Złamana kośc strzałkowa

Założył radziu26, 29 kwietnia 2008 · 25 777 wyświetleń · strona 9 z 30

beny26
cześć wam co prawda w piątek grałem już w tenisa:) ale w kwietniu też miałem poważne złamanie trzymam za was kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
witch

beny26 napisał(a):

cześć wam co prawda w piątek grałem już w tenisa:) ale w kwietniu też miałem poważne złamanie trzymam za was kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Trzymaj ! Chociaż to mało prawdopodobne - bo jak będziesz wtedy grał w tenisa ? 🙂 Pozdrawiam 🙂

alawpr

beny26 napisał(a):

cześć wam co prawda w piątek grałem już w tenisa:) ale w kwietniu też miałem poważne złamanie trzymam za was kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

zieki dobry człowieku.

beny26
najleprze jest to że dalej siedze na l-4 zwolnienie i wizyte w szpitalu mam do 22 09;) zostało mi jeszcze pare zabiegłów krioterapi a potem wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że wracam do pracy!!! ciekawe ile razy zaśpie zanim sie przestawie do wstawania o 5 rano:(🙁🙁(
alawpr
Krioterapie masz punktową?
beny26
nie wiem czy to jest punktowa taki przyrządzik jak suszarka tylko zamiast ciepłego powietrza leci lodowate z igiełkami lodu wszystko trwa trzy minuty a na dojazd do tego punktu medycznego w jedną str trace 20:)
alawpr

beny26 napisał(a):

nie wiem czy to jest punktowa taki przyrządzik jak suszarka tylko zamiast ciepłego powietrza leci lodowate z igiełkami lodu wszystko trwa trzy minuty a na dojazd do tego punktu medycznego w jedną str trace 20:)

Tak to punktowa krioterapia.

LillaKorn

beny26 napisał(a):

najleprze jest to że dalej siedze na l-4 zwolnienie i wizyte w szpitalu mam do 22 09;) zostało mi jeszcze pare zabiegłów krioterapi a potem wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że wracam do pracy!!! ciekawe ile razy zaśpie zanim sie przestawie do wstawania o 5 rano:(🙁🙁(

Benny ja zaczęłam od 03 września poranne wstawanie do Arbeitu. Po tym paromiesięcznym lenistwie nie ma problemu.

beny26
jutro se zrobie próbe nastawiam kom na 5;)
witch

beny26 napisał(a):

jutro se zrobie próbe nastawiam kom na 5;)

I jak ? Pewnie po przebudzeniu wyłączyłeś budzik i nadal śpisz 🙂

Tomek

To ponownie ja, czytam posty, napiszę co u mnie:

Wczoraj byłem w szpitalu, usuneli mi wszystkie śruby , 6 sztuk i dwie blachy.

Mam zakaz stawiania nan nogę aż do zdjęcia szwów czyli dwa tygodnie. Na kolejna wizytę u lekarza mam wyznaczona na 24 września i wtedy zdejma mi szwy.

Mam nadzieję że przepisze mi rehabilitację. Myślałem że będę mógł stawać na nogę tak jak stawałem ze śrubami, niestety będę musiał poczekać jeszcze dwa tygodnie.

Dobrze że mi wszystkie śruby wyjeli.

A te dwa tygodnie szybko zlecą.

alawpr
Gratulacje,wyjęcie całej biżuterii to wielki krok do normalności!!
LillaKorn
No no Wyspiarzu staniesz na swoją nóżkę szybciej niż się spodziewasz!
witch

wyspiarz napisał(a):

To ponownie ja, czytam posty, napiszę co u mnie:
Wczoraj byłem w szpitalu, usuneli mi wszystkie śruby , 6 sztuk i dwie blachy.
Mam zakaz stawiania nan nogę aż do zdjęcia szwów czyli dwa tygodnie. Na kolejna wizytę u lekarza mam wyznaczona na 24 września i wtedy zdejma mi szwy.
Mam nadzieję że przepisze mi rehabilitację. Myślałem że będę mógł stawać na nogę tak jak stawałem ze śrubami, niestety będę musiał poczekać jeszcze dwa tygodnie.
Dobrze że mi wszystkie śruby wyjeli.
A te dwa tygodnie szybko zlecą.

Jakże ja Ci zazdroszczę, aż mi wstyd 🙁
basiulasta
oj witch nie wstydź się 🙂 Twoja kolej też nadejdzie 🙂 nie ma co się łamać. ja miałam kryzys kilka dni temu kiedy odważyłam się pojechać ze znajomymi na mazury na kilka dni. wszyscy biegali , pływali a ja siedziałam i nic. trochę to smutne. ale muszę przyznać ,że wszyscy dzielnie się mną opiekowali. teraz już odliczam dni do zdjęcia gipsu i mam nadzieję ,że w ciągu kilku dni dojdę do siebie 🙂 mam chyba dość proste złamanie, bo lewa kostka ( kość piszczelowa ). oby było wszystko dobrze. i Wam również życzę powrotu do zdrowia !!!
LillaKorn
Basiulasta! Nie ma to jak utracone okazje! Mi się też trafiła takowa. 30.05 byłam na weselu kuzynki w Warszawce. Była to tzw. impreza stulecia. Niemożliwie wypasione wesele ę ą na ponad 200 osob z jedną osobą w gipsie. Moja obecność to była totalna abstrakcja. Oczywiście było by mi bardziej przykro gdybym musiała zostać w domu. Patrzenie na innych podczas zabawy gdy czlowiek jest w gipsie - bezcenne........
basiulasta
a mam do Was takie jedno pytanie 🙂 jeśli noszę gips już piąty tydzień. zdejmują mi w piątek:) nareszcie!! to jak będzie z chodzeniem?
alawpr
Basiulasta , nie pamietam co miałas złamane i czy miałas operacje.Bo to od tego zalezy jak będzie wyglądało twoje dochodzenie do chodzenia.
Tomek
Basiulasta, pisałaś, że masz proste złamanie, na początku pewnie o kulach pewnie bedziesz chodzić. Jeśli nie masz śrub które blokuja staw to chyba noga dośc szybko dojdzie do siebie
alawpr
Basiulasta bardzo krótko miałas gips więc szybciutko wrócisz do sprawności.
basiulasta
super:) poprawiliście mi humor 🙂 miałam gips 5 tygodni. złamanie kostki bocznej. kość strzałkowa. bez przemieszczeń. leczenie tlko gipsem. jakiś stabilizator mam podobno kupić.
LillaKorn

basiulasta napisał(a):

a mam do Was takie jedno pytanie 🙂 jeśli noszę gips już piąty tydzień. zdejmują mi w piątek:) nareszcie!! to jak będzie z chodzeniem?

Trochę Ci skokowy zesztywnieje i będziesz musiała go rozruszać!

alawpr
Stabilizator kup bo ci bardzo pomoże.
basiulasta
gips zdjęty w dniu wczorajszym. noga sucha przeokropnie. kostka opuchnięta i wygląda tak sobie. biorę leki, które zmniejszają opuchliznę. a co do stabilizatora to mam zakaz. lekarz powiedział ,że nie mogę bo wtedy nigdy mięśnie nie zaczną mi pracować. ćwiczę 5 minut co godzinę. i muszę przyznać ,że już widzę postępy. wczoraj byłam załamana. ale dzisiaj jest znacznie lepiej:) nie wiem kiedy zacznę chodzić. nadal chodzę o kulach. i coś mi się wydaje, że nie prędko będę mogła chodzić sama:/ za 2 tygodnie kontrola.
basiulasta
a Ty Lilla? po jakim czasie od zdjęcia gipsu zaczęłaś chodzić? przynajmniej opierać się na nodze?
LillaKorn

basiulasta napisał(a):

gips zdjęty w dniu wczorajszym. noga sucha przeokropnie. kostka opuchnięta i wygląda tak sobie. biorę leki, które zmniejszają opuchliznę. a co do stabilizatora to mam zakaz. lekarz powiedział ,że nie mogę bo wtedy nigdy mięśnie nie zaczną mi pracować. ćwiczę 5 minut co godzinę. i muszę przyznać ,że już widzę postępy. wczoraj byłam załamana. ale dzisiaj jest znacznie lepiej:) nie wiem kiedy zacznę chodzić. nadal chodzę o kulach. i coś mi się wydaje, że nie prędko będę mogła chodzić sama:/ za 2 tygodnie kontrola.

Basiulasta dostałaś jeszcze jakieś zabiegi np. wirówka, laser? Mi oprócz ćwiczeń bardzo pomogły oddzyskać nodze mniejszy rozmiar i kolorystykę. Teraz noga w stawie skokowym jest jeszcze trochę spuchnięta, lecz jest nieporównywalna do okresu tuż po zdjęciu gipsu!

alawpr
Basiulasta gratuluję bardzo.Miałas krótko gips więc naprawdę szybko dojdziesz do formy.Pamiętaj tylko cwicz bo to teraz podstawa.Sama widzisz że są juz efekty.
LillaKorn

basiulasta napisał(a):

a Ty Lilla? po jakim czasie od zdjęcia gipsu zaczęłaś chodzić? przynajmniej opierać się na nodze?

Lekarz kazał mi chodzić od razu ( w domu z jedną kulą na zewnątrz z dwoma). Nie bardzo było to możliwe. W gabinecie lekarski zrobiłam karykaturalny kroczek. Po konsultacji lekarza z rehabilitantem postanowili abym obciążała nogę ciężarem ok. 3kg przez tydzień a potem połową wagi ciała czyli ok. 30 kg. Oczywiście rehabilitant nauczył mnie w jaki sposób osiągnąć te 3kg a potem 30kg. Chodzenie z jedną kulą po domu zaczęłam po miesiącu czasu. Dopiero od polowy sierpnia chodzę z jedną kulą na dworze. Do tego czasu cały czas chodziłam z dwoma. Mam nadzieję, że przyjdzie taki dzień kiedy pożegnam swojego pomocnika w chodzeniu.

alawpr
Lilla na sto procent za chwilkę wywalisz precz swoją koleżankę u boku.Tylko jeszcze troszeczkę.Tyle już przeszłaś ,ze za chwilke tak będzie.
LillaKorn

alawpr napisał(a):

Lilla na sto procent za chwilkę wywalisz precz swoją koleżankę u boku.Tylko jeszcze troszeczkę.Tyle już przeszłaś ,ze za chwilke tak będzie.

Nie będę się do niej przywiązywać bo jeszcze do mnie wróci!