Sławek-W napisał(a):
Nie jestem ortopedą więc nie wiem. Odpowiedź w szpitalu brzmiała tak, żę tego typu złamania można leczyć w trojaki sposó: aparat ilizarowa, operacja lub leczenie zachowawcze gipsem.Wybrali leczenie zachowawcze, z uwagi że kość piszczelowa po ustawieniu miało 70% zajścia na siebie, a podobno zostawiają przypadki 50%. taka była informacja szpitalna. Później to już nie było kwestią sporną. Teraz jest już tylko opóźniony zrost i problem, z którym nikt do dnia dzisiejszego z lekarzy się nie zmierzył i nie moż mi udzielić informacji. kiedy będę chodził.Jutro idę znowu na wizytę do lekarza specjalisty w opóźnieniach zrostu, ale boję się że też mi nie pomoże i będę musiał sam zadecydować, choć nie uczęszczałem ani dnia na studia medyczne ani pochodne.Przy dzisieszym stanie w NFZ, człowiek musi zaczynać znać sie i na medycynie.
Może ktoś jest bardziej doświadczony ode mnie lub ma większą wiedzę i da mi jakąś radę. Pozdrawiam całą Rodzinkę Połamańców
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 745 z 977
Sławek-W napisał(a):
Nie jestem ortopedą więc nie wiem. Odpowiedź w szpitalu brzmiała tak, żę tego typu złamania można leczyć w trojaki sposó: aparat ilizarowa, operacja lub leczenie zachowawcze gipsem.Wybrali leczenie zachowawcze, z uwagi że kość piszczelowa po ustawieniu miało 70% zajścia na siebie, a podobno zostawiają przypadki 50%. taka była informacja szpitalna. Później to już nie było kwestią sporną. Teraz jest już tylko opóźniony zrost i problem, z którym nikt do dnia dzisiejszego z lekarzy się nie zmierzył i nie moż mi udzielić informacji. kiedy będę chodził.Jutro idę znowu na wizytę do lekarza specjalisty w opóźnieniach zrostu, ale boję się że też mi nie pomoże i
Może ktoś jest bardziej doświadczony ode mnie lub ma większą wiedzę i da mi jakąś radę. Pozdrawiam całą Rodzinkę Połamańców
LillaKorn napisał(a):
Sławku też jestem leczona gipsem jak Alawpr. To nie był mój wybór tylko lekarzy. (już mi się nie chce o tym pisać w jaki sposób dwukrotnie nie doszło do operacji). Jak wspomniałam był to wybór lekarzy ale to nie oni cierpią, borykają się z opóźnionym zrostem, krzywizną osi i skróconą kończyną. Przy rozwalonym piszczelu standartem jest zastosowanie zespolenia. Jeśli będą Ci proponowali operację to nie bój się tylko się cierpliwie poddaj ręką chirurgów. Powodzenia życzę w leczeniu i......napływu tsunami ożywczej kostniny!Sławek-W napisał(a):
Nie jestem ortopedą więc nie wiem. Odpowiedź w szpitalu brzmiała tak, żę tego typu złamania można leczyć w trojaki sposó: aparat ilizarowa, operacja lub leczenie zachowawcze gipsem.Wybrali leczenie zachowawcze, z uwagi że kość piszczelowa po ustawieniu miało 70% zajścia na siebie, a podobno zostawiają przypadki 50%. taka była informacja szpitalna. Później to już nie było kwestią sporną. Teraz jest już tylko opóźniony zrost i problem, z którym nikt do dnia dzisiejszego z lekarzy się nie zmierzył i nie moż mi udzielić informacji. kiedy będę chodził.Jutro idę znowu na wizytę do lekarza specjalisty w opóźnieniach zrostu, ale boję się że też mi nie pomoże i
Może ktoś jest bardziej doświadczony ode mnie lub ma większą wiedzę i da mi jakąś radę. Pozdrawiam całą Rodzinkę Połamańców
witch napisał(a):
A co z Aurorą się dzieje??????
Oooo ..gdzies zaginęła w akcji ????
witch napisał(a):
Ale w pozycji horyzontalnej niech pije 🙂
Tak tak, inaczej zabronione. tylko w łóziu bez prawa wychodzenia nawet do wc. I żeby nie przyszło do głowy podlewanie kwiatków. bo to tez bardzo niebezpieczna czynnośc dnia codziennego.
alawpr napisał(a):
Oooo ..gdzies zaginęła w akcji ????witch napisał(a):
A co z Aurorą się dzieje??????
A swoją drogą to ciekawe co też Jej klawiaturę zablokowało ?
alawpr napisał(a):
witch napisał(a):
Ale w pozycji horyzontalnej niech pije 🙂
Tak tak, inaczej zabronione. tylko w łóziu bez prawa wychodzenia nawet do wc. I żeby nie przyszło do głowy podlewanie kwiatków. bo to tez bardzo niebezpieczna czynnośc dnia codziennego.
Z "kaczką" z jednej strony łóżka a z barkiem z drugiej. I mamy nowy patent spożywania napoi dla osób z usterkami kończyn 🙂
alawpr napisał(a):
W trakcie cwiczeń zaobserwowałam nowe zjawisko. w trakcie wygibasów nózią, bardzo luźno robi sie w gipsie ,zwlaszcza w stopie.To zjawisko utrzymuje sie po , przez jakiś czas.
Ja zaś zauważyłam, ze najlepiej mi się chodzi zaraz po zejściu z rowerka. Staw jest wtedy bardzo elastyczny i podatny na zgięcia.
alawpr napisał(a):
Lilla chodzisz jeszcze na masaze do swego nieprzyzwoicie młodego masazysty?? Jakie efekty???
Właśnie wróciłam od mojego nieprzyzwoicie młodego i miłego pana masażysty. Nóźka wymasowana i pachnąca. Pan powiedział, że noga zamiast się zmniejszać puchnie mocniej co budzi jego niepokój. Kazał mi uważać i obciążać nogę bardzo ostrożnie. Ale Eureka, he, he. Dzisiaj idąc do autka wpadłam w dziurę i lekko wykręciłam nogę, lewą oczywiście. Ale na bólu się skończyło.
witch napisał(a):
Ćwiczysz ruszając nogą góra-dół ? To na pewno "luzy" są z tego powodu, że poprawia się krązenie w nodze (zwłaszcza w stopie) i robi się mniej spuchnięta.alawpr napisał(a):
W trakcie cwiczeń zaobserwowałam nowe zjawisko. w trakcie wygibasów nózią, bardzo luźno robi sie w gipsie ,zwlaszcza w stopie.To zjawisko utrzymuje sie po , przez jakiś czas.
Ja zaś zauważyłam, ze najlepiej mi się chodzi zaraz po zejściu z rowerka. Staw jest wtedy bardzo elastyczny i podatny na zgięcia.
alawpr napisał(a):
[
no i znów dobrze gada- dac jej wódki 😉
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Lilla chodzisz jeszcze na masaze do swego nieprzyzwoicie młodego masazysty?? Jakie efekty???
Właśnie wróciłam od mojego nieprzyzwoicie młodego i miłego pana masażysty. Nóźka wymasowana i pachnąca. Pan powiedział, że noga zamiast się zmniejszać puchnie mocniej co budzi jego niepokój. Kazał mi uważać i obciążać nogę bardzo ostrożnie. Ale Eureka, he, he. Dzisiaj idąc do autka wpadłam w dziurę i lekko wykręciłam nogę, lewą oczywiście. Ale na bólu się skończyło.
już za pare dni udasz sie na kontrilkę to może coś madrego usłyszysz. A czy powiedział ci co może byc przyczyna puchniecia??????
alawpr napisał(a):
Aurora ostatnio była widziana na forum 3-go.
No to ma dwa dni nieusprawiedliwionej bumelki. I po premii 🙂
LillaKorn napisał(a):
Właśnie wróciłam od mojego nieprzyzwoicie młodego i miłego pana masażysty. Nóźka wymasowana i pachnąca. Pan powiedział, że noga zamiast się zmniejszać puchnie mocniej co budzi jego niepokój. .
I nic więcej Ci nie powiedział dlaczego masz na odwyrtkę z tą opuchlizną ?
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
Aurora ostatnio była widziana na forum 3-go.
No to ma dwa dni nieusprawiedliwionej bumelki. I po premii 🙂
Bo jak pani Prezes powie to świete!!! Jej premie przepijemy Z LIllą.
alawpr napisał(a):
[
już za pare dni udasz sie na kontrilkę to może coś madrego usłyszysz. A czy powiedział ci co może byc przyczyna puchniecia??????
alawpr napisał(a):
W trakcie cwiczeń zaobserwowałam nowe zjawisko. w trakcie wygibasów nózią, bardzo luźno robi sie w gipsie ,zwlaszcza w stopie.To zjawisko utrzymuje sie po , przez jakiś czas.
Opuchlizna Ci się zmniejsza podczas ćwiczeń!
alawpr napisał(a):
cos nam sie KOREL nie odzywa??? Dobrodziej gdzies też przepadł bez wieści. No i nasz prymus Albwik wpadl pewnie juz lekki wir normalności.
Nie odzywa się też Remik "pogromca pociągów". Chyba już powinien wyjść ze szpitala ?
Damira też nie udziela się ze swoimi cennymi uwagami.
alawpr napisał(a):
Twarda sztuka ta twoja lewa Lilla!!!
Jej nie polejemy. Niech patrzy cholernica i połyka ślinę.