nie pomaga wyjście z domu ani wizyty znajomych, mam ochotę wszystkich pogryźć i jeszcze wywrzeszczeć że mam wszystkiego dosyc, no to pokwękałam.....nie wiem kiedy się znowu odezwę, musi mi trochę przejść. chociaż dzisiaj marchewka mnie rozbawiła tym szamaniem kija od szczotki....

Hej Edziag. Jak widać dół dopada nas wszystkich-a ja myślałam, że tylko mnie-wtedy kiedy mnie dopadł. Spróbuj zapisać się na kontrol 3 grudnia to się spotkamy-jak się da oczywiście. Trzymam kciuki za jutro!!!!!

jasmar
Dota jestem pełna podziwu dla prowadzenia listy kontroli. Tak trzymaj przynajmniej wiemy kto i kiedy. To jest super nie trzeba szukać