Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 745 z 977

alawpr

Sławek-W napisał(a):

Nie jestem ortopedą więc nie wiem. Odpowiedź w szpitalu brzmiała tak, żę tego typu złamania można leczyć w trojaki sposó: aparat ilizarowa, operacja lub leczenie zachowawcze gipsem.Wybrali leczenie zachowawcze, z uwagi że kość piszczelowa po ustawieniu miało 70% zajścia na siebie, a podobno zostawiają przypadki 50%. taka była informacja szpitalna. Później to już nie było kwestią sporną. Teraz jest już tylko opóźniony zrost i problem, z którym nikt do dnia dzisiejszego z lekarzy się nie zmierzył i nie moż mi udzielić informacji. kiedy będę chodził.Jutro idę znowu na wizytę do lekarza specjalisty w opóźnieniach zrostu, ale boję się że też mi nie pomoże i będę musiał sam zadecydować, choć nie uczęszczałem ani dnia na studia medyczne ani pochodne.Przy dzisieszym stanie w NFZ, człowiek musi zaczynać znać sie i na medycynie.
Może ktoś jest bardziej doświadczony ode mnie lub ma większą wiedzę i da mi jakąś radę. Pozdrawiam całą Rodzinkę Połamańców

Sławku takie złamanie leczy sie operacyjnie. leczenie gipsem jest sredniowieczem , czhyba ,że naprawde nie mozna inaczej /Patrz Kasiek79 i Aga-ka 16/ . Ja mam tez rąbnięta piszczel i w pierwszym szpitalu kazano mi wybierac sposob leczenia. A ja ..co...lekarz medycyny. I sobie wybrałam...gips! Jak trafilam do szpitala w którym sie lecze to okazalo sie że jest jedna wielka D...pa bo to tylko operacyjnie sie leczy. Bo piszczel jest najgorsza kościa do zrastania i że źle rokuje. I co.... i mam opóźniony zrost! a to juz nie zarty.Jestem rekordzistka noszenia gipsu. Lekarze teraz ratuja mnie jak mogą a mogłam juz dawno o tych problemach zapomniec gdyby pierwszy szpital zaaplikowal mi gwóźdz śródszpikowy. Bujam sie teraz ze sztywnym kolanem a jak po 7 miesiacah mi zdejma krótki gips to mój staw skokowy bedzie jak u nieboszczyka. mi aby przyspieszyc zrost podano Komórki macierzyste i one dopiero zadziałały na moja oporna kostninę. tydzien temu zabieg zrobiono raz jeszcze tyle że juz nie tak bardzo inwazyjnie i aplikuja w tyłek i w zyłę Kalcytonine na szybszą przebudowe kostniny.
alawpr
Sławku spytaj sie tego lekarza o mozliwośc podania Komórek macierzystych tzw. czynnika zrostu.I dopytaj sie o ta Kalcytoninę. To są nowinki medyczne ale są skuteczne. U mnie na poczatku zrost szedł ,lecz póżniej sie zatrzymał i za nic nie chcialo ruszyc.więc aby nie czekac na cud natury ,że samo kiedys sie ruszy zdecydowano aby w ten sposób ruszyc .Po 4 tyg od podania efekty zdumiewające.
alawpr
Jezuniu znów musze poczłapac na cwiczenia!! Ale jestem obowiązkowa...no..no..Zafunduje sobie medal za ofiarnośc i odwagę.
witch
Samodyscyplina i obowiązkowość godne naśladowania 🙂
witch
A co z Aurorą się dzieje??????
LillaKorn

Sławek-W napisał(a):

Nie jestem ortopedą więc nie wiem. Odpowiedź w szpitalu brzmiała tak, żę tego typu złamania można leczyć w trojaki sposó: aparat ilizarowa, operacja lub leczenie zachowawcze gipsem.Wybrali leczenie zachowawcze, z uwagi że kość piszczelowa po ustawieniu miało 70% zajścia na siebie, a podobno zostawiają przypadki 50%. taka była informacja szpitalna. Później to już nie było kwestią sporną. Teraz jest już tylko opóźniony zrost i problem, z którym nikt do dnia dzisiejszego z lekarzy się nie zmierzył i nie moż mi udzielić informacji. kiedy będę chodził.Jutro idę znowu na wizytę do lekarza specjalisty w opóźnieniach zrostu, ale boję się że też mi nie pomoże i
Może ktoś jest bardziej doświadczony ode mnie lub ma większą wiedzę i da mi jakąś radę. Pozdrawiam całą Rodzinkę Połamańców

Sławku też jestem leczona gipsem jak Alawpr. To nie był mój wybór tylko lekarzy. (już mi się nie chce o tym pisać w jaki sposób dwukrotnie nie doszło do operacji). Jak wspomniałam był to wybór lekarzy ale to nie oni cierpią, borykają się z opóźnionym zrostem, krzywizną osi i skróconą kończyną. Przy rozwalonym piszczelu standartem jest zastosowanie zespolenia. Jeśli będą Ci proponowali operację to nie bój się tylko się cierpliwie poddaj ręką chirurgów. Powodzenia życzę w leczeniu i......napływu tsunami ożywczej kostniny!
alawpr

LillaKorn napisał(a):

Sławek-W napisał(a):

Nie jestem ortopedą więc nie wiem. Odpowiedź w szpitalu brzmiała tak, żę tego typu złamania można leczyć w trojaki sposó: aparat ilizarowa, operacja lub leczenie zachowawcze gipsem.Wybrali leczenie zachowawcze, z uwagi że kość piszczelowa po ustawieniu miało 70% zajścia na siebie, a podobno zostawiają przypadki 50%. taka była informacja szpitalna. Później to już nie było kwestią sporną. Teraz jest już tylko opóźniony zrost i problem, z którym nikt do dnia dzisiejszego z lekarzy się nie zmierzył i nie moż mi udzielić informacji. kiedy będę chodził.Jutro idę znowu na wizytę do lekarza specjalisty w opóźnieniach zrostu, ale boję się że też mi nie pomoże i
Może ktoś jest bardziej doświadczony ode mnie lub ma większą wiedzę i da mi jakąś radę. Pozdrawiam całą Rodzinkę Połamańców

Sławku też jestem leczona gipsem jak Alawpr. To nie był mój wybór tylko lekarzy. (już mi się nie chce o tym pisać w jaki sposób dwukrotnie nie doszło do operacji). Jak wspomniałam był to wybór lekarzy ale to nie oni cierpią, borykają się z opóźnionym zrostem, krzywizną osi i skróconą kończyną. Przy rozwalonym piszczelu standartem jest zastosowanie zespolenia. Jeśli będą Ci proponowali operację to nie bój się tylko się cierpliwie poddaj ręką chirurgów. Powodzenia życzę w leczeniu i......napływu tsunami ożywczej kostniny!
no i znów dobrze gada- dac jej wódki 😉
alawpr
Lilla chodzisz jeszcze na masaze do swego nieprzyzwoicie młodego masazysty?? Jakie efekty???
witch
Ale w pozycji horyzontalnej niech pije 🙂
alawpr

witch napisał(a):

A co z Aurorą się dzieje??????

Oooo ..gdzies zaginęła w akcji ????

alawpr

witch napisał(a):

Ale w pozycji horyzontalnej niech pije 🙂

Tak tak, inaczej zabronione. tylko w łóziu bez prawa wychodzenia nawet do wc. I żeby nie przyszło do głowy podlewanie kwiatków. bo to tez bardzo niebezpieczna czynnośc dnia codziennego.

witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

A co z Aurorą się dzieje??????

Oooo ..gdzies zaginęła w akcji ????
To jakaś akcja była ogłoszona ??? Wystarczy kilka dni nie zagladać i już człowieka nawet na zwiady nie wyślą 🙂
A swoją drogą to ciekawe co też Jej klawiaturę zablokowało ?
witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

Ale w pozycji horyzontalnej niech pije 🙂

Tak tak, inaczej zabronione. tylko w łóziu bez prawa wychodzenia nawet do wc. I żeby nie przyszło do głowy podlewanie kwiatków. bo to tez bardzo niebezpieczna czynnośc dnia codziennego.

Z "kaczką" z jednej strony łóżka a z barkiem z drugiej. I mamy nowy patent spożywania napoi dla osób z usterkami kończyn 🙂

alawpr
W trakcie cwiczeń zaobserwowałam nowe zjawisko. w trakcie wygibasów nózią, bardzo luźno robi sie w gipsie ,zwlaszcza w stopie.To zjawisko utrzymuje sie po , przez jakiś czas.
witch

alawpr napisał(a):

W trakcie cwiczeń zaobserwowałam nowe zjawisko. w trakcie wygibasów nózią, bardzo luźno robi sie w gipsie ,zwlaszcza w stopie.To zjawisko utrzymuje sie po , przez jakiś czas.

Ćwiczysz ruszając nogą góra-dół ? To na pewno "luzy" są z tego powodu, że poprawia się krązenie w nodze (zwłaszcza w stopie) i robi się mniej spuchnięta.
Ja zaś zauważyłam, ze najlepiej mi się chodzi zaraz po zejściu z rowerka. Staw jest wtedy bardzo elastyczny i podatny na zgięcia.
LillaKorn

alawpr napisał(a):

Lilla chodzisz jeszcze na masaze do swego nieprzyzwoicie młodego masazysty?? Jakie efekty???

Właśnie wróciłam od mojego nieprzyzwoicie młodego i miłego pana masażysty. Nóźka wymasowana i pachnąca. Pan powiedział, że noga zamiast się zmniejszać puchnie mocniej co budzi jego niepokój. Kazał mi uważać i obciążać nogę bardzo ostrożnie. Ale Eureka, he, he. Dzisiaj idąc do autka wpadłam w dziurę i lekko wykręciłam nogę, lewą oczywiście. Ale na bólu się skończyło.

alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

W trakcie cwiczeń zaobserwowałam nowe zjawisko. w trakcie wygibasów nózią, bardzo luźno robi sie w gipsie ,zwlaszcza w stopie.To zjawisko utrzymuje sie po , przez jakiś czas.

Ćwiczysz ruszając nogą góra-dół ? To na pewno "luzy" są z tego powodu, że poprawia się krązenie w nodze (zwłaszcza w stopie) i robi się mniej spuchnięta.
Ja zaś zauważyłam, ze najlepiej mi się chodzi zaraz po zejściu z rowerka. Staw jest wtedy bardzo elastyczny i podatny na zgięcia.
co prawda na rowerku jeszcze nie moge ,ale masz racje po cwiczeniach lepiej sie stąpa.
alawpr
Aurora ostatnio była widziana na forum 3-go.
LillaKorn

alawpr napisał(a):

[

no i znów dobrze gada- dac jej wódki 😉

Poproszę ale razem z Wami!!!!!!!!!!
alawpr

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Lilla chodzisz jeszcze na masaze do swego nieprzyzwoicie młodego masazysty?? Jakie efekty???

Właśnie wróciłam od mojego nieprzyzwoicie młodego i miłego pana masażysty. Nóźka wymasowana i pachnąca. Pan powiedział, że noga zamiast się zmniejszać puchnie mocniej co budzi jego niepokój. Kazał mi uważać i obciążać nogę bardzo ostrożnie. Ale Eureka, he, he. Dzisiaj idąc do autka wpadłam w dziurę i lekko wykręciłam nogę, lewą oczywiście. Ale na bólu się skończyło.

już za pare dni udasz sie na kontrilkę to może coś madrego usłyszysz. A czy powiedział ci co może byc przyczyna puchniecia??????

witch

alawpr napisał(a):

Aurora ostatnio była widziana na forum 3-go.

No to ma dwa dni nieusprawiedliwionej bumelki. I po premii 🙂

witch

LillaKorn napisał(a):

Właśnie wróciłam od mojego nieprzyzwoicie młodego i miłego pana masażysty. Nóźka wymasowana i pachnąca. Pan powiedział, że noga zamiast się zmniejszać puchnie mocniej co budzi jego niepokój. .

I nic więcej Ci nie powiedział dlaczego masz na odwyrtkę z tą opuchlizną ?

alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Aurora ostatnio była widziana na forum 3-go.

No to ma dwa dni nieusprawiedliwionej bumelki. I po premii 🙂

Bo jak pani Prezes powie to świete!!! Jej premie przepijemy Z LIllą.

LillaKorn

alawpr napisał(a):

[
już za pare dni udasz sie na kontrilkę to może coś madrego usłyszysz. A czy powiedział ci co może byc przyczyna puchniecia??????

Powiedział, że opuchlizna powinna być coraz mniejsza, bo taki jest cel masażu (wypychanie limfy). Jak widać moja lewa ma mnie w d.....e
alawpr
cos nam sie KOREL nie odzywa??? Dobrodziej gdzies też przepadł bez wieści. No i nasz prymus Albwik wpadl pewnie juz lekki wir normalności.
LillaKorn

alawpr napisał(a):

W trakcie cwiczeń zaobserwowałam nowe zjawisko. w trakcie wygibasów nózią, bardzo luźno robi sie w gipsie ,zwlaszcza w stopie.To zjawisko utrzymuje sie po , przez jakiś czas.

Opuchlizna Ci się zmniejsza podczas ćwiczeń!

alawpr
Twarda sztuka ta twoja lewa Lilla!!!
witch

alawpr napisał(a):

cos nam sie KOREL nie odzywa??? Dobrodziej gdzies też przepadł bez wieści. No i nasz prymus Albwik wpadl pewnie juz lekki wir normalności.

Dobrodziej pewnie "ruszył w świat" - odrabia wszystkie zaległości. Albawik pewnie sam teraz chodzi po domach i udziela korepetycji.
Nie odzywa się też Remik "pogromca pociągów". Chyba już powinien wyjść ze szpitala ?
Damira też nie udziela się ze swoimi cennymi uwagami.
alawpr
Jasmar cos tez dziś nie wpadła na ploteczki!! No,no jakies wagary nam tu sie zaczeły wkradac.
witch

alawpr napisał(a):

Twarda sztuka ta twoja lewa Lilla!!!

Jej nie polejemy. Niech patrzy cholernica i połyka ślinę.