wyspiarz napisał(a):
ojacie napisał(a):
Hej, hej miałam wizytę i nie jest źle. Strzałka jest nie zrośnięta, ale tym się mam nie przejmować, bo to może nawet rok trwać i to nie ma znaczenia. But mogę schować, ale mam zakładać opaskę ortopedyczną a najlepiej taką małą ortezę na kostkę bo jest bardzo słaba. Mam się oszczędzać i nie fikać na schodach. Zapomniałam zapytać o moją rankę, bo się nie zagoiła od 2 miesięcy, ale trudno. W ogóle zapomniałam zapytać o 50% tego o co miałam zapytać. No, ale grunt, że już nie muszę nosić tego dziadostwa na nodze, nawet na kontrolę już nie muszę iść no chyba, że by się coś dziwnego działo. Tak, więc cud miód i orzeszki. Tzn nie cud, bo w moim wypadku szansa kolejnego urazu jest bardzo prawdopodobna, ale muszę uważać i tyle w temacie. Z wf-u jestem zwolniona no i całe szczęście, bo granie w siatę w środku nocy (czyt. 7 30 ) to nie było nic fajnego. I to chyba tyle, spodziewałam się właśnie takich wieści.
Ojacie, to uważaj na siebie, znaczy kostkę, i oby jak najszybciej wyjeci Ci resztę żelastwa.
Ojacie to dobre wieści. Czy Ty chodzisz bez kul??? a utykasz czy tak normalnie??? a taką opaskę to się kupuje na wymiar czy tak normalnie w aptece??? I mówił Ci Twój orto kiedy Ci wyjmą resztę. Bo kurczę czy ten mój taki dlugoterminowy-mnie już( mimo iż zrost stanął) to powiedział, że mam się szykować luty-marzec na wyjęcie złomu. Jak będzie OK w grudniu.