Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 938 z 977

prazynka

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Zaczyna mnie juz też obcierac pięta..jak nie urok to.......;-(

widzę, ze wszyscy sobie narzekają, to ja tez, otóż w ramach rehabilitacji nogi i kręgoslupa chodziłam na basen i dostalam bonusowo jakąś bakterię, więc nie dane mi być zdrowym, uważajcie basenowcy, zaraza czai się wszędzie, a dzis poszłam na kontrolę opatrunkową i w szpitalu świńska grypa, oddzialy pozamykane, przyjęcia odwołane...o i takie zycie w stolicy

świńska już w Warszawie??? No to pięknie. Na który basen jeździsz? Ja mam wystawę ze swoim psem w sobotę i ciekawe co tam będzie się działo, pewnie zbiór wszystkich możliwych bakterii i wirusów. Nie znoszę wystaw na zamkniętych powierzchniach, można nabawić się klaustrofobii.

prazynka

marchewka napisał(a):

prazynka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Też tak robię,czasem cos i w zębach przeniosę.Do czego człowiek jest zdolny.Ostatnio cos nosiłam w torbie na zakupy.

Alawpr ale za to jakie ja miałam bicepsy po tych siatach na kulach, niejeden facet mógłby mi zazdrościć 🙂

my w pracy mamy drążek żeby się mozna było powiesić i ja też jestem w czołówce podciągaczy, nawet faceci niektórzy nie daja mi rady 😉

No, to gdy tyłek nam opada to choć nasze ego rośnie 🙂

marchewka

alawpr napisał(a):

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Zaczyna mnie juz też obcierac pięta..jak nie urok to.......;-(

widzę, ze wszyscy sobie narzekają, to ja tez, otóż w ramach rehabilitacji nogi i kręgoslupa chodziłam na basen i dostalam bonusowo jakąś bakterię, więc nie dane mi być zdrowym, uważajcie basenowcy, zaraza czai się wszędzie, a dzis poszłam na kontrolę opatrunkową i w szpitalu świńska grypa, oddzialy pozamykane, przyjęcia odwołane...o i takie zycie w stolicy

Bo zmarła wczoraj kobieta na świńską w MSWiA.

o kurcze, nie wiedziałam, podobno po Wawie lata jeszcze jakiś wariat i strzela z wiatrówki do tramwajów

alawpr

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Mam kolce zakupione ,co do gumy to nie wiem ,bo czasem w domu potrafi mi sie kula z ta gumą poślizgnąc.

bo na zime trzeba nabyć gume miekką moja droga, jak w samochodzie, wtedy mniej twardnieje i się mniej slizgasz 😉

A widziała paniusia...o tym nie wiedzialam.Dzieki bardzo.I znow czlowiek wie wiecej 😉

alawpr

prazynka napisał(a):

alawpr napisał(a):

To wapno 1250 ma seledynowe tabletki ,a to 600 ciemno zielone i drugi raz większe,ledwo je przełykam.

Jeszcze większe? O matko, już te są takie duże

Te 600 to jakies mutanty ;-((

marchewka

prazynka napisał(a):

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Zaczyna mnie juz też obcierac pięta..jak nie urok to.......;-(

widzę, ze wszyscy sobie narzekają, to ja tez, otóż w ramach rehabilitacji nogi i kręgoslupa chodziłam na basen i dostalam bonusowo jakąś bakterię, więc nie dane mi być zdrowym, uważajcie basenowcy, zaraza czai się wszędzie, a dzis poszłam na kontrolę opatrunkową i w szpitalu świńska grypa, oddzialy pozamykane, przyjęcia odwołane...o i takie zycie w stolicy

świńska już w Warszawie??? No to pięknie. Na który basen jeździsz? Ja mam wystawę ze swoim psem w sobotę i ciekawe co tam będzie się działo, pewnie zbiór wszystkich możliwych bakterii i wirusów. Nie znoszę wystaw na zamkniętych powierzchniach, można nabawić się klaustrofobii.

na Rokosowskiej bylam raz, a tak to Warszawianka i jeszcze jeden poza Wawa, tak, że nie wiem komu dziekować...

zabka

prazynka napisał(a):

żabka napisał(a):

prazynka napisał(a):

Dobrze, że mi przypomniałaś, lecę po moje wapno, chyba mam te same.

Prażynko pod jakim numerem na Kopernika " Urazówka? i o której godzinie,niedaleko pracuję do dokuśtykam Ja mam kontrol 21.12

na 14.50, kazano mi zgłosić się na Kopernika 32

Ja też na Kopernika 32 chodze tylko to jest gabinet po drugiej stronie korytarza,może uda mi się zerwać z pracy ,tylko opiszemy siebie ,bo tam kuśtykających jest dużo.żaden znak rozpoznawczy 😉 Chociaż ta godzina sugeruje że poza pacjentami wchodzisz.Tam rano jest ścisk i tłok

alawpr

prazynka napisał(a):

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Zaczyna mnie juz też obcierac pięta..jak nie urok to.......;-(

widzę, ze wszyscy sobie narzekają, to ja tez, otóż w ramach rehabilitacji nogi i kręgoslupa chodziłam na basen i dostalam bonusowo jakąś bakterię, więc nie dane mi być zdrowym, uważajcie basenowcy, zaraza czai się wszędzie, a dzis poszłam na kontrolę opatrunkową i w szpitalu świńska grypa, oddzialy pozamykane, przyjęcia odwołane...o i takie zycie w stolicy

świńska już w Warszawie??? No to pięknie. Na który basen jeździsz? Ja mam wystawę ze swoim psem w sobotę i ciekawe co tam będzie się działo, pewnie zbiór wszystkich możliwych bakterii i wirusów. Nie znoszę wystaw na zamkniętych powierzchniach, można nabawić się klaustrofobii.

Eeee to twoja psinka wystawowa 😉

alawpr

żabka napisał(a):

prazynka napisał(a):

żabka napisał(a):

Prażynko pod jakim numerem na Kopernika " Urazówka? i o której godzinie,niedaleko pracuję do dokuśtykam Ja mam kontrol 21.12

na 14.50, kazano mi zgłosić się na Kopernika 32

Ja też na Kopernika 32 chodze tylko to jest gabinet po drugiej stronie korytarza,może uda mi się zerwać z pracy ,tylko opiszemy siebie ,bo tam kuśtykających jest dużo.żaden znak rozpoznawczy 😉 Chociaż ta godzina sugeruje że poza pacjentami wchodzisz.Tam rano jest ścisk i tłok

tylko kwiecie w zębach.Jakas pąsowa róża;-))

prazynka

marchewka napisał(a):

prazynka napisał(a):

marchewka napisał(a):

widzę, ze wszyscy sobie narzekają, to ja tez, otóż w ramach rehabilitacji nogi i kręgoslupa chodziłam na basen i dostalam bonusowo jakąś bakterię, więc nie dane mi być zdrowym, uważajcie basenowcy, zaraza czai się wszędzie, a dzis poszłam na kontrolę opatrunkową i w szpitalu świńska grypa, oddzialy pozamykane, przyjęcia odwołane...o i takie zycie w stolicy

świńska już w Warszawie??? No to pięknie. Na który basen jeździsz? Ja mam wystawę ze swoim psem w sobotę i ciekawe co tam będzie się działo, pewnie zbiór wszystkich możliwych bakterii i wirusów. Nie znoszę wystaw na zamkniętych powierzchniach, można nabawić się klaustrofobii.

na Rokosowskiej bylam raz, a tak to Warszawianka i jeszcze jeden poza Wawa, tak, że nie wiem komu dziekować...

Nieciekawie masz, koło mnie budują basen i już nie mogę się doczekać, tylko nie wiem czy to szkolny czy ogólnodostępny będzie

marchewka

prazynka napisał(a):

marchewka napisał(a):

prazynka napisał(a):

świńska już w Warszawie??? No to pięknie. Na który basen jeździsz? Ja mam wystawę ze swoim psem w sobotę i ciekawe co tam będzie się działo, pewnie zbiór wszystkich możliwych bakterii i wirusów. Nie znoszę wystaw na zamkniętych powierzchniach, można nabawić się klaustrofobii.

na Rokosowskiej bylam raz, a tak to Warszawianka i jeszcze jeden poza Wawa, tak, że nie wiem komu dziekować...

Nieciekawie masz, koło mnie budują basen i już nie mogę się doczekać, tylko nie wiem czy to szkolny czy ogólnodostępny będzie

najwyraźniej bląkanie się po szpitalch jest moim przeznaczeniem, musze odrobić wszystkie te lata,kiedy nic mi nie było...no ale trudno, oby nie było gorzej, nie da się przed wszystkim zabezpieczyć niestety

alawpr
Marchewko ,ty to juz bys mogła zakończyc ze swymi pierepałami zrowotnymi.I na basenie tez cos znalazlas co sie ciebie uczepiło? Dobrze ,ze ten rok juz sie kończy i nawet sie nie martwie ,ze dojdzie mi rok wiecej do latek 😉
prazynka

żabka napisał(a):

prazynka napisał(a):

żabka napisał(a):

Prażynko pod jakim numerem na Kopernika " Urazówka? i o której godzinie,niedaleko pracuję do dokuśtykam Ja mam kontrol 21.12

na 14.50, kazano mi zgłosić się na Kopernika 32

Ja też na Kopernika 32 chodze tylko to jest gabinet po drugiej stronie korytarza,może uda mi się zerwać z pracy ,tylko opiszemy siebie ,bo tam kuśtykających jest dużo.żaden znak rozpoznawczy 😉 Chociaż ta godzina sugeruje że poza pacjentami wchodzisz.Tam rano jest ścisk i tłok

177 cm i kręcone jasne włosy, trudno mnie nie zauważyć🙂

alawpr

prazynka napisał(a):

żabka napisał(a):

prazynka napisał(a):

na 14.50, kazano mi zgłosić się na Kopernika 32

Ja też na Kopernika 32 chodze tylko to jest gabinet po drugiej stronie korytarza,może uda mi się zerwać z pracy ,tylko opiszemy siebie ,bo tam kuśtykających jest dużo.żaden znak rozpoznawczy 😉 Chociaż ta godzina sugeruje że poza pacjentami wchodzisz.Tam rano jest ścisk i tłok

177 cm i kręcone jasne włosy, trudno mnie nie zauważyć🙂

Znaczy sie LASKA 😉)

prazynka

alawpr napisał(a):

prazynka napisał(a):

marchewka napisał(a):

widzę, ze wszyscy sobie narzekają, to ja tez, otóż w ramach rehabilitacji nogi i kręgoslupa chodziłam na basen i dostalam bonusowo jakąś bakterię, więc nie dane mi być zdrowym, uważajcie basenowcy, zaraza czai się wszędzie, a dzis poszłam na kontrolę opatrunkową i w szpitalu świńska grypa, oddzialy pozamykane, przyjęcia odwołane...o i takie zycie w stolicy

świńska już w Warszawie??? No to pięknie. Na który basen jeździsz? Ja mam wystawę ze swoim psem w sobotę i ciekawe co tam będzie się działo, pewnie zbiór wszystkich możliwych bakterii i wirusów. Nie znoszę wystaw na zamkniętych powierzchniach, można nabawić się klaustrofobii.

Eeee to twoja psinka wystawowa 😉

Też 🙂 Przed złamaniem robiłam z nią różne fajne rzeczy jak tropienie, szkolenie metodą pozytywnego wzmocnienia, teraz próbuję wrócić do części z nich

prazynka

alawpr napisał(a):

prazynka napisał(a):

żabka napisał(a):

Ja też na Kopernika 32 chodze tylko to jest gabinet po drugiej stronie korytarza,może uda mi się zerwać z pracy ,tylko opiszemy siebie ,bo tam kuśtykających jest dużo.żaden znak rozpoznawczy 😉 Chociaż ta godzina sugeruje że poza pacjentami wchodzisz.Tam rano jest ścisk i tłok

177 cm i kręcone jasne włosy, trudno mnie nie zauważyć🙂

Znaczy sie LASKA 😉)

Raczej deska do prasowania 🙂

zabka

prazynka napisał(a):

alawpr napisał(a):

prazynka napisał(a):

177 cm i kręcone jasne włosy, trudno mnie nie zauważyć🙂

Znaczy sie LASKA 😉)

Raczej deska do prasowania 🙂

Laska ,laska ja mam 176cm wzrostu też szczupła włosy śmieszne pasemeczka jasno-ciemne.(kuśtykam oczywiście)

prazynka

żabka napisał(a):

prazynka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Znaczy sie LASKA 😉)

Raczej deska do prasowania 🙂

Laska ,laska ja mam 176cm wzrostu też szczupła włosy śmieszne pasemeczka jasno-ciemne.(kuśtykam oczywiście)

O jak super, zwykle to w towarzystwie tylko ja jestem taka wysoka:)

LillaKorn

alawpr napisał(a):

tylko kwiecie w zębach.Jakas pąsowa róża;-))

Muszą jeszcze ustalić haslo bo inaczej kiszka blada!

marchewka

alawpr napisał(a):

Marchewko ,ty to juz bys mogła zakończyc ze swymi pierepałami zrowotnymi.I na basenie tez cos znalazlas co sie ciebie uczepiło? Dobrze ,ze ten rok juz sie kończy i nawet sie nie martwie ,ze dojdzie mi rok wiecej do latek 😉

ja już tak któryś rok z rzędu sobie powtarzam, a te zarazy się przenoszą na nastepne...

prazynka

marchewka napisał(a):

alawpr napisał(a):

Marchewko ,ty to juz bys mogła zakończyc ze swymi pierepałami zrowotnymi.I na basenie tez cos znalazlas co sie ciebie uczepiło? Dobrze ,ze ten rok juz sie kończy i nawet sie nie martwie ,ze dojdzie mi rok wiecej do latek 😉

ja już tak któryś rok z rzędu sobie powtarzam, a te zarazy się przenoszą na nastepne...
Skoro złego licho nie bierze to musisz mieć dobre serce 🙂

Uciekam teraz, muszę ogarnąć mieszkanie
LillaKorn
Aurora trzymam kciuki za jutrzejszą kontrolę i dopuszczenie do pracy!
LillaKorn
a. nieźle Cię przetrzymali w tym szpitalu. Najważniejsze, że śrubka wywalona. Pozdrawiam!
Do**ta

Zjadłam pół czekolady, wypiłam kawę i jakoś się pozbierałam. Wzięłam się w garść i właśnie wróciłam z rehabilitacji.

A to żeby wpływ halnego był odczuwalny nad morzem to już jest skandal.

Dość, że sztormy czasem zalewają piwnice.

zabka

Dota napisał(a):

Zjadłam pół czekolady, wypiłam kawę i jakoś się pozbierałam. Wzięłam się w garść i właśnie wróciłam z rehabilitacji.
A to żeby wpływ halnego był odczuwalny nad morzem to już jest skandal.
Dość, że sztormy czasem zalewają piwnice.

Wystosuję petycję do górali,coby nie kierowali halnego nad morze!🙂
alawpr

żabka napisał(a):

Dota napisał(a):

Zjadłam pół czekolady, wypiłam kawę i jakoś się pozbierałam. Wzięłam się w garść i właśnie wróciłam z rehabilitacji.
A to żeby wpływ halnego był odczuwalny nad morzem to już jest skandal.
Dość, że sztormy czasem zalewają piwnice.

Wystosuję petycję do górali,coby nie kierowali halnego nad morze!🙂
Do Wa-wy tez nie ,bo jakieś nerwy tu sie pałętają od tego wiatru ;-(
Do**ta

żabka napisał(a):

Wystosuję petycję do górali,coby nie kierowali halnego nad morze!🙂

O tak, bądź błogosławiona Żabko. Na wyskości Żuław halnemu mówimy STOP.

alawpr
No troche spokoju,rodzina wybyła na troche z domu wiec moge jakąś balangę odstawic 😉)
alawpr

Dota napisał(a):

Zjadłam pół czekolady, wypiłam kawę i jakoś się pozbierałam. Wzięłam się w garść i właśnie wróciłam z rehabilitacji.
A to żeby wpływ halnego był odczuwalny nad morzem to już jest skandal.
Dość, że sztormy czasem zalewają piwnice.

Chyba skocze do kuchni i poszperam,moze cos słodkiego tez znajdę na te nerwy. Ale dzis wstałam lewą nogą jak nic.
Do**ta
Jutro mam kolędę tzn. wizytę duszpasterską. Szybko co ?