Złamana kośc strzałkowa
Założył radziu26, 29 kwietnia 2008 · 25 777 wyświetleń · strona 10 z 30
basiulasta napisał(a):
z dnia na dzień jest coraz lepiej:) coraz bardziej ruszam nogą. ćwiczę praktycznie cały czas. z nudów. bo przecież nic innego nie mam do roboty. ale to chyba dobrze.
Potem zostanie już tylko bieganie i tańczenie!
basiulasta napisał(a):
z dnia na dzień jest coraz lepiej:) coraz bardziej ruszam nogą. ćwiczę praktycznie cały czas. z nudów. bo przecież nic innego nie mam do roboty. ale to chyba dobrze.
To super Basiulasta, jeszcze trochę to będziesz latać
Basiulasta, dobrze Cie rozumiem,
to sie tak czeka, a to na zdjęcie gipsu, potem na wyjęcie śrub, teraz czekam na zdjęcie szwów, jutro maja zdjąć
A potem będę czekać w kolejce na rehabilitacje i sanatorium..i tak czekam.....ale powoli do przodu idzie, już czuję że mam wiekszą ruchomośc stopy niz wtedy gdy była ze śrubami.
Uruchomienie stawu to jedna..a uda mam chude a łydka to flak..oj szczególnie mięsni łydki ciężko odbudować...trzeba będzie na siłownię chodzić.
Basiulasta, u mnie jak lekarza sie nie spytasz ,
wyspiarz napisał(a):
Basiulasta, dobrze Cie rozumiem,
to sie tak czeka, a to na zdjęcie gipsu, potem na wyjęcie śrub, teraz czekam na zdjęcie szwów, jutro maja zdjąć
,
Lilia dobrze zrozumiałaś.
Byłem dzis u lekarza, zdjeli mi szwy, lekarz kazał mi juz bez kul chodzić, no to chodzę kustykając bo w stawie mała ruchomość.
Dał mi skierowanie na zabiegi, 10 zabiegów z krioterapi, magnetoterapi oraz ćwicvzenia i coś tam jeszcze.
Chciałem aby dał mi rehabilitacje szpitalną, ale powiedział że nie ma takiej mozliwości, bo teraz rehabilitacje szpitalna daja osobom po urazie kręgosłupa, po udarach i wylewach.
Bedę musiał sie przejśc do rodzinnego lekarza aby dał mi skierowanie do sanatorium z NFZ.
Ortopeda powiedzi8ał że leczenie uważa juz zakończone, no jak kośc zrośnieta to dla niego już zakonczone leczenie, ale jeszcze będę musiał staw rozruszać i mięśnie łydki i uda wzmocnić. Wezne sie mocno za rehabilitację i za ćwiczenia.
wyspiarz napisał(a):
Bedę musiał sie przejśc do rodzinnego lekarza aby dał mi skierowanie do sanatorium z NFZ.
Ortopeda powiedzi8ał że leczenie uważa juz zakończone, no jak kośc zrośnieta to dla niego już zakonczone leczenie, ale jeszcze będę musiał staw rozruszać i mięśnie łydki i uda wzmocnić. Wezne sie mocno za rehabilitację i za ćwiczenia.
Już mam termin na zabiegi wyznaczony, najblizszy był 19 pażdziernik.
Przejdę sie do nas do ośrodka sportu koło stadionu tam maja też magnetronik, laser, to sobie wykupioę kilka zabiegów magnetronika.
Wczoraj sie złapałem, że przy stawaniu to w pierwszym momencie za kule łapałem, przyzwyczajenie.
wyspiarz napisał(a):
Już mam termin na zabiegi wyznaczony, najblizszy był 19 pażdziernik.
Przejdę sie do nas do ośrodka sportu koło stadionu tam maja też magnetronik, laser, to sobie wykupioę kilka zabiegów magnetronika.
Wczoraj sie złapałem, że przy stawaniu to w pierwszym momencie za kule łapałem, przyzwyczajenie.
W drugiej połowie filmu jest pokazanych kilka ćwiczeń na wzmocmienie kostek,
moze się komuś przyda.
wyspiarz napisał(a):
W drugiej połowie filmu jest pokazanych kilka ćwiczeń na wzmocmienie kostek,
moze się komuś przyda.
wyspiarz napisał(a):
Lilia dobrze zrozumiałaś.
Byłem dzis u lekarza, zdjeli mi szwy, lekarz kazał mi juz bez kul chodzić, no to chodzę kustykając bo w stawie mała ruchomość.
Dał mi skierowanie na zabiegi, 10 zabiegów z krioterapi, magnetoterapi oraz ćwicvzenia i coś tam jeszcze.
Chciałem aby dał mi rehabilitacje szpitalną, ale powiedział że nie ma takiej mozliwości, bo teraz rehabilitacje szpitalna daja osobom po urazie kręgosłupa, po udarach i wylewach.
Bedę musiał sie przejśc do rodzinnego lekarza aby dał mi skierowanie do sanatorium z NFZ.
Ortopeda powiedzi8ał że leczenie uważa juz zakończone, no jak kośc zrośnieta to dla niego już zakonczone leczenie, ale jeszcze będę musiał staw rozruszać i mięśnie łydki i uda wzmocnić. Wezne sie mocno za rehabilitację i za ćwiczenia.
Witam
Moj problem przedstawia sie nastepująco. 5 wrzesnia na 18 koloegi doznalem urazu.POjechalem w niedziele po poludniu ze spouchnieta kostka do szpitala i po rtg chirurg powiedzial mi ze jest to odprysk kosci pietowej i to sie bardzo rzadko zdarza i pierwszy raz to widzi ale to nic goroznego i wystarczy usztywnić noge na 2 tygodnie gipsem.Kazano mi sie zglosic do rotopedy po 3 dniach na kontrol czy sie dobrze zrasta.Na kontroli ortopeda powiedzal mi ze wszystko jest ok i ustalono date zdjecia gipsu na 21 wrzesnia.Na zdjeciu gipsu nie zrobiono mi zadnego rtg tylko po zdjeciu kazano porzadnie rozruszac noge rower basen itp ale zadnej rehabilitacji.minal juz ponad tydzien a ja jeszcze nie moge normalnie chodzic i caly czas moja kosta jest lekko zgrubiona i spuchnieta w tym samym miejscu w ktorym byla na poczatku.NIe moge wchodzic po schodach normlanie bo odczuwam bol w miejscu urazu. MIal ktos moze taka samą kontuzje i podobne efekty.Moze po porostu zabardzo przezywam i to czasu wymaga ale sie boje o stope czy wysztko jest ok i chialbym jak najszybciej wrocic do biegania z góry dziekuje za pomoc.Pozdrawiam
ehtalen napisał(a):
Witam
Moj problem przedstawia sie nastepująco. 5 wrzesnia na 18 koloegi doznalem urazu.POjechalem w niedziele po poludniu ze spouchnieta kostka do szpitala i po rtg chirurg powiedzial mi ze jest to odprysk kosci pietowej i to sie bardzo rzadko zdarza i pierwszy raz to widzi ale to nic goroznego i wystarczy usztywnić noge na 2 tygodnie gipsem.Kazano mi sie zglosic do rotopedy po 3 dniach na kontrol czy sie dobrze zrasta.Na kontroli ortopeda powiedzal mi ze wszystko jest ok i ustalono date zdjecia gipsu na 21 wrzesnia.Na zdjeciu gipsu nie zrobiono mi zadnego rtg tylko po zdjeciu kazano porzadnie rozruszac noge rower basen itp ale zadnej rehabilitacji.minal juz ponad tydzien a ja jeszcze nie moge normalnie chodzic i caly czas moja kosta jest lekko zgrubiona i spuchnieta w tym samym miejscu w ktorym byla na poczatku.NIe moge wchodzic po schodach normlanie bo odczuwam bol w miejscu urazu. MIal ktos moze taka samą kontuzje i podobne efekty.Moze po porostu zabardzo przezywam i to czasu wymaga ale sie boje o stope czy wysztko jest ok i chialbym jak najszybciej wrocic do biegania z góry dziekuje za pomoc.Pozdrawiam
Wyspiarzu...te ćwiczenia to bomba..już kilka wypróbowałam i faktycznie kostka aż piecze 🙂
Dzięki, kilka na pewno wciągnę do swojego reperturu....skakać na pewno nie będę 😉
Witam. Na meczu zlamano mi kostke. Udalem sie na pogotowie, skierowano mnie na zdjecie a nastepnie po wizycie u lekarza zalozono gips na 6 tygodni.Po 5dniach pojechalem na kontrole i przepisano mi jakies tabletki i zastrzyki przeciwzakrzepowe. Jakies 2h spedzilem w samochodzie i noge nie mialem w pozycji jak nakazal lekarz, po powrocie odczuwam pieczenie kostki pod gipsem.. Czy to cos powaznego? czy przejdzie po czasie
Z gory dzieki i pozdrawiam
Bryry napisał(a):
Witam. Na meczu zlamano mi kostke. Udalem sie na pogotowie, skierowano mnie na zdjecie a nastepnie po wizycie u lekarza zalozono gips na 6 tygodni.Po 5dniach pojechalem na kontrole i przepisano mi jakies tabletki i zastrzyki przeciwzakrzepowe. Jakies 2h spedzilem w samochodzie i noge nie mialem w pozycji jak nakazal lekarz, po powrocie odczuwam pieczenie kostki pod gipsem.. Czy to cos powaznego? czy przejdzie po czasie
Z gory dzieki i pozdrawiam
Bryry napisał(a):
Witam. Na meczu zlamano mi kostke. Udalem sie na pogotowie, skierowano mnie na zdjecie a nastepnie po wizycie u lekarza zalozono gips na 6 tygodni.Po 5dniach pojechalem na kontrole i przepisano mi jakies tabletki i zastrzyki przeciwzakrzepowe. Jakies 2h spedzilem w samochodzie i noge nie mialem w pozycji jak nakazal lekarz, po powrocie odczuwam pieczenie kostki pod gipsem.. Czy to cos powaznego? czy przejdzie po czasie
Z gory dzieki i pozdrawiam
Bryry napisał(a):
pare dni potrzymalem w gorze i juz nie uciska. Staram sie ciagle miec ja w gorze i pomaga. 🙂
Dziewczyny z forum jak czują dyskomfort w gipsie tj. pieczenie lub ciasnotę kładły na gips lód czy inne mrożonki z lodówki. Ja osobiście tego nie stosowałam bo na to nie wpadłam jak byłam w swoim pancerzyku.
Od środy mam rehabilitachę, zabiegi mam w Świnoujściu, a wieć dojeżdzam z 18 kilometrów,
Mam krioterapię, ćwiczenia, magnetronik oraz wirówkę, w sumie wszystkich zabiegów mam 40. Czuje że krioterapia mi pomaga.
Mówiłem rehabilitancce , że jak szybko idę lub zmeczona noga jest, to stopa bardzo na bok mi ucieka, powiedziałaże to pewnie dlatego że mięśnie słabsze w tej nodze są.
z ćwiczenmam takie urządzenie w kształcie krzyżaka , gdzie pośrodku jest profil na stopę, tam wkładam stopę i kręcę nią na wszystkie strony, no i na steperze ćwiczę i rowerkiem jeżdzę.
Będę szedł do lekarza aby mi wypisał wniosek na skierowanie do sanatorium.
Pytałem sie rehabilitantki czy staw będę miał całkiem ruchomy do wiosny. Odpowiedziała że na pewno.
wyspiarz napisał(a):
Od środy mam rehabilitachę, zabiegi mam w Świnoujściu, a wieć dojeżdzam z 18 kilometrów,
Mam krioterapię, ćwiczenia, magnetronik oraz wirówkę, w sumie wszystkich zabiegów mam 40. Czuje że krioterapia mi pomaga.
Mówiłem rehabilitancce , że jak szybko idę lub zmeczona noga jest, to stopa bardzo na bok mi ucieka, powiedziałaże to pewnie dlatego że mięśnie słabsze w tej nodze są.
z ćwiczenmam takie urządzenie w kształcie krzyżaka , gdzie pośrodku jest profil na stopę, tam wkładam stopę i kręcę nią na wszystkie strony, no i na steperze ćwiczę i rowerkiem jeżdzę.
Będę szedł do lekarza aby mi wypisał wniosek na skierowanie do sanatorium.
Pytałem sie rehabilitantki czy staw będę miał całkiem ruchomy do wiosny. Odpowiedziała że na pewno.