Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 813 z 977

pedro
jesli Twój znajomy był 9 mc na zwolnieniu to bez problemu wrucił do pracy
edziag

remi napisał(a):

edziag pisząc o parkitce jakie miasto masz na mysli? Bo mnie składali na parkitce 🙂 co do tego jak wygląda zrost to jest to taka mgiełka, która robi się coraz "gęstsza" Ta mgiełka tworzy taką otoczkę wokół kości, pełny zrost jest gdy ta mgiełka się utwardzi i nie różni niczym od reszty kości, ale chodzić można znacznie wcześniej.

mam na myśli częstochowę bo mnie tam zawiozło pogotowie i tam mi nastawiali zwichnięcie, wpakowali w gips i dopiero wtedy wyruszyłam do piekar.

LillaKorn

witch napisał(a):

Sprawnie to poszło nam tylko połamanie. Cała reszta to "droga przez mękę". Życie 🙁

Powiedziałabym, że koncertowo!

Do**ta

eliska napisał(a):

Dota napisał(a):

eliska napisał(a):

dokładnie Dota, moje jest takie, jak określiłaś-niestabilne, jak probowałam bez kul, to mialam wrażenie, że ucieka " na boki" no i boli

Eliska nie chodź bez kuli dopóki nie wzmocnisz mięśnia i kolana bo możesz uszkodzić roztrzęsione kolanko.

spróbowałam, ale na razie, niestety, nie da rady 🙁

Ja swojego ćwiczę od 30 sierpnia.

prazynka
Miałaś szczęście, że Ci nastawili, mi w Warszawskim Praskim zostawili taką wykręconą nogę skurczybyki jedne i musiałam potem czekać trzy tygodnie aby mi mogli w Żorach operować, jak sobie przypomnę to aż mi się nóż w kieszeni otwiera !!!
LillaKorn

prazynka napisał(a):

A myślałam, że jakieś ichne własne 🙂 dobrze trafić to los na loterii, bo kurcze taki pobyt to z życiorysu wyjęty. A mój ortopeda mi odradzał sanatoria,mówił bym lepiej na miejscu ćwiczyła. Choć chciałabym pojechać do takiego solankowego... 🙂

sanatoria to zsyłka!

edziag

prazynka napisał(a):

Miałaś szczęście, że Ci nastawili, mi w Warszawskim Praskim zostawili taką wykręconą nogę skurczybyki jedne i musiałam potem czekać trzy tygodnie aby mi mogli w Żorach operować, jak sobie przypomnę to aż mi się nóż w kieszeni otwiera !!!

mnie lekarz powiedział że szybko musi nastawić bo mi się jakieś pęcherze porobią, ale nie dopytywałam co to za dziadostwo tylko już wtedy modliłam się żeby w tych piekarach zgodzili się mnie przyjąć.

edziag

LillaKorn napisał(a):

prazynka napisał(a):

A myślałam, że jakieś ichne własne 🙂 dobrze trafić to los na loterii, bo kurcze taki pobyt to z życiorysu wyjęty. A mój ortopeda mi odradzał sanatoria,mówił bym lepiej na miejscu ćwiczyła. Choć chciałabym pojechać do takiego solankowego... 🙂

sanatoria to zsyłka!

a ja to bum sobie gdzieś chętnie pojechała bo na to moje mieszkanie to już patrzeć nie mogę.

LillaKorn

pedro napisał(a):

Dota napisał(a):

pedro napisał(a):

Na zwolnieniu lekarskim można łącznie przebywać 182 dni. Jeśli nadal jesteś niezdolny do pracy to następne jest świadczenie rehabilitacyjne a tzw. papiery należy składać będąc jeszcze na zwolnieniu (na 60 dni przed ukończeniem tych 182). Długość świadczenia rehab. jest uzależniona od decyzji lekarza orzecznika ZUS ale maksymalnie 1 rok.
Czyli wychodzi na to że można 18 mc byc maksymalnie nie zdolnym do pracy.
Mi na komisji powiedzieli, że tylko 12 mc

Ktoś cię wprowadził w błąd. A moży ty w jakiś służbach pracujesz a wtedy są inne przepisy.
Tak powiedział lekarz orzecznik MSWiA, jestem pracownikiem Państwowej Straży Pożarnej
To u Was jest rzeczywiście deko inaczej. Kiedyś zeznawał tu inny strażak o nick-u Denoviro.
edziag
spadam do koleżanki na imieninki 🙂 wypiję za Nasze zrosty!!!!
prazynka

edziag napisał(a):

prazynka napisał(a):

Miałaś szczęście, że Ci nastawili, mi w Warszawskim Praskim zostawili taką wykręconą nogę skurczybyki jedne i musiałam potem czekać trzy tygodnie aby mi mogli w Żorach operować, jak sobie przypomnę to aż mi się nóż w kieszeni otwiera !!!

mnie lekarz powiedział że szybko musi nastawić bo mi się jakieś pęcherze porobią, ale nie dopytywałam co to za dziadostwo tylko już wtedy modliłam się żeby w tych piekarach zgodzili się mnie przyjąć.

No właśnie, a mi spartaczyli, miałam wykręconą o 90 stopni i tak sobie zostałam trzy tygodnie

prazynka

edziag napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

prazynka napisał(a):

A myślałam, że jakieś ichne własne 🙂 dobrze trafić to los na loterii, bo kurcze taki pobyt to z życiorysu wyjęty. A mój ortopeda mi odradzał sanatoria,mówił bym lepiej na miejscu ćwiczyła. Choć chciałabym pojechać do takiego solankowego... 🙂

sanatoria to zsyłka!

a ja to bum sobie gdzieś chętnie pojechała bo na to moje mieszkanie to już patrzeć nie mogę.

nie martw się, popatrzę z Tobą🙂

remi

edziag napisał(a):

remi napisał(a):

edziag pisząc o parkitce jakie miasto masz na mysli? Bo mnie składali na parkitce 🙂 co do tego jak wygląda zrost to jest to taka mgiełka, która robi się coraz "gęstsza" Ta mgiełka tworzy taką otoczkę wokół kości, pełny zrost jest gdy ta mgiełka się utwardzi i nie różni niczym od reszty kości, ale chodzić można znacznie wcześniej.

mam na myśli częstochowę bo mnie tam zawiozło pogotowie i tam mi nastawiali zwichnięcie, wpakowali w gips i dopiero wtedy wyruszyłam do piekar.

Mnie własnie tam poskładali, nie żebym nie ufał lekarzom z Częstochowy, ale na wszelki wypadek wybrałem sie do Katowic na konsultacje i pan doktor powiedział że zrobili kawał świetnej roboty, tylko pogratulować 🙂

prazynka

LillaKorn napisał(a):

prazynka napisał(a):

A myślałam, że jakieś ichne własne 🙂 dobrze trafić to los na loterii, bo kurcze taki pobyt to z życiorysu wyjęty. A mój ortopeda mi odradzał sanatoria,mówił bym lepiej na miejscu ćwiczyła. Choć chciałabym pojechać do takiego solankowego... 🙂

sanatoria to zsyłka!

Po moim pobycie raczej miałam odczucia, że to miejsce schadzek żądnych uciech emerytów 🙂, w ciągu dnia tacy schorowani, tacy biedni, a jak przyszła wieczorowa pora to ożywali i pędem biegli na dancingi. Najpierw byłam zdumiona, potem uświadomiłam sobie, że z nich wszystkich jestem najbardziej chora i ryczałam 🙂

pedro
Właśnie przeszukuje wątek w poszukiwaniu postów Denoviro. Jesli ktoś posiada jakiś kontakt do kolegi to prosze niech da znac.
eliska
nie posiadam
Roman

pedro napisał(a):

Właśnie przeszukuje wątek w poszukiwaniu postów Denoviro. Jesli ktoś posiada jakiś kontakt do kolegi to prosze niech da znac.

d

kasiek79
Ufffffff w końcu w domku. Ja wybyłam o 8 rano to dopeiro dotarłam. Uwielbiam tą normlanosc Szkoda tylko ze samochodem nie mogę się poruszać 🙂. Zaraz muse nakarmić dzeciaki umyc połozyć spać i poczytam co dzisiaj naskrobaliścię. Hehe mam zcas do 22 bo wteyd mąz wóci do roboty i bedzie jęczał o laptopa. 🙂
Do**ta

Motocyklista 84 napisał(a):

pedro napisał(a):

Właśnie przeszukuje wątek w poszukiwaniu postów Denoviro. Jesli ktoś posiada jakiś kontakt do kolegi to prosze niech da znac.

W kadrach mi nic nie mowili o żadnych ograniczeniach do 12 miesiecy....powiedziano mi tylko żebym jak dojde do siebie dal im znac i tyle 🙂

Może się upewnij jak to jest na pewno w swoich kadrach abyś nie został na lodzie albo z ręką w nocniku.

Roman

Dota napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

pedro napisał(a):

Właśnie przeszukuje wątek w poszukiwaniu postów Denoviro. Jesli ktoś posiada jakiś kontakt do kolegi to prosze niech da znac.

W kadrach mi nic nie mowili o żadnych ograniczeniach do 12 miesiecy....powiedziano mi tylko żebym jak dojde do siebie dal im znac i tyle 🙂

Może się upewnij jak to jest na pewno w swoich kadrach abyś nie został na lodzie albo z ręką w nocniku.

Ja narazie jestem niecałe 6 miesięcy także do 12 jeszcze mi zostalo troszke.

Roman

Dota napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

pedro napisał(a):

Właśnie przeszukuje wątek w poszukiwaniu postów Denoviro. Jesli ktoś posiada jakiś kontakt do kolegi to prosze niech da znac.

W kadrach mi nic nie mowili o żadnych ograniczeniach do 12 miesiecy....powiedziano mi tylko żebym jak dojde do siebie dal im znac i tyle 🙂

Może się upewnij jak to jest na pewno w swoich kadrach abyś nie został na lodzie albo z ręką w nocniku.

Teraz nie mam nocnika tylko kaczuszkę 🙂

Roman

prazynka napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

prazynka napisał(a):

A myślałam, że jakieś ichne własne 🙂 dobrze trafić to los na loterii, bo kurcze taki pobyt to z życiorysu wyjęty. A mój ortopeda mi odradzał sanatoria,mówił bym lepiej na miejscu ćwiczyła. Choć chciałabym pojechać do takiego solankowego... 🙂

sanatoria to zsyłka!

Po moim pobycie raczej miałam odczucia, że to miejsce schadzek żądnych uciech emerytów 🙂, w ciągu dnia tacy schorowani, tacy biedni, a jak przyszła wieczorowa pora to ożywali i pędem biegli na dancingi. Najpierw byłam zdumiona, potem uświadomiłam sobie, że z nich wszystkich jestem najbardziej chora i ryczałam 🙂

Jak wspomniałem swojemu rehabilitantowi o sanatorium to się roześmial. Powiedział abym najpierw wyzdrowial a potem jechał bo tam trzeba mieć zdrowie aby wytrzymac te wszystkie imprezy co sie odbywaja 😉

LillaKorn

pedro napisał(a):

Właśnie przeszukuje wątek w poszukiwaniu postów Denoviro. Jesli ktoś posiada jakiś kontakt do kolegi to prosze niech da znac.

Cześć pedro mam nadzieję, że Denoviro mnie nie zabije. To jego adresik srebrny-bor77.

Do**ta

Motocyklista 84 napisał(a):

Dota napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

W kadrach mi nic nie mowili o żadnych ograniczeniach do 12 miesiecy....powiedziano mi tylko żebym jak dojde do siebie dal im znac i tyle 🙂

Może się upewnij jak to jest na pewno w swoich kadrach abyś nie został na lodzie albo z ręką w nocniku.

Ja narazie jestem niecałe 6 miesięcy także do 12 jeszcze mi zostalo troszke.

No niby masz racje. Ja we wtorek zaczęłam 11 miesiąc absencji w pracy i jak spoglądam wstecz to mam uczucie, że czas minął mi szybko choć wiem, że wcale tak w rzeczywistości nie było.

prazynka

Motocyklista 84 napisał(a):

Jak wspomniałem swojemu rehabilitantowi o sanatorium to się roześmial. Powiedział abym najpierw wyzdrowial a potem jechał bo tam trzeba mieć zdrowie aby wytrzymac te wszystkie imprezy co sie odbywaja 😉

to prawda 🙂

Do**ta

LillaKorn napisał(a):

pedro napisał(a):

Właśnie przeszukuje wątek w poszukiwaniu postów Denoviro. Jesli ktoś posiada jakiś kontakt do kolegi to prosze niech da znac.

Cześć pedro mam nadzieję, że Denoviro mnie nie zabije. To jego adresik srebrny-bor77.

Widzisz pedro, dobrze pamiętałam, że ktoś z forum miał kontakt do naszego forumowego Strażaka nr 1.

Roman

edziag napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

Aurora napisał(a):

No nieźle, nieźle się załatwiłeś ...
Ale złożona ładnie.

Składał mnie podobno najlepszy ortopeda ze szpitala do ktorego trafiłem-akurat mial dyżur 😉
a jak się nazywał? składali Cię na parkitce?
Ja składany byłem w Białymstoku
Do**ta

prazynka napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

Jak wspomniałem swojemu rehabilitantowi o sanatorium to się roześmial. Powiedział abym najpierw wyzdrowial a potem jechał bo tam trzeba mieć zdrowie aby wytrzymac te wszystkie imprezy co sie odbywaja 😉

to prawda 🙂

Jeśli 84 to twój rok urodzenia to powiem ci, że baaardzo ale to baaardzo zaniżyłbyś średnią wieku.

LillaKorn

prazynka napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

Jak wspomniałem swojemu rehabilitantowi o sanatorium to się roześmial. Powiedział abym najpierw wyzdrowial a potem jechał bo tam trzeba mieć zdrowie aby wytrzymac te wszystkie imprezy co sie odbywaja 😉

to prawda 🙂

Ja np. uważam, że na miejscu w trybie ambulatoryjnym jest mnóstwo możliwości przeprowadzenia skutecznej rehabilitacji. Wielu tutejszych przedmówcow potwierdza, że na nadmiar zabiegów w sanatoriach nie można narzekać!

Do**ta

Motocyklista 84 napisał(a):

Dota napisał(a):

Motocyklista 84 napisał(a):

W kadrach mi nic nie mowili o żadnych ograniczeniach do 12 miesiecy....powiedziano mi tylko żebym jak dojde do siebie dal im znac i tyle 🙂

Może się upewnij jak to jest na pewno w swoich kadrach abyś nie został na lodzie albo z ręką w nocniku.

Teraz nie mam nocnika tylko kaczuszkę 🙂

Do kaczuszki za dużo nie wciśniesz. 😉