eliska napisał(a):
dziewczyny, muszę się pochwalic, wczoraj, jak juz pisałam spróbowałam spacerować z jedna kulą, dzisiaj od rana śmigam też z jedną kulą, ba, zrobiłam nawet 3 kroki bez kul (tzn, miałam je w rękach, "w razie czego złego", ale w powietrzu), oczywiście chodem kaczki-dziwaczki, a czwarty krok, to juz klapa, kule musiały wlądować na podłożu. W tym wszystkim nie tyle połamana stopa jest winna, co kolano! Moje pytanko, czy kolano też wam dawało w kość na samym początku nauki chodzenia ?
Kolano najbardziej. Winien jest osłabiony mięsień czworogłowy, który odpowiada za niestabilne kolano.